Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa
GOG.com
  
Witaj, Rekrucie! Witamy serdecznie na naszym forum. Musisz się zarejestrować, by móc korzystać z forum. Jeżeli jesteś już zarejestrowany biegnij się zameldować!
Pseudonim Zapisz login
Hasło
   
Forum
 Pion Literatury > Andrzej Pilipiuk - o książkach Wieszcza
        Aparatus (zbiór) - dwie uwagi
Aparatus (zbiór) - dwie uwagi
Autor Post
27.02.2012 11:40

Użytkownik jest offline stachnie
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 2
Kot
1. Odnośnie opowiadania "Za kordonem". Wiem, że opowiadanie fantastyczne ma swoje prawa, ale w praktyce ludzkość musi do pewnych odkryć dojrzeć. A jak już dojrzeje, to pozwolę sobie zacytować prof. Andrzeja Białasa (znakomitego fizyka-teoretyka): "Ja nie wiem, jak to jest, że jak ktoś na coś wpadnie to dziesięciu innych też".

Szczególną Teorię Względności można było sformułować przynajmniej 10 lat przed tym, kiedy to zrobił Einstein (1905) - ale trzeba było porzucić dogmat o niezmiennej czasoprzestrzeni, i dopiero Einstein się na to odważył.

Modele podobne do modelu Kopernika pojawiały się w starożytnej Grecji, ale wtedy były tylko ciekawostką. Nawet model Kopernika w czystej postaci był zły (i Kopernik musiał dołożyć epicykle) - dopiero obserwacje Tychona de Brahe pozwoliły Keplerowi na stworzenie naprawdę dobrego modelu heliocentrycznego (z elipsami zamiast okręgów).

Dlatego raczej nie wierzę w opowieści na temat genialnych uczonych, których dorobek został zapomniany lub zagarnięty przez służby specjalne i że później nikt nie był w stanie tego odtworzyć. Czyli np. w opowieści na temat fantastycznych odkryć Tesli.

2. Odnośnie opowiadania "Dzwon wolności". Akcja opowiadania dzieje się prawdopodobnie w 1914 r. Skórzewski był na polu bitwy pod Plewną kilka lat wcześniej - powiedzmy, że w 1909 r. Bitwa była w roku 1877, czyli oglądał pole bitwy ok. 32 lata po bitwie a nie "prawie pół wieku" lub 50 pokoleń ptaków.


Pozdrawiam,

Sławomir Stachniewicz.


__________________________________________________
28.02.2012 15:44

Użytkownik jest offline tompo79
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 243
Mięso armatnie
Co do odkryć to już pewne naskalne malunki pitekantropów sugerują, że ten hominid obserwował nieboskłon i podejrzewał, że wszechświat się rozszerza i to z najwyższą prędkością- prędkością światła. Takie malunki można znaleźć min. w jaskiniach Piantubo na maleńkiej wysepce na Morzu Aralskim, Tibunie.
Co do opowiadania o Skórzewskim - pewnie wiało mu taką nudą, że te 30 i kilka lat zdawało się być półwiecznością.
Po 3: fakt, fantastyka rządzi się swoimi prawami i może spokojnie nadal się nimi "żądzić").Jeśli obce służby coś podwędziły to nawet jak nie podwędziły to znaczy, że podwędziły. Jak Skórzewski dostrzegł 50 żywotów ptaków to znaczy, że tyle ma być.
Tak już jest, że krytyk pochwali lub zgani.Czepianiem natomiast zajmuje się krytykanctwo.
;-)))))))


__________________________________________________
29.02.2012 09:31

Użytkownik jest offline stachnie
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Założyciel tematu

Liczba postów: 2
Kot
Cytat
Cytat użytkownika: tompo79
Co do odkryć to już pewne naskalne malunki pitekantropów sugerują, że ten hominid obserwował nieboskłon i podejrzewał, że wszechświat się rozszerza i to z najwyższą prędkością- prędkością światła.


Cały Wszechświat? Bo do tej pory wydawało mi się, że bliższe fragmenty oddalają się wolniej a dalsze szybciej (z graniczną prędkością równą c), ale może ja jakiś zacofany jestem ;)

Cytat
Jeśli obce służby coś podwędziły to nawet jak nie podwędziły to znaczy, że podwędziły.


A to akurat nie fantastyka - naprawdę niektórzy twierdzą, że tak było w przypadku Tesli (wystarczy poczytać niektóre artykuły w "Nieznanym Świecie" albo innych tego typu czasopismach). Krążą też opowieści na temat Einsteina, że po konsultacjach z bliżej nieokreślonymi mnichami w Tybecie postanowił nie publikować Ostatecznej Teorii Wszystkiego (osobiście uważam, że po opublikowaniu dwóch wielkich teorii i wyjaśnieniu zjawiska fotoelektrycznego po prostu się wypalił).

Cytat

Tak już jest, że krytyk pochwali lub zgani.Czepianiem natomiast zajmuje się krytykanctwo.
;-)))))))


Myślę, że Wielki Grafoman (TM) mi wybaczy ;)


Pozdrawiam,

Sławomir Stachniewicz.


__________________________________________________
Skocz do:
 
Forum
 Pion Literatury > Andrzej Pilipiuk - o książkach Wieszcza
        Aparatus (zbiór) - dwie uwagi