Valkiria Network

Terminal Główny Militarnej Sieci Valkiria to miejsce gdzie znajdziesz najnowsze informacje ze świata ogólnie rozumianej rozrywki, fantastyki i gier wideo. Poznaj nową... Lepszą Rzeczywistość! Chcesz wiedzieć więcej?

Slaider 01

Federacja V-Sieci

Valkiria Network skupia wiele stron tematycznych o różnorodnej tematyce, w tym: grach wideo, technologii, historii, literaturze i fantastyce. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 02

Dołącz do V-Sieci

Zarejestruj się w Valkiria Network! Przeglądaj i komentuj publikacje, dołącz do V-Game, zostań współpracownikiem lub redaktorem MSV. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 03

Zagraj w V-Game

Każdy użytkownik MSV w swoim profilu znajdzie zaimplementowaną grę przeglądarkową w klimacie V-Sieci. Załóż mundur i ruszaj na misję. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 04

Holy Potatoes!

Nasze bohaterki to ziemniaki, a cała galaktyka to jeden wielki warzywny targ. Dobry humor, kosmos, walka, dobra fabuła, to właśnie Holy Potatoes! We're in Space?!

Slider 05

Torment: Tides of Numenera

Mógłbym pisać długo o Torment, szczegółowo opisując jego fenomenalnie rozbudowany świat, przyrodę, postaci, czy fabułę, ale po co, skoro Wy sami możecie tego doświadczyć.

Slider 06

Legendarne Auta PRL

Zobacz zapowiedź nowej serii kolekcjonerskiej "Auta PRL" z klocków COBI. Wyjątkowe modele w skali 1:35 to idealny prezent dla każdego fana motoryzacji!

Slider 07

Necropolis: Brutal Edition

Ta gra to totalny, bezgraniczny i nieprzebrany skarbiec FE-NO-ME-NAL-NEJ zabawy, który otwiera się tak naprawdę dopiero w grze wieloosobowej.

Slider 08
Witaj, Rekrucie! Witamy serdecznie na naszym forum. Musisz się zarejestrować, by móc korzystać z forum. Jeżeli jesteś już zarejestrowany biegnij się zameldować!
Pseudonim Zapisz login
Hasło
   
Forum
 Pion Gier Fabularnych > Dzikie Pola
        Pij do dna! Czyli o trunkach sprawa!
Początek Wstecz 36 37 38 39 40 41 42 Dalej Koniec
Pij do dna! Czyli o trunkach sprawa!
Autor Post
24.07.2009 09:44

Użytkownik jest offline _lkk_
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 239
Mięso armatnie
 0
Za tydzień urlop, Chorwacja co tam się pija proszę o podanie trunków regionalnych i jakiegoś dobrego lokalnego piwa!!!


______________________
24.07.2009 14:22

Użytkownik jest offline Ochlejmorda
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 20
Kot
 0
Zakosztuj tedy Zlatoroga lub Karlovacko (piwa). Polecam miejscowy, pędzony przez wzwykłych ludzi i na targowisku sprzedawany bimber zwany ,,citą". Oczywiście śliwowica oraz rakija (choć rakija nie każdemu może przypaść do gustu). I jeżeli będzie okazja to koniecznie nalewki lub likieru bananowego.


______________________
,,Bo fantazja jeszcze jest, a póki fantazja nie zginie, póty i Rzeczpospolita trwać będzie''
- Jan Onufry Zagłoba
24.07.2009 23:15

Użytkownik jest offline _lkk_
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 239
Mięso armatnie
 0
Wyzwanie mam więc ogromne dużo kolega trunków poleca, urlop trwa niestety tylko 10 dni myślę że dam radę............. co na to wątroba............ może lepiej nie pytać ale brzmi sympatycznie basen i zimny browar dzięki za info zapisuję sobie pozdrawiam


______________________
25.07.2009 12:15

Użytkownik jest offline Ochlejmorda
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 20
Kot
 0
Żaden problem Ja akurat świetnie rozumiem zaistniałą sytacje, gdyż sam miesiąc temu dokładnie dziesięć dni spędziłem na Istrze, w Medulinie i powiem, że plan jaki przedstawiłem jest do zrealizowanie, co więcej wspomnienia jakie później wiążą się z pobytem nabierają mistycznego wymiaru.


______________________
,,Bo fantazja jeszcze jest, a póki fantazja nie zginie, póty i Rzeczpospolita trwać będzie''
- Jan Onufry Zagłoba
25.07.2009 14:12

Użytkownik jest offline Korneliusz
Starszy Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 838
Twardziel
 0
Znalazłem dzisiaj w sklepie jakoweś "Lubelskie" piwo. Potrafi mi ktoś powiedzieć, czy warto wrócić się do sklepu po to piwo ?


______________________
Pospolite Ruszenie Szlachty Ziemi Krakowskiej zaprasza do wstępowania w swoje szeregi ;]
25.07.2009 14:38

Użytkownik jest offline Stilgar
Starszy Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 821
Twardziel
 0
Do sklepu zawsze warto wrócić po piwo, Panie Bracie, zawsze :)


______________________
25.07.2009 19:12

Użytkownik jest offline Sowelo
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 155
Mięso armatnie
 0
Lubelskie? ja tam z Lubelskich pijam tylko Perłę chmielową. Wspomnienie ubiegłego lata...


______________________
26.07.2009 09:22

Użytkownik jest offline Stilgar
Starszy Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 821
Twardziel
 0
Zwierzynieckie piwo mi w Zamościu barzo smakowało ;)

A skoro o trunkach dyskurs, i dawno sie swymi pijatykami nie chwaliłem, zatem nadrabiam :)

Owóż ostatnio mój kompanion serdeczny bywał na Węgrzech skąd przywiózł ze sobą dwie butelczyny nad wyraz zacnego Tokaju. Oczywiście z kompanija stwierdziliśmy, że nie wypada takowego trunku ot sobie wypić, trzeba ku temu znaleźć godne miejsce. Szczęściem niedaleko naszej miejscowości znajduje się mieścinka Rytro, a tam na górze stoją ruiny, wcale zacne, dawnego średniowiecznego zameczku. Razem z lutnia (vel gitarą), uzbrojeni w przednie humory oraz trunki udaliśmy się w owo miejsce, gdzie z błogosławieństwem historii, która z ruin wypływa, wypiliśmy Tokaj :)

Tak nam zaś przypadł ów zameczek do gustu, bo z powodu studiów dawno w rodzinnych stronach nie bywaliśmy a już w Rytrze to szczególnie, że postanowiliśmy dwa dni później uczynić tam sesję przy ognisku. Niestety nie w Dzikie Pola, bo była ostatnio, lecz w Zew Cthulhu. Jakimś taki zabawnym zrządzeniem losu, w dzień sesji razem z kompanionem pomagaliśmy wynieść kilka rzeczy z mego dworu, za co dostaliśmy przysłowiowe "na piwo". My zaś będąc prawdziwymi Sarmatami, którzy nie kochają się w monecie, szybko wymieniliśmy walutę na złocisty trunek. Wszem zaś wiadomo, ze wypicie dwóch piw powoduje skutek jednaki - ochotę na więcej. Cóż było czynić jak nie spojrzeć do kieski i resztki pieniądza wydać.

Jakiż ucieszny widok musieliśmy prezentować, a przybył do nas jeszcze trzeci kompan (oczywiście nie z pustymi rekami), gdy przyjechał po nas Mistrz Gry, na którym zresztą wymusiliśmy zatrzymanie się w najbliższym sklepie monopolowym po przysłowiowe "jedno piwo", które kolejnym zabawnym zrządzeniem losu zmieniło się w piw osiem... Co ciekawe sesja odbyła się i była bardzo zacna, stanęliśmy na wysokości zdania, w czasie gry wypijając tylko po jednym. Po zakończonej grze obaliliśmy resztę trunku i mając solidnie w czubach udaliśmy się do domostw.

Nie minęło wiele dni, a ściślej mówiąc: nastał weekend. A dzwoni do mnie kompan: "Mości Panie mieczniku krakowski! Nuda u mnie straszna, a weźmy zbierzmy kompanije i jedźmy do gródka nad Dunajcem, tam z gitarą i śpiewem jakoś czas spędzimy". Tak też uczyniliśmy i w dobrze nam znanym składzie udaliśmy w owo miejsce, do domku letniskowego, który posiadają tam dziadkowie jednego z kompanów. Na miejscu okazało się, że niedaleko jest osobliwe weselisko. Nie dość że jakaś pludra Niemiec bierze sobie tutejszą kobietę za żonę, to jeszcze Pan Młody ma lat 70 a Pani Młoda lat 65 i jest wdową po trzech mężach. Gdy do naszych uszu dotarło owe wieści, razem z zaproszeniem na wesele aby zagrać coś na gitarze Młodej (?) Parze, gęby nasz rozświetlił uśmiech a pod podgolonymi łbami pojawiły się myśli na temat trunków. Cóż rzec, osobliwe wesele, gdzie córka Pani Młodej ma lat 40! A średnia wieku gościu tez plasuje się w przedziale 40-50. Gdy kompan wszedł na sale to zaraz mnie za żupan ciągnie i rzecze: "Mości Łomnicki, toz to bardziej stypa a nie wesele!" Ech Mości Państwo, furda starość! Zabawnym zrządzeniem losu, które ostatnio nas prześladuje, wypiliśmy każdy z nas gorzałki od groma, bo po 0,7 na łba wyszło (a potem jeszcze piwo dokupiliśmy na powrót). Także solidnie się nam z czupryn kurzyło i doprawdy, sobie tylko znanym sposobem po powrocie do domu, raz że trafiłem do pokoju, a dwa że miałem na tyle przytomny umysł, że wszystko na swe miejsce odłożyłem.

Tak to zabawnie żywot płynie! Tym bardziej, ze przy dworze mam roboty od groma oraz przy pszczółkach Pana Dziadka i Pana Ojca, które się całkiem pobuntowały, ale dzięki arcyprzedniej kompaniji wieczorami zawsze znajduje się czas na odstresowanie i wywczas po całym dniu roboty! Vivat Kompanija! :)

Myślę, że nadrobiłem swe braki w pisaniu postów w tym temacie :D


______________________
30.07.2009 01:59

Użytkownik jest offline Tomasz M.
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 366
Żołdak
 0
Witam Wielce Mi Miłościwych Mości Panów i Braci!
Czytając to wszystko przypominam sobie Eurocon - rok bodajże 2000, gdy wraz z WMMP Artutem i WMMP M.Mochockim piłem ostro na mongolskim dywanie w domostwie Imć Mochockiego (wówczas jeszcze Dom Studencki na ul.Polanki - eh dawne czasy młodości...) żem zaległ... W latach młodości sporządzałem listę piw, wódek itd - ponad 450 rodzajów piw polskich wypitych, ponad 120 rodzajów piw zagranicznych itd, itp...Zawsze jako zbliżone do staropolskich polecam piwa pszenne, naturalnie mętne, niepasteryzowane - Paulaner, Augustiner itd. Podobne pijali nasi przodkowie, którzy wypiwszy Tyskie czy Warkę Strong nawet nie pomyśleli by, że to piwo...Tak różne w smaku i nie tylko...Z wódek wszelkie gatunkowe - jarzębiak, winiak, krupnik - jak się dostanie naturalnie - to od biedy zbliżone do dawnych hm "przepalanek"... Eh czasy dawne... Od lat 7 z przyczyn osobistych dość poważnej natury nie piję nic, nawet jednego piwa, czy symbolicznego pseudo szampana na sylwestra, co Imć Mochockiego, pamiętającego mnie z lat 1999 - 2000 mocno zszokowało, gdyśmy jeszcze przed jego obroną doktoratu się spotkali - będzie z ponad rok temu...

Pozdrowienia śląc z Gdańska, grodu prześwietnego, sługą uniżonym WMMP pozostając etc, etc...

Tomasz Michałowski
sędzia ziemski pomorski



______________________
30.08.2009 11:34

Użytkownik jest offline _lkk_
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 239
Mięso armatnie
 0
Wróciłem z urlopu jak wcześniej pisałem, było godnie 10 dni degustacji piwa i regionlnego wina dziękuję koledze za podpowiedź rady się przydały!


______________________
07.09.2009 14:21

Użytkownik jest offline Zieleniewski h. Zgraja
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 28
Żółtodziób
 0
Czolem,

Piekny to temat Panie Artucie. Widze tez, ze dlugo juz omawiany. W koncu jest o czym prawic. Ja w takim razie tez powiem co sie w gardziel dobrze leje.
Otorz po pierwsze mniodek, zacny, dwojniaczek najlepiej bo i smak oraz sile ma a nie za slodki. Niestety w sklepie owy miod ciezko dostac a jak juz jest to drogi
( 40-60PLN ) ale warto, bo tu o miodzie od Jarosa mowa. Coz to za radosc dla szlachcica moc takim miodem sie uraczyc. Szczegolnie zacny jest Miod Koronny z owej pasieki. Za mniejsze pieniadze polecam Kasztelanski firmowany przez Towarzystwo Apiterapii ( 25 PLN ).
Oczywiscie winem tez nie pogardze. Niektorzy z Waszmosciow juz wspominali wina moldawskie, wegierskie, bulgarskie i gruzinskie. Prawda jest taka, ze to najprzedniejsze z win i zadne pludrackie rownac im sie nie moga. Ostatnio pojawilo sie kilka dobrych marek o ktorych pomyslec warto. Nie do przebicia jest chociazby Czarny Doktor, prawie juz legendarny. Sa tez Trakia, Moldawska dolina, Grigorij
( pomimo debilnej nalepki, calkiem ciekawa zawartosc ). Nie mozna tez zapomniec o Kagorze i Kadarce, chociaz tu mozna sie niestety wielce pomylic i na nieudany egzemplarz trafic. O Wegrzynach sie nie rozpisuje bo to kategoria, ktorej przedstawiac wogole nie trzeba.
Piwa. Niestety nie masz juz tego wielce zacnego trunku, ktory pieknie trzewia chlodzil i o zacny humor przyprawial. Nie masz juz piwa z Lwowka Slaskiego. Tragedia to prawdziwa bo tak wspanialego piwa nie czesto mozna sie napic. Ostaly chociazby Kozlak czy Frater, rowniez niczego sobie ale to juz nie to.
No i na koniec gorzalka. Najlepsza to ta domowa z piwnicy przyniesiona i w wielkim skupieniu wolniutko popijana, tak aby caly nastroj i ulotnosc tej chwili jak najdluzej podtrzymac. W sklepie fakt, cos kupic zawsze mozna, jednak taka przepalanka, cytrynowka na mleku, nalewka ze zlotego bzu, to sa prawdziwe trunki Panow Braci godne.
Oj sucho sie w gardle zrobilo od tych dywagacji. Zeby zal nie bylo jak tylko wroce do domu, zejde do piwniczki :)
Na Zdrowie Moscipanowie!!!

Hieronim Zieleniewski h. Zgraja


______________________
Kompanion Waszych Mosci i Przyjaciel
Towarzysz Husarski i Pulkownik Choragwi Tatarskiej
07.09.2009 21:55

Użytkownik jest offline kujawiak
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 116
Mięso armatnie
 0
Zacna Bułgarska KADARKA półsłodka.Niebo w gebie Panie Bracie:-).Ten oto zacny trunek z mą małżonką właśnie w weekend spożywałem. Pozdrawiam


______________________
W Anglii śmierć tańczyła jak jeden pisze.Lecz kiedy ja o kujawskich biesiadach słyszę.Mowie,ze tam śmierć tańczy i wesoła bywa.Gdy ludzi i od kufli i w tańcu porywa...
08.09.2009 11:18

Użytkownik jest offline MMochocki
Admirał
Wydział Operacyjny


Liczba postów: 801
Twardziel
 0
Ja zaś tego roku wróciłem do chwalebnej tradycji domowego winiarstwa. Zrobiłem trzy 15 l balony porzeczkowego, które już gotowe i w butlach odpoczywa. Dwa balony śliwkowego właśnie fermentują. A w ogrodzie dojrzewają winogrona, których wiele nie będzie, ale na 5-litrowy baniaczek wystarczy.


______________________
Michał Łukasz Mochocki
--
http://mmochocki.blogspot.com
http://gamedec.ukw.edu.pl
https://www.facebook.com/Gamedec.UKW
08.09.2009 17:26

Użytkownik jest offline mall
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 36
Żółtodziób
 0
ha!
A i ja za wina wyrób własny postanowiłem się zabrać. Ubiegłoroczne z czarnej porzeczki zbyt słodkim mi wyszło, przeto latoś wytrawną jego wersję nastawiłem.

A co do trunków, w jakich zasmakować mi przyszło. Wracając z targu lokalnych wyrobów brat mój Daniel piwo miodowe mi sprezentował. Przyznam, że jak ręką odjął humor zły mi odszedł był, a ów trunek arcyzacnie mi zasmakował. Podobnie do pszenicznego piwa jest on nieco mętny. Ale jakże urocze są te naturalne, malutkie a liczne bąbelki, delikatnie musujące nos a wąs, jeśli jest, gdy piwo się spija. Delikatny kwaskowy smak na upał wręcz cudowny, a przy tym lekko miodowy. Bynajmniej nie słodkie, ale i nie czuć goryczy jako w tych plebejskich chmielowych a masowych produkcjach.

Robert Gadziemski
Chorąży Kujawsko-Pomorski
Pan na Ciechocinku i Słońsku


______________________
''(..) tak strzeżcie wolności waszej, aby się w swawolę nie przerodziła.'' - Stefan Batory
08.09.2009 17:30

Użytkownik jest offline Tomasz M.
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 366
Żołdak
 0
Jezusie jeszcze ktoś z organów to przeczyta :) i będzie sprawa o bimbrownictwo :)
Jeżeli chcemy pić mniej więcej (bardzo mniej więcej) to co nasi przodkowie, to piwa pszenne nie jęczmienne przed wszystkim (Paulaner, Tucher, Kapuziner i inne niemieckie, mętne, zawiesiste, pszenne wyborne, niech się Tyskie i inne popłuczyny schowają), naturalnie domowe wina i nalewki, miody pitne (i to wcale nie koniecznie półtoraki) oraz gorzałki typu siwucha, czy wódki gatunkowe - jarzębiaki, winiaki i inne tego sortu...Od biedy "jabole" - wina w karczmach były takiej mniej więcej jakości, najpodlejsze wódki typu żytnia mieszane z piwem i masłem topionym itd itp - bo to pito i tak pito - pytanie czy wierność realiom jest ważniejsza od naszej wątroby...


______________________
Skocz do:
Początek Wstecz 36 37 38 39 40 41 42 Dalej Koniec  
Forum
 Pion Gier Fabularnych > Dzikie Pola
        Pij do dna! Czyli o trunkach sprawa!