Valkiria Network

Terminal Główny Militarnej Sieci Valkiria to miejsce gdzie znajdziesz najnowsze informacje ze świata ogólnie rozumianej rozrywki, fantastyki i gier wideo. Poznaj nową... Lepszą Rzeczywistość! Chcesz wiedzieć więcej?

Slaider 01

Federacja V-Sieci

Valkiria Network skupia wiele stron tematycznych o różnorodnej tematyce, w tym: grach wideo, technologii, historii, literaturze i fantastyce. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 02

Dołącz do V-Sieci

Zarejestruj się w Valkiria Network! Przeglądaj i komentuj publikacje, dołącz do V-Game, zostań współpracownikiem lub redaktorem MSV. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 03

Zagraj w V-Game

Każdy użytkownik MSV w swoim profilu znajdzie zaimplementowaną grę przeglądarkową w klimacie V-Sieci. Załóż mundur i ruszaj na misję. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 04

Holy Potatoes!

Nasze bohaterki to ziemniaki, a cała galaktyka to jeden wielki warzywny targ. Dobry humor, kosmos, walka, dobra fabuła, to właśnie Holy Potatoes! We're in Space?!

Slider 05

Torment: Tides of Numenera

Mógłbym pisać długo o Torment, szczegółowo opisując jego fenomenalnie rozbudowany świat, przyrodę, postaci, czy fabułę, ale po co, skoro Wy sami możecie tego doświadczyć.

Slider 06

Legendarne Auta PRL

Zobacz zapowiedź nowej serii kolekcjonerskiej "Auta PRL" z klocków COBI. Wyjątkowe modele w skali 1:35 to idealny prezent dla każdego fana motoryzacji!

Slider 07

Necropolis: Brutal Edition

Ta gra to totalny, bezgraniczny i nieprzebrany skarbiec FE-NO-ME-NAL-NEJ zabawy, który otwiera się tak naprawdę dopiero w grze wieloosobowej.

Slider 08
13-04-2007, 15:06 | 3007 x przeczytano | Wilkman
Formuła 1 na Polu Bitwy
92 lata temu powstał pierwszy czołg. Od tej pory popyt na te metalowe potwory rósł coraz szybciej i szybciej. Apogeum ich niszczycielskiej ekspansji nastąpiło w trakcie II Wojny Światowej, o której traktuje Battlefield 1942. Ta taktyczna gra akcji ze stajni Digital Illusions zasłynęła między innymi z realizmu w przedstawianiu ówczesnych pojazdów i ich niszczycielskiej siły. Jej najnowszy sequel pozostaje wiernym kontynuatorem tej idei do tego stopnia, że znajdzie się tu nawet coś dla miłośników Formuły 1…
 
Drifting na lodowcu kontra Dywizjon 303
Skoro maszyny to jeden z najoczywistszych filarów, na których opiera się cała gra, to warto powiedzieć o nich kilka słów. Tym razem nie jesteśmy zmuszeni gnieść się w zatęchłym wnętrzu małego czołgu. Zamiast tego mamy okazję zająć miejsce w przestronnym, jednoosobowym mechu. Poruszając się po planszy tym metalowym kontenerem na nogach, czujemy się prawdziwymi panami sytuacji. Przynajmniej do momentu spotkania z działkiem przeciwpancernym... Jednak fanów machin wojennych zapewne zmartwi fakt, że wszystkich pojazdów mamy tu do dyspozycji tylko 12. Na szczęście straty ilościowe nadrabiają tzw. tytany - ogromnych rozmiarów statki. Jak można się było spodziewać, zupełnie usunięto z gry samoloty, co wyklucza zabawę w dywizjon 303. Miejsce niewyszukanych aeroplanów zajęły pokraczne latadła, zdolne do pionowego startu. Wyposażono je w bardzo przydatne podwozie poduszkowca, dzięki czemu mamy możliwość odtworzenia najszybszych scen z Tokio Drift…



 
Ruscy znów rozrabiają
W kwestii fabuły można powiedzieć raczej niewiele. W wyniku postępującego efektu cieplarnianego zmienił się klimat i nastała nowa epoka lodowcowa. W związku z tym całą Ziemię, za wyjątkiem okolic równika, przykryła gruba warstwa śniegu. Bardzo utrudniała ona wydobycie niektórych surowców, które (o zgrozo) są już na wyczerpaniu. Na takim podłożu powstaje kolejny otwarty konflikt, tym razem między Unią Europejską (zapewne pod przewodnictwem Polski…), a Koalicją Panazjatycką, z Rosją na czele.
 
Sklep z mrożonkami
Sceneria, z jaką przyjdzie nam się tu zmierzyć, różnorodnością nie grzeszy. Grając na pokrytych zmarzliną terenach, można się poczuć jak paczka mrożonek w sklepowej lodówce… Nie ma tu ani jednej bezśnieżnej mapy, mimo iż z fabuły jasno wynika istnienie okolic „niezmrożonych”. Jeszcze bardziej irytująca jest ich wielkość, ilość i jednolitość. Przechodząc każdą z nich na pewno niejednokrotnie zadamy sobie pytanie – „Czy ja już tu dzisiaj nie byłem?”. Nie zadziwi nas również futurystyczne budownictwo. Zaryzykuję twierdzenie, że różni się ono od współczesnego jedynie brakiem slumsów… Muszę tu jednak zaznaczyć, że na polu bitwy nikt nie ogląda widoków i nie podziwia architektury. Dlatego nie uważam tego za wystarczający powód, aby BF-a odłożyć.
 
Tytan na celowniku
Sedno całej gry stanowi naturalnie walka. Są dostępne 3 tryby rozgrywki – standardowe Conquer i Conquer co-op, a także zupełnie nowy - Titan. Mamy w nim do dyspozycji dwa potężne statki - jeden nasz, a drugi przeciwnika… Cały widz polega na tym, żeby swój zachować, a wrogi puścić z dymem. W tym celu zamiast flag, jak w Conquerze, należy zająć odpowiednią ilość silosów z rakietami ziemia – powietrze. Posłużą nam one do zrealizowania szczytnego celu, polegającego na pozbawieniu wroga osłony siłowej. Czyli po prostu trzeba ładować w niego głowicami do oporu… Kiedy zadanie wykonamy, można wstrzelić się na  statek wroga za pomocą kapsuły z transportera piechoty, w celu kontynuowania rakietowego dzieła zniszczenia. Dostawszy się na pokład, należy wysadzić reaktor atomowy. Naturalnie droga do niego nie jest usłana różami… Za to można na niej dogłębnie poznać walory giwerek z XXII wieku…



 
Czy ktoś mnie podrzuci?
Już po pierwszej rundce w BF 2142 nietrudno się domyślić, że poruszając się pieszo i bez wsparcia, mało zdziałamy. Snując się w zadumie po zaśnieżonej mapie łatwo zainkasować magazynek futurystycznych naboi w brzuch… Nigdy nie wiadomo od kogo oberwiemy – od snajpera, który czai się na dachu szklanego biurowca, czy od niewymiarowego mecha, który tylko czeka, aby nas rozdeptać. Nic nie stoi też na przeszkodzie, by zostać kolejną ofiarą krwiożerczego latała, skutecznie imitującego samolot… W każdym razie buduje to u gracza przyjemne poczucie niepewności. Ma ono jednak również i złe strony. Fanów Call of Duty, czy Counter Strike’a nudzić mogą ciągłe prześladowania ze strony zmotoryzowanych wrogów. Byłym Counterom polecam granaty ESP oraz inteligentne miny (głupimi nic nie zdziałacie). Najlepszą metodą obrony jest naturalnie znalezienie się w jakiejś metalowej puszce albo objęcie dowództwa nad działkiem energetycznym. Niestety wszelkie jeżdżące maszynki są tu towarem deficytowym. Zwykle nasi kumple z drużyny pędzą do nich na złamanie karku, zaraz po rozpoczęciu partyjki, a następnie znikają nam z pola widzenia. Wydaje mi się, że jako środek zaradczy na tego typu zachowania sprawdziłyby się niezawodne metody, znane z serii Grand Theft Auto…
 
Weterani uhonorowani
Wielu twierdzi, że BF 2142 nie zasłużył sobie na miano gry i nazywają go jedynie „samodzielnym modem”. Cóż, moje zdanie na ten temat jest zgoła odmienne. Rzadko się zdarza, żeby przejście jednej gry zajmowało mi więcej niż 1 miesiąc. Dlatego też nawet od strategii nie wymagam, żeby zajmowały mnie dłużej niż przez okres 30 dni. Mimo wszystko BF 2142 jest w stanie zająć na całkiem długo nawet weteranów poprzednich części. Szczególnie, że Eelectronic Arts wprowadziło tzw. Veteran System honorujący fanów poprzednich części dodatkowymi punktami. Wystarczy tylko zalogować się na stronie EA i… jest zabawa!



 
Prezenty za nierówną walkę? Wchodzę w to!
Gra jest tym ciekawsza, że mamy w niej dostęp do internetowego systemu odblokowywania dodatkowych przedmiotów i umiejętności. Możemy na przykład otrzymać piękny, czarny karabin, błyszczącą lunetę, mocniejsze granaty lub strzykawkę z narkotykiem, zwiększającym wytrzymałość (tzw. stim). Za każdy awans dostajemy jeden z 40 dostępnych runlocków. Dla przykładu, aby upgrade’ować szturmowcem należy dokonać 8 reanimacji. Żeby otrzymać karabin C-KS Baur trzeba natomiast przywrócić do życia 16 osób. Jednak najlepszy ze wszystkiego jest fakt, iż internetowa walka pomiędzy graczami na różnych stopniach zaawansowania jest bardzo wyrównana. Posiadacze celniejszych broni dostają do nich mniej naboi, z kolei najbardziej śmiercionośne giwery nie są tak szybkostrzelne jak te z podstawowego wyposażenia. Nawiasem mówiąc, dla każdej z 4 klas żołnierzy przygotowano po 5 różnych dodatków, z czego prawie każdy jest zdolny przyprawić kogoś o śmierć. Równie interesująco prezentuje się internetowy system odznaczeń. Zapracować na wirtualny order można jedynie poprzez zasługi na polu bitwy (czytaj: należy skrócić o głowę kilku przeciwników). Warto dodać, że bardziej doceniana jest tym razem walka zespołowa – np. za asystę dostaje się więcej punktów, niż za samotny rajd za linię wroga. Słowem w XXII wieku nierówna walka jest w cenie. Jak widać, niektóre rzeczy nigdy się nie zmienią…
 
UFO – najlepszy przyjaciel dowódcy
Mówiąc o żołnierzach na pierwszym miejscu należy zająć się osobą dowódcy. Twórcy BF 2142 postarali się, aby jego znaczenie nie zmalało. Wręcz przeciwnie - zafundowano mu szereg nowych zabawek i ułatwień. Słusznie się stało, bo ktoś musi przecież trzymać nieznośnych żołdaków na wodzy. Na początku komendant otrzymuje lokalizator RD-40. W następnej kolejności można się pokusić o zdobycie jego ulepszonej wersji – SD-8 Acciper, która prócz namierzania wrogów, hojnie częstuje ich zawartością swojego magazynka (czyżby twórcy wzorowali się tu na strzelającym ptaszku z 2 części Jazz Jackrabit?). Oprócz tego ma on do dyspozycji samolot zwiadowczy WaV, skrzynię z zaopatrzeniem oraz artylerię tytana. Niestety bezpowrotnie stracił możliwość dokonywania zrzutu jeepów. Jednak w zamian za to obdarzono go zdolnością unieruchamiania wrogich pojazdów impulsami elektromagnetycznymi.



 
Piechota, ta szara piechota…
Mamy do wyboru 4 różne profesje – szturmowiec, mechanik, żołnierz wsparcia i zwiadowca. Pierwsza z nich to nieco paradoksalne połączenie troskliwego medyka z fachowym mordercą (prawie jak łowca skór…). Kolejnej pozycji na liście – mechanikowi – naprawianie pojazdów idzie równie dobrze, co psucie ich z pomocą wyrzutni rakiet… Żołnierz wsparcia natomiast ma więcej zalet dla wroga, niż dla swoich. Można go bardzo łatwo zlikwidować, zanim gdzieś się zaszyje ze swoją nędzną pukawką… Zwiadowca – ostatni w kolejności - jest funkcją równie bezużyteczną. O jego wykorzystaniu można mówić jedynie w przypadku gry na mapie dla 64 osób, gdzie każdy maruder może się przydać.
 
Czy można słuchać Battlefielda?
Co do grafiki, muszę przyznać, że nie wzbudziła we mnie niesamowitego zachwyctu. Zresztą to nic dziwnego, skoro oparto ją na tym samym silniku, co część poprzednią. Jednak nie sądzę, żeby miało to komuś odebrać przyjemność, jaką niesie ze sobą gra w Battlefielda 2142. Trochę więcej mam do powiedzenia na temat ścieżki dźwiękowej. Nie jest ona co prawda tak rozbudowana jak w Jade Empire, czy Warhammer Mark of Chaos, ale mimo wszystko daje radę. Już na samym początku, podczas oglądania doskonałego intra, mamy możliwość usłyszeć próbkę późniejszych wrażeń. Nie zawiodą się fani wcześniejszych części i tytułów BF-owi pokrewnych. Nieco mroczne rytmy doskonale komponują się z ponurą scenerią i prostą fabułą. Szkoda tylko, że tak nieśmiale dają one o sobie znać. Ta piękna muzyka jest co i rusz zagłuszana przez nachalne wystrzały z gnatów. Nie można mieć  przecież wszystkiego…  



 
To już jest koniec – nie ma już nic
Nie godzi się, bym recenzję bez zakończenia pozostawił, toteż uczynię je w tempie natychmiastowym. Lojalnie ostrzegam, że treści w nim zawarte nie są przeznaczone dla wrogów gry. Uwaga, odliczam 3…2…1… teraz! Największą zaletą najnowszego BF-a jest jego wielka grywalność. Nawet najzacieklejszy przeciwnik przyzna, że początkowo nie był jej w stanie odmówić, choćby i bardzo krótkiej, randki. System odznaczeń, dodatkowe przedmioty i nieznane pojazdy, wiążą nas z grą na długi czas. Internetową rozgrywkę dodatkowo umila nam adekwatna do treści muzyka. Na dodatek weteranów II Wojny Światowej i wietnamskich potyczek zamiast domu spokojnej starości czekają tu honory. Są też i minusy, jak na przykład grafika, łączenie profesji na polu bitwy i podobne do siebie mapy. Mimo wszystko gra dostarcza dużo przyjemności i pozwala na szybkie wyzbycie się wszelkiego stresu. Dziwi mnie tylko jedna rzecz – dlaczego w futurystycznych armiach nie ma kobiet? Bo zważywszy na obecny stan rzeczy, mógłbym przysiąc, że nie tylko będzie ich w wojskach przybywać, ale wręcz obejmą w nim kierownicze stanowiska. Jak można się przekonać grając w BF 2142, grubo się myliłem…
 
Autor: Tymon "Wilkman" Wilk
Redakcja: Marta "Setepenre" Korpacz


Trailer


Gameplay

Informacje dodatkowe:
 
Producent  
Wydawca  
 EA
Dystrybutor  
Kategoria  
 FPS
Platforma  
 

Ocena:
 
Ogólna
85%
 
Ocena końcowa: 85%
 

Wady i zalety:  
 
+ Wielka grywalność
+ Nowe pojazdy
+ Tryb tytana
+ Veteran system
+ System odblokowywania przedmiotów
+ Odznaczenia
+ Doskonała muzyka

 
 
- Cienka grafika
- Mapy są do siebie podobne
- Łączenie profesji

 

Wymagania:
 
Niezbędne do gry:


Pentium 4 1.7 GHz, 512 MB RAM, karta grafiki 128MB (GeForce FX5700 lub lepsza), 4 GB HDD, Windows XP

Testowaliśmy używając:

Pentium 4 3,0GHz, GF 7900GT, 1GB RAM, DVD

I…chodzi jak ta lala ;]


 
Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.