Valkiria Network

Terminal Główny Militarnej Sieci Valkiria to miejsce gdzie znajdziesz najnowsze informacje ze świata ogólnie rozumianej rozrywki, fantastyki i gier wideo. Poznaj nową... Lepszą Rzeczywistość! Chcesz wiedzieć więcej?

Slaider 01

Federacja V-Sieci

Valkiria Network skupia wiele stron tematycznych o różnorodnej tematyce, w tym: grach wideo, technologii, historii, literaturze i fantastyce. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 02

Dołącz do V-Sieci

Zarejestruj się w Valkiria Network! Przeglądaj i komentuj publikacje, dołącz do V-Game, zostań współpracownikiem lub redaktorem MSV. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 03

Zagraj w V-Game

Każdy użytkownik MSV w swoim profilu znajdzie zaimplementowaną grę przeglądarkową w klimacie V-Sieci. Załóż mundur i ruszaj na misję. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 04

Holy Potatoes!

Nasze bohaterki to ziemniaki, a cała galaktyka to jeden wielki warzywny targ. Dobry humor, kosmos, walka, dobra fabuła, to właśnie Holy Potatoes! We're in Space?!

Slider 05

Torment: Tides of Numenera

Mógłbym pisać długo o Torment, szczegółowo opisując jego fenomenalnie rozbudowany świat, przyrodę, postaci, czy fabułę, ale po co, skoro Wy sami możecie tego doświadczyć.

Slider 06

Legendarne Auta PRL

Zobacz zapowiedź nowej serii kolekcjonerskiej "Auta PRL" z klocków COBI. Wyjątkowe modele w skali 1:35 to idealny prezent dla każdego fana motoryzacji!

Slider 07

Necropolis: Brutal Edition

Ta gra to totalny, bezgraniczny i nieprzebrany skarbiec FE-NO-ME-NAL-NEJ zabawy, który otwiera się tak naprawdę dopiero w grze wieloosobowej.

Slider 08
Historia
Opis postaci wystepującej we fragmencie "Krążysz nad górami".
 13-04-2002, 04:02
 perplexer
 3259 x przeczytano

Załącznik 23-05-2746-XAPALI
Wyciąg z Teczki Osobowej i Autoraportu.


Imię i nazwisko:
Martin Jean-Luc Hawplex-Picard

Rysopis:
wzrost w postaci Human: wysoki 195cm; jasna karnacja ciała; siwiejące rudobrązowe włosy, krótko ścięte; broda zadbana, średnia przetykana siwizną (ukrywa blizny i zniekształcenia brody); w postaci Human (symulowane) kłopoty z chodem, wyraźne utykanie na prawą nogę (dla lekarzy: uszkodzenia nóg i miednicy); wygląd około 36 lat, twarz owalna, uszy przylegające, lekko wystające kości policzkowe, wyraźnie wykształcony łuk brwiowy, nos średni z śladami złamania; oczy głęboko osadzone, brak źrenic, tęczówki i białka w kolorze jadeitowym, czasami pojawiają się bursztynowe żyłki, oczy ukrywane pod pseudoszkłami kontaktowymi lub/i ciemnymi pseudookularami (szkła kontaktowe i okulary symulowane wytworami organicznymi).

AUTORAPORT:
OPISO:

Nazywam Martin Jean-Luc Hawplex-Picard, mam 36 lat, należę do znakomitego rodu-klanu Perplexer. Jestem Współpracownikiem Specjalnym FBI. Mało kto wie, że jestem o wiele starszy niż na to wyglądam. Jestem Tanoblą z rodzaju Tęczowy, mam 3265 standardowych lat ciągłego życia. Narodziłem się 6065lat ziemskich temu, na “Inside You Dream”. Na Ziemię przybyłem 3985 lat temu. 95 lat temu przeszedłem Metanoję Ostateczną, oczyściłem mój umysł spychając wszystkie informacje do podświadomości. Można powiedzieć, że urodziłem się ponownie. Moja ostatnia “reinkarnacja” nastąpiła 38 lat temu. Aktualnie zaczynam przekształcać się w Tanoblę Bursztynowego. Mimo, że wiele istot i ludzi obdarzonych mocą (Magowie, Wampiry, Wilkołaki) rozpoznaje mnie jako coś niezwykłego, obcego, to mam wśród nich wielu znajomych. W wielu grupach jestem przyjęty jako honorowy członek “Rady Starszych”.

AWATAR123-896-8543-1998:
Czternaście lat temu poznałem moją przyszłą żonę Annę Neigel. Była moją partnerką. Potem żoną. Byliśmy bardzo szczęśliwym małżeństwem.. Pięć lat, tylko pięć lat...
DORWĘ TEGO ..... i pozbawię jego ciało mieliny i endorfiny, a potem puszczę mu rekonstrukt.
Wracaliśmy z śledztwa. Ja, An i Henry Jones, mój przyjaciel z wydziału. Prowadziliśmy na zmianę. Przed wjazdem w góry siadłem za kierownicą. Na krętej, górskie drodze ktoś na Nas czekał. Wysadził w powietrze część stoku wraz z drogą (chłopaki od pirotechniki uważają, że użyto co najmniej 26kg C4). Zostaliśmy wciągnięci, wraz z lawiną, w 200 metrową przepaść. Ten ktoś chciał być pewien, że nikt nie przeżyje. Poprawił strzelając we wrak z LAW’a.
Ocknąłem się dwie sekundy po wybuchu rakiety w płonącym wraku. Moje ludzkie ciało było zmasakrowane. Sparaliżowane nogi nie bolały tak bardzo jak reszta ciała. Krztusiłem się własną krwią. Wydostałem z wraku An i Heńka. Żyli i byli w miarę stabilni. “Nie ma to jak bezpieczne samochody.” Starałem się nie stracić znów przytomności, ale ból nasilał się. Organizmowi zaczęło brakować “zasilania” i wygasił mnie.
Straciłem przytomność. Mordercy zależało aby nikt nie przeżył. Zabił ... .
Mnie zostawił myśląc, że nie żyję.
Ocknąłem się miesiąc później. Czekał na mnie wuj Wit. On zawsze czeka. Jest głową naszego rodu. Jest najstarszy, nikt tak naprawdę nie wie ile ma lat. Jego oczy miały miękki niebieski kolor, smutny kolor. Zapytałem: “-Czy An.., czy Oni nie żyją?” “-Tak. On chciał mieć pewność.” “- Dziękuję, że jesteś ze mną szczery.”
To ostatnie słowa, jakie powiedziałem świadomie. Na rok zapadłem się w świat majaków. Świat z którego nie wraca się. Parokrotnie próbowałem popełnić samobójstwo. Powstrzymano mnie. Organizm zaczął Dziką Metanoję, o prawie dwadzieścia lat za wcześnie. W ciągu pół roku zrobił to co jest przewidywane na pięć lat. Pół świadomie próbowałem popełnić samobójstwo tworząc pułapkę DNA, która powoduje jego gwałtowną regresję i rozpad. Jeden Kryształowiec zauważył, co się święci i zablokował i tą drogę śmierci. Zapadłem w ludzki odpowiednik śpiączki, mój umysł podróżował po bezdrożach wszechświata i własnej podświadomości.
Przeżyłem.
Jednak przez następne pół roku byłem jak żywy trup. Pełna katatonia. Poza paroma wyjątkami nie widziałem, nie słyszałem i nie mówiłem.
Pewnej wiosny, wuj Wit zadecydował, aby Bursztynowi zajęli się mną.
Pięknego majowego poranka, poczułem na swej skórze dotyk pierwszego promyka słońca, usłyszałem szum drzew i strumyka, ujrzałem mgły unoszące się nad zieloną łąką i usłyszałem “-Piękny ‘ymamy’ poranek. Nieprawdaż?” Obok mnie siedział, w wiklinowym koszu, KAT “Zielony Promień”, z klanu Bursztynowych, mój przyjaciel z lat młodości na Ziemi. Przybył i mnie obudził. Przywrócił do życia.
Po chwili milczenia, gdy słońce zaczęło zachodzić, powiedział “-Powoli stajesz się jednym z ‘sanas’, “bursztynków”, nie marnuj tego daru i nie umieraj. Twoi zmarli odrodzą się.”- Uśmiechnął się. “-Znasz naszą wiedzę”.
Parę dni później wręczył mi grubą teczkę pełną rysunków, zdjęć, komentarzy, kto jak i dlaczego zabił.

Dorwę Zabójcę i dam MU, domózgowo, zagęszczony zapis NASZEGO cierpienia. Bo trzeba wam wiedzieć, że umysły “moich zmarłych” są we mnie. Dostałem ampułkę z rekonstruktem i pozwolenie na wykonanie wyroku.

Niech BOGOWIE mają w opiece jego duszę, gdy dorwę się do niej.
Mój Panie, wiem, że nie Jesteś za zemstą, ale pozwól aby drogi MOJA i JEGO skrzyżowały się jeszcze raz.


Ocena artykułu:
Ten artykuł jak dotąd oceniło 0 żołnierzy, średnia ocena: .
Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.
   

  • Warning: Smarty error: unable to read resource: "rpg/intercom_main.tpl" in /home/mainterm/www/class/tpl/Smarty.class.php on line 1088

    Warning: Smarty error: unable to read resource: "rpg/intercom_main.tpl" in /home/mainterm/www/class/tpl/Smarty.class.php on line 1088
   $$5#3... transmisja przerwana...