Valkiria Network

Terminal Główny Militarnej Sieci Valkiria to miejsce gdzie znajdziesz najnowsze informacje ze świata ogólnie rozumianej rozrywki, fantastyki i gier wideo. Poznaj nową... Lepszą Rzeczywistość! Chcesz wiedzieć więcej?

Slaider 01

Federacja V-Sieci

Valkiria Network skupia wiele stron tematycznych o różnorodnej tematyce, w tym: grach wideo, technologii, historii, literaturze i fantastyce. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 02

Dołącz do V-Sieci

Zarejestruj się w Valkiria Network! Przeglądaj i komentuj publikacje, dołącz do V-Game, zostań współpracownikiem lub redaktorem MSV. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 03

Zagraj w V-Game

Każdy użytkownik MSV w swoim profilu znajdzie zaimplementowaną grę przeglądarkową w klimacie V-Sieci. Załóż mundur i ruszaj na misję. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 04

Holy Potatoes!

Nasze bohaterki to ziemniaki, a cała galaktyka to jeden wielki warzywny targ. Dobry humor, kosmos, walka, dobra fabuła, to właśnie Holy Potatoes! We're in Space?!

Slider 05

Torment: Tides of Numenera

Mógłbym pisać długo o Torment, szczegółowo opisując jego fenomenalnie rozbudowany świat, przyrodę, postaci, czy fabułę, ale po co, skoro Wy sami możecie tego doświadczyć.

Slider 06

Legendarne Auta PRL

Zobacz zapowiedź nowej serii kolekcjonerskiej "Auta PRL" z klocków COBI. Wyjątkowe modele w skali 1:35 to idealny prezent dla każdego fana motoryzacji!

Slider 07

Necropolis: Brutal Edition

Ta gra to totalny, bezgraniczny i nieprzebrany skarbiec FE-NO-ME-NAL-NEJ zabawy, który otwiera się tak naprawdę dopiero w grze wieloosobowej.

Slider 08
Banksy. Nie ma jak w domu - recenzja
01-03-2012, 22:56 | 3056 x przeczytano | paulina wasik
Artysta wśród writerów?

Banksy, czyli Robert Banks, albo Robin Banksy, lub wg innych źródeł – Robin Gunningham, to znany na całym świecie twórca graffiti. A właściwie znany ze swoich prac, gdyż sam wciąż pozostaje anonimowy. Poza gronem najbliższych przyjaciół i współpracowników, nikt nie wie jak wygląda, nie zna jego prawdziwej tożsamości. Nie wyszło to na jaw nawet po stworzeniu przez niego filmu Wyjście przez sklep z pamiątkami. Jego twórczość jest bardziej rozpoznawalna, niż niejedno uznane dzieło sztuki. Równie mocno oddziałuje na odbiorców, co dzieli społeczeństwo w kwestii czy uznać Banksy’ego za twórcę, czy raczej za wandala.

Steve Wright, redaktor magazynu Venue, podjął się stworzenia portretu artysty z Bristolu, nie wiedząc o nim niczego, poza faktem, że nic o nim nie wiadomo. Uczynił to opisując jego korzenie, początki działalności, czynniki które na niego wpływały oraz jego wpływ na miasto i innych twórców. Książka WrightaBanksy. Nie ma jak w domu jest zbiorem ponad 100 prac, spośród których część nie była nigdy wcześniej publikowana. Autor, wraz ze zdjęciami, zamieszcza obszerny komentarz do nich, historię powstawania prac, ich kontekst polityczny czy społeczny, technikę wykonania, oraz jaka była reakcja mieszkańców i władz miasta na nie. Ważnym zagadnieniem poruszanym w książce, jest domniemany artyzm dzieł Banksy’ego. Wyceniane na setki tysięcy, nabywane przez celebrytów, jakby zaprzeczają wielokrotnie powtarzanym słowom że jest on writerem który nigdy się nie sprzedał. Poza historią Banksy’ego, poznajemy także genezę kultury hiphopowej i street artu w Bristolu. Ukazane są również pewne zmiany w mentalności i postrzeganiu graffiti przez masowego odbiorcę, który od etapu przeciwnika bazgrołów zaśmiecających przestrzeń miejską, przeszedł do konesera współczesnej sztuki ulicznej.

O Banksym po raz pierwszy usłyszałam parę lat temu, w związku z jedną z jego prac. Jednak poza dostępnymi w Internecie zdjęciami oraz niesprawdzonymi informacjami o nim, nie można było o Banksym dowiedzieć się niczego więcej. Również wspomniany już film, Wyjście przez sklep z pamiątkami, nie rzucił światła na tę tajemniczą postać. Dlatego tym większą radość sprawiła mi książka Banksy. Nie ma jak w domu, pierwsza taka na polskim rynku pozycja literacka. Jest to nie tylko pięknie wydany album, zawierający zdjęcia jego dzieł (w tym słynny murial the Mild Mild West), ale także opracowanie, skrupulatnie opisujące pracę Bristolczyka, kontrowersje wokół niego oraz chronologię wydarzeń i powstawania poszczególnych graffiti. Steve Wright podejmuje dialog ze znajomymi Banksy’ego, na tej podstawie tworząc jego swoisty portret psychologiczny. Często są to opinie sprzeczne, raz przedstawiające go jako beztroskiego młodziana, który po paru piwach niesiony adrenaliną, rusza na miasto. Innym razem, jako głosiciela prawdy. A trzeba przyznać, że jego twórczość niemal zawsze ma wydźwięk polityczny i społeczny. Z wielu z nich można odczytać wyraźne nastawienie anty-konsumpcjonistyczne. Ogromnym atutem książki, jest to, że autor nie ocenia swojego bohatera. Opisuje znane mu fakty, przeprowadza wywiad, zadaje pytania, ale nigdy nie osądza. Pozwala czytelnikowi samemu odpowiedzieć na pytanie ile jest Banksy’ego w Banksym, czy graffiti to sztuka. I czy ten bojownik o wolność wyrażania siebie, nie wpadł czasem w pułapkę źle pojmowanego artyzmu, zagradzając tym samym drogę młodym następcom, którym chciał ją utorować. Często przytaczane są wypowiedzi samego Banksy’ego na temat młodości, nocnych wrzutów i ryzyka. Wszystko to składa się na doskonałe dzieło, pozwalające nie tylko nacieszyć oko ale i zrozumieć samego twórcę.

Banksy. Nie ma jak w domu w Polsce wydane zostało nakładem SQN, które postarało się, aby tytuł ten posiadał odpowiednią oprawę. Książka wydrukowana została na świetnej jakości papierze, a projekt okładki, stylistyką jest identyczny do oryginału. Moja jedyna obawa dotyczy sposobu klejenia stron, przez co kolejne przeglądanie ich, będzie odbywało się z najwyższą ostrożnością, aby jak najdłużej pozostała w stanie nienaruszonym. Bardzo przydatny jest zbiór tytułów książek, stron internetowych artystów i krótkie podsumowanie ważnych osobowości street artu, umieszczone na końcu opracowania. Skierowane jest to do osób, których interesuje zagadnienie środowiska graffiti. Do walorów zaliczam również bardzo ciekawe posłowie, napisane przez dr Kamilę Kamińską. Specjalistka w dziedzinie pedagogiki miasta i street workingu, podsumowuje przedstawioną w dziele treść i wyraża własne zdanie na temat całej tej Banksy Gate.

Banksy. Nie ma jak w domu serdecznie polecam czytelnikom, którym sztuka ulicy oraz szeroko pojęta sztuka współczesna są bliskie. A także fanom Banksy’ego, których bardziej od jego prawdziwego zdjęcia interesuje to, co ma do przekazania.

Autor: paulina wasik
Redakcja: Piotr „dark kaczuszka” Krzystek

Dziękujemy Wydawnictwu SQN za udostępnienie egzemplarza do recenzji.


Tytuł: Banksy. Nie ma jak w domu
Tytuł oryginału: Banksy’s Bristol. Home Sweet Home
Autor: Steve Wright
Tłumaczenie: Paulina Makles
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Data premiery: 5 października 2011 r.
Cena: 49,90 zł


Ocena:
 
Ogólna
95%
 
Ocena końcowa: 95%
 

 
Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.