Valkiria Network

Terminal Główny Militarnej Sieci Valkiria to miejsce gdzie znajdziesz najnowsze informacje ze świata ogólnie rozumianej rozrywki, fantastyki i gier wideo. Poznaj nową... Lepszą Rzeczywistość! Chcesz wiedzieć więcej?

Slaider 01

Federacja V-Sieci

Valkiria Network skupia wiele stron tematycznych o różnorodnej tematyce, w tym: grach wideo, technologii, historii, literaturze i fantastyce. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 02

Dołącz do V-Sieci

Zarejestruj się w Valkiria Network! Przeglądaj i komentuj publikacje, dołącz do V-Game, zostań współpracownikiem lub redaktorem MSV. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 03

Zagraj w V-Game

Każdy użytkownik MSV w swoim profilu znajdzie zaimplementowaną grę przeglądarkową w klimacie V-Sieci. Załóż mundur i ruszaj na misję. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 04

Holy Potatoes!

Nasze bohaterki to ziemniaki, a cała galaktyka to jeden wielki warzywny targ. Dobry humor, kosmos, walka, dobra fabuła, to właśnie Holy Potatoes! We're in Space?!

Slider 05

Torment: Tides of Numenera

Mógłbym pisać długo o Torment, szczegółowo opisując jego fenomenalnie rozbudowany świat, przyrodę, postaci, czy fabułę, ale po co, skoro Wy sami możecie tego doświadczyć.

Slider 06

Legendarne Auta PRL

Zobacz zapowiedź nowej serii kolekcjonerskiej "Auta PRL" z klocków COBI. Wyjątkowe modele w skali 1:35 to idealny prezent dla każdego fana motoryzacji!

Slider 07

Necropolis: Brutal Edition

Ta gra to totalny, bezgraniczny i nieprzebrany skarbiec FE-NO-ME-NAL-NEJ zabawy, który otwiera się tak naprawdę dopiero w grze wieloosobowej.

Slider 08
Witaj, Rekrucie! Witamy serdecznie na naszym forum. Musisz się zarejestrować, by móc korzystać z forum. Jeżeli jesteś już zarejestrowany biegnij się zameldować!
Pseudonim Zapisz login
Hasło
   
Forum
 Pion Gier Fabularnych > World of Darkness
        Inspirująca codzienność
Początek 1 2 3 4 Dalej Koniec
Inspirująca codzienność
Autor Post
19.01.2006 08:23

Użytkownik jest offline Gerwaz
Szeregowy
Służba Zasadnicza

"/>

Liczba postów: 289
Żołdak
 0
zalożyłem ten temat, żeby można tu zamieszczać różne rzeczywiste informacje, które można wykorzystać jako pomysły do sesji/scenariusz do swiata mroku. Np taka, wzieta z [URL]www.gazeta.pl:[/URL]

Pod Warszawą kierowca wpadł w precyzyjnie zastawioną pułapkę. Wozu do dziś nie odzyskał.

- To prawda. Gdy prowadzący samochód kolega Litwina wysiadł, został zaatakowany przez kilku mężczyzn - relacjonuje Magdalena Siczek-Zalewska z Komendy Wojewódzkiej policji w Radomiu. - Auto zrabowano - dodaje.

Kto odważył się okraść najsilniejszego człowieka świata? To najbardziej zuchwała grupa złodziei samochodowych w Polsce, wciąż nieuchwytna dla policji. Wiadomo, że porusza się czarną hondą accord. Jej kierowca potrafi jechać przez las 200 km na godzinę z wyłączonymi światłami!

- Takiej złodziejskiej szajki jak ta z czarnej hondy nie widzieliśmy nigdy - przyznaje policjant z Grójca, na którego terenie najczęściej dochodzi do takich zuchwałych kradzieży - Przypuszczamy, że kierowca ma noktowizor. Mało kto odważyłby się pędzić przez las 200 km/godz. A on nie dość, że tak jeździ, to jeszcze potrafi wyłączyć światła. W ten sposób już kilka razy uciekł nam sprzed nosa. Dawno nie widziałem kierowcy, który tak świetnie jeździ samochodem - nie ukrywa.

- Wśród kierowców luksusowych samochodów to auto powinno wywoływać co najmniej zaniepokojenie - enigmatycznie przestrzega inny policjant.

Gdzie dochodzi do napadów?

Czarna honda pojawia się na trasie krakowskiej przy wjeździe do stolicy. Pędzi ponad 200 km/godz. bez względu na pogodę, porę dnia i warunki na drodze. Dla zmylenia czujności innych kierowców i patrolującej okolicę policji z bandytami jeździ młoda dziewczyna. Pojawiają się najczęściej wieczorem. Namierzają drogie auto jadące trasą krakowską i atakują. Najczęściej pod koła upatrzonego samochodu rzucają petardę. Kierowca myśli, że złapał gumę i zjeżdża na pobocze. Staje i wysiada. Wtedy zostaje zaatakowany przez złodziei. Jeden wskakuje do samochodu i auta uciekają, a kierowca zostaje z niczym.


moj komentarz: policjanci sa zdziwieni, ale my wiemy, ze za napadami stoi koteria wampirow. Kierowca dysponuje nadwrazliwoscia na pierwszym poziomie, poza tym pewnie dopala sie do zrecznosci...


______________________
Jeśli zaś nawet tam nie trafimy
to setki kretów w drodze zmienimy
w sierścią znaczoną i krwawą breję
w końcu Khorne nie dba, czyja krew się leje
19.01.2006 09:19

Użytkownik jest offline Armand de Morangias
Komandor
Rezerwa

"/>

Liczba postów: 3974
Stara Gwardia
 0
Bardzo fajny temat, przykład też ciekawy. Jak tylko znajdę coś odpowiedniego, wkleję.


______________________
Not every Abyssal game needs to be a blood-soaked adventure of decadence, brutality and treachery, but it's certainly an option.
24.01.2006 11:13

Użytkownik jest offline Gerwaz
Szeregowy
Służba Zasadnicza

"/>

Założyciel tematu

Liczba postów: 289
Żołdak
 0
muzeum smierci
Czaszka samobójcy, który zadał sobie 72 ciosy siekierą, kawałki skóry z tatuażami zrobionymi w obozie koncentracyjnym i wyszukane narzędzia zbrodni - to tylko niektóre z eksponatów pierwszego na świecie muzeum nietypowych śmierci, jakie powstało w Sankt Petersburgu.
Na pomysł założenia mrożącego krew w żyłach muzeum wpadł rosyjski profesor medycyny Jewgienij Stiepanowicz Miszin. W ciągu 40 lat, kiedy pracował jako medyczny ekspert sądowy, kolekcjonował eksponaty związane ze śmiercią człowieka. Przez ten czas zebrał aż blisko tysiąc fragmentów ludzkich ciał! W Centrum Tanatologii, jak fachowo nazywa muzeum profesor, można zobaczyć m.in. fragmenty skóry więźnia obozu koncentracyjnego, które były dowodami w procesie norymberskim, znalezione w błocie zwłoki ludzkie i mumie.

- Dumą mojego muzeum jest kolekcja zmumifikowanych ciał - z troską tłumaczył rosyjskim dziennikarzom profesor Miszin. Naukowiec upiera się, że nie chce szokować gości muzeum. Jego głównym zadaniem ma być pokazanie wszystkich stron tanatologii, czyli nauki o umieraniu człowieka. Zajmuje się ona nie tylko opisem przyczyn śmierci, ale także towarzyszącego jej żalu oraz jej znaczeniem dla kultury.

Eksponaty są jednak przerażające. Jest wśród nich np. ciało 66-letniego Semena, mieszkańca Petersburga, którego 5 lat po śmierci znaleźli w jego mieszkaniu milicjanci. Nie wiadomo, w jaki sposób ciało mężczyzny samo się zmumifikowało. Do muzeum nietypowych śmierci Semen trafił tak, jak zobaczyli go milicjanci: z filiżanką herbaty i meblami z kuchni, w której zmarł.

Jednym z cenniejszych eksponatów rosyjskiego medyka jest również mumia kobiety, która zmarła w 1942 r. w czasie oblężenia Leningradu (dziś Petersburg). Przez blisko 20 lat leżała potem w swoim mieszkaniu. Jej zwłoki odkryto przypadkowo w czasie remontu domu.

W Centrum Jewgienija Stiepanowicza są też przykłady dobrze zakonserwowanych zwłok znalezionych np. w błotach. - Znane są przypadki, kiedy ludzi z epoki brązu znajdowano w torfowiskach w takim stanie, jakby zmarli 2 godziny temu, a nie np. 2 tysiące lat wcześniej - wyjaśnia profesor. Muzeum ma też pokaźną ekspozycję poświęconą słynnym petersburskim morderstwom i narzędziom zbrodni, którymi jej dokonywano.


no coz.. tematy na sesje robia sie same: Samedi, Giovani, Kapadocjanie, Eutanatosi, Dragolescu, Upiory...



______________________
Jeśli zaś nawet tam nie trafimy
to setki kretów w drodze zmienimy
w sierścią znaczoną i krwawą breję
w końcu Khorne nie dba, czyja krew się leje
27.01.2006 10:27

Użytkownik jest offline Gerwaz
Szeregowy
Służba Zasadnicza

"/>

Założyciel tematu

Liczba postów: 289
Żołdak
 0
jedziemy dalej
Mieszkał z 10 żonami dzięki zaklęciu ze snu
57-latek z Tokio został zatrzymany przez policję za prowadzenie w domu haremu. Mężczyzna przez kilka lat mieszkał z 10 żonami.
Japończyk twierdził, że miał sen, w którym głos powiedział mu, że jeśli wypowie pewne zaklęcie, będzie zawsze atrakcyjny dla kobiet. Wielokrotnie żenił się i rozwodził, zawsze z 20- i 30-latkami, które nie chciały wcale od niego odejść. W efekcie mieszkał z 10 żonami i wszystkie nosiły jego nazwisko.

Jak się jednak okazało, tajemnicze zaklęcie nie do końca okazało się skutecznie. Kiedy jedna z kolejnych "miłosnych ofiar" 57-latka odmówiła mu swojej ręki, zaczął ją szantażować, a ta natychmiast zawiadomiła policję.
Mężczyzna został aresztowany, ale - jak podają zagraniczne agencje - nie chciał zdradzić zaklęcia ze snu.

komentarz
ta dość dziwna sprawa staje sie mniej dziwna, gdy spojrzymy na nia z punktu widzenia WoDu. 57 letni japonczyk mogl byc czyims ghoulem, byc moze dysponowal ograniczona dyscyplina prezencji??? zas utrzymywanie stadka 10 kobiet w domu to nic innego jak trzoda - byc moze jakiegos Ventrue z Maskarady??? ze specyficznymi ograniczeniami co do odzywiania???


______________________
Jeśli zaś nawet tam nie trafimy
to setki kretów w drodze zmienimy
w sierścią znaczoną i krwawą breję
w końcu Khorne nie dba, czyja krew się leje
27.01.2006 10:33

Użytkownik jest offline Gerwaz
Szeregowy
Służba Zasadnicza

"/>

Założyciel tematu

Liczba postów: 289
Żołdak
 0
i cos jeszcze na dzis...
Życie Warszawy": Mimo sukcesów policji liczba gangów cały czas rośnie, a mafiosi są coraz bardziej brutalni.
Dziennik dotarł do najnowszego raportu Centralnego Biura Śledczego na temat działania w Polsce zorganizowanych grup przestępczych. Jego wnioski są wstrząsające. Gangsterzy nie rezygnują z przemocy, działając w sposób bezwzględny, nie licząc się z ludzkim życiem.

"W najbliższych latach przewiduje się eskalację przemocy w obrębie grup przestępczych. Wiąże się to z faktem, że w przeciągu kilku lat zakłady karne opuści wielu liderów najgroźniejszych zorganizowanych grup przestępczych, mogą wówczas nastąpić zdecydowane i brutalne działania tych osób, mające na celu odzyskanie wpływów i przejęcie ponownie kontroli nad strukturami przestępczymi" - czytamy w dokumencie.
W tym roku więzienia opuści kilkuset groźnych mafiosów, m.in. z grup pruszkowskiej, wołomińskiej czy gangów z Krakowa, Katowic, Trójmiasta oraz Szczecina. - Spodziewamy się strzelanin. Część bandziorów już zapowiedziała, że "posprząta miasto" - mówi oficer operacyjny CBŚ. Choć polskie FBI zlikwidowało 139 band, to i tak w naszym kraju działa nadal 296 zorganizowanych grup przestępczych. W ciągu roku bandycka ferajna powiększyła się o 37 gangów. Po raz pierwszy od kilku lat agenci CBŚ odnotowali wzrost liczby członków tych grup o prawie 40 proc! Gangsterką parało się w 2005 r. aż 3377 przestępców. Na ich czele stało zaś 321 bossów.

- Jak ma nie rosnąć liczba gangsterów, skoro nie dotykają ich żadne poważne represje? W więzieniu mają jak w przedszkolu - dobre żarcie, 16 kanałów telewizji i możliwość nawiązania nowych sojuszy. Jak wychodzą, to walczą, bo czują się zbyt pewnie ­ tłumaczy Jarosław S. ps. Masa, świadek koronny, który pogrążył mafię pruszkowską.

Mimo niepokojących analiz biuro coraz lepiej radzi sobie z gangami. Za kraty trafiło aż 4557 gangsterów (w roku 2004 - 4261), którym postawiono łącznie 12 684 zarzutów. Skutecznie rozbito mafijne struktury w największych miastach, w tym groźne gangi: mokotowski i wołomiński.

CBŚ uderza też w zaplecze finansowe mafii. W 2005 r. biuro prowadziło aż 81 takich spraw, a przestępcom zabrano majątki warte 10 mln 800 tys. zł. Jednak tylko w 2005 roku mafia zalegalizowała 1,7 mld zł. Całkowite zyski półświatka prawdopodobnie były wielokrotnie wyższe.


komentarz:
Nawet jesli wampiry nie sa bezposrednio uwiklane w struktury mafii, moga wykorzystac sytuacje dla wlasnych potrzeb - np korzystajac z zamieszania, zalatwiaja silowo swoich nieprzyjaciol. Nie lamia maskarady, bo zapracowana/przekupiona/zastraszona/zdominowan policja i tak zrzuci wszystko na krab bandyckich porachunkow.
Jesli zas wampir- lub jego protektor kontroluje jakichs bandytow, taka sytuacja staje sie swietnym pomyslem na kilka sesji... obrona swoich wplywow, zdobywanie nowych. Wampiry moga walczyc nie tylko z wilkolakami, innymi wampirami magami, pomiotem beliala czy VII, ale tez ze zwyklymi bandziorami.


______________________
Jeśli zaś nawet tam nie trafimy
to setki kretów w drodze zmienimy
w sierścią znaczoną i krwawą breję
w końcu Khorne nie dba, czyja krew się leje
07.02.2006 14:05

Użytkownik jest offline Gerwaz
Szeregowy
Służba Zasadnicza

"/>

Założyciel tematu

Liczba postów: 289
Żołdak
 0
qwerty
Pomagał walczyć ze złodziejami starodruków, teraz sam jest podejrzany o kradzież z biblioteki. Krakowska policja zatrzymała profesora UJ Stanisława Sz., któremu zarzuca się wyniesienie zabytkowych dzieł z biblioteki Wyższego Seminarium Duchownego w Sandomierzu


Profesora zatrzymano w zeszłą środę na ulicy, gdy wychodził z jednej z krakowskich pracowni konserwatorskich. Jak dowiedzieliśmy się, w torbie, którą miał przy sobie, policjanci znaleźli starodruki z sandomierskiego seminarium.

Prokuratura postawiła Sz. zarzut kradzieży z biblioteki sandomierskiego seminarium duchownego dzieł o szczególnym znaczeniu dla kultury polskiej. Chodzi o pochodzący z 1498 roku inkunabuł "Epistolae contra Iudaeorum errores" oraz dwa starodruki - "Expositio hymnorumque interpretatio" Michała Falkenera z Wrocławia z 1519 roku oraz "Alberti magni philosophie naturalis" z 1516 roku. Na wniosek krakowskiej prokuratury Stanisława Sz. aresztowano na trzy miesiące.

Lista wyniesionych dzieł może się powiększyć, bo w bibliotece trwa teraz inwentaryzacja dzieł, a mówi się, że w sandomierskich zbiorach brakuje ponad 90 pozycji. Część udało się już odnaleźć. Ze źródeł zbliżonych do policji dowiedzieliśmy się, że kilkadziesiąt dzieł znaleziono u zaprzyjaźnionego z profesorem Sz. introligatora, reszta znajdowała się w jego uniwersyteckim gabinecie i mieszkaniu. Policja sprawdza teraz aukcje chcąc się upewnić, czy nie próbowano tam wystawiać pozycji wyniesionych z seminarium.

Sz. od kilku lat pracował przy zbiorach sandomierskiej biblioteki. - Przywrócił ją do życia - mówi Zdzisław Pietrzyk, dyrektor Biblioteki Jagiellońskiej. Podobnie jak i inni znający profesora Sz. nie może uwierzyć w jego zatrzymanie. - Jego pomoc w odzyskaniu dzieł skradzionych z naszej biblioteki jest nieoceniona, do jego ekspertyzy nigdy nie było żadnych zastrzeżeń, dotychczasowa współpraca z profesorem układała się wyśmienicie - podkreśla Pietrzyk.

Zatrzymanie prof. Stanisława Sz. poruszyło Kraków, bo uchodził on za jednego z najwybitniejszych znawców starodruków bez reszty oddanego swojej pasji. To m.in. jego zasługą jest odnalezienie w katalogu niemieckiej firmy Reiss und Sohn kilkunastu skradzionych z Jagiellonki dzieł. Wspólnie z krakowskim antykwariuszem Januszem Pawlakiem powiadomili o swoich podejrzeniach policję i prokuraturę. Prof. Sz. wielokrotnie występował potem jako ekspert prokuratury w sprawach starodruków i inkunabułów. - Zatrzymanie profesora nie mieści mi się w głowie. Może komuś zależało na skompromitowaniu eksperta? - powiedział nam wczoraj Pawlak. Inny antykwariusz dodaje: - Być może mamy do czynienia z zemstą czarnego rynku książki. W końcu profesor wielu zaszedł za skórę.

Według prokuratury w aferę zamieszany jest również dyrektor sandomierskiej biblioteki ks. Marek R. Miał wyłudzić z Ministerstwa Kultury ponad 20 tys. zł dotacji na konserwację inkunabułu. - Tego inkunabułu nie było już wtedy w zbiorach biblioteki - mówi Krzysztof Urbaniak, zastępca prokuratora okręgowego w Krakowie. Ks. Marek R. twierdzi, że nic o kradzieży nie wie. Choć prokuratura również jego chciała aresztować, to sąd się zgodził, by pozostał na wolności. Poręczył za niego kanclerz diecezji sandomierskiej ks. Zbigniew Gil. Dodatkowo ks. Marek R. będzie pod dozorem policji.


komentarz:
Nie wiem, czy zwrociliscie uwage na tytul trzeciego skradzionego dziela:
"Alberti magni philosophie naturalis" - gdy ktos zna sie na rzeczy, wie ze Albert Magnus byl autorytetem alchemikow, uwazany byl tez za maga. Dla znajacych WoD motywy profesora moga byc latwiejsze do zrozumienia: zostal ghoulem, byl zdominowany, albo szantazowany przez wampira. Na ksiegach moglo zalezec Ordo Dracul, Invictusowi czy Lancea Sanctum. A moze po prostu chodzi o kase - ktos wybral nietypowy sposob wzbogacania sie?
informacja ta pokazuje, ze nie trzeba prowadzic mrocznych wiekow, by zagrac przygode w klimacie "imienia rozy"


______________________
Jeśli zaś nawet tam nie trafimy
to setki kretów w drodze zmienimy
w sierścią znaczoną i krwawą breję
w końcu Khorne nie dba, czyja krew się leje
13.02.2006 17:17

Użytkownik jest offline Gerwaz
Szeregowy
Służba Zasadnicza

"/>

Założyciel tematu

Liczba postów: 289
Żołdak
 0
666 poziomów pod bazyliką w Licheniu
- Ponad 1300 osób przyjął w ubiegłym roku pracujący w Sanktuarium Maryjnym w Licheniu (Wielkopolskie) egzorcysta ks. Edmund Szaniawski. Więcej niż poprzednio było wśród nich dzieci i młodzieży - poinformował w niedzielę PAP Witold Nowak z biura prasowego sanktuarium.


-Pomocy u licheńskiego egzorcysty szukali ludzie z różnych powodów: udręczeni fizycznie, psychicznie i duchowo. Większość z nich, jak się okazało, potrzebowała przede wszystkim pomocy psychologa, psychiatry, terapeutów od uzależnień, spowiednika. Odprawienia egzorcyzmów wymagało kilka przypadków - wyjaśnił Nowak.

Ks. Edmund Szaniawski, który jest egzorcystą od 2000 roku, podkreśla, że nie prowadzi szczegółowych statystyk, więc nie wie ilu i jakim osobom pomógł rozwikłać problemy będące ponad ich rozum i siły. Zauważył jednak, że w zeszłym roku wyraźnie wzrosła liczba dzieci i młodych ludzi, których przyprowadzili do niego głównie bezradni, zaniepokojeni ich zachowaniem rodzice.

Jak podkreślił Witold Nowak z sanktuaryjnego biura prasowego, nie każdy duchowny może być egzorcystą.

- Egzorcystą w Kościele katolickim może zostać tylko biskup, albo mianowany przez niego kapłan, który posiada specjalne zezwolenie na sprawowanie egzorcyzmów, czyli na wypędzanie złych duchów z osób opętanych oraz na modlitwę nad osobami duchowo udręczonymi. Zezwoleń tych udziela się kapłanom odznaczającym się pobożnością, roztropnością i nieskazitelnością życia, wiedzą oraz specjalnym przygotowaniem do tego zadania - wyjaśnił Nowak.


komentarz:
jak widać, WoD istnieje naprawdę i ma się dobrze. egzorcysta przyjmujacy 1200 osob rocznie moze sie dowiedziec to i owo o sprawkach Spokrewnionych, zwlaszcza jesli wampir kogoś notorycznie dominuje/prezencjuje/czyta w myślach/ wiąże więzią krwi/ghouli. zaniepokojona rodzina może udać się do księdza - zaś ten, łącząc wiedzę zdobytą od różnych osób, może domyślać się istnienia wampirów - oczywiście może ja traktować jako diabły czy cos w tym stylu. Moze wiec stanowic powazne zagrozenie dla maskarady - a nawet dla bezpieczenstwa szczegolnie niefrasobliwych wampirow.

Inna mozliwosc to wykorzystanie takiego pana jako zrodlo informacji - ale jak do niego podejść, by nie narazić się na zdemaskowanie? byc moze egzorcysta wspolpracuje np z lancea sanctum???


______________________
Jeśli zaś nawet tam nie trafimy
to setki kretów w drodze zmienimy
w sierścią znaczoną i krwawą breję
w końcu Khorne nie dba, czyja krew się leje
29.03.2006 10:41

Użytkownik jest offline Gerwaz
Szeregowy
Służba Zasadnicza

"/>

Założyciel tematu

Liczba postów: 289
Żołdak
 0
kolejne opowiesci dziwnej tresci...
Mieszkańcy argentyńskiego miasta skarżą się, że miasto terroryzuje duch kobiety, która została porzucona przed ołtarzem.


Nastroje w mieście Frontera są z powodu ducha tak nerwowe, że dzieci nie chcą chodzić do szkoły, a uliczni sprzątacze odmawiają pracy na nocnych zmianach.

Świadkowie twierdzą, że widzieli rozmytą sylwetkę kobiety w sukni ślubnej - donosi gazeta "Las Ultimas Noticias". "Mówi się, że to panna młoda, którą zostawiono przed ołtarzem. Umarła ze zgryzoty" - powiedział przedstawiciel miejscowej policji.

Mieszkańców nie uspokoiła nawet specjalnie zorganizowana w lokalnym kościele msza. "Sytuacja wymyka nam się spod kontroli. Całe miasto jest przerażone" - twierdzą policjanci.


______________________
Jeśli zaś nawet tam nie trafimy
to setki kretów w drodze zmienimy
w sierścią znaczoną i krwawą breję
w końcu Khorne nie dba, czyja krew się leje
07.04.2006 07:06

Użytkownik jest offline Gerwaz
Szeregowy
Służba Zasadnicza

"/>

Założyciel tematu

Liczba postów: 289
Żołdak
 0
Wczoraj w Waszyngtonie towarzystwo National Geographic przedstawiło sensacyjny rękopis, który ma być relacją Judasza z ostatnich dni życia Jezusa Chrystusa.

Ewangelia, którą napisali po koptyjsku najpewniej członkowie gnostyckiej sekty kainitów z II w., rzuca zupełnie inne światło na zdradę Judasza, jednego z 12 uczniów Jezusa. Przesłanie może szokować - bo oto Judasz nie jest zdrajcą, lecz bohaterem wybranym przez Jezusa. Chrystus mówi: "Przewyższysz ich [apostołów] wszystkich. Ale, Judaszu, musisz poświęcić ciało, które mnie okrywa". Judasz wydaje Chrystusa na śmierć na jego wyraźne życzenie. Inaczej Jezus nie zbawiłby świata!

Czterej ewangeliści zgodnie potępiali Judasza. Dopuścił się zdrady, wydając Chrystusa w ręce Sanhedrynu (władz żydowskich) za 30 srebrników. Potem, nie mogąc znieść wyrzutów sumienia, popełnił samobójstwo. "Lepiej byłoby dla tego człowieka, żeby się nie narodził" - czytamy u św. Mateusza.

Wersja przypisywana Judaszowi krążyła wśród chrześcijan w pierwszych wiekach, dopóki na soborze nicejskim w 325 r. Ewangelia Judasza nie została zakazana. Ślad po niej zaginął na wieki. Papirusowy manuskrypt odkryto w połowie lat 70. XX wieku, lecz dopiero 30 lat później, na Kongresie Koptyjskim w Paryżu, dowiedzieli się o nim naukowcy.

- W związku z cichą umową między Jezusem a Judaszem nie możemy właściwie mówić o zdradzie - relacjonuje ks. Rodolphe Kasser, nadzorujący tłumaczenia ewangelii.

Judasz nie był zdrajcą. Jezus go wyznaczył

Ewangelia Judasza, nigdy dotąd nie pokazany publicznie papirus z początków chrześcijaństwa, przedstawia radykalnie inną wersję relacji Judasza z Jezusem od tej znanej z Nowego Testamentu. Czy rzeczywiście był on zdrajcą? Wedle autorów Ewangelii Judasz nie tylko nie odwrócił się od swojego mistrza, ale był wysłannikiem Boga, który przyczynił się do zbawienia ludzkości.

W kluczowym fragmencie Jezus mówi do Judasza: "Przewyższysz ich (apostołów) wszystkich. Ale, Judaszu, musisz poświęcić ciało, które mnie okrywa". Przyczyniając się do śmierci Chrystusa, Judasz przyczynia się do uwolnienia jego prawdziwej, boskiej natury.

Wedle apokryfu Judasz będzie pogardzany przez apostołów, ale zostanie w ostateczności postawiony ponad nimi: "Będziesz przeklęty przez pokolenia, ale przyjdziesz, żeby nad nimi panować", obiecuje mu Jezus.

W wersji Judasza Chrystus kilkakrotnie podkreśla nadzwyczajny status apostoła: "Wystąp przed wszystkich, a opowiem ci o tajemnicach królestwa. Możliwe jest, żebyś je osiągnął, chociaż wiele wycierpisz".

Indiana Jones IV

Dzieje powstałej między 130 a 170 r. Ewangelii Judasza przypominają fabułę "Indiany Jonesa". Ponad 30 lat temu na egipskiej pustyni miejscowi wieśniacy odnaleźli kilkadziesiąt kart ukrytych w skórzanej oprawie. Przez następnych kilkanaście lat papirus wędrował z rąk do rąk. Był kradziony i sprzedawany. Przechowywany w kamiennym pojemniku i w lodówce pewnego handlarza w nowojorskim Bronksie. Nikt do końca nie zdawał sobie sprawy z tego, co zawiera.

Apokryf spisany jest po koptyjsku (język egipskich chrześcijan). Handlarze antyków od dawna próbowali sprzedać go naukowcom, ci jednak powątpiewali w jego autentyczność. W końcu na kupno zdecydowała się szwajcarska fundacja Maecenas prowadząca badania archeologiczne. Przygotowała przekład na angielski, francuski i niemiecki - książki ukażą się w okolicach Wielkanocy.

Sam manuskrypt jest poważnie zniszczony, brakuje około 70 proc. tekstu. Po renowacji zostanie zwrócony do muzeum w Egipcie.

Jego wiarygodność (mimo burzliwej wędrówki) nie pozostawia wątpliwości. - Pismo jest oryginalnym dziełem pierwszych chrześcijan, ich autentyczność potwierdziły wnikliwe badania papirusu, atramentu i użytego języka przeprowadzone przez specjalistów ze Szwajcarii, USA i Kanady na zlecenie National Geographic.

Nikt nie wątpi, że dokument jest oryginalny. Spór dotyczy tego, czy przedstawia prawdziwą wersję historii "trzynastego apostoła".

Apokryfów jest wiele

Na I Soborze nicejskim, w 325 r. ostatecznie ustalono, że kanonicznymi, czyli objawionymi, ewangeliami są cztery: Mateusza, Marka, Jana i Łukasza. Ewangelia Judasza podzieliła los 30 pozostałych i została uznana za fałszerstwo.

Od tej pory tekst uważany jest przez Kościół za apokryf, tzn. na poły fikcyjną opowieść. A autorów - gnostyków - potępiono.

Wśród innych apokryfów jest np. ewangelia według Tomasza Izraelczyka, w której opisano dzieciństwo Jezusa. Wynika z niej, że czynił on cuda już jako młody chłopak, i to w najmniej stosownym momencie, np. uśmiercając kolegę, który śmiał go obrazić.

Równie kontrowersyjna jak judaszowa jest ewangelia Piłata, wedle której Piłat nie dość, że nie skazał Jezusa na śmierć, to jeszcze publicznie ogłosił: "Ten człowiek zaprawdę jest Synem Bożym".

Za wyklętą Kościół uznał też Ewangelię Filipa, na podstawie której Dan Brown napisał swój "Kod Leonarda da Vinci". Według niej Jezus kochał Marię Magdalenę bardziej niż apostołów i "częstokroć całował ją w usta".

Kościół spiera się o Judasza

O istnieniu Ewangelii Judasza pisał już w II w. pierwszy biskup Lyonu - św. Ireneusz - w dziele "Przeciwko herezjom". Uznał, że to fałszywe świadectwo.

Jan Paweł II twierdził, że najlepszym stanowiskiem w kwestii zbawienia Judasza jest "milczenie Kościoła". W książce "Przekroczyć próg nadziei" wyrażał przekonanie, że słowa Jezusa o Judaszu - "Lepiej dla tego człowieka, żeby się nie narodził" - nie muszą wcale oznaczać wiecznego potępienia.

Gdy parę miesięcy temu pojawiały się pierwsze informacje o odnalezieniu Ewangelii Judasza, manuskrypt stał się przedmiotem gorących dyskusji. Jedni nazywali go jedynie "ciekawym przyczynkiem do dziejów chrześcijaństwa", inni "największym odkryciem archeologicznym ostatnich 200 lat". Kilka gazet obwieściło nawet, że papież Benedykt XVI zamierza rehabilitować Judasza. Kościół co prawda nigdy oficjalnie go nie potępił, ale wielokrotnie mówił o nim bardzo surowo.

- Było wiele sekt i każda pisała swoją ewangelię - skwitował te sensacje angielski arcybiskup Jeffrey Driver.

Były jednak i mocniejsze głosy. - Rehabilitacja Judasza rozwiązałaby problem braku miłosierdzia ze strony Jezusa wobec jednego z apostołów - uznał we włoskiej "La Stampie" watykanista Vittorio Messori.

Atmosferę podgrzał tygodnik "Times". Twierdził, że ks. Walter Brandmueller, przewodniczący Papieskiego Komitetu Nauk Historycznych, zapowiedział gruntowne przebadanie sprawy Judasza. Watykan wydał dementi.

- Doniesienia są bezpodstawne - zapewniał także sam ks. Brandmueller. Dodał jednak, że tłumaczenia manuskryptów będą interesujące z historycznego punktu widzenia i nie można "wydawać sądów z góry".

Wielu teologów i księży obawia się, że Ewangelia Judasza może przedstawić fałszywy obraz życia Jezusa i zachwiać prawdami wiary chrześcijańskiej. Ale Judasz ma swoich obrońców: - Jeśli Chrystus umarł za wszystkich, to czy jest możliwe, aby i Judasz był odkupiony przez Mistrza, którego zdradził? - zastanawiał się na łamach "Timesa" ks. Allen Morris, angielski teolog. Sugeruje, że rehabilitacja apostoła byłaby także milowym krokiem w poprawie stosunków chrześcijańsko-żydowskich.

Komentarz:
w bloodlines the legendary jest opisany bloodline children of judas, nalezacy do Lancea Sanctum. Mozna by zrobic przygode dotyczaca poszukiwan tego manuskryptu i walk doktrynalnych w lancea sanctum.


______________________
Jeśli zaś nawet tam nie trafimy
to setki kretów w drodze zmienimy
w sierścią znaczoną i krwawą breję
w końcu Khorne nie dba, czyja krew się leje
07.04.2006 08:49

Użytkownik jest offline Armand de Morangias
Komandor
Rezerwa

"/>

Liczba postów: 3974
Stara Gwardia
 0
A mnie przyszła do głowy pewna "teoria spiskowa". Inspirujące wydają mi się słowa "Będziesz przeklęty przez pokolenia, ale przyjdziesz, żeby nad nimi panować". Wyobraźmy sobie, że w noc wydania Jezusa Judasz Iskariota stał się z woli bożej nieumarłym. W noc śmierci Chrystusa "ukarał" centuriona, który dobił Zbawiciela, zamieniając go w podobną sobie bestię. Po jakimś czasie, widząc, że jego potomek przetrwał i szuka wyjaśnienia swego losu, objawiłmu siępod imieniem Archanioła Vahishtaela i tym samym podłożył podwaliny pod Lancea Sanctum, by z pomocą Uświęconych uzyskać obiecaną przez Boga władę nad pokoleniami. Następnie założył VII, które jest tak naprawdę czymś na kształt Wewnętrznego Kręgu Inkwizycji z opowiadań Jacka Piekary - wspomaga Lancea Sanctum, ale czasem pomocą, której Kościół najbardziej potrzebuje, jest odcięcie martwej gałęzi. Pod koniec Mrocznych Wieków, kiedy LS zgnuśniało a VII osłabło, Judasz przemienia Vlada Tepesa i naprowadza go na trop tajemnicy, którą sam już odkrył - Smoczych Splotów.
Wyobrażacie sobie nieszczęsnych neonatów, którym jakiś fatalny zbieg okoliczności pozwoli wpaść na trop takiej konspiracji? Nic przyjemnego. Dokładne plany Iskarioty względem założonych przez siebie Sprzysiężeń pozostają nieznane. Czy dąży do połączenia tych organizacji w nową Camarillę, zdolną podporządkować sobie wszystkich Spokrewnionych, a nastepnie, z pomocą Splotów i Tebańskiej Magii, Bydło? A może tylko jedno Przymierze dostąpi zaszczytu "rządzenia pokoleniami" wraz z trzynastym apostołem, a pozostałe dwa mają tylko motywować "wybranych" do działania? Jeśli tak, to które? A może Judasz z pomocą Boga planuje zagładę całego wampirzego rodzaju?

To dla tych wszystkich, którym w Requiem brakuje metaplotu :D


______________________
Not every Abyssal game needs to be a blood-soaked adventure of decadence, brutality and treachery, but it's certainly an option.
07.04.2006 16:22

Użytkownik jest offline Gerwaz
Szeregowy
Służba Zasadnicza

"/>

Założyciel tematu

Liczba postów: 289
Żołdak
 0
conspiracy theory
Spisek oczywiscie siega duzo glebiej... czy nie wydaje sie znaczace, ze Lancea Sanctum powstalo mniej wiecej w tym samym czasie co Invictus - i ze Invictus dosc ochoczo przyjal nauki Longinusa? Nic dziwnego, ze zwalczali Camarille popierana przez kaplanow poganskich bogow i bogini. Pobita Camarilla przeksztalcila sie w Circle of Crone (co zreszta ujawnia sie w ich nazwie - zarowno Camarilla jak i Circle of the Crone zaczynaja sie na C). Niestety Circle of Crone nie moglo odnieść sukcesu, wypierana zarowno na plaszczyznie duchowej jak i politycznej. Zeszlo do podziemia, przechowujac w najglebszej tajemnicy tajemnice bogini, i probojac od czasu do czasu przekazac je smiertelnym (np Katarom, Templariuszom) - co zawsze bylo torpedowane przez kontrolowane przez Invictus i Lancea Sanctum wladze.

W XIX wieku Circle zmienilo strategie i powolalo do zycia "nowe" przymierze - ruch Carthian (znowu "C" !), ktorego zadaniem bylo zakwestionowanie wszelkich wartosci reprezentowanych przez Lancea Sanctum i Invictus - a w efekcie doprowadzenie do restauracji poganskiej wiary (w trakcie rewolucji francuskiej czczono bostwa natury i rozumu, mozna tez wspomniec psychodelie i eklektyzm religijny epoki hippisow i new age. Staje sie wiec jasnym, ze obecny uklad przymierzy wampirzych to w istocie walka pomiedzy Lancea Sanctum i Circle of Crone...


______________________
Jeśli zaś nawet tam nie trafimy
to setki kretów w drodze zmienimy
w sierścią znaczoną i krwawą breję
w końcu Khorne nie dba, czyja krew się leje
07.04.2006 16:47

Użytkownik jest offline Armand de Morangias
Komandor
Rezerwa

"/>

Liczba postów: 3974
Stara Gwardia
 0
Intryga się zagęszcza :D
Można przyjąć, że Belial's Brood są tym dla CotC, czym VII dla LS - to agresywny odłam, stanowiący "przykrywkę" dla najbardziej brutalnych działań. Nie od dziś wiadomo też, że chrześcijańskie demony to nic innego, jak pogańskie bóstwa "przemycone" do nowej wiary.

Wychodzi, że LS (Judasz) kontroluje jeden Covenant więcej. Chyba że... co, jeśli Ordo Dracul nie jest kontrolowane ani przez niego, ani przez Camarillę? Przykładowo, Longinus dowiedział się prawdy o swojej przemianie i "objawieniu", wyrzekł się ideałów Świątyni i zaczął knuć zemstę. Jej narzędziem uczynił Vlada Tepesa. To by wyjaśniało fakt, że zarówno LS, jak i CotC uznają nauki OD za bluźniercze. Byłyby więc Smoki języczkiem u wagi w tej wiekowej wojnie. Chyba, że Judasz bądź starożytny wampir Camarilli maczali palce w "uświadomieniu" Longinusa...

Najpiękniejsze jest to, że warstwy spisku można mnożyć w nieskończoność :D



______________________
Not every Abyssal game needs to be a blood-soaked adventure of decadence, brutality and treachery, but it's certainly an option.
19.04.2006 16:40

Użytkownik jest offline Armand de Morangias
Komandor
Rezerwa

"/>

Liczba postów: 3974
Stara Gwardia
 0
Jeszcze Ewangelia Judasza, z innej strony:
Autorami apokryfu była koptyjska sekta Kainitów - to już Gerwaz napisał. Ja dodam, że Kainici wierzyli, że z dwu braci to Kain był tym umiłowanym przez Boga. Albo to fascynująca zbieżność, albo panowie z WW mają u mnie punkt za erudycję :D

Dalej: Wśród wielu "bluźnierstw" głosili Kainici, iż Sodoma i Gomora były miastami idealnymi, modelowym społeczeństwem, do którego ludzkość winna powrócić. Tu dla odmiany kłania się Requiem i jedna z teorii na temat tajemniczej sekty VII, wywodząca tych zabójców od zapomnianych władców Gomory.


______________________
Not every Abyssal game needs to be a blood-soaked adventure of decadence, brutality and treachery, but it's certainly an option.
19.04.2006 18:46

Użytkownik jest offline XeroBoy
Szeregowy
Służba Zasadnicza

"/>

Liczba postów: 2689
Stara Gwardia
 0
Byli Setyci - potomkowie Seta (syn Adama) oraz Kainici - potomkowie Kaina (po nim był Henoch, Irad, Mechujael, Mateuszuael, a na końcu Lamek - ten ostatni to był kawał skurczybyka dopiero :D). W końcu tylko Setyci przetrwali Potop, więc Kainici to w sumie Setyci. Twórzcie dalej intrygę :D.


______________________
XeroBoy | Dowódca Wywiadu MSV www.valkiria.net

QcV!



19.04.2006 21:43

Użytkownik jest offline Armand de Morangias
Komandor
Rezerwa

"/>

Liczba postów: 3974
Stara Gwardia
 0
Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że coś pokręciłeś, ale zbyt dawno tej księgi bajdurzeń w rękach nie miałem, żeby mieć pewność ;P


______________________
Not every Abyssal game needs to be a blood-soaked adventure of decadence, brutality and treachery, but it's certainly an option.
Skocz do:
Początek 1 2 3 4 Dalej Koniec  
Forum
 Pion Gier Fabularnych > World of Darkness
        Inspirująca codzienność