Valkiria Network

Terminal Główny Militarnej Sieci Valkiria to miejsce gdzie znajdziesz najnowsze informacje ze świata ogólnie rozumianej rozrywki, fantastyki i gier wideo. Poznaj nową... Lepszą Rzeczywistość! Chcesz wiedzieć więcej?

Slaider 01

Federacja V-Sieci

Valkiria Network skupia wiele stron tematycznych o różnorodnej tematyce, w tym: grach wideo, technologii, historii, literaturze i fantastyce. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 02

Dołącz do V-Sieci

Zarejestruj się w Valkiria Network! Przeglądaj i komentuj publikacje, dołącz do V-Game, zostań współpracownikiem lub redaktorem MSV. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 03

Zagraj w V-Game

Każdy użytkownik MSV w swoim profilu znajdzie zaimplementowaną grę przeglądarkową w klimacie V-Sieci. Załóż mundur i ruszaj na misję. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 04

Holy Potatoes!

Nasze bohaterki to ziemniaki, a cała galaktyka to jeden wielki warzywny targ. Dobry humor, kosmos, walka, dobra fabuła, to właśnie Holy Potatoes! We're in Space?!

Slider 05

Torment: Tides of Numenera

Mógłbym pisać długo o Torment, szczegółowo opisując jego fenomenalnie rozbudowany świat, przyrodę, postaci, czy fabułę, ale po co, skoro Wy sami możecie tego doświadczyć.

Slider 06

Heroes & Generals

Jeśli tak jak ja lubisz klimat II wojny światowej to koniecznie zainstaluj tę grę! Jestem pewien, że się na niej absolutnie nie zawiedziesz.

Slider 07

Necropolis: Brutal Edition

Ta gra to totalny, bezgraniczny i nieprzebrany skarbiec FE-NO-ME-NAL-NEJ zabawy, który otwiera się tak naprawdę dopiero w grze wieloosobowej.

Slider 08
11-02-2006, 14:32 | 5887 x przeczytano | shtas
Impreza rozpoczęła się z drobnym poślizgiem. Pomimo tego, że na miejscu byłem o 12.30, czyli pół godziny po planowanym rozpoczęciu, panowie w charakterystycznych białych koszulkach z napisem "Playstation Obsługa" uwijali się jeszcze z przygotowaniami. W tym czasie miałem okazję rozejrzeć się "w terenie" i "obczaić", co i gdzie jest. Udało mi się również zdobyć plakat reklamowy oraz tekturowe "cuś", przedstawiające postacie z Tekkena 5. Po 30 minutowym czekaniu, Qoora (główny prowadzący) oznajmił, że wszystko gotowe i można podchodzić do standów, których łącznie (PSP oraz PS2) było około 12 plus przyczepa, przy której odbywały się walki.

Pierwszą grą, którą postanowiłem przetestować, był oczywiście Tekken 5. Z początku grałem z zawodnikiem na tym samym poziomie (czytaj: grającym po raz pierwszy w Tekkena), jednak po momencie ktoś poprosił go o pada i stanąłem w szranki z osobą bogatszą w skilla (o co nie trudno, bo mistrzem nie jestem). Po przegranej walce, podczas której udało mi się wykonać jedynie kilka sidestepów, postanowiłem odpuścić i pozwiedzać inne miejsca. Wielce mnie ucieszyło, że prezentacja PSP nie polegała na suchym gadaniu o jej zaletach, a każdy miał szansę przetestować ją w swoich rękach. Łącznie gier na tą platformę było sześć, w tym takie hity, jak Ridge Racer, WRC, czy Wipeout Pure oraz mniej znane Ape Academy, nieodłączna FIFA, czy jeszcze jedna gra, której tytułu nie znałem. PSP wywarło na mnie pozytywne wrażenie, jednakże demonstracje nie skłoniły mnie do zakupu tej konsoli. Bardziej przekonują mnie pudełka stacjonarne.

Troszkę gorzej wyglądała sprawa z grami na PS2. Poza wspomnianym Tekkenem 5, nie dane było uczestnikom imprezy zagrać w żadne nadchodzące killery, ot jedynie sprawdzone tytuły minionych miesięcy. W ich skład wchodzą m.in. gry dla Eye Toy’a, God of War (aż dwa stanowiska), Formuła 1 2005, oraz stacjonarny WRC. Było oczywiście jeszcze kilka innych produkcji, jednak te należały do tzw. średniaków. Wracając do WRC, należy wspomnieć o organizowanych konkursach, w których głównymi nagrodami były gry na konsolę PS2. W dwóch specjalnie oddzielonych namiotach mogliśmy rywalizować w odpowiednio: w/w WRC, a także quizie muzycznym o nazwie Buzz. Druga gra jest o tyle ciekawa, że wykorzystuje specjalny kontroler, przypominający urządzenia, których używa się w teleturniejach (kawałek plastiku z 4 przyciskami, każdy odpowiadający innej odpowiedzi). Wśród atrakcji znalazł się również niebieski samochód obklejony napisami Playstation 2, który ma wziąć udział w nadchodzących rajdach Lotusa. Każdy zainteresowany mógł zobaczyć z wewnątrz prawdziwą rajdową maszynę, a także sfotografować się w niej. Dodatkowo odbywały się pokazy capoiery i pojawiła się czarna furgonetka w całości napakowana sprzętem Sony (m.in. cztery małe monitory inside), w której również mogliśmy spędzać czas grając.

O godz. 16:00 przyszła pora na pierwszą fazę finałów. Z 64 graczy niestety nie dotarli wszyscy, tak więc sporo osób przeszło walkowerem do kolejnego etapu. W fazie tej grało się na zasadach identycznych jak w eliminacjach, tzn. każda walka składa się z dwóch rund, a gra się do dwóch wygranych walk. Kiedy wyłoniona została najlepsza szesnastka, rozgrywki przeniosły się z przyczepy na scenę główną. Za zawodnikami znajdował się telebim, na którym pokazywana była aktualna walka. Dodatkowo, oglądać ją można było na porozwieszanych w różnych miejscach „mniejszych” telewizorach. W tym miejscu należy wspomnieć o świetnym prowadzącym (Qoora), który również komentował to, co dzieje się na ekranach. Innymi słowy: właściwy człowiek na właściwym miejscu. Ku zdziwieniu wielu już w 1/8 finału odpadł Icek - wielokrotny mistrz, zdobywający nagrody w europejskich turniejach. Nie dał sobie rady młodemu pokoleniu. Zasady zmieniły się dopiero przy walkach półfinałowych. Wtedy to każda z nich składała się z trzech rund. W finale natomiast wygrywała osoba, która jako pierwsza zwyciężyła w trzech walkach.

Około godziny 20:00 odbyła się ostatnia finałowa potyczka, w której to zmierzyli się: Boskon z Krakowa z Mattem z Bydgoszczy. Zwycięzcą okazał się świetnie grający swoją Niną Boskon, który pokonał Julię Matta do zera. Trzecie i czwarte miejsce zajęli kolejno: Kurek (Bryan, Jin) i Peter (Bryan). Po finale udało mi się przeprowadzić wywiad z finalistą, który możecie przeczytać poniżej. Na zakończenie całego turnieju odbył się 45 minutowy koncert zespołu Kaliber 44 oraz rewelacyjny pokaz sztucznych ogni.

Imprezę zaliczam do udanych, profesjonalne przygotowanie, hostessy również trzymały poziom (w końcu to Polki, a co!). Szkoda jedynie, że w przeciwieństwie do konkurencji, nie dostałem na czas firmowej koszulki, wtedy nasz serwis byłby lepiej rozpoznawalny. Nie mogę doczekać się kolejnych edycji "King of Iron Fist", które zapewne się odbędą.

 
Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.
  • Sims 4 - recenzja gry
    Oczywiście, jeśli jesteś bezwzględnym sadystą, to możesz sprawić, że malutkie Simsy będą bardzo cierpiały. Trzeba przyznać, że dorośli gracze najczęściej właśnie znęcają się nad wirtualnymi mieszkańcami.
    Dark - recenzja serialu
    Zostałem oszukany! Zamiast amerykańskiej, wysokobudżetowej, oryginalnej produkcji, zaserwowano mi niemieckojęzyczny serial (z amerykańską ścieżką audio do wyboru).

   $$5#3... transmisja przerwana...