Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa
     
Necropolis: Brutal Edition
Valkiria - Polub nas na Fejsie
     (0|0)
  
Necropolis: Brutal Edition - recenzja gry
21-02-2017, 14:24 | 2488 x przeczytano | ARTUT
Ta gra to totalny, bezgraniczny i nieprzebrany skarbiec FE-NO-ME-NAL-NEJ zabawy, który otwiera się tak naprawdę dopiero w grze wieloosobowej.

Jak na każdego szanującego się fana fantastyki, jeszcze w czasach liceum ostro nerdziłem. Namiętnie wydawałem pieniądze na podręczniki do gier fabularnych, figurki, kostki i papierowe magazyny "Magia i Miecz", "Złoty Smok" czy "Portal". Wraz z koleżankami i kolegami z Galicyjskiej Gildii Fanów Fantastyki minimum raz w tygodniu pod czujnym okiem Mistrza Gry przemierzaliśmy mroczne labirynty, prastare lasy czy przerażające zaświaty. Gry fabularne były naszym ulubionym hobby.

Teraz jestem już dużym nerdem, ale nie mam aż tyle czasu by spotykać się ze znajomymi na eRPeGowe sesje. Dlatego musi mi wystarczyć granie na konsoli w "Diablo III" na cztery pady, czy czyszczenie mapy z misji dodatkowych w "Wiedźmin 3: Dziki Gon".

Kiedy w moje ręce trafiła przedpremierowo gra "Necropolis: Brutal Edition" to nie pałałem nad nią przesadnym entuzjazmem. Pomyślałem, że to po prostu kolejna gierka z puli standardowych zabijaczy czasu. Obejrzałem w YouTube kilka materiałów poświęconych tej produkcji. No fajnie to wygląda, ale szczęki mi nie urwało. Popełniłem standardowy błąd typowego gracza. Nie spróbowałem a już ją oceniałem.

W "Necropolis: Brutal Edition" gracz wciela się w rolę Strażnika lub Wojownika. Możliwa jest oczywiście także zmiana płci postaci. Bohaterowie różnią się od siebie w zasadzie tylko szybkością i wytrzymałością oraz kolorami strojów.

Rozgrywka jest absolutnie klasyczna. Eksplorujemy sobie tajemnicze korytarze i sale, jeździmy magicznymi windami i klepiemy całe stada przeróżnych potworów. Do tego znajdujemy różne rodzaje ekwipunku, które ułatwiają nam przeżycie. Zabawa jednak łatwa nie jest i dość często nasze truchło ląduje na trotuarze. Całość utrzymana jest w specyficznej, acz miłej dla oka grafice podlanej sporą dawką humoru. Jest fajnie, miło się przy grze spędza czas, lecz nie jest to na pewno rozrywka, którą będziemy pamiętać do końca życia. Ale...

"Necropolis: Brutal Edition" to totalny, bezgraniczny i nieprzebrany skarbiec FE-NO-ME-NAL-NEJ zabawy, który otwiera się tak naprawdę dopiero w grze wieloosobowej. Naszą drużynę możemy skompletować z maksymalnie czterech osób i właśnie taką kompanią sugeruję grać. Gorąco zachęcam też do tego, by każdy z uczestników zabawy miał swój mikrofon a wszyscy byli połączeni ze sobą przez komunikator głosowy. Taka konfiguracja pozwoli nam czerpać z produkcji to co najlepsze i przenieść nas do krainy Nerdozy.

Do stu beczek źle wyważonych kostek k6! Ile przy tej gierce jest śmiechu i kasztaniena!!! Wielokrotnie w trakcie rozgrywki niewiele brakowało żebym się posikał ryjąc, płacząc i dusząc się zalewany falami absurdalnego humoru. Jak osiągnąć wyżyny rozrywki? To proste! Wystarczy eRPeGować!!! Jeden z graczy oprócz prowadzenia swojej postaci, dodatkowo wciela się w rolę Mistrza Gry czyli narratora, a pozostali wypowiadają się w pierwszej osobie jako bohaterowie, oraz opisują swoje emocje. Oczywiście mile widziane jest odpowiednie modulowanie głosu i robienie sobie totalnych jaj. Każdy kto kiedyś grał w papierowe gry RPG będzie wiedział o co chodzi. Ci, którzy tego nigdy nie robili, niech spróbują swoich sił przy "Necropolis: Brutal Edition". Gwarantuję niezapomniane wrażenia! Oczywiście przynajmniej dwie osoby muszą być śmieszkami na przyzwoitym poziomie. Jeśli przyjaźnicie się tylko z bibliotekarzami albo pracownikami zakładów pogrzebowych i nie znacie żadnych błaznów, to pewnie boków zrywać nie będziecie. Ale kto wie?...

W chwili gdy piszę te słowa renderują się pierwsze odcinki filmów z moich rozgrywek ze znajomymi, które wkrótce wylądują w YouTube. Linki zapewne niebawem znajdziecie w komentarzach pod tą recenzją. Gorąco zachęcam do obejrzenia, bo śmiechu było przy rozgrywce aż po sufit.

Podsumowując, gra "Necropolis: Brutal Edition" w trybie jednoosobowym to po prostu fajny zabijacz czasu, przy którym można dobrze się bawić. W całości jednak odkrywa wszystkie swoje zalety w trybie gry wieloosobowej. Jedyne do czego tak naprawdę można się przyczepić to fakt braku trybu Mistrza Gry, który dodałby tej produkcji absolutnej wyjątkowości na rynku. Ale mam nadzieję, że twórcy pomyślą o tym w kolejnym wydaniu. Osobiście polecam "Necropolis" wszystkim, którzy po prostu chcą się przed ekranem dobrze bawić. Premiera pudełkowej wersji od Techlandu już 28 lutego 2017 roku.

 

Artur "ARTUT" Machlowski

Zamów grę w:


Informacje dodatkowe:
 
Dystrybutor  
Kategoria  
 Zręcznościowe
Platforma  
Możliwość zakupu  
Cena  
~54,90 zł
 

Ocena:
 
Ogólna
90%
 
Ocena końcowa: 90%
 

Wady i zalety:  
 
Spora dawka humoru,
Przyjemna dla oka grafika,
Beczka śmiechu w trybie multi,

 
 
Brak trybu Mistrza Gry,
Spore wyzwanie w trybie jednoosobowym,

 

Wymagania:
 
Niezbędne do gry:


-

Testowaliśmy używając:


Laptop MSI WS60 6QJ



Powiązane linki:
 
Wydawnictwo Techland

 
 
Komentarze:


 
23-02-2017, 17:12 | Niedźwiedź | Komentarzy w sumie: 3
Gra wygląda mega ciekawie, zapewne długie sesje ze znajomymi gwarantowane. ;)


 
23-02-2017, 00:11 | Filipas | Komentarzy w sumie: 75
Muszę w to zagrać :P


 
21-02-2017, 23:44 | Szymański | Komentarzy w sumie: 24
Z dobrą ekipą genialna gra :D


 
21-02-2017, 19:24 | Jobisz | Komentarzy w sumie: 18
No nie powiem. Genialna gra! :D



Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.
   

Witamy w terminalu Militarnej Sieci Valkiria. Wszystkim rekrutom przypominamy o obowiązku rejestracji swych danych w celu podjęcia służby w siłach zbrojnych MSV.

Życzymy owocnej służby!!

* * *
Zaciągnij się do jednostki lub zostań jej dowódcą!

* * *

Szukasz kontaktu z V-Sztabem? Napisz do nas: kontakt[at]valkiria.net

* * *

Wrogą propagandę należy zwalczać! Do tego najlepiej nadaje się rakieta naprowadzana VX456.

* * *


Gdy zostaniesz ranny na polu bitwy, pamiętaj by wzywać Podsystem Medyczny tylko w przypadku bezpośredniego zagrożenia wszystkich funkcji życiowych. Nieuzasadnione wezwania będą karane!

* * *

W przypadku utraty łączności z Terminalem Głównym nie zapominaj o Podręcznym Zestawie Samobójczym!

* * *












Mass Effect: Andromeda
Czym jest Street Workout
Ostatnio oglądałem film...
Wszystko do ogrodów
W co ostatnio graliście lub...
Najbardziej odjechane anime
Różne różności
Wiedźmin MMORPG
Przywita się..
W co teraz gracie?


Profil użytkownika
Pseudonim

Hasło

Zapisz login

Przypomnij hasło!
Rejestracja

Na służbie:
Żołnierze: 0

Cywile: 26

Statystyki wizyt:
Wizyty: 2874222
Dziś gości: 19
Ten miesiąc: 5702
Rekord gości: 2237
Gości wczoraj: 226




Tako milczy Zaratustra - plansze


Saga o Atlasie i Axisie #3 - plansze


Ralph Azham #8: Nie pochwycisz płynącej rzeki - plansze


Ostatki - plansze


Layers of Fear - screeny


Najnowsze pliki

Interior #1
Interior jest biuletynem z fanowskimi materiałami do gry fabularnej...
Ja, Diablica - fragment
Ymar - fragment
Nowa Fantastyka 08/2010 - zapowiedź
Powrót do Katedry Szkarłatnych Witraży - raport z sesji Klanarchii

$$5#3... transmisja przerwana...

Copyright © 1998-2017 Valkiria Network | Development by Damian Szymański Entertainment
kontakt z redakcją | formularz kontaktowy | nota prawna | bannery i logo | pomoc