Valkiria Network

Terminal Główny Militarnej Sieci Valkiria to miejsce gdzie znajdziesz najnowsze informacje ze świata ogólnie rozumianej rozrywki, fantastyki i gier wideo. Poznaj nową... Lepszą Rzeczywistość! Chcesz wiedzieć więcej?

Slaider 01

Federacja V-Sieci

Valkiria Network skupia wiele stron tematycznych o różnorodnej tematyce, w tym: grach wideo, technologii, historii, literaturze i fantastyce. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 02

Dołącz do V-Sieci

Zarejestruj się w Valkiria Network! Przeglądaj i komentuj publikacje, dołącz do V-Game, zostań współpracownikiem lub redaktorem MSV. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 03

Zagraj w V-Game

Każdy użytkownik MSV w swoim profilu znajdzie zaimplementowaną grę przeglądarkową w klimacie V-Sieci. Załóż mundur i ruszaj na misję. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 04

Holy Potatoes!

Nasze bohaterki to ziemniaki, a cała galaktyka to jeden wielki warzywny targ. Dobry humor, kosmos, walka, dobra fabuła, to właśnie Holy Potatoes! We're in Space?!

Slider 05

Torment: Tides of Numenera

Mógłbym pisać długo o Torment, szczegółowo opisując jego fenomenalnie rozbudowany świat, przyrodę, postaci, czy fabułę, ale po co, skoro Wy sami możecie tego doświadczyć.

Slider 06

Legendarne Auta PRL

Zobacz zapowiedź nowej serii kolekcjonerskiej "Auta PRL" z klocków COBI. Wyjątkowe modele w skali 1:35 to idealny prezent dla każdego fana motoryzacji!

Slider 07

Necropolis: Brutal Edition

Ta gra to totalny, bezgraniczny i nieprzebrany skarbiec FE-NO-ME-NAL-NEJ zabawy, który otwiera się tak naprawdę dopiero w grze wieloosobowej.

Slider 08
Witaj, Rekrucie! Witamy serdecznie na naszym forum. Musisz się zarejestrować, by móc korzystać z forum. Jeżeli jesteś już zarejestrowany biegnij się zameldować!
Pseudonim Zapisz login
Hasło
   
Forum
 Pion Gier Fabularnych > Dzikie Pola
        Wilcze roztopy - sesja forumowa /posty tylko MG i gracze/
Początek Wstecz 1 2 3 Dalej Koniec
Wilcze roztopy - sesja forumowa /posty tylko MG i gracze/
Autor Post
29.08.2012 11:59

Użytkownik jest offline Sarmata99
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 198
Mięso armatnie
 0
Allach akbar! Słyszysz waszmość? Pytam szlachcica. Szloch jakowyś. Skąd on może dobiegać? mówię po czym dopijam miód, wstaje i powiadam Trzeba by to sprawdzić co o tym sądzisz panie bracie?


______________________
Dalej bracia do bułata, wszak nam dzisiaj tylko żyć, pokażemy, że Sarmata umie jeszcze wolnym być!
29.08.2012 12:27

Użytkownik jest offline Bieżący Baranek
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 9
Kot
 0
-Konfuzji żadnej nie dostałem, ale nie po to sam siedziałem, ażeby, jak to waszmość ujął, ktoś się do mnie przyczepił jak rzep do psiego ogona. Ja towarzystwa nie szukam.
Na uwagę, że chorągiew Tatara została rozbita, Piotr tylko się uśmiechnął kpiąco i pokręcił głową. Nie przejmował się on zupełnie tym co robi pludrak. Ot jego sprawa, niech się krząta. Dopiero kolejne słowa Lipka ponownie zdenerwowały szlachcia.
-Jam ni Twój brat, ni swat Tatarczyno. Jak chcesz to idź i sprawdzaj co to za płacz, krzyż Ci na drogę, choć pewnie to dla Ciebie przekleństwo, a nie błogosławieństwo. Pewnie to tylko ten pacholik, co to czmychnął jęczy.
Piotr skończywszy posiłek oprze się o ścianę i będzie odpoczywał sobie. Nie po to tyle podróżował, żeby teraz jeszcze sobie jakimiś dodatkowymi problemami głowę zawracać. No chyba, że chodziło by o tutejszy skarbczyk... Ciekawe gdzie karczmarz swoje monety pochował i czy wśród nich jakieś czerwone by się nie znalazły.


______________________
29.08.2012 14:24

Użytkownik jest offline Korneliusz
Starszy Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 838
Twardziel
 0
Wracając do karczmy znów staję przy kominku i raczę się winem, które postawił przede mną karczmarz. Słysząc szloch usiłuję dojść z której strony ów płacz dochodzi i czy jest to płacz kobiety lub dziecka.
Słysząc jak dwaj pozostali goście się kłócą mówię mości tatarze. Jeżeli chcesz pomóc idź sprawdź czy karczmarz jest przy stajni gdyż brama którą miał zamknąć była na oścież otwarta a po karczmarzu ni śladu nie było. A tego tu kawaliera zostaw w spokoju gdyż jego jeno własny kubek obchodzi jak widzisz

Corneille Lamothe


______________________
Pospolite Ruszenie Szlachty Ziemi Krakowskiej zaprasza do wstępowania w swoje szeregi ;]
29.08.2012 15:06

Użytkownik jest offline vanadu
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Założyciel tematu

Liczba postów: 19
Kot
 0
Po zasłyszawszy tegoż szlochu (jak rozumiem wypowiedź pana Aleksandra), imć lipek poderwał się w kierunku drzwi od których usłyszał ów szloch/ Jeśli nie, za to słucha rady pana Lamothe - kieruje się do stajni. Były one (drzwi znaczy się) znaczne i solidne z wyglądu. Pan Piotr spożywszy co jego i opróżniwszy karafe stanął podparty pode ścianą opodal paleniska i grzał się odpoczywając. W międzyczasie zaś imć francuz rzuciwszy co rzucił dołącza drzwiami do pana Melechowicza. Nasłuchując chwilę dochodzi do wniosku iż faktycznie jest to szloch owego pacholika.

Na razie brawo za tempo i za posty klimatyczne aczkolwiek proszę w miarę możliwości pisać je chwilę dłuższe bym miał jakiś punkt zaczepienia co panom braciom dalej opisywać.

Nad sobą słyszycie grzmoty przewalającej się burzy śnieżnej.


______________________
29.08.2012 15:37

Użytkownik jest offline Korneliusz
Starszy Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 838
Twardziel
 0
Słysząc iż to pachołek płacze popijam wina z kielicha, podkręcam wąsa i mówię do drzwii no i czemuż to szlochacie młokosie? Wszak nic się nie dzieje jeno burza nad nami głośno szaleje tośmy myśleli że jakowyś strzał padł. Pan twój pewno się w stajni schował bo przez ten śnieg przedrzeć się toż to niemożliwe. Wyjdź młody i daj nam jadła, wszak nei tak się powinno gości traktować Następnie szukam za szynkwasem jakiegoś zapasowego klucza żeby otworzyć drzwi do tego pomieszczenia w którym jest pachołek oraz butelki z winem. Jeżeli takową znajdę to uzupełniam zawartość karafki podanej mi przez karczmarza.

Corneille Lamothe (moglibyście pododawać pod postem imię swojej postaci? Łatwiej się potem odnaleźć w tekście ;])


______________________
Pospolite Ruszenie Szlachty Ziemi Krakowskiej zaprasza do wstępowania w swoje szeregi ;]
29.08.2012 16:50

Użytkownik jest offline Sarmata99
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 198
Mięso armatnie
 0
Allach akbar! Po próżnicy mi kompaniji ze szlachcicem szukać, chociażem ja też szlachcic, pludrak mądrze radzi! A ty chłopczyno nie frasuj się! Ja do stajni idę, bo tam też i łuk ostawiłem. A z waszmością to sobie jeszcze porozmawiam! Mówię do szlachcica. Wypijam ostatni łyk miodu i kieruję się w stronę drzwi do stajni. Na wszelki wypadek wysuwam lekko szablicę z pochwy.Na Allacha! Najpierw karczma jakoby cud jakowyś, miodzik i jadło wyborne, potem ten szlachcic niemiły okrutnie i z pludraka dobry człek, dziwne... Allach akbar! Mówię po czym wychodzę.

Aleksander Melechowicz (Proszę bardzo mości pludraku, podpis jest.)


______________________
Dalej bracia do bułata, wszak nam dzisiaj tylko żyć, pokażemy, że Sarmata umie jeszcze wolnym być!
29.08.2012 20:15

Użytkownik jest offline Bieżący Baranek
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 9
Kot
 0
Oczy Piotra błysnęły zainteresowaniem.
-Grozisz mi chłysku? Już się doczekać nie mogę Twego powrotu. Z chęcią posłucham, cóż masz mi do powiedzenia.
No i w końcu znalazł się ktoś, kto umili czas i pozwoli się rozruszać. DOką wyruszył z ostatniego miejsca postoju nie znalazł ku temu sposobności. A tu proszę napatoczył się taki Lipek i od razu dzień ciekawszy się staje.
Kiedy tak słuchał obu waszmościów rozczulających się nad pomagierem karczmarza, to parsknął. Zaczęli się nad chłopaczkiem rozpływać, jakby się stało nie wiadomo co, a on byłby ich dzieckiem. Przeca to tylko zwykły bachor, pomagier, jakich wielu. Nawet sam karczmarz groził mu nieprzyjemnościami, o ile się nie sprawdzi, a Ci jak do kurzego jajka, ech... Chociaż... Może ten pludrak chce chłopaczka uwieść i nędznie go wykorzystać. Wszak wiadomo, że niemalżę co drugi taki fircyk to sodomita i zwyczaje przeciwne naukom kościoła praktykuje. Trzeba będzie na niego uważać.

Piotr Kalinkowski


______________________
29.08.2012 20:28

Użytkownik jest offline vanadu
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Założyciel tematu

Liczba postów: 19
Kot
 0
Imć pan Melechowicz wyszedłszy na zewnątrz rzucony został niemalże podmuchem kolejnego tumany śniegu. Dostrzec on może że od godziny niecałej zdążył na pół metra nasypać. Po przedarciu się trudem przez śnieg, w ciemnościach już zresztą gdyż i pora na to była już sposobna i aura zaciemniała niebo, dotarł do otwartych drzwi stodoły, przed którymi dostrzegł mocno już przysypane zwłoki gospodarza. Jeśli odgarnie śnieg odkryje znaczą ranę od broni palnej, zdaje się postrzał w klatkę piersiową z garłacza - co ciekawe - w plecy. Jeśli zignoruje zwłoki lub po ich obejrzeniu wejdzie do stajni odkryje iż koń pana Kalinowskiego leży z raną szarpaną boku (lekką), obok niego zaś znajduje się kałuża krwi. Jeśli się przyjrzy lepiej, odkryje że widać ktoś jeszcze ranny został i odciągnięty został przez nieznanych kompanów. Koń pana Kalinowskiego był podprowadzony pod drzwi. Konie pozostałych panów chodzą nieuwiązane po stodole.
Pan Lamothe szukając klucza znajduje pod kontuarem sakiewkę (pozostali tego nie widzą gdyż dzieje się to pod szynkwasem) oraz pałę, czymś wyglądającym na zaschniętą krewe wyraźnie ubrudzoną. Po za tym zaś stojące na podłodze dwa duże dzbany piwa (po spróbowaniu okaże się że marnego).
Pan Kalinkowski właściwie sobie tylko siedzi, zaś ogień w kominku zaczyna lekko przygasać, gdyż kończy się w nim chrust.

Chłopak nie reaguje na żadne z waszych okrzyków.


______________________
29.08.2012 22:29

Użytkownik jest offline Sarmata99
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 198
Mięso armatnie
 0
Na Allacha! Toż tu z łokieć śniegu leży! Mówię po czym zaczynam się przedzierać w stronę stajni. Z trudem dochodzę do drzwi, które okazały się być otwarte. Wskakuje wręcz ze śniegu do stajni, potykając się o przysypane śniegiem ciało. Z trudem utrzymuję równowagę. Allach akbar! Cóże się tu stało? Otrzepuje ciało ze śniegu. Allach akbar! Toż to karczmarz! Któż go tak urządził? Po oględzinach widzę, że biedaka ktoś z garłacz pewnikiem i to w plecy postrzelił. Wchodzę dalej, widzę jak jeden z koni leży w kałuży krwi z lekką szarpaną raną. Oba pozostałe w tym mój chodzą nieuwiązane. A czemuż na Allacha ranny koń jest pod drzwiami. Zaraz, za dużo tu krwi jak na to lekką ranę konia! Cóż tu się dzieje na Allacha! myślę. Najwidoczniej ktoś jeszcze musiał być ranny i pode drzwi odciągnięty. Dziwne... Podchodzę do swego bahmata, gładzę go po pysku; sajdak odczepiam od kulbaki i przywiązuje sobie do pasa. Wychodzę ze stajni i z wielkim trudem przedzieram się przez śnieg w stronę karczmy. Gdy już wchodzę do ciepłego wnętrza pociągam miodu z gąsiorka i opowiadam pludrakowi, który szuka czegoś przy szynkwasie i szlachcicowi o tym co widziałem.

Aleksander Melechowicz


______________________
Dalej bracia do bułata, wszak nam dzisiaj tylko żyć, pokażemy, że Sarmata umie jeszcze wolnym być!
29.08.2012 23:59

Użytkownik jest offline Korneliusz
Starszy Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 838
Twardziel
 0
Znalazłszy za szynkwasem sakiewkę chowam ją za cholewą buta podkręcając wąsa. Butelczyny z piwem zanoszę na stół oburzonego szlachcica mówiąc
masz tu waszmość butelczynę. Skoro karczmarz zniknął a pachołek się zamknął trza nam samym się obsłużyć Widząc wchodzącego do karczmy lipka i słysząc jego opowieść mówię
bardzo to wszystko dziwne karczmarz zabity, pachołek się schował a pod szynkwasem leży kij ubrudzony krwią tutaj wchodzę za szynkwas i pokazuję kij jak o tym pomyśleć to przy bramie też były jakoweś ślady ale pierwotnie wziął ja je za ślady karczmarza. Co wy myśleć panowie ? Jak my temu zaradzić mamy? [/i[ mówię podkręcając wąsa



Corneille Lamothe


______________________
Pospolite Ruszenie Szlachty Ziemi Krakowskiej zaprasza do wstępowania w swoje szeregi ;]
31.08.2012 20:30

Użytkownik jest offline Bieżący Baranek
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 9
Kot
 0
Piotr przyjrzał się spode łba na pludraka, który postawił przed nim piwo. Może to nie jest jednak taki zły człowiek. Skoro piwo przyniósł... Piotr spokojnie popijał sobie podarunek, kiedy do pomieszczenia wpadł Lipek z wieściami.Piotr zerwał się i ruszył biegiem w stronę stajni.
-Nie może być! Kto śmial mojego Bławatka poszczerbić? Niech no ja tylko dorwę suczego syna, który to uczynił!
Jednak wyjście z karczmy, a w sumie to sama pogoda szybko ostudziła jego zapał. Piotr mozolnie przedzierał się przez zaspy zakutany w swoje ubranie udał się do otawretych wrót stajni. Widok w środku zmroził mu krew. Jego koń leżał z pocharatanym bokiem, a Piotr nie wiedział, co może uczynić, aby pomóc swojemu zwierzęciu. Póki co jednak przyklęknął przy nim i zdjemuje z niegocałe oporządzenie, aby je odciążyć.
Kolejną czynnością jest ocenienie, czy warto i czy PIotr będzie w stanie pomóc Bławatkowi.
Jeśli będzie w stanie, to postara się konia opatrzyć. Jeśli nie, to ulży jego cierpieniu i go zastrzeli.
Niezależnie od wyniku działania Piotr powróci do wnętrza izby.

Piotr Kalinkowski


______________________
31.08.2012 21:12

Użytkownik jest offline vanadu
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Założyciel tematu

Liczba postów: 19
Kot
 0
Otóż pan Melechowicz powraca do izby gościnnej i usadza się nad swym gąsiorkiem. Pan Lamothe nadal stoi przy szynkwasie, jak opisał. Pan Piotr znacznym pędem wypada w śnieg i szybkim krokiem przebiega brodząc w zaspach do stajni. Pan Piotr po spostrzeżeniu stanu Bławatka rzuca się ku niemu i poczyna zdejmować z niego uprzęże. Bławatek parska cicho. W strzechę kryjącą dach stajni uderzają tumany śniegu, co pewien czas w wielkich czapach zsuwające się spadem ku podwórzu. Rana bławatka nie jest ciężka, skóra jest rozcięta, lecz mięsień nienaruszony. Wystarczy zszyć ranę lub przynajmniej ją obłożyć opatrunkiem choć to drugie opóźni rekonwalescencję. Zajmie to panu Kalinkowskiemu z pół godziny, przez który to czas panowie w karczmie, z braku innych decyzyi dyskutują degustując nędzne piwo. Po opatrzeniu Bławatka i okryciu go słomą mocno zmarznięty wraca pan Kalinkowski do karczmy. Mimo ciepłego ubioru odczuwa on znacznie zimno gdyż mróz jest niemiłosierny. Gdy powróci do karczmy usłyszą panowie bracia łoskot zza zawartych drzwi.


______________________
03.09.2012 14:08

Użytkownik jest offline Sarmata99
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 198
Mięso armatnie
 0
A tak ściślej mówiąc skądżeś pludro przybył? Odzywam się do pończosznika. Okrutnie długo jegomości szlachcica nie ma. Po prawdzie się jednak temu nie dziwię, gdyż zrobiłybym to samo ze swoim. Na Allacha, zacny miód, jeno to piwo podłe okrutnie. Sącze dalej miód z gąsiorka, co raz to cieplej robi mi się z każdym łykiem. Dziwne to wszystko, Allachu! Czyż uważ że popełniam grzech pijaństwa? Nie krzyw się na mnie i w trwodze mnie sie odstępuj, wszak tój prorok Mahomet nie zakazał picia miodu jeno o winie mówił, które jeno [rzecie w chorobie, ale i to z rzadka pije. Gdy kończę moją modlitwę do karczmy wchodzi szlachcic. Waszmośc miodu się napij, winem się samym nie rozgrzejesz i nie krzyw się na mnie. W końcu oboje żeśmy szlachta. Ja się Korczakiem pięczętuje a waśc? A jak waszmości koń? Mówię do szlachcica. Wtem słyszę łoskot zza zawartych drzwi. Podrywam się z ławy i łapię za rękojeśc ordynki. Allach akbar! szepczę.

Aleksander Melechowicz


______________________
Dalej bracia do bułata, wszak nam dzisiaj tylko żyć, pokażemy, że Sarmata umie jeszcze wolnym być!
03.09.2012 22:36

Użytkownik jest offline Bieżący Baranek
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 9
Kot
 0
Piotr napocił się przy swoim koniu, aby ulżyć mu. Nie był biegły w sztuce krawieckiej, także postanowił, że najlepiej będzie, jeśli obandażuje zraniony, koński bok. Zadanie to zajęło mu trochę i kiedy kończył, był już trochę zziębnięty. A kiedy wracał do karczmy ponownie owionął go zimowy chłód. Szlachcic zaklął jedynie siarczyście, albowiem podły nastrój i złość na sprawcę rany u jego wierzchowca nadal go nie opuszczały. W ten właśnie nastrój wpasował się lipek, który go powitał ponownie w karczmie. Piotr zaśmiał się.
-Widać żeś nie Polak Lipku. Mową polską słabo się posługujesz, albowiem "obaj" się mówi, a nie "oboje". No chyba, żeś niewiastą jest, jeno brzydką strasznie i wstyd Ci za to. Moja rodzina łabędziem się pieczętuje w polu czerwonym i więcej wiedzieć Ci nie trza. A koń dobrze się ma, wydobrzeje. A suczego syna, który to uczynił to pod powałą powieszę i przypiekać będę, aż się na maura opali!
Kiedy usłyszał hałasy dobiegające zza drzwi, to wściekł się jeszcze bardziej.
-A Ty chłystku cicho tam bądź! Najlepiej to wyłaź i nam usługuj synu*cenzura*i szakala, a nie się chowasz po kątach! A jeśli już nawet, to nie hałasuj, bo tylko jeszcze bardziej mnie denerwujesz!
Skończywszy swą tyradę bierze sobie szklanicę, napełnia ją miodem i wychyla duszkiem.


Piotr Kalinkowski


______________________
05.09.2012 11:06

Użytkownik jest offline Korneliusz
Starszy Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 838
Twardziel
 0
Popijając wino odpowiadam lipkowi wziąłem się z Bydgoszczy. Jeżdżę po koronie za robotą się rozglądając, jeno nikt mnie nając nie chce przez tych cholernych szwedów.
Widząc jak szlachcic wraca rzucam tylko mam nadzieję, że waszmości koń wielce nie ucierpiał Gdy słyszę hałas kładę dłoń na pistolecie i patrzę w stronę drzwi







Corneille Lamothe


______________________
Pospolite Ruszenie Szlachty Ziemi Krakowskiej zaprasza do wstępowania w swoje szeregi ;]
Skocz do:
Początek Wstecz 1 2 3 Dalej Koniec  
Forum
 Pion Gier Fabularnych > Dzikie Pola
        Wilcze roztopy - sesja forumowa /posty tylko MG i gracze/