Valkiria Network

Terminal Główny Militarnej Sieci Valkiria to miejsce gdzie znajdziesz najnowsze informacje ze świata ogólnie rozumianej rozrywki, fantastyki i gier wideo. Poznaj nową... Lepszą Rzeczywistość! Chcesz wiedzieć więcej?

Slaider 01

Federacja V-Sieci

Valkiria Network skupia wiele stron tematycznych o różnorodnej tematyce, w tym: grach wideo, technologii, historii, literaturze i fantastyce. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 02

Dołącz do V-Sieci

Zarejestruj się w Valkiria Network! Przeglądaj i komentuj publikacje, dołącz do V-Game, zostań współpracownikiem lub redaktorem MSV. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 03

Zagraj w V-Game

Każdy użytkownik MSV w swoim profilu znajdzie zaimplementowaną grę przeglądarkową w klimacie V-Sieci. Załóż mundur i ruszaj na misję. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 04

Holy Potatoes!

Nasze bohaterki to ziemniaki, a cała galaktyka to jeden wielki warzywny targ. Dobry humor, kosmos, walka, dobra fabuła, to właśnie Holy Potatoes! We're in Space?!

Slider 05

Torment: Tides of Numenera

Mógłbym pisać długo o Torment, szczegółowo opisując jego fenomenalnie rozbudowany świat, przyrodę, postaci, czy fabułę, ale po co, skoro Wy sami możecie tego doświadczyć.

Slider 06

Legendarne Auta PRL

Zobacz zapowiedź nowej serii kolekcjonerskiej "Auta PRL" z klocków COBI. Wyjątkowe modele w skali 1:35 to idealny prezent dla każdego fana motoryzacji!

Slider 07

Necropolis: Brutal Edition

Ta gra to totalny, bezgraniczny i nieprzebrany skarbiec FE-NO-ME-NAL-NEJ zabawy, który otwiera się tak naprawdę dopiero w grze wieloosobowej.

Slider 08
22-06-2006, 16:34 | 3562 x przeczytano | cyperian

Nigdy nie byłem fanem takich gier jak Battlefield 2 (lub pochodnych). Dla mnie – gracza ubóstwiającego wyborną zabawę dla pojedynczego bohatera tryb multi był niepotrzebny. Moja awersja (choć może to zbyt duże słowo w tej kwestii) do zabawy w sieci nie wzięła się znikąd. Po prostu dotychczasowe doznania, jakimi uraczyły mnie gry pokroju Quake 3, Counter Strike czy Unreal Tournament nie były nazbyt pozytywne. Nie ukrywajmy – gra w sieci nawet zaopatrzona w jako taką linię fabularną mimo wszystko sprowadza się do zwykłej strzelaniny. Czy to uciekanie z flagą przed hordą graczy z całego globu czy teoretycznie zgrane, taktyczne misje w CS, suma summarum jawią się jako zwykła „rzeźnia”. Przecież to może być zabawne przez pierwsze dwa tygodnie gry, a potem? Potem pozostaje już tylko rutyna i monotonia. Jako, że jestem człowiekiem tolerancyjnym, a gry multi zostają dla mnie otwartym tematem, więc postanowiłem zmierzyć się z Battlefield 2.  
Battlefield 2

Początek gry - zebranie serwerów. Niekiedy jest ich tyle, że skompletowanie listy trwa kilka minut

Na domiar złego redakcja uraczyła mnie pakietem, który osobę zniechęconą do sieci może jeszcze bardziej umocnić we własnych przekonaniach. I tym sposobem przyszło mi zrecenzować podstawową wersję gry Battlefield 2 oraz dwa dodatki: Jednostki Specjalne i Europejskie Siły Zbrojne. Po przebrnięciu przez proces instalacji i odpaleniu pierwszej mapy coś się zmieniło. Ponieważ nie na miejscu by było totalne skrytykowanie tytułu tylko dlatego, że oferuje wyłącznie zabawę w sieci. Stwierdziłem więc, że trzeba zbadać „sprawę” i to dogłębnie. I jak pisałem – pierwsza gra i duża zmiana światopoglądu…

Pierwszym, co się rzuca w oczy w Battlefield 2 jest oprawa graficzna. Na dzień dzisiejszy jest to jedna z najładniejszych i najbardziej efektownych gier multi na rynku. Poza tym od początku było wiadomo, że BF2 będzie hulać, ale tylko na mocnym sprzęcie. Gra oferuje nam wszystko, co komputer może wygenerować z pomocą Direct X 9.0c. Tym sposobem jesteśmy raczeni pięknymi widokami, które cechują się dużą dokładnością. Szczegółowe tekstury i zaawansowane shadery nie pozwalają oderwać wzroku od akwenów wodnych i napotykanych jednostek. Jednak, co nam po grafice, która poraża skoro założenia gry mogą być całkowicie niegrywalne? Niejedna gra utrzymana w tematyce multi na tym właśnie poległa. Jednak w przypadku Battlefield 2 jest całkowicie inaczej.
Battlefield 2

Szybki lot do najblizszej flagi...

Nie znajdziemy tutaj konkretnego podziału na różnorodne tryby gry. Jest tylko jeden, który został doskonale rozwinięty i doszczętnie wyeksploatowany. Na każdej z map staje przed nami jedno zadanie: zdobycie jak największej ilości kuponów. Im więcej jest ich po naszej stronie tym większe prawdopodobieństwo naszej wygranej. Kupony, a mówiąc po „ludzku” punkty, zdobywamy poprzez likwidację żołnierzy wroga oraz zajmowanie kontrolowanych przez niego flag.

Zależnie od założeń na danej mapie nasza przewaga wzrośnie poprzez zajęcie przynajmniej połowy flag lub wszystkich. Tym sposobem przyczyniamy się do szybszego spadku punktów wrogiej armii, co wynikowo doprowadzi nas do zwycięstwa.
Battlefield 2

Jeśli nie czujesz się dobrze za "kólkiem" helikoptera możesz zająć mniej skomplikowane stanowisko...

Punkty zdobywamy likwidując zastępy wroga oraz równocześnie zajmując sztandary. Flagi są porozmieszczane w ustalonych przez twórców miejscach na mapie. Zdobycie jednej z nich polega na dotarciu do masztu, na którym powiewa wrogi proporzec i na zamianie go na własne barwy. Żeby nie było za łatwo, to czas zmiany flagi trwa dosyć długo, bo najpierw musimy zdjąć banderę przeciwnika i wtedy maszt zyskuje status neutralnego. Potem dopiero wciągamy własną, która wzmocni pulę naszych punktów. Oczywiście im więcej sprzymierzonych jednostek przy maszcie tym szybciej będzie trwał proces zmiany flagi.

Tak wyglądają zasady gry. Totalni laicy pewnie stwierdzą, że nie ma w tym nic ciekawego. Żadnego rasowego CTF albo TD – zwykła walka o flagę. Jak się okazuje tryb dominacji jaki prezentuje BF2 skupia w sobie wszystkie dotychczas wymyślone tryby gry po sieci. Jest tutaj wzajemna deathmatchowa strzelanina przeplatana grą zespołową oraz walka o sztandar przeciwnika.
Battlefield 2

Ten pan strzela do mnie, to i ja do niego strzele...

Jednak BF2 przy tym wszystkim nie jest grą dla pojedynczego gracza. Tutaj liczy się gra zespołowa, która przynosi największe profity. Ponieważ w grze bierzemy udział w wojnie, więc każda z armii została zhierarchizowana jak w rzeczywistości. Grać możemy jako szeregowy członek sześcioosobowej drużyny (maksymalna ilość osób w jednym teamie), jako dowódca drużyny lub finalnie jako komendant. Ostatnia persona jest najważniejsza w grze, koordynuje ruchami drużyn i oprócz tego może zrzucać zaopatrzenie, robić wywiad na odpowiednim skrawku terenu oraz nasyłać nalot artyleryjski. Wszystko to oparte na zasadach demokratycznych, więc w każdej chwili drogą głosowania można zmienić komendanta lub dowódcę drużyny.

Zanim jednak będziemy mogli awansować na wyższe stopnie musimy być zasłużeni w walce. Im więcej zlikwidowanych wrogów, zdobytych flag i asyst w walce, tym lepiej jesteśmy oceniani. Odznaczani medalami będziemy mieli dostęp do roli komendanta oraz dotychczas zablokowanych broni i elementów ekwipunku. Tak więc warto jest walczyć do upadłego i nie stronić od pomocy kompanom z drużyny.
Battlefield 2

Zmiana flagi na własne barwy - ku chwale ojczyzny - Chin!

W BF2 nie ma miejsca dla samotnych bohaterów. Praca w drużynie wymaga współpracy i w miarę skoordynowanych ruchów na polu walki. Jeśli wszystko idzie gładko, to najwięcej punktów dostaniemy właśnie za walkę w drużynie. Wszyscy dostają punkty i to w większych ilościach.

Fabuła wprowadza do walki trzy nacje, które wynikowo pod względem wyposażenia i zdolności są porównywalne. Są nimi: Stany Zjednoczone, Chiny oraz Koalicja Państw Bliskiego Wschodu. Każde z wojsk posiada odpowiedni dla siebie arsenał broni, którego nie spotkamy po żadnej z innych stron. Punkty, które w trakcie gry zdobywamy, zależą od klasy naszej postaci. W zależności kim będziemy, stawać przed nami będą inne zadania.
Battlefield 2

Zmieniałem flagę aż tu nagle przejechał mnie BWP :( ... a miało być tak pięknie...

W BF2 występuje siedem klas postaci. Każda z nich posiada inne zdolności i co za tym idzie inne wyposażenie. Pierwszym i najbardziej skutecznym na duże odległości jest snajper. Dobrze zakamuflowany wyposażony w karabin wyborowy może skutecznie przetrzebić zastępy wroga. Chociaż w starciu bezpośrednim jest mało skuteczny – ani pistolet ani nóż nie może nam pomóc w potyczce z wrogim żołnierzem.

Komandos, wyposażony w karabin szturmowy, pistolet z tłumikiem oraz C4 doskonale radzi sobie z piechotą przeciwnika oraz pojazdami, na które jak ulał pasuje ładunek "plastiku". Bliższy mięsu armatniemu jest szturmowiec, który choć mniej wyrafinowany niż komandos, to potrafi dobrze „kontrolować liczebność” przeciwnika. Doskonale do tego przydaje się granatnik będący integralną częścią karabinu.
Battlefield 2

Grenadier zazwyczaj strzela do czołgów, ale jeśli helikopter znajdzie się wystarczająco blisko również może "otrzymać" ;)

Wcielając się w postać żołnierza wsparcia, oprócz mocarnego karabinu może, a raczej powinien doposażyć kompanów w dodatkową amunicję. Jedynym minusem tej postaci jest duży rozrzut karabinu podczas strzelania w pozycji stojącej. Sprawa ma się całkiem inaczej, jeśli położymy się na ziemi – wówczas możemy zapewnić ogień zaporowy naszej drużynie. Kolejną specjalizowaną postacią jest grenadier wyposażony w wyrzutnię rakiet sterowanych laserem. Dzięki temu skutecznie będziemy walczyć z „blaszanym” przeciwnikiem. Oprócz mocarnej wyrzutni rakiet, grenadier został wyposażony w mało skuteczny karabin, który w zasadzie pomaga w osłanianiu się podczas ucieczki przed wrogą piechotą. W bliskich starciach z taką bronią nie mamy większych szans.

Medyk, jak sama nazwa wskazuje, pełni rolę lekarza na polu walki. Każdy z kompanów będący w stanie krytycznym może zostać reanimowany. Oczywiście, jeśli zdążymy na czas dotrzeć do rannego. Oprócz tego możemy obdarowywać apteczkami kolegów, którzy odnieśli mniej bolesne rany. Medyk jest jedną z ważniejszych postaci w grze. Nie raz przekonałem się na własnej skórze ile wart jest zdolny i doświadczony lekarz w drużynie. Dodatkowym atutem tej postaci jest możliwość zaatakowania przeciwnika z bliska defibrylatorem, co skutkuje zgonem tego drugiego. Na dalsze dystanse z pomocą przychodzi skuteczne M4. Ostatnią klasą postaci występującą w BF2 jest inżynier, który oprócz skutecznej na bliskie dystanse strzelby posiada klucz. Dzięki niemu możemy naprawiać wszystkie pojazdy oraz zniszczone mosty. Dużym atutem inżyniera jest jego duża przydatność w momencie, kiedy zabieramy go na pokład własnego pojazdu. Wówczas będziemy mieć zapewnioną stałą naprawę ostrzeliwanego pojazdu. Do momentu, kiedy „nie skończy” się klucz, nasz pojazd będzie niemalże niezniszczalny ;).
Battlefield 2

Ten pan był ubrany w niewłaściwy mundur i leżał w niewłaściwym miejscu...

 Wszystko to zostaje ustanowione na mapie, która jest skalowalna od 16 do 64 graczy. Dzięki temu zabiegowi otrzymujemy dużą różnorodność lokacji, które potrafią pomieścić znaczną ilość osób. W taki sposób standardowe trzynaście map rozrasta się do liczby oscylującej w okolicach czterdziestu. Każda o innej liczebności młokosów z całego świata rządnych krwi. Tereny, na jakich będziemy walczyć osadzone są w różnych zakątkach świata. Od suchych piasków przez bagna po miejsca, w których głównym transportem jest ponton (pas pomniejszych wysepek). Wszystko to doskonale zobrazowane przy pomocy DX9.0c z masą dobrze podłożonych sampli w tle. Każde środowisko żyje swoim życiem i dopóki nie dotrą tam nasze oddziały jest sielsko i spokojnie. W momencie dotarcia wojsk do neutralnej flagi rozpoczynają się starcia. Oprócz zmagań zróżnicowanej piechoty w walce weźmie udział blisko trzydzieści pojazdów. Ubitą leśną drogą toczyć się będą czołgi, z podmokłych bagien wyjedzie opancerzony transporter z piechotą, a na niebie walczyć będą myśliwce oraz helikoptery. Każdy z pojazdów może być przez nas sterowany o ile opanujemy podstawy pilotażu. Przykładem tego jest helikopter, którego sterowanie zostało maksymalnie uproszczone, co nie oznacza, że jest łatwo. Każdy z pojazdów posiada kilka stanowisk, które mogą być osadzone przez kompanów bądź przez nas samych. Jeśli siądziemy za kółkiem transportera pozostają jeszcze wolne miejsca w ładowni (mieszczące czterech żołnierzy) oraz jedno miejsce dla operatora karabinu maszynowego. Tak „doposażony” pojazd jest gotów do walki. Podobnie jest w przypadku helikopterów (transportowych lub szturmowych) – pilot przenosi nas nad pole walki i unika ognia, podczas gdy kompani prowadzą skuteczny ostrzał. Im większe zdolności ma pilot tym bardziej jesteśmy skuteczni i więcej punktów uzyskujemy w walce. W razie zestrzelenia stosujemy RWD* skacząc na spadochronie.

A jak to wszystko wpływa na grywalność? Powiem krótko - doskonale. Grając w BF2 czujesz się jak jeden z wielu trybików całej machiny wojennej. Jeśli znajdziesz zgraną drużynę, która walczy wspólnie się wspierając, to nie raz odczujesz satysfakcję z gry. Wspólne rajdy na flagę przeciwnika oraz jej ochrona, prawie cały czas dostarczają adrenaliny. Oczywiście nie zawsze jest tak dobrze, bo grając na serwerach z całego świata, nie raz spotkasz się z zachowaniem typu Serious Sam czyli „Wy sobie grajcie, a ja sam wszystkich rozwalę”. „Bohaterów” jest wielu w sieci, ale bezwzględna walka w BF2 szybko sprowadza takich delikwentów do poziomu.

Jak wcześniej pisałem BF2 to gra drużynowa – współpraca, wykonywanie zleconych zadań i ciągła komunikacja są kluczem do sukcesu.

W grze zaimplementowany jest system komunikacji oparty na meldowaniu reszcie kompanów tego, co widzimy na ekranie. W każdej chwili możemy przesłać informację na temat wrogich wojsk w miejscu, gdzie się znajdujemy (raport może dotyczyć szczegółowo czy to występowania wrogiej piechoty, lotnictwa czy pojazdów). Dodatkowo możemy prosić o wsparcie, medyka, czy dodatkową amunicję. Stały kontakt i przekazywanie informacji pozwala na dobrze skoordynowane ruchy naszej armii. Zgłoszenie zawczasu o wrogim czołgu lub transporterze uratuje nas przed rychłą śmiercią i równocześnie pozwoli na dotarcie na miejsce grenadiera, który poradzi sobie z wrogim „pancerniakiem”.
Battlefield 2

Jak się okazało, to ja byłem w złym miejscu i w niewłaściwym mundurze...

Oprócz „klawiszowej” komunikacji Battlefield 2 posiada system komunikacji głosowej. Po skonfigurowaniu parametrów mikrofonu możemy w walce komunikować się z członkami drużyny oraz dowódcą za pomocą głosu. Wszystko ładnie i pięknie do czasu, kiedy w słuchawkach usłyszałem głos Włocha, który próbował koordynować ruchami mojej drużyny. Na domiar złego nie mogłem się z nim dogadać po angielsku i w końcu zdecydowałem się na zmianę drużyny. Niestety nie przyniosło, to oczekiwanego efektu i w końcu zostałem rozłączony z serwerem. Oczywiście sprawa się ma inaczej na serwerach postawionych w Polsce. Tutaj język nie jest barierą i wtedy możemy oddać się zabawie całkowicie. Nie ma to jak bić Chińczyków z kolegami z Zakopanego ;).

Nie będę ukrywał, że dalej nie lubię gier pokroju Quake 3 czy Unreal Tournament. Owszem można pograć w nie kilka godzin, ale dalej są dla mnie monotonne. Inaczej jest w przypadku Battlefield 2. Przyznam szczerze, że jestem miło zaskoczony tą grą, która nie dość, że dobrze wygląda i brzmi, to zapewnia doskonałą zabawę. Ekscytujące walki z kompanami z całego świata i przemyślana strategia, to to, co lubię w recenzowanym tytule. Dlatego też, jeśli cenisz sobie improwizowaną na bieżąco taktykę, szybką walkę w drużynie i masz zdolności przywódcze, to Battlefield 2 jest dla Ciebie pozycją obowiązkową. Moje anty-sieciowe ego nie żyje – zabił je BF2 i naprawdę wcale tego nie żałuję ;).

* RWD – Ratuj Własną D… ;)

Informacje dodatkowe:
 
Producent  
Wydawca  
 EA
Dystrybutor  
Premiera  
 24 czerwca 2005
Platforma  
 

Ocena:
 
ogólna
90%
 
Ocena końcowa: 90%
 

Wady i zalety:  
 
- doskonała oprawa audio-wizualna
- wysoka grywalność
- gra w teamie
- dobrze rozwinięta społeczność graczy
- różnorodność klas postaci, pojazdów i ekwipunku

 
 
- wymagania sprzętowe
- i nic poza tym

 

Wymagania:
 
Niezbędne do gry:


Procesor Pentium IV 1.7 GHz (lub odpowiedni AMD Athlon), 512 MB RAM, karta graficzna z 128 MB RAM zgodna z Direct X 9.0c, karta muzyczna zgodna z Direct X 9.0c, Windows 2000/XP

Testowaliśmy używając:

AMD Athlon XP 2600+, 768MB RAM, ATI Radeon 9800XT


 


 
26-06-2006, 08:41 | ARTUT | Komentarzy w sumie: 4702
Ta gra jest genialna!!! Uwielbiam ją, jest cudowna! Z radością gram dzielnymi amerykańskimi wojakami i strzelam do brudasów... znaczy terrrrrrrrorystów :D


 
25-06-2006, 10:49 | Pabloo Grozny | Komentarzy w sumie: 46
Gram w BF2 od sierpnia zeszłego roku. Powiem tyle - uzależnia, ciężko uzależnia. To może pogramy razem?


Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.