Valkiria Network

Terminal Główny Militarnej Sieci Valkiria to miejsce gdzie znajdziesz najnowsze informacje ze świata ogólnie rozumianej rozrywki, fantastyki i gier wideo. Poznaj nową... Lepszą Rzeczywistość! Chcesz wiedzieć więcej?

Slaider 01

Federacja V-Sieci

Valkiria Network skupia wiele stron tematycznych o różnorodnej tematyce, w tym: grach wideo, technologii, historii, literaturze i fantastyce. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 02

Dołącz do V-Sieci

Zarejestruj się w Valkiria Network! Przeglądaj i komentuj publikacje, dołącz do V-Game, zostań współpracownikiem lub redaktorem MSV. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 03

Zagraj w V-Game

Każdy użytkownik MSV w swoim profilu znajdzie zaimplementowaną grę przeglądarkową w klimacie V-Sieci. Załóż mundur i ruszaj na misję. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 04

Holy Potatoes!

Nasze bohaterki to ziemniaki, a cała galaktyka to jeden wielki warzywny targ. Dobry humor, kosmos, walka, dobra fabuła, to właśnie Holy Potatoes! We're in Space?!

Slider 05

Torment: Tides of Numenera

Mógłbym pisać długo o Torment, szczegółowo opisując jego fenomenalnie rozbudowany świat, przyrodę, postaci, czy fabułę, ale po co, skoro Wy sami możecie tego doświadczyć.

Slider 06

Legendarne Auta PRL

Zobacz zapowiedź nowej serii kolekcjonerskiej "Auta PRL" z klocków COBI. Wyjątkowe modele w skali 1:35 to idealny prezent dla każdego fana motoryzacji!

Slider 07

Necropolis: Brutal Edition

Ta gra to totalny, bezgraniczny i nieprzebrany skarbiec FE-NO-ME-NAL-NEJ zabawy, który otwiera się tak naprawdę dopiero w grze wieloosobowej.

Slider 08
911: Operator numeru alarmowego - recenzja gry
19-02-2017, 16:36 | 1111 x przeczytano | ARTUT
Autorom i wydawcy należą się ogromne brawa. Oby więcej takich produkcji na naszym rynku. Gra w zasadzie jest bez wad. Liczę na to, że osiągnie na tyle duży sukces, że niedługo pojawi się jej nowa, jeszcze bardziej rozbudowana edycja.

Lubię wszelkiego rodzaju symulatory. Przyznam, co może wydawać się śmieszne, że masę frajdy sprawiło mi sadzenie kukurydzy czy oranie ziemi w "Farming Simulator". Jazda ciężarówką w "Euro Truck Simulator" czy budowa potężnej metropolii w "Cities Skylines" skutecznie przyklejały mnie na długie godziny do monitora. Na rynku pojawiają się kolejne, czasem bardzo szalone produkcje takie jak choćby "Symulator Kozy" czy "Symulator zamiatarki ulic". O dziwo także te gry mają swoje grono odbiorców. Skoro jest popyt to jest i podaż.

Dlatego specjalnie nie czułem się zaskoczony gdy usłyszałem pierwszy raz o "911" czyli symulatorze operatora linii alarmowej. Po obejrzeniu pierwszych zapowiedzi, byłem mocno zaintrygowany. W trakcie targów Poznań Game Arena 2016 przy stoisku PlayWay miałem okazję przez kilka minut pierwszy raz zagrać w wersję beta. Autentycznie mnie urzekła.

Pierwszym, naprawdę niesamowitym rozwiązaniem jest to, że operować można na prawdziwych mapach dowolnych miast. Wystarczy wpisać nazwę miejscowości w wyszukiwarkę, by aplikacja pobrała z internetu siatkę i nazwy ulic. Naprawdę jest przy tym kupa zabawy, gdy działasz np. w mieście, w którym naprawdę mieszkasz. Dodatkowo taka rozgrywka zawsze zostawia jakiś ślad w głowie i pozwala zapamiętać topografię.

Korzystając z budżetu, który pozyskujemy po każdej zakończonej turze (zdobywając punkty reputacji), możemy rozwijać wachlarz służb, którymi kierujemy. Mamy do dyspozycji: policję, pogotowie i straż pożarną. Każda z nich ma swoje specjalistyczne pojazdy. Smerfy posiadają: motocykle, które są szybkie, ale nie mogą przewozić podejrzanych, samochody osobowe oraz furgonetki, w których mieści się aż czterech mundurowych i zatrzymanych. Łapiduchy latają szybkim. ale mało pojemnym helikopterem, zwykłymi karetkami oraz większymi pojazdami. Strażacy również oprócz zwykłych wozów strażackich posiadają specjalne środki transportu.

Zarządzamy również kadrą, która oprócz różnych poziomów cech i doświadczenia może być wspomagana różnorodnym sprzętem takim jak np. karabiny maszynowe i kamizelki kuloodporne dla jednostek siłowych, dodatkowe apteczki czy zestawy narzędzi.

To oczywiście nie wszystkie możliwości modyfikacji naszego zaplecza, ale przyznam, że nie chcę psuć zabawy graczom w odkrywaniu powiązań i różnorodnych zastosowań oraz konfiguracji.

Kiedy już zakończymy fazę przygotowań, rozpoczyna się pierwsza tura obsługi telefonu alarmowego. Na początek rozdzielamy jednostki na mapie miasta według naszego uznania i rozpoczynamy służbę.

Teraz nadciąga prawdziwa walka z czasem. Bez przerwy jesteśmy bombardowani bezpośrednimi zgłoszeniami na mapie miasta, dotyczącymi różnych wypadków. Jest ich naprawdę wiele i to my musimy zdecydować, które z nich są priorytetowe i jakiej interwencji wymagają. Poród, atak serca, zwichnięcie kostki, pożar, napad na bank, zamach terrorystyczny, wypadek samochodowy, bójka, głośna impreza… to tylko niektóre z wydarzeń, które mogą się przytrafić. Dodatkowo wiele z nich, po chwili zmienia swój priorytet i zapotrzebowanie na służby. Początkowo zwykła awantura domowa do której posłaliśmy dwóch policjantów na motocyklach, zamienia się w ostrą strzelaninę z kilkoma poszkodowanymi. Musimy wtedy dodatkowo wysłać tam karetkę z odpowiednią liczbą miejsc dla poszkodowanych, oraz policyjny radiowóz, który przewiezie zatrzymanych na komisariat.

Ale to oczywiście nie wszystko. Najważniejszym punktem gry są zgłoszenia telefoniczne, w których jako operator musimy zadawać różne pytania dzwoniącym (wybierając jedną z kilku opcji) by uzyskać jak najwięcej precyzyjnych informacji. Te zgłoszenia są bardzo różne. Dotyczą zarówno kolizji aut jak i głupich żartów czy przypadkowych połączeń z kieszeni, gdzie w słuchawce słyszymy kroki spacerujących. Często na pierwszy rzut ucha połączenie alarmowe może się wydawać głupim żartem, ale dzięki wyborze odpowiednich odpowiedzi okazuje się np. że osoba po drugiej stronie słuchawki, która zamawia pizzę jest tak naprawdę przetrzymywana przez porywacza i w ten sposób chce wezwać pomoc.

Może się to wydawać śmieszne, ale ta gra naprawdę niesamowicie wciąga, wymaga od nas skupienia, prognozowania, opracowania szybkich strategii i analitycznego myślenia. Autentycznie można się dzięki niej poczuć jak operator numeru alarmowego a jednocześnie świetnie bawić i czegoś mądrego nauczyć.

No właśnie, skoro o edukacji mowa. Ta gra powinna być używana w szkołach na przedmiotach związanych z wiedzą o społeczeństwie i bezpieczeństwie. Ma w sobie ogromny ładunek konkretnej wiedzy, który zostaje w głowie. Pomijając możliwość postawienia się po drugiej stronie telefonu alarmowego (wszak zdecydowana większość z nas jest w rzeczywistości tylko jego użytkownikiem), czy nauki topografii miast oraz sposobu precyzyjnego zgłaszania informacji o zagrożeniach zgodnej z zasadą 4W (gdzie, co, kto, kiedy), to w czasie wczytywania się kolejnych etapów, program zasypuje nas bardzo cennymi wskazówkami jak należy się zachować w trakcie różnych wypadków i niebezpiecznych zdarzeń. Autorom należą się za to wielkie brawa.

Warto też wspomnieć o bardzo miłej dla oka grafice oraz efektach dźwiękowych, które podnoszą realizm zabawy. Autorzy zalecają w komunikacie przy uruchomieniu gry, aby użytkownik założył słuchawki, które jeszcze bardziej pomogą wczuć się w swoją rolę. Sam do tego gorąco zachęcam.

Moich zachwytów nad "911" nie jest w stanie zmącić absolutnie nic. Ta gra jest autentycznie świetna, mądra i jest modelowym przykładem dla mediów i całego społeczeństwa, że gry komputerowe to nie tylko pusta rozrywka. Uważam, że odpowiednie organy odpowiedzialne za edukację i zarządzanie bezpieczeństwem w naszym kraju, powinny się jej uważnie przyjrzeć i pomóc ją promować.  

Autorom i wydawcy należą się ogromne brawa. Oby więcej takich produkcji na naszym rynku. Gra w zasadzie jest bez wad. Liczę na to, że osiągnie na tyle duży sukces, że niedługo pojawi się jej nowa, jeszcze bardziej rozbudowana edycja. Może pojawi się w niej tryb gry wieloosobowej, w którym np. przeciwnik będzie mógł korzystać z puli zdarzeń losowych czy nawet wcielać się w osobę wzywającą pomocy przez telefon. A może zaimplementowany zostanie np. system przypominający "karaoke", w którym aplikacja będzie analizowała naszą wyraźną dykcję i poziom spokojnej intonacji poleceń?

Na koniec jeszcze jedno. Niektórych czytelników może dziwić, aż tak wysoka ocena tej produkcji. Mogą ją porównywać do ocen gier, które dysponowały ogromnymi budżetami. To błąd. "911: Operator numeru alarmowego" jest produkcją typu "indie" czyli przygotowana przez małe studio za skromne pieniądze. Jednakże w kategorii indyków, ten produkt zasługuje na miano Króla Indorów. Najlepszym tego świadectwem jest główna nagroda przyznana tej grze na konferencji Digital Dragons.

 

Artur "ARTUT" Machlowski


Informacje dodatkowe:
 
Wydawca  
Dystrybutor  
Kategoria  
 Symulacja
Platforma  
Możliwość zakupu  
Cena  
49,99 zł
 

Ocena:
 
Ogólna
100%
 
Ocena końcowa: 100%
 

Wady i zalety:  
 
Niesamowicie wciąga,
Znakomity klimat,
Prawdziwe mapy realnych miast,
Ogromny ładunek edukacyjny,

 
 
Brak,

 

Wymagania:
 
Niezbędne do gry:


-

Testowaliśmy używając:


Laptop MSI WS60 6QJ



Powiązane wieści:
911: Operator numeru alarmowego - recenzja...

 


 
19-02-2017, 21:10 | Szymański | Komentarzy w sumie: 26
Zapewniliście mi właśnie zajęcie na cały weekend ; ))))))


 
19-02-2017, 19:28 | Jobisz | Komentarzy w sumie: 26
Sztooos już wiem w co będę grał dzisiejszego wieczoru <3


Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.