Valkiria Network

Terminal Główny Militarnej Sieci Valkiria to miejsce gdzie znajdziesz najnowsze informacje ze świata ogólnie rozumianej rozrywki, fantastyki i gier wideo. Poznaj nową... Lepszą Rzeczywistość! Chcesz wiedzieć więcej?

Slaider 01

Federacja V-Sieci

Valkiria Network skupia wiele stron tematycznych o różnorodnej tematyce, w tym: grach wideo, technologii, historii, literaturze i fantastyce. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 02

Dołącz do V-Sieci

Zarejestruj się w Valkiria Network! Przeglądaj i komentuj publikacje, dołącz do V-Game, zostań współpracownikiem lub redaktorem MSV. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 03

Zagraj w V-Game

Każdy użytkownik MSV w swoim profilu znajdzie zaimplementowaną grę przeglądarkową w klimacie V-Sieci. Załóż mundur i ruszaj na misję. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 04

Holy Potatoes!

Nasze bohaterki to ziemniaki, a cała galaktyka to jeden wielki warzywny targ. Dobry humor, kosmos, walka, dobra fabuła, to właśnie Holy Potatoes! We're in Space?!

Slider 05

Torment: Tides of Numenera

Mógłbym pisać długo o Torment, szczegółowo opisując jego fenomenalnie rozbudowany świat, przyrodę, postaci, czy fabułę, ale po co, skoro Wy sami możecie tego doświadczyć.

Slider 06

Legendarne Auta PRL

Zobacz zapowiedź nowej serii kolekcjonerskiej "Auta PRL" z klocków COBI. Wyjątkowe modele w skali 1:35 to idealny prezent dla każdego fana motoryzacji!

Slider 07

Necropolis: Brutal Edition

Ta gra to totalny, bezgraniczny i nieprzebrany skarbiec FE-NO-ME-NAL-NEJ zabawy, który otwiera się tak naprawdę dopiero w grze wieloosobowej.

Slider 08
Witaj, Rekrucie! Witamy serdecznie na naszym forum. Musisz się zarejestrować, by móc korzystać z forum. Jeżeli jesteś już zarejestrowany biegnij się zameldować!
Pseudonim Zapisz login
Hasło
   
Forum
 Pion Gier Fabularnych > Dzikie Pola
        Wilcze roztopy - sesja forumowa /posty tylko MG i gracze/
Początek 1 2 3 Dalej Koniec
Wilcze roztopy - sesja forumowa /posty tylko MG i gracze/
Autor Post
21.08.2012 20:31

Użytkownik jest offline vanadu
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 19
Kot
 0
Wilcze roztopy - sesja forumowa /posty tylko MG i gracze/
Zakresy cech i umiejętności:

Krzepa: Cherlawy/Słabowity/Krzepki/Silny/Mocny/Mocarny
Zwinność: Łajza/Nieruchliwy/Żwawy/Zwinny/Szybki/Gibki
Mądrość:Kiep/Błazen/Bywały/Oczytany/Uczony/Mędrzec
Fantazja: Gbur/Prostak/Szarak/Z fantazją/Z wielką fantazją/Z diablą fantazją
Zmysły:Ospały/Nieostrożny/Ostrożny/Czujny/Baczny/Bystry
Łeb:Z gliny/Z drewna/Z żelaza/Ze stali/Jak głaz/Jak diabeł
Umiejętności:Nieumiejętny/Mało biegły/W miarę biegły/Biegły/Bardzo biegły/Mistrz/Arcymistrz

Karty postaci: /pierwszy post mg i wyjaśnienia po ukazaniu się wszytskich postaci/




______________________
21.08.2012 20:33

Użytkownik jest offline Bieżący Baranek
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 9
Kot
 0
Imię: Piotr Szymon
Nazwisko: Kalinkowski
Herb: Łabądź
Wiek: 25
Wzrost: 1,72 m
Waga: 57 kg

Typ: Warchoł
Nacja: Koroniarz

Krzepa: Krzepki
Zwinność: Żwawy
Mądrość: Bywały
Fantazja: Szarak
Zmysły: Ostrożny
Łeb: Z żelaza

Fortuna: 7

Inicjatywa: Bardzo biegły

Cios: Krzepki

Tęgość: Z żelaza

Szabla: Bardzo biegły
Rusznica: Mało biegły
Włócznia: W miarę biegły

Prawo: Nieumiejętny
Famy: Mało biegły
Polityka: Nieumiejętny
Łacina: Nieumiejętny
Jazda konna: Mało biegły
Czytanie i pisanie: Nieumiejętny
Gardłowanie: W miarę biegły
Genealogia i heraldyka: Nieumiejętny

Wady i zalety:

Śmiertelny Wróg +6
Chutliwy +2
Ryzykant +3
Zawalidroga +2
Banita +4


Wytrzymałość -4
Orator -3
Wiara: Katolik
Kondycja: Szarak
Reputacja: --------
Kondemnaty: Banicja

Wiara w magię: Rozumny
Odwaga: Śmiały
Pobożność: Wątpiący
Kochliwość: Bałamutnik
Honor: Niehonorowy
Praworządność: Burda

Moderunek:
Koń Polski
Zestaw podróżnika :P
Trochę grosza

Broń:
Cięższa Karabela (cięższe obrażęnia)
Czekan
Pistolet i zestaw ładunków na 10 strzałów

Pancerz:
Karwasze
Kolet skórzany

Historia:
A no cóż. Życię mię nie rozpieszczało. Jużęm od małego musiał pracować co by mi nie brakło, bo tatko mój, oby mu ziemia lekką była, większość pieniędzy z dóbr przepijał i po zamtuzach zostawiał. Dlatego kiedym tylko zdolnym był do tego, opuściłem rodzinny dom i poszedłem w świat, przygód szukać.
Wtedy to szybko zaznałem dobra, jakim było kobiece ciało. Ach jakież ona miała krągłośći! Anna jej był albo Zocha. Jużci nie ważne to. Bo kogo wszak ochodzi imię dziwki? Grunt, co by ona gładka i chętna do zabawy była. A nawet jeśli nie jest... No cóż, wtedy to trzeba sobie samemu wziąść, co dostępne.
I wszystko szło dobrze. Dziewki z reguły same do mnie lgnęły, grosza nie brakowało, a jeśli nawet, to się jakimś Żydowiną potrząsnęło i czerwone same do ręki wpadały. Aż musiał się trafić ten przeklęty pan wojewoda krawkowski, imć Jan Magnus Tęczyński. Ależ on mial duną córeczkę. Młoda, zgrabna, a w łóżku istna diablica. Wielce mnie nie raz zmęczyła, gdy się spotykaliśmy. Niestety wkrótce ojczulek dowiedział się o rozwiązłości swojej córeczki. Zdzira wszystkiemu zaprzeczyła i oskarżyła mnie, jakobym czarrami ja omamił, a kiedy uciec chciała, to piekłem jej groziłem, jeśli przy mnie nie ostanie. A ona wszak sama mi się do spodni pchała! Także ojczulek, imć Jan Magnus Tęczyński, posłał za mną swoich pachołków. Nie widziało mi się spotykać z imć wojewodą, także z pachołkami nie poszedłem. A że ich poszczerbiłem? Sami pierwej za szable chwicili, to co mi biednemu było począć? Wszak to obrona własna była.
Suma sumarum taka jest, iżęm w ziemi krakowskiej niepożądaną personą jestem, a imć wojewoda wręcz o banicję dla mej osoby się wystarał, a żeby tak go pokręciło. Ale ja się nie dam. Nadal będę żył tak jak żyję, a jeśli znowu po mnie przyjdą, to pokażę im jak sprawną rękę mam.


______________________
22.08.2012 19:52

Użytkownik jest offline Korneliusz
Starszy Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 838
Twardziel
 0
Imię i nazwisko: Corneille Lamothe

typ: Kawaler
pochodzenie: Francja

Herb: Bechet http://www.clenodium.eu/french-crests/...crests/bechet-3696
wiara:Katolicyzm
wzrost:172
wiek:24
waga:72
familia: czterech braci i pięć sióstr
kondycja: tu nie wiem czy jak mam wieś kolokacyną to jestem panem czy nie

Kondemnaty: brak
Majętności: wieś kolokacyjna 50+1k20 kasy

Charakter:
wiara w magię: Ostrożny
odwaga: Niestrachliwy
Pobożność: wierzący
Kochliwość: Bałamutnik
Honor: Wzór Honoru
Prawożądność: Prawem i lewem



Krzepa silny 11
zwinność żwawy 8
zmysły ostrożny 7
mądrość bywały 7
fantazja szarak 7
łeb z Żelaza 7

fortuna 7
tęgość z żelaza +0
cios: silny +0

rapier 8 w miarę biegły
rusznica 8 w miarę biegły


cyrulik w miarę biegły (7)
jazda Konna mało biegły (5)
język polski nieumiejętny (3)
genelaogia i heraldyka nieumiejętny (2)
Czytanie i pisanie nieumiejętny (2)
musztra mało biegły (5)

Przywary
Słaby łeb +4
Chutliwy +2
Rycerski +2
uzależniony od tytoniu +1
nawyk +1 (podkręca wąs)
Przewagi:
Walka w Tłoku -1
Sen w Kulbace -2
ostatni cios -2
wieś kolokacyjna -5

Ekwipunek:
koń POlski
Rapier sieczny sieczny długi (inicjatywa -1 pchnięcia: +3 pchnięcia, -1 cięcie
Pistolet (+1, 40 kroków)
muszkiet ( celność - 1, rany +4 do 50 kroków, +2 ponad 50 kroków)
komplet odzieży
odzież zapasowa 19 zł gotówką
brzytwa
książka
namiot


Historia:
Urodzony w majątku mego ojca w Solac niedaleko Bordeaux dzieciństwo miałem lekkie i przyjemne. Gdym dorósł ojciec wysłał mnie na nauki do Paryża, ale poprzez wojny Kardynała z niewiernymi nigdy tam nie dotarłem. Otóż w drodze natknąłem się na oddział rekrutacyjny i wstąpiłem do wojska Jego Królewskiej Mości i tak oto rozpoczęła się moja żołnierska kariera. Przez sześć lat w armii zdążyłem nauczyć się wszystkiego o sztuce wojennej oraz dorobić się stopnia oficera. Pewnego razu gdy z kompanami opijaliśy kolejny rok naszej znajomości pewien bardzo dziwnie wyglądający młody człowiek nazwiskiem Sokóloasisk czy jakoś tak, który jak się później dowiedziałem przyjechał do Paryża na nauki, doczepił się do nas i powiedział iż jego ojciec chętnie zatrudni nas jako oficerów w jego prywatnym oddziale w dalekiej Rzeczpospolitej. Przystaliśmy na to i tak oto znalazłem się w tym kraju. Po dwóch latach moja służba została zakończona a po śmierci pana Sokóloasiskiego czy jak mu tam było jego syn nie przedłużył mi kontraktu gdyż stwierdził że pludrackie wojsko do niczego się nie nadaje. Nawiasem mówiąc słyszałem niedawno ze zabito go podczas jakiegoś najazdu na jego dwór a jego "lepsze" oddziały uciekały w popłochu" Moi przyjaciele wrócili do kraju a ja postanowiłem skorzystać na tej wizycie podróżując po tym ciekawym, acz nieprzyjemnym dla obcych kraju.


______________________
Pospolite Ruszenie Szlachty Ziemi Krakowskiej zaprasza do wstępowania w swoje szeregi ;]
22.08.2012 20:40

Użytkownik jest offline vanadu
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Założyciel tematu

Liczba postów: 19
Kot
 0
ok, skoro 3 kolegów poślizg ma, to dodajemy jeden dzień do terminu-ale proszę, sprężcie się;) ja na wyjezdzie ejstem i daje rade:D


______________________
26.08.2012 23:06

Użytkownik jest offline Sarmata99
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 198
Mięso armatnie
 0
Imię: Aleksander
Nazwisko: Melechowicz
Herb: Korczak
Wiek: 24
Wzrost: 1,68 m
Waga: 60 kg

Typ: Tatar Litewski
Nacja: Litwin

Krzepa: Krzepki (7)
Zwinność: Żwawy (10)
Mądrość: Bywały (7)
Fantazja: Szarak (7)
Zmysły: Ostrożny (10)
Łeb: Z żelaza (7)

Fortuna: 7

Inicjatywa: W miarę biegły (10)

Cios: Krzepki (7)

Tęgość: Z żelaza (7)

Szabla: W miarę biegły (10)
Łuk: W miarę biegły (10)
Włócznia: W miarę biegły (7)
Kindżał: Mało biegły (5)

Skradanie: Biegły (12)
Tropienie: W miarę biegły (10)
Tortury: W miarę biegły (8)
Arabski: Mało biegły (5)
Jazda konna: W miarę biegły (15)
Czytanie i pisanie: Mało biegły (6)
Genealogia i heraldyka: Mało biegły (5)
Arkan: Mało biegły (5)

Przywary i przewagi:
Gwałtownik +2
Ryzykant +3
Innowierca +1
Nawyk +1
Bezlitosny +1

Wierzchowiec - 4
Czuwanie -2
Lekki sen -2

Wiara: Muzułmanin
Kondycja: Szarak
Reputacja: --------
Kondemnaty: brak

Wiara w magię: Rozważny
Odwaga: Śmiały
Pobożność: Praktykujący
Kochliwość: Flirciarz
Honor: Mało honorowy
Praworządność: Burda

Moderunek:
Dobry Bahmat
Zestaw podróżnika :P
8 złotych

Broń:
Ordynka
Łuk i 12 strzał
Kindżał

Pancerz:
Misiurka
Kolcza koszulka

Historia:
Urodziłem się w zaścianku na granicy Litwy i Podlasia, którego nazwa brzmi jakobyś orzechami o podłogę rzucał. Moja rodzina mieszka tam z rodziną ubogiej litewskiej szlachty Billewiczami. Ojciec uczył mnie wschodniego stylu walki. W wieku 16 lat pierwszy raz byłem na wojnie. Walczyłem wtedy z muzułmańskimi ziomkami pod Chocimiem. Od obrony Chocimia minęło już osiem lat. Później walczyłem ze Szwedami w Inflantach. Gdy wybuchła nowa wojna z nimi porzuciłem ponownie spokojne życie i pojechałem do Prus szukać okazji do wzbogacenia się. Tak i nadal tu jestem.


______________________
Dalej bracia do bułata, wszak nam dzisiaj tylko żyć, pokażemy, że Sarmata umie jeszcze wolnym być!
27.08.2012 20:26

Użytkownik jest offline vanadu
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Założyciel tematu

Liczba postów: 19
Kot
 0
Karta gracza 6om6er6

Matwiej Krzyczweski h. Radwan

Pan Matwiej urodzen byl w rodzinie kozaczej, acz szlacheckiej bo batko Matwieja podniesion przez krola Stefana Batorego do stanu szlacheckiego zostal za udzial w wyprawach przeciw Iwanowi Groznemu. Sam Matwiej w slady pana ojca poszedl I ze do wojaczki a nie do dogladania futoru byl skory tedy zaciagnal sie w zolnierskie szeregi przy pierwszej sposobnej ku temu okazji. Bil tedy turka pod Chocimiem I szweda na Pomorzu, a ze szabla robic umie tedy I lubianym jest przez zolnierska brac. Od gorzalki I dziewek nie stroni acz do zeniaczki mu nie skoro. Z wygladu postawny jest I dobrze sie nosi a w droge wchodzic sobie nie da.

Typ: Towarzysz Lekkiego Znaku
Nacja: Rusin

Lat: 33
Wiara: Prawoslawny
Wiara w magie: Zabobonny
Odwaga: Smialy
Poboznosc: Praktykujacy
Kochliwosc: Nie od tego
Honor: Honorowy
Praworzadnosc: Prawem I lewem

Krzepa: 11 Silny
Zwinnosc: 11 Zwinny
Zmysly: 8 Odwazny
Madrosc: 7 Bywaly
Fanazja: 7 Szarak
Leb: 7 Z Zelaza

Fortuna: 7
Inicjatywa: 10
Cios +0
Tegosc +0

Szabla: 13 Biegły
Rusznica: 7 W miarę biegły
Wlocznia: 8 W miarę biegły

Jazda konna +7 W miarę biegły
Skradanie +2 Nieumiejętny
Czytanie I pisanie +2 Nieumiejętny
Tropienie +1 Nieumiejętny
Ordynek +1 Nieumiejętny
Genealogia I Heraldyka +1 Nieumiejętny
Lacina +1 Nieumiejętny
Cyrulik +3 Nieumiejętny

Przewagi:
Czuwanie (-2)
Sen w kulbace (-2)
Innowierca - prawoslawny (+1)
Walka w tloku (-1)

no to tekst startowy:


______________________
27.08.2012 20:53

Użytkownik jest offline vanadu
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Założyciel tematu

Liczba postów: 19
Kot
 0
Była zima roku 1629, trzeci już rok wojny o ujście Wisły i handel wiślany i ósmy zmagań króla Zygmunta ze swymi szwedzkimi pobratymcami.Walki spustoszyły znaczną część ziem wokół Gdańska. Opustoszały wsie i niegdyś zagospodarowane folwarki, po trochu zamarł handel, trakty. Po okolicach krążą gromady grasantów, pobuntowanych chłopów czy podjazdy obydwu stron.

Zima tego roku była szczególnie gwałtowna i mroźna. W grudniu zamarzła zatoka Gdańska, w Nowy Rok śnieg przykrył pola i trakty na wysokość strzemion, a nim święta obchodzić zaczęli bracia w wierze Prawosławnej - mrozy zabójcze skuły ziemie pomorską, chełmińską i całą północ.

Jest początek marca, tylko 10 dni do Wielkiej Nocy, którą obchodzić będziecie na świętego Dionizego, tj 24 dnia miesiąca. Na traktach dalej leży śnieg. Zbliża się wieczór, mróz się wzmaga. Wszyscy podróżujecie traktem z Gdańska na Elbląg. Gdy zaczyna się śnieżna zadymka, nagle, w oddali dostrzegacie samotny budynek, bo bliższym przyjrzeniu karczemny. Jest to jedyny cały budynek jaki napotkaliście od dnia podróży. Zbudowany jest na kształt podkowy, zaś jej przód stanowi rzadka w tych okolicach palisada z bramą. Za bramą znajduje się podwórze. Prawy bok podkowy to stajnie, lewy to piętrowa murowana karczma. Podstawa karczmy to drewniany budynek z wyższą o połowę, stykającą się ze stajnią kamienną częścią. Okiennice są pozamykane lecz dostrzegacie światło przez szpary. (w jakiej kolejności docieracie i czy razem to już zostawiam wam. spotykacie się najpóźniej na podwórzu) start - śnieg pada coraz intensywniej, słychać grzmoty.


dołączam mapkę:
http://imageshack.us/photo/my-image...wilczeroztopy.png/

na czerwono drzwi, jak jest przy nich krzyżyk -są zamknięte
niebieskie - okna
brązowe - paleniska i sterta drewna
żółty - szynkwas
zielony - schody na górę i klapa do piwnicy - od was niewidoczna
wszystkie okna szczelnie zamknięte na okiennice i zasuwy
budynki jak w moim opisie, pomiędzy oboma bokami budynków "podkowy" palisada i dwustronna brama, którą zapomniałem narysować



______________________
27.08.2012 22:22

Użytkownik jest offline Bieżący Baranek
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 9
Kot
 0
Zima była mroźna i żadne znaki na niebie i ziemi nie zapowiadały, aby miała ona w najbliższych dniach osłabnąć. Dlatego, kiedy pan Piotr ujrzał budynek karczmy, wielce się ucieszył. Spędził dzisiejszego dnia już wystarczająco dużo godzin na grzbiecie swojego Bławatka i dalsza jazda w tym zimnie nie uśmiechała mu się. Dlatego właśnie kiedy zajechał na podwórze z lubością zsiadł ze zwierzęcia i stanął na twardej ziemi. strząsnął nadmiar śniegu z płaszcza, wziął konia za uzdę i zaprowadził do stajni, gdzie go zamierza uwiązać na wolnym miejscu i z zapewnionym jedzeniem. Kiedy to się powiedzie Piotr ruszy w stronę właściwej części karczmy.
Piotr otworzył drzwi i przeszedł przez nie zamykając je za sobą. Stanął wyprostowany i odetchnął z przyjemnością w ciut cieplejszym miejscu.
-Karczmarzu! Wina i jadła podaj! - zakrzyknął gromkim głosem. Dopiero potem rozejrzał się po wnętrzu i przyglądając się co ciekawszym postaciom. Po tej czynności zajmie sobie miejsce przy jakimś stole, ale nie przy kimś, bo nie życzy sobie towarzystwa i będzie czekał na spełnienie przez karczmarza swych powinności.

Wygląd:
Pan Piotr jest w miarę wysokim szlachcicem, ale raczej chudym, niż tęższym. Mimo to nie widać po nim, aby był cherlawy, jest krzepki.
Ciemne włosy ma podgolone, a wąs lekko podkręcony.
Ubrany jest w jasnoniebieski żupan i ciemnozielony kontusz brązowy pas słucki oraz wysokie boty. Z reguły na głowie nosi futrzaną czapę.
Przy pasie wisi szabla w prostej pochwie.



______________________
28.08.2012 10:44

Użytkownik jest offline Korneliusz
Starszy Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 838
Twardziel
 0
Kiedy widzę karczmę jakby nowe siły wstępują w moje ciało. Popędzam konia aby jak najszybciej ogrzać się w cieple ogniska. Gdy dojeżdżam na miejsce, nie mogąc znaleźć pachołka zaprowadzam konia do stajni gdzie mam nadzieję ktoś się nim zajmie. Gdy już zapewniam mojemu koniowi warunki przetrwania udaję się do karczmy. Przed drzwiami strzepuję śnieg z ubrania oraz kapelusza i wchodzę do środka.
Widząc iż w karczmie są sami Polacy a ja na takiego nie wyglądam. Podchodzę szybko do karczmarza mówiąc mu: Wina karczmarzu dobrego dajcie mi kładę na szynkwasie pieniądze w ramach zapłaty. Gdy zostaję obsłużony przez karczmarza podchodzę do miejsca jak najbliżej paleniska i mówię głośno szlachetni panowie, jako iż czasy ciężkie a ja przez obecne wydarzenia zapewne nie jestem najbardziej pożądaną osobą w towarzystwie chciałbym wznieść toast unosząc kielich mówię Vivat Zygmunt III Waza król Rzeczpospolitej i Szwecji następnie popijam wino i siadam przy kominku ogrzewając się












______________________
Pospolite Ruszenie Szlachty Ziemi Krakowskiej zaprasza do wstępowania w swoje szeregi ;]
28.08.2012 16:53

Użytkownik jest offline Sarmata99
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 198
Mięso armatnie
 0
Myślę sobie Cóż za mróz na Allacha. Wyjeżdżając zza zakrętu widzę kształt jakiegoś budynku, gdy podjeżdżam bliżej widzę, że to karczma. Mówię Allach ją tu zesłał. Popędzam konia nahajem. Na miejscu zaprowadzam go do stanu. Wchodzę do karczmy i patrzę cóż za towarzystwo. Siedzą tu Polacy i jeden pludrak. Skąd się tu wziął? myślę. Jak, że jest tu multum ludzi przysiadam się do siedzącego samotnie szlachcica. Wołam Hej karczmarzu! Miodziku i strawy przynieś, a chyżo! Szybciej, bo gardło Ci poderżnę! Po chwili delektuje się miodem: Allach akbar! Nie ma to jak miodzik co by kości w mróz rozgrzał.


______________________
Dalej bracia do bułata, wszak nam dzisiaj tylko żyć, pokażemy, że Sarmata umie jeszcze wolnym być!
28.08.2012 17:44

Użytkownik jest offline vanadu
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Założyciel tematu

Liczba postów: 19
Kot
 0
Pan Piotr zostawiwszy konia w pustej acz zasobnej stajni wkroczył do sali karczemne. Obaczył tam jedynie przestraszonego gospodarza z garłaczem i jakiegoś nędznie ubranego chłopca. Gospodarz prędko zorientowawszy się że to nie napad jeno goście, i skoczył podawać. Po krótkich poszukiwaniach (jak pan Piotr się domyśla - w piwniczce) przytachał niewielką beczułkę wina, którego zasobnie nalał do szklanej karafy, po czym postawił ją przed czcigodnym gościem. Po krótkiej chwili, w momencie gdy do karczmy ku jego zdziwieniu wkroczył cudzoziemsko ubrany kawaler, podawał już solidnie okraszoną kaszę i polewkę. Postawiwszy co trzeba skoczył ku panu kawalerowi, stawiając przed nim wino w takiejże samej karafie i taką samą porcję. Jako że zaczął przygasać ogień w kominie, gospodarz ruszył się zaraz dorzucić drew i wstawić na rożen kurczęta dla panów gości, której to czynności towarzyszy oświadczenie jaśnie pana pludraka, wielce widać pana gospodarza zaskakujące. Wyjaśnia on poddenerwowanym głosem że nikt by czcigodnego tak człowieka o takie wstręty oskarżać by się nie ważył, po czym widząc kolejnego gościa a za jego plecami że burza znacznie się wzmaga, rusza zakładając płaszcz na podwórze, jak rzuca w półukłonie - by bramę przymknąć i końmi gości się zająć. Chłopakowi rzuca - Janko, a zajmij się czcigodnymi panami, zwłaszcza zaś nieobsłużonym jeszcze gościem bo baty dostaniesz i jaja ci urżnę. Po tych słowach rusza w zamieć. Tak więc i trzeci z gości otrzymuje solidny posiłek, a przed nim pojawia się wielce obiecujący garniec miodziku. Po obsłużeniu gości chłopak siada w kącie przy szynkwasie i zaczyna spożywać polewkę.

Dzięki dorzuceniu drew rozświetla się znaczniej widok sali, i dostrzec można że jest ona na wpół murowana, z drewnianymi elementami. Na ścianach wiszą koce tudzież poroża, a znaczną część ściany zewnętrznej zajmuje obraz wielkości blatu stołu, przedstawiający jakieś nieznane cudy (pan Lamothe rozpoznać może w tym starożytne historyje z respubliki rzymskiej. Przedstawia on liczną gromadę kobiet wleczonych przez jakoweś bestyje w skórach.)

Panowie bracia po kilku chwilach słyszą z zewnątrz że wiatr się wzmaga i słychać że burza już dotarła nad ten przyjazny przybytek. Nim ostatni z gości zdąży dopić swą pierwszą szklanicę słyszą wszyscy nieodległy huk który wydać się im może ( a imć Melechowiczowi zwłaszcza- wystrzałem). Huk słychać było zdaje się od strony stajni czy może bramy.

Gdyby panom braciom na zewnątrz przyjść wyszło odkryją że panuje straszliwa zawieja a śnieg pada gęsto. Widoczność wynosi może wyciągnięcie ramienia. Jeśli skierują się w stronę bramy obaczą ją dalej otwartą i jakoweś ślady ( z tym że znikną one w tą pogodę momentalnie), jeśli do stodoły znajdą zwłoki gospodarza szybko już przysypane śniegiem. Stajnia pozostaje otwarta.
Gdyby zaś zostali w sali zobaczą że chłopak chwycił garłacz gospodarza i wskoczył do pomieszczenia obok zamykając je za sobą.
kolejność dowolna, z tym że proszę respektować możliwość wybory innych postaci ;)
w razie pytań proszę mnie łapać i pytać na gg.Przypominam że postaci wiedzą tylko o tym co pasuje do wybranej przez nich sytuacji.


______________________
28.08.2012 20:12

Użytkownik jest offline Bieżący Baranek
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 9
Kot
 0
Widok karczmarza pod bronią zdenerwował Piotra.
-Cóż to kmiocie? Z bronią na gościa szanownego się zasadzasz? Dalejże strawę podaj i to migiem! - zakrzyknął na szaraka. Następnie tak jak już było powiedziane wcześniej zajął sobie miejsce. Kiedy podano mu trunek w szkle zdziwił się niepomiernie i przymróżone oczy zwrócił ku kontuarowi.
-Karczma na bogatą wygląda, a żywej duszy nie ma... Interesujące. - zamyślił się Pan Piotr.
Kiedy następnie zaczęli się pojawiać inni goście, szlachcic mimowolniesię skrzywił. No tak, kolejny pludrak panoszący się po polskiej ziemi. słysząc jego słowa uśmiechnąl się grymasem, który wyglądał raczej jak rana po cięciu brzytwą. Pludracy nie byli mu nigdy miły towarszystwem. A on ostatnio zły chodził, bo i pogoda zła i nie ma co robić. OJ będzie czym się zająć, czym nudę pokonać.
Jednakże we większe zdenerwowanie wprawił Piotra Lipek, który się do niego przysiadł. Człowiek siedzi sobie spokojnie w praktycznie pustej karczmie, a tu takie hece.
-Wokół dużo miejsca wolnego jest, to możę byś sobie własne znalazł Lipku, a nie się tak obcesowo dosiadasz, o pozwolnenie nie pytając. - mówi mierząc go zły wzrokiem. Ten takżę może dostarczyć rozywki jakiejś.
Innymi rzeczami Piotr się nie przejmuje. Kiedy słyszy huk, zaczyna tylko szybciej spożywać strawę. Kto wie, czy zaraz ktoś nie wpadnie i posiłku nie przerwie. A ostatnimi czasy nie często się takie dało Piotrowi jeść
Zapamiętuję także gdzie schował się pomocnik karczmarza. Jak się sprawa wyjaśni i uspokoi, to trzeba będzie z nim pogadać....


______________________
28.08.2012 20:30

Użytkownik jest offline Korneliusz
Starszy Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 838
Twardziel
 0
ogrzewając się przy kominku i racząc się winem podanym przez karczmarza podziwiam przez dłuższy czas obraz wiszący na ścianie myślami oddalając się w czasy starożytnego imperium Rzymskiego i snując marzenia o krucjacie mającej na celu odbicie Konstantynopola. Z zamyślenia dopiero wyrywa mnie huk. Wstając mówię tylko słyszeli panowie? cóż to mogło być? łapię kapelusz i wychodzę na zewnątrz. Przedzierając się przez śnieg usiłuję szukać karczmarza przy bramie. Widząc ją otwartą i ślady od niej prowadzące usiłuję ją zamknąć i następnie wracam do karczmy


Corneille Lamothe


______________________
Pospolite Ruszenie Szlachty Ziemi Krakowskiej zaprasza do wstępowania w swoje szeregi ;]
28.08.2012 23:46

Użytkownik jest offline Sarmata99
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 198
Mięso armatnie
 0
Gdy pludrak ogląda obraz na ścianie, szlachcic mówi do mnie. Ja mu na to A co waszmość konfuzji jakowejś od Lipków doznałeś, żeś się mnie przyczepił jak rzep psiego ogona? Kompaniji jeno szukam. Moją chorągiew rozbili Szwedzi. Wtem w dali usłyszałem huk. Odruchowo poderwałem się z ławy i chwyciłem rękojeść szabli. Allach akbar! Cóż to, wyztrzał jakowyś!? Na Allacha! Że też łuk przy kulbace ostawiłem. Pacholik też gdzieś zniknął. Dziwne, myślę sobie. Siadam na ławie i dolewam miodu do szklanicy.


______________________
Dalej bracia do bułata, wszak nam dzisiaj tylko żyć, pokażemy, że Sarmata umie jeszcze wolnym być!
29.08.2012 01:01

Użytkownik jest offline vanadu
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Założyciel tematu

Liczba postów: 19
Kot
 0
Takoż więc panowie bracia Piotr i Aleksander pożywiali się nadal, popijając obficie. Tymczasem imć francuz z trudem zamknąwszy bramę i zastawiwszy sztachetą ruszył mocno zaśnieżony na powrót do gospody. Zmroziło go znacznie, gdyż temperatura spadała już skokowo, lecz poczuł od razu się lepiej gdy wkroczył w gościnne progi karczmy. Od razu ciepło otuliło jego twarz, gdy kierował się do środka izby. Burza, wichura i tumany śniegu uderzały raz po raz na karczmę. Chłód przenikał nawet grube ściany, potęgowała go do tego całkowita pustka i cienie kryjące się w rogach domostwa. Wśród trzaskających drew i wichury zza murów delikatnie wysunął się cichy odgłos. Szloch.


______________________
Skocz do:
Początek 1 2 3 Dalej Koniec  
Forum
 Pion Gier Fabularnych > Dzikie Pola
        Wilcze roztopy - sesja forumowa /posty tylko MG i gracze/