Valkiria Network

Terminal Główny Militarnej Sieci Valkiria to miejsce gdzie znajdziesz najnowsze informacje ze świata ogólnie rozumianej rozrywki, fantastyki i gier wideo. Poznaj nową... Lepszą Rzeczywistość! Chcesz wiedzieć więcej?

Slaider 01

Federacja V-Sieci

Valkiria Network skupia wiele stron tematycznych o różnorodnej tematyce, w tym: grach wideo, technologii, historii, literaturze i fantastyce. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 02

Dołącz do V-Sieci

Zarejestruj się w Valkiria Network! Przeglądaj i komentuj publikacje, dołącz do V-Game, zostań współpracownikiem lub redaktorem MSV. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 03

Zagraj w V-Game

Każdy użytkownik MSV w swoim profilu znajdzie zaimplementowaną grę przeglądarkową w klimacie V-Sieci. Załóż mundur i ruszaj na misję. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 04

Holy Potatoes!

Nasze bohaterki to ziemniaki, a cała galaktyka to jeden wielki warzywny targ. Dobry humor, kosmos, walka, dobra fabuła, to właśnie Holy Potatoes! We're in Space?!

Slider 05

Torment: Tides of Numenera

Mógłbym pisać długo o Torment, szczegółowo opisując jego fenomenalnie rozbudowany świat, przyrodę, postaci, czy fabułę, ale po co, skoro Wy sami możecie tego doświadczyć.

Slider 06

Legendarne Auta PRL

Zobacz zapowiedź nowej serii kolekcjonerskiej "Auta PRL" z klocków COBI. Wyjątkowe modele w skali 1:35 to idealny prezent dla każdego fana motoryzacji!

Slider 07

Necropolis: Brutal Edition

Ta gra to totalny, bezgraniczny i nieprzebrany skarbiec FE-NO-ME-NAL-NEJ zabawy, który otwiera się tak naprawdę dopiero w grze wieloosobowej.

Slider 08
Mag Niezależny. Część I - recenzja
29-05-2012, 07:57 | 1643 x przeczytano | AnonimowyGrzybiarz
Niezależny mag - justycjariusz, Fllosia Naren. Tytułowa bohaterka powieści Kiry Izmajłowy. Treść kolejnych rozdziałów powieści stanowią śledztwa, jakie rzeczony mag wykonuje na polecenie jaśnie panującego króla lub prywatnych zleceniodawców. Rzecz jasna, w sprawy kryminalne zamieszani są najczęściej inni magowie lub istoty nadprzyrodzone. Kryminał w połączeniu z klasyczną tolkienowską fantasy? To mogło się udać!

Szkoda, że jednak nie wyszło. Najbardziej brakuje w powieści Kiry Izmajłowy czegoś, co przyciągnęłoby uwagę czytelnika na dłużej. Od kart książki wieje nudą. Przygody, jakie przeżywa główna bohaterka nie są ani fascynujące, ani intrygujące. Poszczególne rozdziały na dobrą sprawę mogłyby stanowić odrębne opowiadania, tylko gdzieś na bardzo dalekim planie, przewija się wątek jako-tako spajający fabułę. Większość sukcesów przychodzi bohaterom zbyt łatwo, lub dzięki szczęściu. Również sami bohaterowie nie są szczególni. Po zamknięciu książki właściwie o nich zapominamy, gdyż żaden z nich nie był wart zapamiętania. Czytając o ich heroicznych wyczynach i niebezpieczeństwach, jakie im grożą, niczego nie czujemy – ani podziwu, ani dreszczu emocji. Nawet tytułowa bohaterka jest papierowa i nie wzbudza zbytniej sympatii – nie pomogło nawet zastosowanie narracji w pierwszej osobie, który to zabieg najczęściej wzmacnia więź między bohaterem a czytelnikiem. Fllosia jest lepsza i mądrzejsza od innych. Szkoda, że nie widać w fabule potwierdzenia tych rewelacji. Dodatkowo ma nieprzeciętne umiejętności – nawet jak na swoją rangę w magicznym świecie. Świecie, który jest ledwo nakreślony, którego magiczne zasady nie są jasno sprecyzowane. Szkoda również, że co ciekawsze fakty są nam serwowane w formie suchych przypisów. Czytając książkę mamy wrażenie, że trafiamy do świata pełnego magii, który jednak wcale nie jest ciekawy. Są smoki, są magowie, stare zamki i rycerze – cóż z tego, jeśli całość jest bardzo toporna, bez potrzebnego i oczekiwanego pazura. Powieści nie czyta się z przyjemnością, bo styl, którym posługuje się autorka, jest niezbyt przystępny dla czytelnika. Zdania są proste i krótkie – być może miało to dodać powieści dynamiki, jednak w efekcie sprawia wrażenie pisanego na szybko i bez odpowiedniego zaplecza językowego, niczym szkolne wypracowanie. Mówiąc krótko: Maga Niezależnego ciężko się czyta, a mnie sama lektura męczyła, co nie zdarza się często, gdy mam do czynienia z fantastyką. Również humor, który normalnie rozładowałby napięcie i stanowił jasno świecący punkt powieści fantasy, jest wymuszony. Pojawia się w nieodpowiednich miejscach i wywołuje raczej uśmiech politowania, niż rozbawienia.

Książka rozkręca się około trzechsetnej strony, czyli gdzieś na sto przed końcem. Fllosia Naren trafia do magicznego lasu pełnego mrocznych tajemnic. Lasu, żyjącego własnym życiem, z którego nikt nie wraca. Lasu, który zamieszkują tajemniczy mieszkańcy, mówiąc delikatnie, niezbyt mili dla obcych. Jednak i tutaj spotkało mnie rozczarowanie – coś, co mogło rozwinąć się naprawdę spektakularnie, zostaje pospiesznie zakończone. Śledztwo po prostu się urywa, a najciekawsze wydarzenia (furia pradawnego demona, uwolnionego podczas krwawego rytuału) zostają przez bohaterkę przegapione, która po ciosie w głowę traci przytomność.

Mag Niezależny został podzielony na dwa tomy. Na półce wciąż czeka drugi. Szczerze mówiąc, po tym, co pisarka zaserwowała nam w części pierwszej, nie mam najmniejszej ochoty sięgać po kontynuację. Gdyby chociaż zakończyła całość z klasą, która była sugerowana przez poziom końcowych rozdziałów, to może miałbym jakąś nadzieję. A tak? Moje obawy są najgorsze. Oby się nie spełniły.

Autor: Jan „AnonimowyGrzybiarz” Sławiński
Redakcja: paulina wasik

Dziękujemy wydawnictwu Fabryka Słów za udostępnienie egzemplarza do recenzji.


Tytuł: Mag Niezależny. Część I
Autor: Kira Izmajłowa
Tłumaczenie: Ewa Białołęcka
Wydawca: Fabryka Słów
Data wydania: 15 kwietnia 2011 r.
Cena: 39,90 zł


Ocena:
 
Ogólna
45%
 
Ocena końcowa: 45%
 

 
Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.