Ten serwis używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz terminal może działać lepiej. Chcesz wiedzieć więcej?
Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa
Empik.com
Valkiria - Polub nas na Fejsie
  
Witaj, Rekrucie! Witamy serdecznie na naszym forum. Musisz się zarejestrować, by móc korzystać z forum. Jeżeli jesteś już zarejestrowany biegnij się zameldować!
Pseudonim Zapisz login
Hasło
   
Forum
 Pion Gier Fabularnych > Forum ogólne
        Fanatyzm a dewotyzm
Fanatyzm a dewotyzm
Autor Post
06.08.2005 11:39

Użytkownik jest offline SpinQ
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 2
Bezrobotny
Fanatyzm a dewotyzm
Jak wiadomo wszystkim zainteresowanym GSy są systemem gdzie wiara odgrywa bardzo silną rolę. Dosyć dobrze rozpisane sposoby patrzenia na rowzarzania teologiczne poszczególnych zakonów i klanów szlachty dają możliwość do realizowania wszelakich kampani z Wszechstwórcą bardziej lub mniej w tle.

Co mnie jednak zastanawia to sposób patrzenia na wiarę całego społeczeństwa. Czy jest ona odbierana jak w polsce kult papieża, czy raczej jak wiara bojówek ojca Rydzyka. Czy inżynierowie swoim młodym adeptom będą przekazywali tajemnice wiary i wyśpiewywać będą hymny do fuzji jądrowej stojąc w pobożnym skupieniu przy ścianie z wzorami, czy bedzie to świeckie nauczanie podstaw fizyki.

Czy Avestianie zawsze są skrajnie fanatyczni i czy zawsze jedynym argumentem jaki do nich trafia jest alternatywa dla oleju Ka, czy można wdać się z Avestianinem w dyskusję teologiczną pomimo oczywistej pasji rozmówcy.

Zadaję pytanie: Czy u was wiara odgrywa silną rolę w kampaniach i czy jest widoczna na ulicach, czy raczej jest to coś co omijacie i czemu nie poświęcacie zbyt wiele uwagi. Czy postacie graczy bawią się w kleryków czy widać w nich skrawek Wiecznego Płomienia?


__________________________________________________
27.08.2005 20:49

Użytkownik jest offline Guaranga
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 306
Chiena cmentarna
no cóż
Prowadziłem GSy tylko kilka razy, ale w konwencji, w której sam grałem (i to sporo).
Kościół w świecie mojego mastera (a więc i mojej) jest to kolejna instytucja zajmująca się polityką. Klerykiem nie grałem (może wtedy mógłbym na to inaczej popatrzeć). Moje postaci, jak również NPC, to zwykle Pozyskiwacze, kryminaliści, czy inni psionicy. Jak na mój gust to zbyt cyniczne grupy na głęboką wiarę (coś na kształt Corleone, nasyłającego zabójców na konkuręcję w momęcie, kiedy staje się ojcem chrzestnym).
Co do dyskusji z Avestią... mojej ulubionej postaci raz się zdarzyło... ale następne nasze spotkanie zakończyło się eksterminację księży i mojej ochrony - olej Ka to wredna sprawa ;) .

Ale niedawno przeczytałem "Imię róży". Polecam. Kopalnia pomysłów dla mistrzów chcących stworzyć kampanię opartą nie tylko o PT7< :P .

A jeśli chodzi o inżynierów, e których pisałeś to tak. Przykład podany przez Ciebie jest strasznie klimatyczny i kiedyś, jeśli poprowadzę "akademię", to wprowadzę takiego nawiedzonego Inżyniera. Ale będzie on wyjątkiem. Nie twierdzę, że Inżynierowie nie mogą być wierzący, ale mogą do wiery podchodzić hmm.. ambitniej (choć może głębiej lepiej odda sens mojej wypowiedzi.

Bojówki Ojca Rydzyka zdarzają się. Ale w większości nie są kuloodporne :P .

to chyba tyle, pozdro


__________________________________________________
The END is near!
Skocz do:
 
Forum
 Pion Gier Fabularnych > Forum ogólne
        Fanatyzm a dewotyzm