Valkiria Network

Terminal Główny Militarnej Sieci Valkiria to miejsce gdzie znajdziesz najnowsze informacje ze świata ogólnie rozumianej rozrywki, fantastyki i gier wideo. Poznaj nową... Lepszą Rzeczywistość! Chcesz wiedzieć więcej?

Slaider 01

Federacja V-Sieci

Valkiria Network skupia wiele stron tematycznych o różnorodnej tematyce, w tym: grach wideo, technologii, historii, literaturze i fantastyce. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 02

Dołącz do V-Sieci

Zarejestruj się w Valkiria Network! Przeglądaj i komentuj publikacje, dołącz do V-Game, zostań współpracownikiem lub redaktorem MSV. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 03

Zagraj w V-Game

Każdy użytkownik MSV w swoim profilu znajdzie zaimplementowaną grę przeglądarkową w klimacie V-Sieci. Załóż mundur i ruszaj na misję. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 04

Holy Potatoes!

Nasze bohaterki to ziemniaki, a cała galaktyka to jeden wielki warzywny targ. Dobry humor, kosmos, walka, dobra fabuła, to właśnie Holy Potatoes! We're in Space?!

Slider 05

Torment: Tides of Numenera

Mógłbym pisać długo o Torment, szczegółowo opisując jego fenomenalnie rozbudowany świat, przyrodę, postaci, czy fabułę, ale po co, skoro Wy sami możecie tego doświadczyć.

Slider 06

Heroes & Generals

Jeśli tak jak ja lubisz klimat II wojny światowej to koniecznie zainstaluj tę grę! Jestem pewien, że się na niej absolutnie nie zawiedziesz.

Slider 07

Necropolis: Brutal Edition

Ta gra to totalny, bezgraniczny i nieprzebrany skarbiec FE-NO-ME-NAL-NEJ zabawy, który otwiera się tak naprawdę dopiero w grze wieloosobowej.

Slider 08
12-09-2006, 18:53 | 4670 x przeczytano | Lite

Seria The Sims wyśmiewana jest przez „prawdziwych” graczy, jednak nigdy nie podają oni wartościowej argumentacji. Wedle ich opinii, nie powinno się w wirtualnym świecie smakować zwykłego życia. Osobiście nie widzę nic w tym złego, tym bardziej, jeśli kogoś bawi ten typ rozrywki. Zresztą – jakby się tak bliżej przyjrzeć – produkt Maxis ma niewiele wspólnego z rzeczywistością. Czy na świecie istnieją dżiny, duchy czy przedziwne wynalazki? The Sims to – moim skromnym zdaniem – fantastyczna wariacja na temat prawdziwego życia. Socjologowie pewnie znaleźliby inną definicję, ale ja nie jestem od tego.

Jak każda siedząca w temacie osoba wie, we wrześniu 2004 roku Simsy wkroczyły w kolejną fazę swojej egzystencji w branży. Wtedy właśnie miała miejsce premiera, wprowadzającej wiele udogodnień części drugiej. Mówiąc pokrótce, produkt bardzo mi się spodobał, jednak wychodzące później dodatki nie przypadły mi już do gustu. Po małym rozczarowaniu, postanowiłem zaniechać swojej przygody w wykreowanym przez Maxis świecie i po trzeci add-on już nie sięgnąłem. W tym momencie trochę tego żałuję, bowiem twórcy klecą już czwarte rozszerzenie, wprowadzające do domów naszych milusińskich wszelkiej maści zwierzęta. Tak, macie racje, podobny dodatek pojawił się już przy pierwszych Simach, jednak był on strzałem w dziesiątce. Przez długi czas sprzedawał się znakomicie i był według mnie najlepszym z siedmiu rozszerzeń.
The Sims 2: Zwierzaki


 
Programiści nie mogli jednak ograniczyć się do samego wprowadzenia zwierząt – tak jak to miało miejsce w „jedynce”. „Dwójka” oferować ma szereg nowych patentów, dzięki którym gra nabierze jeszcze większego kolorytu. Warto wspomnieć o tym, iż twórcy postanowili niejako posegregować wszystkie włochate i skrzydlate na dwie kategorie. Do pierwszej należą zwierzęta trzymane w klatkach, tj. świnki morskie, chomiki, papugi czy króliki miniaturki. Drugą tworzą „jedynie” psy i koty. Właśnie z tą ostatnią grupą wiąże się opcja Create-A-Pet, która pomoże nam w wybraniu, a właściwie w wykreowaniu swojego pupila. Będziemy mogli zdecydować o takich detalach jak rodzaj i kolor sierści czy też długość pyska.
 
Dalej mamy już bardziej standardowo. Każdego psa i kota będziemy mogli rzecz jasna wytresować. Przy pomocy magicznych przekąsek, nauczymy zwierzątka robić fikołki, aportować, a nawet przynosić gazetę. Co więcej, włochate stworzenia podobnie jak ludzie posiadają swoje potrzeby i aspiracje, dzięki czemu nie tylko nauczymy je sztuczek, ale również zapewnimy doskonałą rozrywkę. Należy także pamiętać, że zwierzęta mają inne potrzeby. Warto więc zainwestować w kuwetę dla kota. Oczywiście, wytresujemy również inne milusińskie. Dla przykładu, papuga potrafi powtarzać wyrazy, a rybki pływać w kółko za naszym palcem.
 
Tak jak w pierwowzorze, możliwe stanie się założenie hodowli zwierząt. Wystarczy tylko wcześniej zakupić dwa stworzenia przeciwnej płci i trochę poczekać. Jeśli się zaakceptują, to ich związek zaowocuje młodymi, które w późniejszym czasie dorosną. W ten sposób można zarabiać krocie. Istnieją również inne sposoby, na pozyskiwanie gotówki korzystając z naszych pupilów. Producenci czerpią pomysły m.in. z takich gier jak Nintendogs na Dual Screena. Podobnie jak w wyżej wspomnianym tytule, tak i w nowej grze Maxis możliwe stanie się pokazywanie naszego zadbanego psa lub kota na przeznaczonych do tego wystawach. Tutaj, ważną rolę odgrywają opisywane wcześniej sztuczki. Warto, aby nasz podopieczny znał ich jak najwięcej, bowiem zwiększa to szansę na wygraną. Jak łatwo się domyślić, obsypane medalami stworzenie ma swoją niebotyczną wartość i znajdą się kupcy, którzy chętnie zapłacą za nie każdą, nawet ekstremalnie wygórowaną cenę, jednak mam nadzieję, że nikt do tak bezdusznych kroków nie będzie się posuwał. Ciekawym novum są również… kariery zawodowe naszych podopiecznych. Każdy piesek lub kotek, będzie mógł zostać policyjnym stróżem, przewodnikiem niewidomego lub występować w telewizyjnych reklamach. Zastanawia mnie tylko fakt, w jaki sposób milusińskie dojadą do pracy…
The Sims 2: Zwierzaki


 
Niestety, na razie brak informacji o kolejnych wzbogaceniach programu. Jak pamiętamy, w add-onie do pierwszej części, pojawiła się jeszcze możliwość założenia przydomowego ogródka, z grządkami marchewek, pomidorów i innych warzyw. Było to całkiem ciekawe urozmaicenie, bowiem mogliśmy zapewnić sobie własne zapasy żywności oraz sprzedawać wyhodowane rośliny na pchlich targach w całym mieście. Mam nadzieję, że i tutaj ta opcja się pojawi i znów będziemy musieli zaopatrzyć się w psiego stróża, pilnującego ogródek przed pazernymi zającami.

Wielu osobom The Sims: Zwierzaki kojarzą się z denerwującymi bugami, które uniemożliwiały zabawę. W najmniej oczekiwanych momentach, gra „wywalała się” do Windowsa, kasowała naszą rodzinę i tworzył się, ogólnie rzecz biorąc, wielki zamęt. Wypadało wtedy program przeinstalować, co nie zawsze dawało pożądane skutki. Czasem trzeba było nawet sformatować dysk! Przy którejś łatce z kolei, błąd ten został naprawiony, ale niesmak pozostał. Mam nadzieję, że tym razem podobne problemy nie wystąpią.
 
Silnik graficzny mocno postarzał się od momentu wydania The Sims 2. Modele postaci i obiektów nie budzą już takiego entuzjazmu jak kiedyś. Nadal jestem jednak pełen podziwu dla rewelacyjnej animacji, z jeszcze lepszą mimiką twarzy na czele. Co więcej, zaprezentowany filmik z gry, sugeruje, że również zwierzęta będą poruszać się z wielką gracją i wdziękiem. Psy merdają ogonem, biegają, podgryzają. Słowem - pełny serwis. Wszystko wygląda na tyle realistycznie, że mogę stwierdzić, iż w procesie produkcji zastosowano – pierwszy raz na zwierzętach - technikę motion capture. Pochwały dla twórców się należą.
The Sims 2: Zwierzaki


 
Zainteresowanie fauną z całego świata, swoje apogeum ma zazwyczaj w dzieciństwie. Niektórym osobnikom to zamiłowanie z wiekiem nie mija, a doskonałym na to przykładem są państwo Gucwińscy, którzy założyli we Wrocławiu jeden z największych ogrodów zoologicznych w Polsce. Wiem jednak z własnego doświadczenia, że miłość do ukochanego psa trwa, aż do jego śmierci. Równie miłych chwil przy The Sims 2: Zwierzaki raczej nie będziemy spędzać, co jednak nie oznacza, że programiści z Maxis szykują nam tytuł słaby i nieciekawy. Wręcz przeciwnie. Jedynym minusem na dziś dzień jest to, iż producenci chcą jak najwięcej zarobić na fanach serii oraz nie wprowadzają żadnych, ale to żadnych nowych pomysłów.

Informacje dodatkowe:
 
Wydawca  
 EA
Dystrybutor  
Premiera  
 październik 2006
Platforma  
 

Powiązane linki:
 
oficjalna strona

 
 


 
13-09-2006, 15:39 | ARTUT | Komentarzy w sumie: 4676
Przyznam szczerze i bez bicia, że Simsy zawsze mi się podobały. A w 2 część to duuuuuuuużo grałem.

P.S.
Dobra robota Lite! Fajny tekst!


Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.
  • Sims 4 - recenzja gry
    Oczywiście, jeśli jesteś bezwzględnym sadystą, to możesz sprawić, że malutkie Simsy będą bardzo cierpiały. Trzeba przyznać, że dorośli gracze najczęściej właśnie znęcają się nad wirtualnymi mieszkańcami.
    Dark - recenzja serialu
    Zostałem oszukany! Zamiast amerykańskiej, wysokobudżetowej, oryginalnej produkcji, zaserwowano mi niemieckojęzyczny serial (z amerykańską ścieżką audio do wyboru).

   $$5#3... transmisja przerwana...