Valkiria Network

Terminal Główny Militarnej Sieci Valkiria to miejsce gdzie znajdziesz najnowsze informacje ze świata ogólnie rozumianej rozrywki, fantastyki i gier wideo. Poznaj nową... Lepszą Rzeczywistość! Chcesz wiedzieć więcej?

Slaider 01

Federacja V-Sieci

Valkiria Network skupia wiele stron tematycznych o różnorodnej tematyce, w tym: grach wideo, technologii, historii, literaturze i fantastyce. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 02

Dołącz do V-Sieci

Zarejestruj się w Valkiria Network! Przeglądaj i komentuj publikacje, dołącz do V-Game, zostań współpracownikiem lub redaktorem MSV. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 03

Zagraj w V-Game

Każdy użytkownik MSV w swoim profilu znajdzie zaimplementowaną grę przeglądarkową w klimacie V-Sieci. Załóż mundur i ruszaj na misję. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 04

Holy Potatoes!

Nasze bohaterki to ziemniaki, a cała galaktyka to jeden wielki warzywny targ. Dobry humor, kosmos, walka, dobra fabuła, to właśnie Holy Potatoes! We're in Space?!

Slider 05

Torment: Tides of Numenera

Mógłbym pisać długo o Torment, szczegółowo opisując jego fenomenalnie rozbudowany świat, przyrodę, postaci, czy fabułę, ale po co, skoro Wy sami możecie tego doświadczyć.

Slider 06

Heroes & Generals

Jeśli tak jak ja lubisz klimat II wojny światowej to koniecznie zainstaluj tę grę! Jestem pewien, że się na niej absolutnie nie zawiedziesz.

Slider 07

Necropolis: Brutal Edition

Ta gra to totalny, bezgraniczny i nieprzebrany skarbiec FE-NO-ME-NAL-NEJ zabawy, który otwiera się tak naprawdę dopiero w grze wieloosobowej.

Slider 08
Torment: Tides of Numenera - zapowiedź gry
23-01-2017, 13:22 | 806 x przeczytano | ARTUT
Torment: Tides of Numenera to tytuł obowiązkowy dla wszystkich tych, którzy tak jak ja byli zachwyceni grami: Fallout 1 i 2, Baldur’s Gate czy Planescape: Torment.

Od niepamiętnych czasów pasjonowały mnie klasyczne Role Playing Games, które kiedyś ktoś mądry nazwał w Polsce “grami wyobraźni”. Klasyczne czyli “papierowe”, wydawane w podręcznikach, często bogato ilustrowane. W takie gry rąbało się z grupa przyjaciół, przy nastrojowej muzyce, często przy klimatycznych świecach. Rolą scenarzysty i reżysera “spektaklu” był Mistrz Gry. Kto nie ma pojęcia czym są prawdziwe gry RPG to i tak nie zrozumie co w nich jest tak niesamowitego.

Rozwój technologii i pojawienie się gier wideo, pozwoliły na rozkwit gier cRPG czyli komputerowych gier wyobraźni. Pierwsza czy druga część Fallout, kultowe Baldur’s Gate w Polsce wydanej jako Wrota Baldura z wyjątkową plejadą polskich aktorów (Fronczewski, Zamachowski, Zborowski i inni), Icewind Dale czy wreszcie Planescape: Torment to absolutne arcydzieła, które przyciągnęły na dziesiątki a nawet setki godzin tysiące graczy na całym świecie.

Od zawsze byłem ich wielkim fanem. Dlatego z ogromnym zaciekawieniem przyjąłem wiadomość o planach wydania Torment: Tides of Numenera, która ma być następcą i spadkobiercą Planescape: Torment. Mogłoby się wydawać, że po spektakularnym sukcesie Wiedźmina, w temacie gier cRPG wszystko w zasadzie zostało już powiedziane i wypuszczanie na rynek gry bez olśniewającej grafiki 3D i w rzucie izometrycznym może być dość ryzykownym zagraniem.

Jednak ogromne zainteresowanie grą Torment: Tides of Numenera w serwisie KickStarter dowiodło, że świat potrzebuje dobrej, rozbudowanej, klasycznej gry cRPG. Nie ukrywam, że także czekałem na to, by zagrać w coś nowego. No bo ile razy można mielić pierwszego Fallouta?

Bardzo ucieszyło mnie zaproszenie na przedpremierowy pokaz fragmentu nowego Tormenta, który zorganizowała dla dziennikarzy firma Techland, czyli polski dystrybutor i wydawca. Impreza odbyła się w bardzo klimatycznym, zabytkowym Forcie Sokolnickiego w Warszawie.

Oczywiście warto dodać, iż genialnym krokiem wrocławskiej spółki było zatrudnienie w roli narratora pana Piotra Fronczewskiego, którego słowa “Przed wyruszeniem w drogę, należy zebrać drużynę” są legendarne i przeszły do kanonu (gimby nie znajo). Ten fakt zelektryzował internet i z pewnością Tides of Numenera wyjdzie to na dobre.

A jak wrażenia z samej gry? Po godzinnej rozgrywce jestem w niej zakochany! Nie ukrywam, że byłem trochę zły, że nie pozwolono mi zagrać od początku. Zaraz po rozpoczęciu wstępu wgrany został zapis z dalszej części przygody, który pozwolono nam eksplorować. Przez to trafiłem w sam środek opowieści, do lokacji, która jak dotąd nie była nigdzie przedstawiona. Okazało się jednak, że było to rozsądne rozwiązanie, bo można było dzięki temu skorzystać z rozwiniętej drużyny i poznać dokładniej mechanikę gry, w tym system walki.

Nie jest łatwo podzielić się z Wami moimi wrażeniami, by nie zepsuć Wam zabawy przy własnej przygodzie z Tormentem. Krótko jednak mówiąc, rzecz się dzieje w bardzo, bardzo dalekiej przyszłości, w której ślady po współczesnej cywilizacji dawno już zniknęły. Świat zamieszkują fantastyczne istoty, nie brakuje jednak rozwiniętych technologii. Fabuła jest dość mroczna, lokacje dość niesamowite i na pewno samo odkrywanie pomysłów twórców,  sprawi Wam wiele zabawy.

Z pewnością ogromną zaletą tej produkcji jest szalenie mocno rozwinięte drzewo dialogów. W zasadzie każda rozmowa z bohaterem niezależnym, może skończyć się na kilka różnych sposobów. Ci, którzy lubią sprawdzić każdy zakamarek i każdy wynik dyskusji w grach, będą mieli ciężki orzech do zgryzienia. Podobno dialogi w Torment: Tides of Numenera to w sumie ponad milion słów. Ciężko sobie wyobrazić tytaniczną pracę tłumaczy. Czytania jest naprawdę sporo…

Bardzo podoba mi się turowy system walki. To idealne rozwiązanie dla klasycznych cRPG i cieszę się, że ekipa tworząca grę, nie udziwniała w tym przypadku i nie wpadła na jakiś rewolucyjny pomysł, który mógł okazać się niewypałem. Interesujący jest także system wydawania punktów przy symulacji “rzutów kostką” przy testach powodzenia swoich działań.

Grafika i muzyka są po prostu takie jakie być powinny, czyli FANTASTYCZNE!!! Rzut izometryczny to sprawdzone rozwiązanie dla tego typu gier i w zupełności wystarcza przy zabawie.

Najciekawsze jednak jest to, że Torment: Tides of Numenera oprócz platformy PC pojawi się także na PS4 i XONE. To fenomenalna wiadomość o tyle, że na next genach ciężko znaleźć tego typu grę. Miałem okazję przetestować przez chwile rozgrywkę na padzie i zdecydowanie zakochałem się w tym sposobie sterowania. Na pewno zdecyduję się na którąś z konsol, bo Torment idealnie nadaje się do rozgrywki leżąc wygodnie rozwalonym na kanapie i lampiąc się w wielki ekran telewizora. W sytuacji gdy dialogów do przeczytania jest naprawdę BARDZO dużo, wygniatanie kanapy będzie na pewno lepszym rozwiązaniem.

Czas na podsumowanie. Torment: Tides of Numenera to tytuł obowiązkowy dla wszystkich tych, którzy tak jak ja byli zachwyceni grami: Fallout 1 i 2, Baldur’s Gate czy Planescape: Torment. Jeśli ktoś nie miał styczności z tymi tytułami, a chciałby spróbować rozgrywki z rozbudowaną fabułą i ogromnym polem do eksploracji to z pewnością powinien zainteresować się nowym tytułem w katalogu Techlandu. Premiera już 28 lutego 2017 roku.

Artur “ARTUT” Machlowski


Dziękujemy firmie Techland za pomoc w przygotowaniu tego materiału.

 


 
Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.
  • Auta PRL - Makieta z klocków COBI
    Makieta blokowiska z czasów PRL przygotowana z okazji premiery nowej serii "Auta PRL" od COBI. Możecie tam zobaczyć przedpremierowo modele: Melexa, Trabanta, Malucha, Poloneza i Syrenki.
    RIOT: Civil Unrest - zapowiedź gry
    Powiem Wam, że zabawa jest KOSMICZNA!!! Ta gra jest niesamowicie grywalna. Mimo ubogiej, żeby nie powiedzieć, że wręcz niechlujnej grafiki i dość skromnej ścieżki audio, bardzo trudno jest odkleić się od komputera.

   $$5#3... transmisja przerwana...