Valkiria Network

Terminal Główny Militarnej Sieci Valkiria to miejsce gdzie znajdziesz najnowsze informacje ze świata ogólnie rozumianej rozrywki, fantastyki i gier wideo. Poznaj nową... Lepszą Rzeczywistość! Chcesz wiedzieć więcej?

Slaider 01

Federacja V-Sieci

Valkiria Network skupia wiele stron tematycznych o różnorodnej tematyce, w tym: grach wideo, technologii, historii, literaturze i fantastyce. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 02

Dołącz do V-Sieci

Zarejestruj się w Valkiria Network! Przeglądaj i komentuj publikacje, dołącz do V-Game, zostań współpracownikiem lub redaktorem MSV. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 03

Zagraj w V-Game

Każdy użytkownik MSV w swoim profilu znajdzie zaimplementowaną grę przeglądarkową w klimacie V-Sieci. Załóż mundur i ruszaj na misję. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 04

Holy Potatoes!

Nasze bohaterki to ziemniaki, a cała galaktyka to jeden wielki warzywny targ. Dobry humor, kosmos, walka, dobra fabuła, to właśnie Holy Potatoes! We're in Space?!

Slider 05

Torment: Tides of Numenera

Mógłbym pisać długo o Torment, szczegółowo opisując jego fenomenalnie rozbudowany świat, przyrodę, postaci, czy fabułę, ale po co, skoro Wy sami możecie tego doświadczyć.

Slider 06

Legendarne Auta PRL

Zobacz zapowiedź nowej serii kolekcjonerskiej "Auta PRL" z klocków COBI. Wyjątkowe modele w skali 1:35 to idealny prezent dla każdego fana motoryzacji!

Slider 07

Necropolis: Brutal Edition

Ta gra to totalny, bezgraniczny i nieprzebrany skarbiec FE-NO-ME-NAL-NEJ zabawy, który otwiera się tak naprawdę dopiero w grze wieloosobowej.

Slider 08
Pro Evolution Soccer 2008 - recenzja (PC)
24-11-2007, 05:39 | 2288 x przeczytano | Wiewiór

Ostatnio miałem przyjemność recenzować Football Manager 2008 – grę w tabelkach. Całkiem przyjemna sprawa, ale dająca jednak pewien niedosyt osobie, która zdecydowanie wyżej ceni sobie emocje zapewniane przez zawodników na boisku niż finansowe niuanse i menedżerskie zabawy w klubie piłkarskim. Toteż, kiedy usiadłem przed komputerem przy Pro Evolution Soccer 2008, byłem pełen nadziei na porządną dawkę stadionowej kopaniny i realistycznie wykonaną grę pod względem fizyki. W dużej mierze nie zawiodłem się.

Zacznijmy może od tego, co rzuca się w oczy już na samym początku, a mianowicie interfejs. Zalatuje on nieco konsolowym podejściem do sprawy, co trochę razi, ale przy odpowiednio mocnym zaciśnięciu zębów da się go jakoś przejść (szczególnie lekko, jeśli komuś zdarza się bawić na PlayStation). Mimo to, nie traci na funkcjonalności, owszem – jest całkiem czytelny i łatwy w obsłudze. Ciekawym pomysłem było też umieszczenie w menu, które otwiera się po zatrzymaniu meczu, okienka, gdzie możemy zobaczyć trenera i ławkę rezerwowych, a także ich reakcje na nasze poczynania na boisku – niby nic, a cieszy taki mały szczegół.






Świetnie prezentuje się natomiast strona graficzna. W porównaniu z jej poprzednikami PES 2008 naprawdę wiele zyskuje. Modele postaci są już bardzo dobrze dopracowane – coraz rzadziej ma się wrażenie oglądania meczu maszyn, czy ludzi bez kolan. Kilka bajerów pomniejszych, takich jak niemal niezauważalne, a jednak przykuwające uwagę, przeczesywanie dłonią włosów, koszulka wystająca ze spodenek, czy prawie naturalnie wyglądające twarze zawodników czynią zabawę o wiele atrakcyjniejszą, co jednocześnie podnosi standard gry.






Największym, chyba, plusem nowego PESa jest fizyka gry i sztuczna inteligencja zawodników. Otóż, przede wszystkim rozdmuchiwane przez Konami jeszcze na długo przed premierą Teamvision. Czy zrewolucjonizuje to futbolówki? Kto wie, być może… Pewnym jest natomiast to, że gra z komputerem w PES 2008 jest nieporównanie bardziej realistyczna niż chociażby w FIFIE. Tutaj zawodnicy, prowadzeni przez sztuczną inteligencję (coraz mniej sztuczną) nauczą się wielu trików, atakowania skrzydłami, dokonywania taktycznych roszad, podwójnego krycia tych graczy, którzy zagrażają ich bramce, a także wielu innych skutecznych zagrań, których z pewnością nawet nie zauważyłem. Dzięki temu, mamy większe wrażenie realistyczności meczu. Coraz dalej jest od starych oklepanych motywów, gdzie zdobywamy dziesięć bramek, bo można wyczuć, w którym miejscu pola karnego skrypt działania bramkarza nie przewiduje żadnej obrony, a coraz bliżej do konwencji meczu oglądanego w telewizji.






Również piłka zachowuje się nieco odmiennie w stosunku do FIFY, gdyż coraz bardziej zdaje się być osobnym elementem boiska, a nie dodatkiem do zawodnika, który akurat znajduje się w jej posiadaniu – lata niemalże bezwładnie, dzięki czemu nie można wejść w rutynę przy wykonywaniu podań, czy strzałów, co wymusza nieco większe zaangażowanie w grę i wciskanie klawiszy jak najszybciej i najmocniej, tylko nieco bardziej finezyjnego podejścia.






Właściwie jedyne, do czego można mieć zastrzeżenia w fizyce i sztucznej inteligencji, to zachowania sędziego. Czasami są one mocno nieadekwatne do sytuacji i wylatujemy z boiska za błahe przewinienia, natomiast możemy grać spokojnie nawet po zamierzonym wślizgu od tyłu w gracza bez piłki. Troszkę to razi, szczególnie w zestawieniu ze świetnym zachowaniem zawodników drużyny przeciwnej, ale widocznie na arbitra nie starczyło już sił. I nie jest to bynajmniej odosobnione zdanie, bo na wielu forach i w innych recenzjach również pojawiają się głosy krytykujące pracę sędziego, czyli coś faktycznie jest nie do końca w porządku.






Muzyka w Pro Evolution Soccer jest poprawna. I nic więcej. Nie usłyszmy w niej szlagierów ostatnich lat, ale podkład muzyczny nie zmusi nas również do wyłączenia głośników, czy puszczenia w tle innej płyty. Kilkadziesiąt różnorodnych, ale zawsze dynamicznych utworów całkiem dobrze pasuje do gry, więc nie można tu mieć jakichś większych zastrzeżeń (choć muszę przyznać, że w FIFIE są atrakcyjniejsze tracki). Komentatorzy otrzymali w porównaniu do poprzedniej części kilka nowych tekstów, ale w moim odczuciu nadal nie zachwycają. Zdawkowe komentarze, jakimi nas raczą nigdy nie przypadły mi do gustu, ale być może dlatego, że zawsze zauroczony byłem tym aspektem gry w FIFIE (wiem, że sporo tu odniesień do tej gry, ale jest to jedyna futbolówka, do której jestem w stanie porównać Pro Evolution Soccer 2008).





Na koniec pozostawiłem sobie smaczki, czasami mało istotne (w moim odczuciu), aczkolwiek ciekawe i rzutujące na ogólną ocenę. Składy drużyn zaktualizowane są na dzień 31.08.2007, kilkadziesiąt różnych rodzajów butów, kilkanaście piłek, bodajże 15 stadionów (niewiele, ale wierzcie mi, że wystarczająco) i wiele innych bajerów – od spodenek i podkoszulków aż do usprawnionych trybów gry pojedynczego gracza, naprawdę dodają wisienkę na czubek tego tortu.

Cóż, słowem podsumowania, Pro Evolution Soccer 2008 to gra bardzo dobra. Ma trochę błędów i pozornie błahych niedociągnięć (najbardziej mi utkwili komentatorzy i muzyka – naprawdę dość słabe), które psują nieco odbiór gry, ale generalnie muszę rzec, że kilkanaście godzin, jakie spędziłem przed monitorem z pewnością nie poszło na marne i dobrze zapamiętam ten tytuł, a kto wie, może nawet kiedyś do niego powrócę…


Autor: Michał „Wiewiór” Musiał
Redakcja: Marcin „Sharn” Byrski 

Dziękujemy dystrybutorowi CD Projekt za udostępnienie darmowego egzem[larza do recenzji.


Pro Evolution Soccer 2008




Tytuł: Pro Evolution Soccer 2008
Platforma: PC
Gatunek: sportowa
Wersja językowa: angielska
Kategoria wiekowa: 3+
Nośnik i ilość: 1 DVD

Informacje dodatkowe:
 
Producent  
Dystrybutor  
Premiera  
 Listopad 2007
Platforma  
Cena  
129.90 PLN
 

Ocena:
 
Ogólna
85%
 
Ocena końcowa: 85%
 

 
Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.