Valkiria Network

Terminal Główny Militarnej Sieci Valkiria to miejsce gdzie znajdziesz najnowsze informacje ze świata ogólnie rozumianej rozrywki, fantastyki i gier wideo. Poznaj nową... Lepszą Rzeczywistość! Chcesz wiedzieć więcej?

Slaider 01

Federacja V-Sieci

Valkiria Network skupia wiele stron tematycznych o różnorodnej tematyce, w tym: grach wideo, technologii, historii, literaturze i fantastyce. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 02

Dołącz do V-Sieci

Zarejestruj się w Valkiria Network! Przeglądaj i komentuj publikacje, dołącz do V-Game, zostań współpracownikiem lub redaktorem MSV. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 03

Zagraj w V-Game

Każdy użytkownik MSV w swoim profilu znajdzie zaimplementowaną grę przeglądarkową w klimacie V-Sieci. Załóż mundur i ruszaj na misję. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 04

Holy Potatoes!

Nasze bohaterki to ziemniaki, a cała galaktyka to jeden wielki warzywny targ. Dobry humor, kosmos, walka, dobra fabuła, to właśnie Holy Potatoes! We're in Space?!

Slider 05

Torment: Tides of Numenera

Mógłbym pisać długo o Torment, szczegółowo opisując jego fenomenalnie rozbudowany świat, przyrodę, postaci, czy fabułę, ale po co, skoro Wy sami możecie tego doświadczyć.

Slider 06

Legendarne Auta PRL

Zobacz zapowiedź nowej serii kolekcjonerskiej "Auta PRL" z klocków COBI. Wyjątkowe modele w skali 1:35 to idealny prezent dla każdego fana motoryzacji!

Slider 07

Necropolis: Brutal Edition

Ta gra to totalny, bezgraniczny i nieprzebrany skarbiec FE-NO-ME-NAL-NEJ zabawy, który otwiera się tak naprawdę dopiero w grze wieloosobowej.

Slider 08
Witaj, Rekrucie! Witamy serdecznie na naszym forum. Musisz się zarejestrować, by móc korzystać z forum. Jeżeli jesteś już zarejestrowany biegnij się zameldować!
Pseudonim Zapisz login
Hasło
   
Forum
 Pion Gier Fabularnych > World of Darkness
        Inspirująca codzienność
Początek Wstecz 2 3 4 5 6 7 8 Dalej Koniec
Inspirująca codzienność
Autor Post
17.04.2007 18:31

Użytkownik jest offline Gerwaz
Szeregowy
Służba Zasadnicza

"/>

Liczba postów: 289
Żołdak
 0
no właśnie przecież piszę: pierwotny szał, bestia, te sprawy... z zającami nie ma żartów.


______________________
Jeśli zaś nawet tam nie trafimy
to setki kretów w drodze zmienimy
w sierścią znaczoną i krwawą breję
w końcu Khorne nie dba, czyja krew się leje
17.04.2007 21:47

Użytkownik jest offline Armand de Morangias
Komandor
Rezerwa

"/>

Liczba postów: 3974
Stara Gwardia
 0
Ano, podłe bestie. Na pewno niejeden Skinchanger pojął korzyści z przybierania formy zająca... a już forma hybrydowa musi wyglądać szczególnie straszliwie.

Wciąż podoba mi się wizja szalonego Ventrue, używającego związanych krwią i kontrolowanych animalizmem zajęcy w jakimś sobie tylko znanym, diabolicznym celu :)


______________________
Not every Abyssal game needs to be a blood-soaked adventure of decadence, brutality and treachery, but it's certainly an option.
25.04.2007 14:16

Użytkownik jest offline Armand de Morangias
Komandor
Rezerwa

"/>

Liczba postów: 3974
Stara Gwardia
 0
Jacht-Widmo
Służby ratunkowe poszukują trzyosobowej załogi jachtu, który dryfował na spokojnych wodach u północnych wybrzeży Australii. Katamaran miał włączony silnik. Na pokładzie znaleziono pracującego laptopa i świeżo przygotowany posiłek. Nie było tylko załogi - pisze BBC.com.

- Silnik pracował, komputery pracowały, laptop był włączony, radio grało, a na stole leżały sztućce i świeży posiłek. To było bardzo dziwne - opowiadał Jon Hall, rzecznik służb ratunkowych Queensland. Jacht został zauważony przez przypadkowy patrol straży przybrzeżnej.

Dwunastometrowy katamaran miał podniesione żagle - jeden z nich był mocno uszkodzony. Na pokładzie znajdowały się kamizelki i koła ratunkowe, ale nie było szalupy.

Hall oznajmił, że ratownikom udało się odzyskać dane z urządzenia GPS zamontowanego na jachcie. - Dzięki temu będziemy mieli więcej wskazówek. Dowiemy się, jaką trasą płynął jacht i ograniczymy strefę poszukiwań - powiedział rzecznik BBC. Ratownicy przeanalizują też dane ze znalezionych na pokładzie komputerów i dzienników. Sama łódź została odholowana do portu.

Katamaran najprawdopodobniej wypłynął w niedzielę z portu Townsville. - To niezwykła historia. Pogoda w niedzielę i poniedziałek nie była za dobra. Wiał dość mocny wiatr, ale od kilku dni morze jest spokojne. Kto wie, co mogło się wydarzyć - powiedział dziennikowi ''West Australian'' Roy Wall z policji w Townsville.

Obecnie załogi katamaranu szuka 12 samolotów straży przybrzeżnej.

Załoga jachtu porwana?

- Wujek skontaktował się z nami duchowo i przekonał nas, że jeszcze żyje - powiedziała krewna mężczyzny, który był jednym z członków załogi katamaranu Kaz II. W zeszłym tygodniu dryfujący jacht odkryła australijska straż przybrzeżna. Na pokładzie był świeżo przygotowany posiłek i włączony laptop, brakowało tylko załogi.

Dereka Battena i braci Petera i Jamesa Tunsteadów widziano po raz ostatni 15. kwietnia. Mężczyźni wypływali wtedy w rejs życia. Ich katamaran znaleziono kilka dni później - już bez załogi.

Policja szybko zawiesiła poszukiwania zaginionych. Funkcjonariusze wykluczyli udział osób trzecich i uznali, że mężczyźni utonęli podczas sztormu. Nie potrafili jednak wyjaśnić, dlaczego laptop, naczynia i potrawy na stole leżały w idealnym porządku.

Krewna Battena oświadczyła, że jej wujek na pewno żyje. - Ja i mama jesteśmy dobrymi mediami. Moja mama odebrała bardzo silny sygnał od Dereka. Mówił, że jest w ciemnym pomieszczeniu i nic nie widzi. Wszystko, co teraz możemy zrobić, to apelować, by wznowiono poszukiwania - powiedziała brytyjskiemu ''Timesowi'' Hope Himing, siostrzenica Battena. Jej zdaniem załoga katamaranu została najprawdopodobniej porwana.

- Jeżeli pogoda była taka zła, dlaczego znaleziono zarzucone wędki? Dlaczego ich ubrania były idealnie poskładane? Jeżeli rzeczywiście był sztorm, to dlaczego nie założyli kamizelek ratunkowych? To bez sensu - cytuje kobietę ''The Times''. - Najtrudniejsze jest czekanie, bezczynność i niewiedza. Tyle pytań pozostaje wciąż bez odpowiedzi - dodała Himing.

(obydwa newsy z portalu gazeta.pl)
---
Bardzo dziwna sprawa. Po pierwszym newsie pomyślałbym, że po prostu zeżarł ich jakiś Gangrel z morskiego bloodline'u albo Skinchanger zmieniający się w rekina, ale drugi news komplikuje sprawę. Skoro w rodzinie zaginionych są osoby obdarzone nadludzkimi zdolnościami, można podejrzewać, że sprawa jest częścią jakiejś większej rozgrywki między nadnaturalami. Może jakiś mag bada możliwość Przebudzenia którejś z pań-mediów? A może jakiś wampir porwał załogę, by odciągnąć uwagę mediów od jakiegoś swojego planu, na trop którego przypadkiem wpadły?


______________________
Not every Abyssal game needs to be a blood-soaked adventure of decadence, brutality and treachery, but it's certainly an option.
25.04.2007 19:40

Użytkownik jest offline Gerwaz
Szeregowy
Służba Zasadnicza

"/>

Założyciel tematu

Liczba postów: 289
Żołdak
 0
ale historia...robi wrazenie. Mi sie osobiscie skojarzylo, ze panowie doplyneli do jakiejs rownoleglej rzeczywistosci, do czegos w rodzaju cienia naszego swiata, i teraz usiluja sie skontaktowac z rodzina. cos takiego jak we wraithcie ale bez smierci.


______________________
Jeśli zaś nawet tam nie trafimy
to setki kretów w drodze zmienimy
w sierścią znaczoną i krwawą breję
w końcu Khorne nie dba, czyja krew się leje
25.04.2007 20:37

Użytkownik jest offline Armand de Morangias
Komandor
Rezerwa

"/>

Liczba postów: 3974
Stara Gwardia
 0
Dobry pomysł.


______________________
Not every Abyssal game needs to be a blood-soaked adventure of decadence, brutality and treachery, but it's certainly an option.
28.04.2007 22:12

Użytkownik jest offline Ufnal
Szeregowy
Służba Zasadnicza

"/>

Liczba postów: 333
Żołdak
 0
Ja tylko przypomnę - podobna historia zdarzyła się w roku 1872 - statek Mary Celeste został odnaleziony nieuszkodzony, z niedojedzonym posiłkiem w mesie, ale bez śladu załogi.


______________________
On and on the rain will fall like tears from a star
On and on the rain will say how fragile we are
29.04.2007 06:32

Użytkownik jest offline Gerwaz
Szeregowy
Służba Zasadnicza

"/>

Założyciel tematu

Liczba postów: 289
Żołdak
 0
wiele było takich przypadkow na morzu - statek dryfuje bez zalogi, na pokladzie nie widac sladow walki czy czegokolwiek niepokojacego - tylko zaloge gdzies wcielo.
Co gorsza zdarzylo sie ze w ten sposob zaginely cale wioski.
a slyszeliscie o czyms takim?

W roku 1943 wojsko amerykańskie prowadziło badania o kryptonimie THE MONTAUK PROJECT. Miały one na celu ukrycie okrętu wojennego przed radarami. Eksperymenty prowadzono na statku USS Eldridge, stacjonującym w Filadelfii. 12 sierpnia w zatoce rozpoczęto prace. Uruchomiono aparaturę. Na minutę okręt zniknął z radarów. Sukces. Radość naukowców przerwało jednak pewne nieoczekiwane wydarzenie. Nagły, niebieski błysk spowodował, że USS Eldridge zniknął! Nie wysyłał sygnałów radiowych. Po czterech godzinach pojawił się ponownie. Już na pierwszy rzut oka widać było, że coś jest nie tak. Infrastruktura okrętu była poważnie uszkodzona. Wielu marynarzy nie żyło. Inni objawiali poważne zaburzenia psychiczne. Uratowali się tylko ci, którzy byli pod pokładem. Al Bielek, jeden z niewielu którzy przeżyli twierdzi, że pojawił się w 1983 roku.
Początkowo uważano, ze eksperyment ten miał miejsce tylko raz. Jednak pojawiły się nowe fakty. Dwaj dziennikarze z Nowego Yorku zbierając materiały do książki o zjawiskach paranormalnych natrafili na list kapitana Franklina Reno. Opisywał on, że z pokładu parowca "Adres Furuseth" obserwował znikanie krążownika. Zdarzenie to datował na 18-20 sierpnia 1943 roku. Ponieważ wszystkie inne źródła mówiły, że eksperyment przeprowadzono w październiku postanowiono to dokładniej sprawdzić. Dziennikarze zwrócili się do biura prasowego marynarki wojennej z prośbą o udostępnienie dzienników pokładowych obu statków: krążownika, na którym przeprowadzano eksperymenty oraz parowca "Adres Furuseth". Wraz z nimi otrzymali list z wyjaśnieniem, że dziennik jest miejscami uszkodzony, ponieważ w warunkach wojennych narażony był na różne niebezpieczeństwa. Z obu dzienników jasno wynikało, ze oba statki spotkały się na morzu dwa razy: 20 sierpnia 1942 roku oraz w okolicach 6 października. Wynika z tego jasno, ze eksperyment został przeprowadzony dwukrotnie! Oczywiście karty w okolicach tych dat okazały się najbardziej zniszczone. Sprawa została objęta ścisłą tajemnicą, a wszyscy świadkowie zginęli w tajemniczych wypadkach lub zamilkli na zawsze. Również wiele osób, które zaczęły odkrywać tajemnice eksperymentu "Filadelfia" tajemniczo zniknęło.
Ale dlaczego? Czy nie był to zwykły eksperyment wojskowy? Cóż było w nim takiego niezwykłego. Odpowiedzi na to pytanie udzielił fizyk jądrowy z Bostonu. Według niego eksperyment ten mógł doprowadzić do zagłady całej ludzkości ! Otóż od 1905 roku, kiedy to Albert Einstein opracował teorie pola niestatecznego, wiadomo z obliczeń, ze mogłoby ono w miarę upływu czasu zmieniać strukturę cząsteczek. Gdyby wiec cząsteczki, z których zbudowany jest człowiek, oddaliły się od siebie, przybralibyśmy formę tak rozrzedzona, Iż bylibyśmy dla siebie niewidoczni. Ziemia stała by się środowiskiem miliardów swoistych duchów. Wszystko wskazuje na to, że zjawiska jakie miały miejsce w czasie eksperymentu "Filadelfia", a wiec znikanie i przemieszczanie się w czasie i przestrzeni były początkiem owego rozrzedzania się cząsteczek materii. Ten rodzaj pola elektromagnetycznego, jaki zastosowano, mógł wywołać pole niestateczne, które zaczęłoby się rozszerzać w sposób niekontrolowany. Uczeni szybko zdali sobie sprawę, że kontynuowanie prac doprowadzić musi do zniknięcia wszystkiego, co istnieje na Ziemi, a później samej planety.
W końcu udało się jednak dotrzeć do opisu eksperymentu "Filadelfia": Gdy uruchomiono generatory wokół statku ukazała się lekka, święcąca, zielonkawa mgiełka. Mgła taka była często obserwowana podczas niewyjaśnionych zdarzeń w Trójkącie Bermudzkim. Ogarnęła ona bardzo szybko cały okręt. Pole magnetyczne miało kształt elipsoidy i rozciągało się 100 metrów z każdej strony okrętu. Wszystkie osoby, które znalazły się w tym polu, widać było jako niewyraźne zarysy sylwetek. Ci którzy znajdowali się na pokładzie sprawiali takie wrażenie jakby chodzili lub stali w powietrzu. Po zwiększeniu siły pola osoby znajdujące się poza nim nie mogły w ogóle niczego dostrzec poza odciskiem kadłuba w wodzie. Polowa oficerów i załogi okrętu momentalnie kompletnie zwariowała. Niektórzy, przez dłuższy czas po eksperymencie, trzymani byli w specjalnych ośrodkach, gdzie otrzymywali specjalistyczną naukową pomoc. U wielu z członków załogi pozostały zwiększone zdolności psychiczne oraz zdolność transmutacji czyli czasowego znikania lub pojawiania się w różnych miejscach. Do typowych skutków ubocznych zbyt długiego przebywania w polu magnetycznym należały: "unoszenie się w powietrzu", "tkwienie bez ruchu", "zamarzanie". Człowiek, który "tkwił bez ruchu" nie mógł poruszać się z własnej woli. Jeśli w takiej chwili nie podbiegło do niego kilku kolegów znajdujących się z nim w polu magnetycznym i nie położyło na nim swoich rak wówczas "zamarzał". Kiedy człowiek "zamarzał" oznaczało się dokładnie jego pozycje i wyłączało pole magnetyczne. Wszyscy poza "zamrożonym" mogli znów poruszać się w swoich materialnych ciałach. Następnie członek załogi o najkrótszym stażu musiał iść w to miejsce gdzie był "zamrożony" i odszukać jego twarz lub fragment skóry nie osłonięty mundurem. Było to potrzebne do zastosowania specjalnie skonstruowanej maszyny do "rozmrażania". "Rozmrażanie" trwało od jednej godziny do sześciu miesięcy.
Po drugiej wojnie światowej nie zaniechano badań nad fenomenem. Dr John von Neumann, kierownik techniczny "projektu filadelfijskiego", zaczął badać załogę USS Eldridge. W Narodowych Laboratoriach "Brookhaven" w Nowym Jorku rozpoczęto "Projekt Phoenix".
Dr John von Neumann, twórca współczesnego komputera, był niewątpliwie geniuszem matematycznym. Jego marzeniem było odczytanie ludzkich myśli. Korzystając z wyników badań prowadzonych w III Rzeszy odkrył, że ludzkie myśli są falami radiowymi. "Projekt Filadelfijski" oraz "Projekt Phoenix" dostarczył jeszcze dokładniejszych informacji na temat pracy umysłu. Dokładny raport w tej sprawie został przedstawiony kongresowi USA, który jednak zdecydował o zakończeniu badań.
Nie bacząc na decyzję rządu, bliżej nieznana organizacja o silnym zapleczu finansowym utworzyła nową placówkę naukową w Camp Herp, na lotnisku USAF wyposażonym w antenę o częstotliwości 400 MHz. Kontynuowano tam badania nad kontrolą umysłu ludzkiego. Po wielu latach badań amerykańscy naukowcy rzekomo odkryli, że człowiek może otworzyć wrota do innego wymiaru. W 1983 roku otworzono portal, łączący teraźniejszość z rokiem 1943. Mimo że wydaje się to nierealne, zdaje się potwierdzić teorię Alberta Einsteina o istnieniu innych wymiarów. Co się stało z marynarzami, znajdującymi się na USS Eldrige? Do jakiego świata trafili? Co przeżyli? Dlaczego ich osobowości uległy dezinformacji? Czy to wszystko wydarzyło się naprawdę? Tego prawdopodobnie nie dowiemy się nigdy.


______________________
Jeśli zaś nawet tam nie trafimy
to setki kretów w drodze zmienimy
w sierścią znaczoną i krwawą breję
w końcu Khorne nie dba, czyja krew się leje
29.04.2007 07:45

Użytkownik jest offline Armand de Morangias
Komandor
Rezerwa

"/>

Liczba postów: 3974
Stara Gwardia
 0
Coś kiedyś o tym czytałem. Zdaje się, że jednym z autorów eksperymentu miał być Nikola Tesla - po "Prestiżu" nadaje to całości dodatkowego smaczku ;)

A tak w ogóle to brzmi bardziej jak opowiadanie Lovecrafta niż rzeczywista historia. Trudno wierzyć w coś takiego.


______________________
Not every Abyssal game needs to be a blood-soaked adventure of decadence, brutality and treachery, but it's certainly an option.
30.04.2007 06:47

Użytkownik jest offline Gerwaz
Szeregowy
Służba Zasadnicza

"/>

Założyciel tematu

Liczba postów: 289
Żołdak
 0
"Dziennik": Ministerstwo Obrony Narodowej chce stworzyć genetyczną bazę danych żołnierzy oraz pracowników resortu. Program ma między innymi ułatwić identyfikację szczątków poległych w akcji oraz wykonywanie badań identyfikacyjnych i dowodowych na zlecenie organów ścigania.
Gazeta dotarła do informacji, że jeszcze w kwietniu do żołnierzy wyjeżdżających na misje zagraniczne miało trafić polecenie poddania się badaniu genetycznemu.

Według "Dziennika" pomysł stworzenia genetycznej bazy danych został opracowany przez zarząd wojskowej służby zdrowia, na czele którego do niedawna stał generał Marek Kondracki. Zgodnie z założeniami programu badaniom genetycznym będą musieli się poddać żołnierze służący poza granicami kraju. Docelowo ma on objąć wszystkich wojskowych, pracowników Ministerstwa Obrony oraz tych, którzy zostaną wytypowani przez kierownictwo resortu.

Chodzi między innymi o cywilnych konsultantów i tłumaczy. Materiał genetyczny ma być pobierany bezinwazyjnie za pomocą jednorazowej szczoteczki do zębów. Koszt jednego badania zamknie się w kwocie około dwch tysięcy złotych. Całość projektu pochłonie w tym roku około dwóch milionów 300 tysięcy złotych, w kolejnych latach będzie to około 7 milionów rocznie - informuje "Dziennik".

komentarz: skojarzenie mam jedno - brothers marines, accept my orders!


______________________
Jeśli zaś nawet tam nie trafimy
to setki kretów w drodze zmienimy
w sierścią znaczoną i krwawą breję
w końcu Khorne nie dba, czyja krew się leje
30.04.2007 07:42

Użytkownik jest offline Armand de Morangias
Komandor
Rezerwa

"/>

Liczba postów: 3974
Stara Gwardia
 0
A kojarzysz wersję demo Promethean? Tam jacyś zdegenerowani wojskowi naukowcy z pomocą jednego prometejczyka próbowali stworzyć ludzkie klony odporne na Disquiet.


______________________
Not every Abyssal game needs to be a blood-soaked adventure of decadence, brutality and treachery, but it's certainly an option.
30.04.2007 08:03

Użytkownik jest offline Gerwaz
Szeregowy
Służba Zasadnicza

"/>

Założyciel tematu

Liczba postów: 289
Żołdak
 0
nie kojarze...


______________________
Jeśli zaś nawet tam nie trafimy
to setki kretów w drodze zmienimy
w sierścią znaczoną i krwawą breję
w końcu Khorne nie dba, czyja krew się leje
30.04.2007 09:08

Użytkownik jest offline Armand de Morangias
Komandor
Rezerwa

"/>

Liczba postów: 3974
Stara Gwardia
 0
Generalnie był to program stworzenia superżołnierza z pomocą Vitriolu prometejczyków, ale prawdziwym celem stwora, który zainicjował projekt, było stworzenie ludzi odpornych na Disquiet. Wykorzystywał wojsko, bo potrzebował zasobów i siły roboczej do swoich eksperymentów. Całkiem fajny scenariusz.


______________________
Not every Abyssal game needs to be a blood-soaked adventure of decadence, brutality and treachery, but it's certainly an option.
30.04.2007 19:34

Użytkownik jest offline Gerwaz
Szeregowy
Służba Zasadnicza

"/>

Założyciel tematu

Liczba postów: 289
Żołdak
 0
Na sześć lat więzienia skazał w poniedziałek wrocławski Sąd Okręgowy Karolinę M., która rzuciła się z nożem na przyjaciółkę. Chciała ją zabić przez sny, w których koleżanka ją krzywdziła
- Wykorzystywała mnie - mówiła Karolina policjantom podczas przesłuchania. - Pomagałam jej w nauce, a ona nie miała dla mnie czasu.

Leczyła się psychiatrycznie, była na nawet na szpitalnym oddziale. Sny, o których mówi w swoich zeznaniach, zaczęła mieć już rok wcześniej. - Śniło mi się, że robię Magdzie coś złego - opowiadała.

Magdę, swoją ofiarę, znała od dawna, ale przed tragedią długo się nie widziały. 23 czerwca Karolina zadzwoniła do niej, chciała się spotkać. Magda zaprosiła ją do domu, w którym mieszkała z kolegą Łukaszem. Wieczorem rozmawiały, trochę wypiły. Karolina spała u Magdy, rano mieli iść na basen.

Karolina zaproponowała, że zrobi Magdzie masaż twarzy. Ta chętnie się zgodziła. Położyła się na plecach, zamknęła oczy. Wtedy Karolina przydusiła ją poduszką i zadała dwa pierwsze ciosy nożem, który przyniosła w plecaku.

Magda wyrwała się z krzykiem, zaczęła uciekać. Karolina za nią, wciąż zadając ciosy. Raniła ją w klatkę piersiową, m.in. bardzo blisko serca, w ramiona, w głowę. Gdyby Łukasz nie pomógł jej schować się w łazience i nie wezwał pogotowia, Magda prawdopodobnie dziś już by nie żyła.

Prokuratura oskarżyła Karolinę o usiłowanie zabójstwa, ale w akcie oskarżenia zaznaczono, że w chwili czynu miała ograniczoną poczytalność. Proces nie był długi - trzy miesiące. Obrońca Karoliny zaapelował do sądu o nadzwyczajne złagodzenie kary ze względu na jej stan psychiczny. Jednak biegli orzekli, że nie jest chora, tylko ma zaburzoną osobowość: zdarzają jej się niepohamowane wybuchy złości, nie panuje nad emocjami. Dlatego sąd zdecydował, że przychyli się do wniosku obrony i zastosuje nadzwyczajne złagodzenie kary.

- Z jednej strony dopuściła się czynu straszliwego wobec osoby jej przyjaznej, ale nie można tego porównywać do zachowania osób zdrowych - stwierdzili sędziowie w uzasadnieniu wyroku.

Sąd nakazał też Karolinie, aby wypłaciła Magdzie 5 tys. zł nawiązki. - O odszkodowanie poszkodowana będzie mogła się ubiegać przed sądem cywilnym - wyjaśnił sąd. Magdy wczoraj nie było w sądzie. Karolina najprawdopodobniej będzie się odwoływać.


- komentarz.
troche sie znam na psychiatrii i agresywny psychopata duzo czesciej wystepuje w filmach niz w rzeczywistosci. Do tego sny trwające rok - to dziwne. No i ofiara - zaliczyła kilka ciosów nożem w newralgiczne organy i żyje... W bloodlines the hidden byla linia krwi manipulujaca snami, a ofiara moze miec w sobie cos z ghoula - ewentualnie jakies inne moce ochronno - regeneracyjne. Generalnie jednak maskarada sie sypie.


______________________
Jeśli zaś nawet tam nie trafimy
to setki kretów w drodze zmienimy
w sierścią znaczoną i krwawą breję
w końcu Khorne nie dba, czyja krew się leje
01.05.2007 11:20

Użytkownik jest offline Armand de Morangias
Komandor
Rezerwa

"/>

Liczba postów: 3974
Stara Gwardia
 0
Bardzo dobra zahaczka na sesję dla mortali. Wśród BG może znaleźć się młody psychiatra/psycholog zainteresowany tak niezwykłym przypadkiem, policjant, któremu coś w trakcie śledztwa "nie pasowało" czy wreszcie chłopak poszkodowanej, który mógłby przysiąc, że obrażenia jego dziewczyny były dużo groźniejsze, niż się ostatecznie okazało.


______________________
Not every Abyssal game needs to be a blood-soaked adventure of decadence, brutality and treachery, but it's certainly an option.
18.05.2007 15:06

Użytkownik jest offline Armand de Morangias
Komandor
Rezerwa

"/>

Liczba postów: 3974
Stara Gwardia
 0
W Koranie są zaszyfrowane informacje
Za portalem dziennik.pl

Koran jest napisany według matematycznego kodu - ogłosił uczony z Egiptu. Bo liczba rozdziałów i wersów Koranu to wielokrotność 19. Badacz wymyślił nawet program komputerowy, który rozkodowuje wersy świętej księgi islamu.


Ibrahim Kamel uważa, że matematyczny kod, odkryty w Koranie, to prawdziwy cud. "Tylko Bóg może stworzyć tak doskonałą księgę" - przekonuje. Powołuje się przy tym na różnych islamskich uczonych, którzy potwierdzają jego badania. W tym także na największy autorytet dla europejskich muzułmanów - Mohammeda Tantawi z najstarszego uniwersytetu świata, meczetu al-Azhar.

---

No cóż, to nie pierwsza tego typu heca, parę lat temu co niektórzy ekscytowali się "Kodem Biblii", kto inny udowadniał, że z pomocą odpowiedniego algorytmu można w każdym tekście znaleźć dowolne proroctwo.

Ale skoro mówimy o Świecie Mroku, w którym "Urban Legends" są realne... jak myślicie, jakie tajne przesłanie zostawił Mahomet ludzkości i z czyjej inspiracji?


______________________
Not every Abyssal game needs to be a blood-soaked adventure of decadence, brutality and treachery, but it's certainly an option.
Skocz do:
Początek Wstecz 2 3 4 5 6 7 8 Dalej Koniec  
Forum
 Pion Gier Fabularnych > World of Darkness
        Inspirująca codzienność