Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa
     
MSI FAN DAY w Gdyni
Valkiria - Polub nas na Fejsie
     (0|0)
  
Intel Extreme Masters 2017 - relacja z imprezy
07-03-2017, 18:41 | 905 x przeczytano | ARTUT
Absolutnie nikt nie miał prawa się nudzić w trakcie katowickiego Intel Extreme Masters i jeśli tak było, to delikwent powinien zgłosić się do psychologa a najlepiej psychiatry.

Fantastyczne emocje, genialna atmosfera i perfekcyjna organizacja! Tym jednym zdaniem można by podsumować tegoroczną edycję Intel Extreme Masters 2017 w katowickim Spodku, która odbyła się w dniach 24-25 lutego (sobota i niedziela) oraz 3-5 marca (piątek, sobota i niedziela). Z racji dziennikarskiego obowiązku, ale i szczerej chęci podzielenia się swoimi wrażeniami z tego eventu, muszę dokładniej go opisać. Tekst będzie długi, ale przeczytajcie go do końca, bo organizatorom i uczestnikom należą się najwyższe słowa uznania. To była epicka impreza!

W tym roku ekipa IEM zaskoczyła chyba wszystkich decydując się na podzielenie imprezy na dwa weekendy. Był to wręcz genialny pomysł, ponieważ pozwoliło to rozładować (choć odrobinę) tłumy chętnych do odwiedzenia Spodka. Pomogło to również tym, którzy szukali noclegów w Katowicach i najbliższej okolicy, gdyż jak co roku o wolny pokój w hotelu było naprawdę ciężko. Słyszałem o takich, którzy aby oszczędzić kilka złotych zarezerwowali noclegi w hotelu w Krakowie przy autostradzie A4 i codziennie poświęcali godzinę na dojazd na event.

A zatem w lutym odbyło się święto graczy w League of Legends, a w marcu Śląsk odwiedzili fani StarCraft II i Counter Strike: Global Offensive.

Miałem przyjemność wraz z kilkoma redaktorami i współpracownikami Valkiria Network wziąć udział w pierwszej i drugiej części IEM 2017. Oczywiście nasza ekipa redakcyjna największą frekwencję miała w trakcie ostatniego weekendu. Stąd spodziewajcie się od nas wkrótce solidnej porcji różnego rodzaju materiałów. 

Marka

IEM i ESL to bardzo mocne, solidne i lubiane przez graczy marki. Działania tych firm są postrzegane przez większość fanów eSportu jako wzór do naśladowania dla innych. Całkowicie się z tym zgadzam, więc ani chwili nie zastanawiałem się by pojechać w tym roku do Katowic. Poprzednie edycje były bardzo udane i byłem pewien, że w tym roku się nie zawiodę. Moje zdanie podzielały tysiące innych osób ponieważ w momencie gdy pojawiały się tylko pule dostępnych biletów, to znikały błyskawicznie. Oczywiście największym powodzeniem cieszyły się bilety Premium umożliwiające wejście na teren imprezy bez stania w kilometrowych kolejkach. W cenie 500 zł oprócz specjalnej wejściówki, uczestnicy otrzymywali m.in. zarezerwowaną strefę blisko sceny (razem z mediami i gośćmi specjalnymi), oraz naprawdę wypasioną bluzę tegorocznej edycji IEM. Ciuszek wygląda świetnie, jest dobrej jakości i nawet największe łajzy prezentują się w nich jak prawdziwi pro gracze.

Wyjątkowe hardkory mogły zamówić bilet typu "God Mode" o wartości 4000 zł, który oprócz gadżetów i wstępu do strefy VIP, umożliwiał nocleg w pięciogwiazdkowym hotelu Diament na terenie imprezy.

Miejsce

Katowice to znakomita lokalizacja na tego typu imprezy. Jest świetnie skomunikowana. Do Krakowa czy Warszawy gdzie przylatują samoloty z całego świata, nie jest daleko. Jest dobre połączenie autostradami i koleją. Ponadto aglomeracja katowicka jest prawdziwą wylęgarnią eSportowych graczy, a co najważniejsze z okolicznych miast można dojechać szybko i łatwo autobusem czy tramwajem lub koleją podmiejską. Mieszkańcy Bytomia, Sosnowca, Chorzowa czy Gliwic bezproblemowo mogli dostać się pod arenę, gdzie mieli okazję postać sobie w kolejkach do wejścia. Kolejkach, których nie powstydziłaby się za komuny żadna centrala mięsna czasów Polski Rzeczpospolitej Ludowej.

Spodek to idealne miejsce na takie eventy. Po pierwsze z zewnątrz wygląda świetnie, po drugie jest zaprojektowany z myślą o wydarzeniach rozrywkowo - sportowych. Po trzecie jest otoczony nowoczesnymi halami targowymi i zabudowaniami konferencyjnymi. Jest tam naprawdę dużo miejsca a eventy tam organizowane są na najwyższym światowym poziomie.

Organizacja

Mówiąc o samej obsłudze IEM trzeba stanąć na baczność i długo, intensywnie klaskać. ESL stanął na wysokości zadania i perfekcyjnie ogarnął tak ogromne wydarzenie, któremu mogła by nie podołać nawet najliczniejsza i świetnie zorganizowana zawodowa armia. Wystarczy wspomnieć jak bardzo dał ciała sztab główny Trzeciej Rzeszy przy inwazji na froncie wschodnim, czy Napoleon Bonaparte, który kompletnie nie ogarnął wyprawy na Moskwę. Milczeniem pominę kompromitację Saurona, który nie dość, że zgubił magiczny pierścień będący najmocniejszym artefaktem w uniwersum, to jeszcze nawet mimo, iż wspomagał się magią, Nazgulami i dziesiątkami tysięcy orków, goblinów i trolli, to dostał spektakularnie po tyłku od dwóch zasmarkanych hobbitów i bandy umalowanych elfów, zapijaczonych krasnoludów i innych cyrkowców z Rohanu.

Ale dość żartów! Naprawdę było super. Mam tu na myśli zarówno przygotowania do imprezy, materiały informacyjne, sprzedaż biletów, proces akredytacyjny jak i tak przyziemne sprawy takie jak obsługa techniczna czy ochrona obiektu. I wiem co mówię, bo spędziłem na evencie w zasadzie 10 dni uczestnicząc w pracach przy budowie i demontażu stoisk. Naturalnie czasem można było dopatrzeć się drobnych zgrzytów, ale w skali całej imprezy po prostu trzeba je pominąć. 

Wrócę jeszcze do tematu systemu akredytacyjnego, który oceniam bardzo wysoko. W tym roku należało skorzystać ze specjalnych formularzy zgłoszeniowych, które zautomatyzowany i uporządkowały cały proces. Wielu "dziennikarzy" czy Twórców było totalnie zaskoczonych tym, że odmówiono im wejścia na teren imprezy. Często dość mocno się awanturowali o to. Byli i są przyzwyczajeni do sytuacji, w której przychodzi się na miejsce, pstryknie palcami i dostaje tyle ile się chce i co się chce. A nawet jeśli jest problem to wystarczy jeden telefon. A tu zdziwienie… Na IEM należało akredytować się najpóźniej na kilka dni przed imprezą. Ta sztywna zasada pomagała organizatorom odpowiednio się przygotować i zminimalizować zamieszanie i ewentualny bałagan w trakcie samego eventu, gdy i tak wiele się dzieje. To były profesjonalne targi obsługiwane przez zaawansowane systemy i regulaminy a nie podwieczorek u cioci, na który można przyjść o dowolnej porze i micha będzie zawsze na stole.

Każdy, kto ma choć odrobinę doświadczenia przy obsłudze takich wydarzeń, choć trochę oleju w głowie czy nawet elementarne podstawy wyobraźni to powinien wiedzieć, że nie ma nic gorszego niż setki maili, wiadomości na FB, SMSów czy telefony na ostatnią chwilę. Osób, które chciały wziąć udział w IEM były dziesiątki tysięcy. Wiele z nich miało ochotę wpaść i się pobujać. Przyznam, że masa moich znajomych i przyjaciół odeszła z kwitkiem. Ale niestety, fakt, że ktoś jest sławny, lubiany, albo po prostu ma ochotę wejść do środka, nie jest powodem dla którego organizatorzy tak ogromnego eventu mieliby mu dawać na niego darmowy wstęp i to na specjalnych, uprzywilejowanych zasadach. 

Oczywiście liczni się awanturowali, machali zeszłorocznymi identyfikatorami i robili kosmiczne dramy. Naturalnie, niewykluczone, że niektóre nieporozumienia wynikły z błędu ze strony organizatorów. Można to zrozumieć i wybaczyć przy tak wielkim wydarzeniu. Ale byłem świadkiem wielu sytuacji, w których goście byli bezczelni, próbowali w żywe oczy kłamać czy oszukiwać pracowników akredytacji, a ci zamiast zawołać ochronę by ta delikwenta najnormalniej w świecie kopnęła w dupę, to starali się grzecznie wszystko wyjaśnić i często szli na rękę pajacowi.

Ochrona i obsługa techniczna

Brawo! Firma FOSA, która obsługiwała tegoroczny IEM jak zawsze nie zawiodła. Byli też m.in. na minionym MeetYT w Tauron Arena w Krakowie i tam także się świetnie sprawdzili. Uprzejmi, ale stanowczy. Pełna profeska! Na ich wysoką ocenę wpływa również fakt, że kilka razy chciałem i potrzebowałem przemknąć się przez strefę niedostępną dla mnie, głównie dla oszczędności swojego czasu czy z lenistwa. Mimo, że potrafię przegadać prawie każdego i nawet pojąć logikę jaskiniowego trolla, mimo, że pokazywałem na komórce moje zdjęcia z papieżem Janem Pawłem II, operowaną nogę a nawet próbowałem przekupić gadżetami, to nie dało się ich złamać. Ukłony dla FOSY

O obsłudze technicznej można powiedzieć krótko. SZTOS! Scena, nagłośnienie, zaplecze z prądem i internetem, a w szczególności piorunujące efekty specjalne w trakcie koncertu Hardwella i finałów turniejów były na najwyższym, światowym poziomie.

Atrakcje

Lista atrakcji tegorocznego IEMu to temat na osobną powieść i to w kilkunastu tomach. Absolutnie nikt nie miał prawa się nudzić w trakcie katowickiego Intel Extreme Masters i jeśli tak było, to delikwent powinien zgłosić się do psychologa a najlepiej psychiatry. W zasadzie taka osoba powinna sobie strzelić w pusty łeb, żeby przypadkiem w przyszłości się nie rozmnażać i nie zagrozić ekosystemowi rozwojem cywilizacji bezmózgich zombie.

Cosplaye na absolutnie najwyższym, światowym poziomie, setki najnowocześniejszych stanowisk do grania, turnieje, pokazy i prezentacje, strefa retro, cała masa konkursów i animacji z tonami wypasionych nagród, drukarki 3D, zdjęcia 3D, stanowiska VR, symulatory, darmowe napoje, najbardziej wylaszczone hostessy od których robi się gorąco, wielki koncert Hardwella z fenomenalnym nagłośnieniem i oszałamiającymi efektami specjalnymi no i godziny wielkich emocji eSportowych. Trudno pominąć niesamowitą atmosferę na trybunach spodka gdy tysiące ludzi dopingowało swych ulubionych graczy, albo żywiołowo reagowała na mistrzowskie zagrania w trakcie zmagań. Naprawdę było tam co robić i czym się zachwycać.

W zasadzie jedyną rzeczą do której można się przyczepić to MeetUP czyli atrakcje związane z Jutuberami. Prowadzący stawał na głowie by reanimować trupa, ale pusta (i tak miniaturowa) sala sprawiała przygnębiające wrażenie. Chyba ktoś pomyślał, że jak postawi się na scenie jednego czy dwóch popularnych Jutuberów to ludzie oszaleją ze szczęścia i przybiegną sypiąc hajsem. Zeszłoroczna słaba frekwencja na MeetUP chyba nikogo nie nauczyła pokory i nie dała do myślenia, że ludzie już przyzwyczaili się do widoku na żywo znanych z ekranu monitora twórców i oczekują czegoś więcej. Plotki krążą, że to już ostatni raz kiedy MeetUP dokleja się do IEMu. Może to i lepiej bo wrocławska edycja w Hali Stulecia była dużo lepsza. A poprzeczka jest stawiana wysoko, bo krakowski MeetYT organizowanym w Tauron Arena zmusza innych do podniesienia dupska z fotela i truchtu, by nie zostać w tyle za innymi.

eSport

O przebiegu samych turniejów nie warto się rozpisywać bo jeśli kogoś to interesuje to z pewnością śledził te mistrzostwa i zna ich wyniki. Osobiście nie jestem fanem LoLa i CS:GO, lubię trochę StarCrafta II i wiem o co w nim chodzi, ale nie śledzę sceny turniejowej. Mimo tego, oglądanie z widowni rozgrywek na wielkiej scenie sprawiało niesamowite wrażenie. Entuzjazm i emocje obecne w hali Spodka aż szczypały w oczy. Doping był nieziemski. Oby więcej takich imprez. Oby polski rząd i sponsorzy w końcu przemyśleli swoje działania i zamiast ładować miliony złotych w piłkarskie kluby i skorumpowaną piłkę nożną, która kojarzy się głównie ze stadionowymi burdami i "kurw#@$mi" sypiącymi się z sektorów, zaczęli wspierać eSport, w którym w zasadzie równe szanse mają wszyscy i aby osiągać w nim sukcesy wystarczy trochę talentu, samozaparcia i ciężkiej pracy. 

Ludzie

W trakcie tegorocznego Intel Extreme Masters poznałem całą masę niesamowitych osób. Odświeżyłem też sporo starych znajomości. Dużo czasu spędziłem na wspólnym stoisku MSI Polska & Alsen.pl oraz MSI Polska i Komputronik głównie z uwagi na to, że trochę pomagałem przy ich obsłudze z racji stałej współpracy MSI i Valkiria Network. Przez te stoiska przewinęły się tysiące graczy i został mi po nich w głowie obraz entuzjastycznych, młodych ludzi, którzy mogą w życiu wiele osiągnąć, albo przynajmniej dobrze żyć jeśli tylko skretyniali politycy nie zaczną ich szczuć przeciwko sobie. I taka ciekawostka na koniec. Niczego nie zepsuli ani nie ukradli. Wielokrotnie widziałem jak podnosili śmieci, które im wypadły i szukali kosza. Odkładali na miejsce słuchawki, poprawiali po sobie fotel czy ustępowali komuś miejsce. Nasz kraj i ludzie naprawdę się zmieniają na lepsze. Oby tak było dalej.


Podsumowując tę długą relację... IEM 2017 można i trzeba uznać za wyjątkowo udaną edycję. To było prawdziwe święto gier i graczy, ale i mega pozytywnych emocji. Serce rośnie gdy patrzy się na coś tak wspaniałego i rozpiera człowieka prawdziwa radość, że miał okazję wziąć w czymś takim udział. Kto nie był niechaj żałuje!

Do zobaczenia za rok!

 

Artur "ARTUT" Machlowski


Dziękujemy firmie MSI Polska
za pomoc w przygotowaniu tego artykułu.


Informacje dodatkowe:
 

 
Komentarze:


 
08-03-2017, 21:07 | Emilosx | Komentarzy w sumie: 9
Super impreza! Lecz Virtus.Pro mogło pokazać się z tej lepszej strony :D


 
08-03-2017, 20:19 | Dante | Komentarzy w sumie: 10
IEM był genialny a to dzięki teamu Valkiri :D


 
07-03-2017, 21:26 | Niedźwiedź | Komentarzy w sumie: 3
W tym roku IEM był rewelacyjny ;) Tylko Virtus.Pro nie pokazało się za dobrze ;(


 
07-03-2017, 20:04 | Filipas | Komentarzy w sumie: 115
mogę potwierdzić, że było fenomenalnie na IEM tego roku :D


 
07-03-2017, 20:01 | ARTUT | Komentarzy w sumie: 4525
Więcej zdjęć znajdziecie w naszej fotorelacji na Fejsie Valkiria Network


 
07-03-2017, 19:58 | Jobisz | Komentarzy w sumie: 21
Do zrobaczenia! :p



Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.
   

Witamy w terminalu Militarnej Sieci Valkiria. Wszystkim rekrutom przypominamy o obowiązku rejestracji swych danych w celu podjęcia służby w siłach zbrojnych MSV.

Życzymy owocnej służby!!

* * *
Zaciągnij się do jednostki lub zostań jej dowódcą!

* * *

Szukasz kontaktu z V-Sztabem? Napisz do nas: kontakt[at]valkiria.net

* * *

Wrogą propagandę należy zwalczać! Do tego najlepiej nadaje się rakieta naprowadzana VX456.

* * *


Gdy zostaniesz ranny na polu bitwy, pamiętaj by wzywać Podsystem Medyczny tylko w przypadku bezpośredniego zagrożenia wszystkich funkcji życiowych. Nieuzasadnione wezwania będą karane!

* * *

W przypadku utraty łączności z Terminalem Głównym nie zapominaj o Podręcznym Zestawie Samobójczym!

* * *












W co teraz gracie?
Jakie auto kupić ?
Szkoła Fechtunku Aramis
reklamy przyslowiowej...
Nicea - czy warto polecieć?
Gry Online
Koniec ery starych gier
Co jest najlepsze na...
VI Nowotarskie Dni...
Ostatnio oglądałem film...


Profil użytkownika
Pseudonim

Hasło

Zapisz login

Przypomnij hasło!
Rejestracja

Na służbie:
Żołnierze: 0

Cywile: 25

Statystyki wizyt:
Wizyty: 2903215
Dziś gości: 38
Ten miesiąc: 15453
Rekord gości: 2237
Gości wczoraj: 219




Tako milczy Zaratustra - plansze


Saga o Atlasie i Axisie #3 - plansze


Ralph Azham #8: Nie pochwycisz płynącej rzeki - plansze


Ostatki - plansze


Layers of Fear - screeny


Najnowsze pliki

Interior #1
Interior jest biuletynem z fanowskimi materiałami do gry fabularnej...
Ja, Diablica - fragment
Ymar - fragment
Nowa Fantastyka 08/2010 - zapowiedź
Powrót do Katedry Szkarłatnych Witraży - raport z sesji Klanarchii

$$5#3... transmisja przerwana...

Newsletter
Zapisz się do naszego newslettera
Magazyn Valkiria
Propaganda
V-Game
E-mail
Imię
Format

-->