Valkiria Network

Terminal Główny Militarnej Sieci Valkiria to miejsce gdzie znajdziesz najnowsze informacje ze świata ogólnie rozumianej rozrywki, fantastyki i gier wideo. Poznaj nową... Lepszą Rzeczywistość! Chcesz wiedzieć więcej?

Slaider 01

Federacja V-Sieci

Valkiria Network skupia wiele stron tematycznych o różnorodnej tematyce, w tym: grach wideo, technologii, historii, literaturze i fantastyce. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 02

Dołącz do V-Sieci

Zarejestruj się w Valkiria Network! Przeglądaj i komentuj publikacje, dołącz do V-Game, zostań współpracownikiem lub redaktorem MSV. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 03

Zagraj w V-Game

Każdy użytkownik MSV w swoim profilu znajdzie zaimplementowaną grę przeglądarkową w klimacie V-Sieci. Załóż mundur i ruszaj na misję. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 04

Holy Potatoes!

Nasze bohaterki to ziemniaki, a cała galaktyka to jeden wielki warzywny targ. Dobry humor, kosmos, walka, dobra fabuła, to właśnie Holy Potatoes! We're in Space?!

Slider 05

Torment: Tides of Numenera

Mógłbym pisać długo o Torment, szczegółowo opisując jego fenomenalnie rozbudowany świat, przyrodę, postaci, czy fabułę, ale po co, skoro Wy sami możecie tego doświadczyć.

Slider 06

Legendarne Auta PRL

Zobacz zapowiedź nowej serii kolekcjonerskiej "Auta PRL" z klocków COBI. Wyjątkowe modele w skali 1:35 to idealny prezent dla każdego fana motoryzacji!

Slider 07

Necropolis: Brutal Edition

Ta gra to totalny, bezgraniczny i nieprzebrany skarbiec FE-NO-ME-NAL-NEJ zabawy, który otwiera się tak naprawdę dopiero w grze wieloosobowej.

Slider 08
Imladris XI - relacja z konwentu
30-10-2007, 10:27 | 2223 x przeczytano | Craven
 

Jedenasta edycja konwentu Imladris, dla mnie była już siódmą lub ósmą. Mogłem obserwować dzieje tej imprezy z prawie każdej perspektywy – organizatora, twórcy programu, obsługi, szarego uczestnika, czy przedstawiciela prasy. Tegoroczny Imlal odwiedziłem w tej ostatniej roli. Po kolosalnym Polconie i nastrojowym Alchemikonie, konwent ten wypada dość przeciętnie.

Przez ostatnie pięć lat Krakowskie Weekendy z Fantastyką odbywały się w Zespole Szkół Specjalnych nr 10 im. Św. Mikołaja. Szkoła ta, zdobyła sobie sympatię wielu ludzi, była bliziutko dworca głównego i po prostu zaczęła być identyfikowana z naczelnym krakowskim konwentem (szczególnie przy dramatycznej renomie Krakonu). W tym roku lokalizację niestety zmieniono na budynek YMCA przy ulicy Krowoderskiej 8. Wciąż jest to bardzo dobra lokalizacja – równie dobra jak świetnej szkoły znanej z ConQuestów – blisko centrum i dworca (choć nie tak blisko jak poprzednia szkoła). Jednakże ten budynek nie nadaje się tak dobrze na konwent. 3 bloki programowe odbywały się w salach, które były zbyt małe – tylko mała frekwencja tegorocznego Imladrisu uratowała sytuację. Na mój gust akredytacja nie była konieczna – po budynku kręciła się masa ludzi niezwiązanych z imprezą. Jako Krakus nie mogę w pełni ocenić warunków zapewnionych przyjezdnym, ale rzut oka na wielką salę gimnastyczną sugerował, że średnia konwentowa była osiągnięta. Poruszając się po terenie imprezy tęskniłem do legendarnej szkoły krakonowej na Blachnickiego – wielkiej, zdominowanej jedynie przez fandom, w której czułem się jak u siebie.

Konwencja wypaliła – nie brakowało kamizelek, kowbojskich kapeluszy i gnatów w kaburach. Ludzie ewidentnie podchwycili westernowy klimat. Informator wykonano bardzo dobrze – co ciekawe, okładka prezentowała się o niebo lepiej niż plakat konwentu. Technicznie nie dostrzegłem wad – organizatorzy byli widoczni, odpalali większość prelekcji o czasie, donosili nagrody na konkursy. Jedna wpadka miała miejsce w piątek, kiedy na warsztaty wtargnęły 3 osoby z drabiną i ekranem do rzutnika, zupełnie bezobciachowo i głośno rozmawiali, montując tenże ekran i bezczelnie przeszkadzając uczestnikom (włącznie z pytaniem wywrzeszczanym w publikę „równo wisi?!”).

Program był kolejną konwentową normą – nie powalał, ale również nie zabrakło w nim ciekawych pozycji. Na plus można policzyć fakt, że konwencja nie była tylko pretekstem, bowiem istotną część punktów programu poświęcono Dzikiemu Zachodowi. Rozkład jednak można by dopracować, bo przeglądając go stwierdziłem, że czasem nie było niczego ciekawego, kiedy indziej należało dokonać wyboru między dwoma interesującymi punktami programu.

Wszystko powyższe składa się na konwent udany, jednakże bez siły przebicia – a przez to wypadający szaro przy nietypowych Alchemikonie czy Toporiadzie, oraz skromnie przy Polconie czy R-Konie. Bez szkoły Mikołaja Imladris XI stracił trochę na tożsamości i obawiam się, że może osłabić pozycję Krakowa na konwentowej mapie Polski. Obiektywnie muszę powiedzieć, że chyba nie chciałoby mi się jechać z daleka na taką imprezę. Ale mając ją pod nosem pewnie nie ominę Imladrisu XII.

 
Autor: Mateusz „Craven” Wielgosz
Redakcja: Marcin „Sharn” Byrski

Informacje dodatkowe:
 
 

 


 
06-11-2007, 18:50 | Wiewiór | Komentarzy w sumie: 942
Hehe, trza więc powrócić do Valkiriady, panowie ;]


 
30-10-2007, 12:21 | ARTUT | Komentarzy w sumie: 4702
Centrum Młodzieży na ul. Krowoderskiej znam jak własną kieszeń. Przyznam, że średnio nadaje się na organizację weekendowego konwentu (za dużo przypadkowych ludzi).

Ogólnie mam wrażenie, że Kraków, będący zawsze mocno identyfikowany z prężnym Fandomem i dobrymi konwentami od kilku lat zaczyna mieć co raz mniejsze znaczenie w naszym kraju. Szkoda...

P.S.
Planowałem się wybrać na ten konwent. Po przestudiowaniu programu stwierdziłem jednak, że mogło by mnie tylko zainteresować spotkanie z Andrzejem Pilipiukiem. Hmmm...


Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.