Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa
Empik.com
Valkiria - Polub nas na Fejsie
  
Witaj, Rekrucie! Witamy serdecznie na naszym forum. Musisz się zarejestrować, by móc korzystać z forum. Jeżeli jesteś już zarejestrowany biegnij się zameldować!
Pseudonim Zapisz login
Hasło
   
Forum
 Pion Gier Fabularnych > StarCraft RPG
        Ekwipunek
Początek Wstecz 1 2 3 Dalej Koniec
Ekwipunek
Autor Post
07.01.2006 19:32

Użytkownik jest offline Zeratul12
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 5
Kot
Jestem tu nowy, więc po pierwsze, chciałbym wszystkich przywitać :). No więc: WITAJCIE WSZYSCY!! :D. A co do komunikatorów dla protossów to może coś w stylu "kasku", który protoss zakładałby na głowę, aby porozumieć się z innym protossem telepatycznie na duże odległości. To pierwsze mi przyszło do głowy :). Pozdrawiam.


__________________________________________________
07.01.2006 21:07

Użytkownik jest offline Spider999
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 33
Żółtodziób
Sądzę, że to by nie przeszło - czy widziałeś kiedykolwiek Protossa z kaskiem na głowie?
Ale, sądzę, że mogłoby to być coś w rodzaju opaski lub metalowej płytki mocowanej na głowie i urządzenie to szybciej opierałoby się na przesyłaniu informacji przez filoty za pomocą technologii strumieni warpowych. I bez obrazy Zeratul12, nie zrażaj się i kombinuj dalej. Każdy pomysł i każda krytyka są tu przydatne.


__________________________________________________
I think that my PSI is enough to destroy myself...
07.01.2006 22:33

Użytkownik jest offline Zeratul12
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 5
Kot
Spoko, ja tam aż tak się nie znam na tym poprostu piszę co mi do głowy przyjdzie :). Nawet książki SC nie przeczytałem, a z chęcią bym to zrobił... Masz rację, nie chodziło mi dokładnie o jakiś kask, użyłem tego słowa dla uogólnienia :P. Faktycznie opaska lub jakiś implant na głowie to chyba lepszy pomysł. Pozdro!!
PS O tych filotach dopiero teraz przeczytałem ;)


__________________________________________________
08.01.2006 12:58

Użytkownik jest offline Craven
Admirał
Wydział Operacyjny


Założyciel tematu

Liczba postów: 627
Twardziel
Ksiązki są do bani :)
Przynajmniej pierwsze dwie.


__________________________________________________

Mateusz "Craven" Wielgosz
Admirał w stanie spoczynku
"Protoss wariors aren't made great, they are born great."
09.01.2006 17:47

Użytkownik jest offline Spider999
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 33
Żółtodziób
Ja czytałem tylko trzecią i muszę przyznać, że była całkiem-całkiem...
Ciekaw jestem dwóch pozostałych. Zastanawiałem się nad wizytą w Empiku wzbogaceniu się o 2 nowe książki ze ślicznym tytułem głównym: STARCRAFT :)


__________________________________________________
I think that my PSI is enough to destroy myself...
10.01.2006 19:03

Użytkownik jest offline Zeratul12
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 5
Kot
Dobra, dobra, nie spamujmy ;). Czas zająć się Ekwipunkiem :P. Gdybyś Craven potrzebował czegoś, a z braku czasu nie mógłbyś tego zrobić to wal do mnie może będę w stanie pomóc... Tak tylko Wam powiem, że mam 14 lat (wiek nie tylko się liczy ;) ). Niedługo będziemy z kumplami grać w SCRPG, ale trzeba zrobić ten Ekwipunek Protossów :). Dużo tego nie będzie pewnie. Więc podsumujmy co już jest:
- Okular do sterowania Skarabeuszami
- celownik holograficzny
- opaska (lub implant) do porozumiewania się na duże odległości
- coś w stylu apteczek, które leczą rany
Nic więcej chyba nie ma (bynajmniej ja nic już nie wymysliłem nowego).
Pozdro!!


__________________________________________________
10.01.2006 21:03

Użytkownik jest offline Spider999
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 33
Żółtodziób
Do tego możnaby dorzucić jakąś oznakę szczepu, do którego należy Protoss - jakaś opaska z materiału na cokolwiek (na rękę, szyję, przedramię, czy coś takiego - nie wiem gdzie oni mogliby to nosić), emblemat zakładany na zbroję lub nadgarstki. Chyba, że niektórzy chcieliby mieć wytatuowany znak szczepu.


__________________________________________________
I think that my PSI is enough to destroy myself...
10.01.2006 21:37

Użytkownik jest offline Zeratul12
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 5
Kot
Sądzę, że tego już nie trzeba umieszczać w Ekwipunku. Jeżeli graczowi będzie na tym zależało, to może się udać do jakiegoś grafika, który może ten znak szczepu wykonać (czy to na zbroi, czy w postaci tatuaża). Może jakiś zestaw to czyszczenia kryształu i elementów pancerza?? Już naprawde nie wiem co jeszcze :P. Pozdro!!


__________________________________________________
12.01.2006 14:59

Użytkownik jest offline Spider999
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 33
Żółtodziób
Szczerze mówiąc to ja także nie mam więcej pomysłów na dodatkowy ekwipunek Protossów.
Oni stawiają głównie na siebie i swoje umiejętności.
Człowiek jest na tyle niedoskonałą istotą, że musi wspomagać się szerokim wachlarzem urządzeń , które zwiększają jego możliwości.
Protossi są praktycznie samowystarczalni.


__________________________________________________
I think that my PSI is enough to destroy myself...
12.01.2006 17:48

Użytkownik jest offline Zeratul12
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 5
Kot
Zgadzam się ze Spiderem :). Sądzę, że to wszystko co jest potrzebne Protossowi...


__________________________________________________
01.02.2006 20:26

Użytkownik jest offline Bomber
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 13
Kot
Można też dożucić, wspomnianą wcześniej, tabletke do CZASOWEGO zwiększenia PSI. Tylko że nie była by doustna, bo oni ust nie mają. Coś w rodzaju zastrzyku, albo plastra jakiegoś, który miałby w sobie jakieś środki naturalne albo sztucznie zrobione, które dawały by kopa w mózg Prodziowi, tak, że mógłby mieć na czas jakiś używać więcej mocy. Po upływie czasu działania, Protoss był by mocno osłabiony, co odbiło by się też na jego PSI. Ile by zużył mocy ponad normalny poziom, tyle musiał by zregenerować dodatkowo
Przykład:
Khalt miał 20 pkt. PSI. Użył Wspomagacza, który dał mu plus 5 pkt. Zużył całe 25 pkt. Po skończeniu działania Wspomagacza, do zregenerowania miał 25 pkt. PSi, przyczym po zakończeniu regeneracji do dyspozycji ma normalne 20. Tak jakby zamiast 0 pkt. miałby -5. Oczywiście częste użycie zmniejszyło by czasowo granice górną PSI, i zmniejszyło by "moc Wspomagacza". I by uzależniało oczywiście.


__________________________________________________
Sorry za byki ortograficzne.
I Templar* dupa, kiedy wrogów kupa!
[ Jedi, Potter, wiedźmin, Zbyszko z Bogdańca]
08.02.2006 17:50





podoba mi się ten pomysł - szczególnie ten motyw, że na dłuższą metę zmniejsza maksymalną wartość potencjału psionicznego.

/Craven, który żałuje, że tak rzadko tu zagląda.
08.02.2006 23:27

Użytkownik jest offline Coniec
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 8
Kot
Tabletka na więcej PSI ? Jak dla mnie git, ale bez przesady z tymi pkt-ami PSI :) sądzę że 10 to może być maximum o ile może podnieść tabletka/plaster ale tak jak już powiedziałem 10 to max, a z resztą trzeba wprowadzić (przynajmniej w moim zamyśle) że nawet jeśli ilość PSI się podniesie to nie można kożystać z mocy które przekracają standardową ilość PSI bohatera, poprostu może urzyć ich więcej, ale niech przypadkiem nie wychodzi za swoje możliwości bez tabletki/plastra


__________________________________________________
10.02.2006 13:23

Użytkownik jest offline Bomber
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 13
Kot
Dokładną "oprawe mechaniczną" zostawiam Craven'owi, to jego gra, niech ona ustala, co, jak, gdzie i po co. Ja tylko dałem pomysł. A takich plastów może być więcej, modyfikowały by one inne cechy. Albo rzeczy medyczne- jakieś narzędzia chirurgiczne (jeśli używają) albo także plastry leczące. Ewentyalnie roślinki, które po przyłożeniu do leczonego, wpuszczały by pędy pod skórę, i leczyły. Pomysł, przyznaje, wziąłem z "Chrzestu Ognia" Sapkowskiego. Driady tak leczyły Geralta po Thanned.
Khalt miał niedawno ciężką walke- był sam przeciwko trzem Hydraliskom. Zabił wszystkie, lecz odniósł ciężkie obrażnia. Mimo iż było to tydzień temu, teraz jest całkowicie sprawny. Jest to zasługa Leczących Roślin (czy jak to inaczej nazwiecie). Ale teraz odczuwa silny ból w łokciu, mimo iż miał złamane przedramię. To przez to, że leczące pędy modyfikują troche układ nerwowy w okolicy rany. Teraz te modykiacje powodują, że czasmi ręka odmawia mu posłuszeństwa, albo bardzo boli. Ale z czasem to przejdzie.


__________________________________________________
Sorry za byki ortograficzne.
I Templar* dupa, kiedy wrogów kupa!
[ Jedi, Potter, wiedźmin, Zbyszko z Bogdańca]
17.02.2006 20:08

Użytkownik jest offline Spider999
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 33
Żółtodziób
Moim zdaniem roślinki lepiej zostawić systemom fantasy, a w Starcrafcie bardziej pasowałyby wyspecjalizowane szczepionki nanobotów lub sondy medyczne, ewentualnie symbionty.


__________________________________________________
I think that my PSI is enough to destroy myself...
Skocz do:
Początek Wstecz 1 2 3 Dalej Koniec  
Forum
 Pion Gier Fabularnych > StarCraft RPG
        Ekwipunek