Valkiria Network

Terminal Główny Militarnej Sieci Valkiria to miejsce gdzie znajdziesz najnowsze informacje ze świata ogólnie rozumianej rozrywki, fantastyki i gier wideo. Poznaj nową... Lepszą Rzeczywistość! Chcesz wiedzieć więcej?

Slaider 01

Federacja V-Sieci

Valkiria Network skupia wiele stron tematycznych o różnorodnej tematyce, w tym: grach wideo, technologii, historii, literaturze i fantastyce. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 02

Dołącz do V-Sieci

Zarejestruj się w Valkiria Network! Przeglądaj i komentuj publikacje, dołącz do V-Game, zostań współpracownikiem lub redaktorem MSV. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 03

Zagraj w V-Game

Każdy użytkownik MSV w swoim profilu znajdzie zaimplementowaną grę przeglądarkową w klimacie V-Sieci. Załóż mundur i ruszaj na misję. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 04

Holy Potatoes!

Nasze bohaterki to ziemniaki, a cała galaktyka to jeden wielki warzywny targ. Dobry humor, kosmos, walka, dobra fabuła, to właśnie Holy Potatoes! We're in Space?!

Slider 05

Torment: Tides of Numenera

Mógłbym pisać długo o Torment, szczegółowo opisując jego fenomenalnie rozbudowany świat, przyrodę, postaci, czy fabułę, ale po co, skoro Wy sami możecie tego doświadczyć.

Slider 06

Legendarne Auta PRL

Zobacz zapowiedź nowej serii kolekcjonerskiej "Auta PRL" z klocków COBI. Wyjątkowe modele w skali 1:35 to idealny prezent dla każdego fana motoryzacji!

Slider 07

Necropolis: Brutal Edition

Ta gra to totalny, bezgraniczny i nieprzebrany skarbiec FE-NO-ME-NAL-NEJ zabawy, który otwiera się tak naprawdę dopiero w grze wieloosobowej.

Slider 08
Witaj, Rekrucie! Witamy serdecznie na naszym forum. Musisz się zarejestrować, by móc korzystać z forum. Jeżeli jesteś już zarejestrowany biegnij się zameldować!
Pseudonim Zapisz login
Hasło
   
Forum
 Pion Gier Fabularnych > Dzikie Pola
        Mieszczanie w armiach Rzeczpospolitej Obojga Narodów
Początek 1 2 Dalej Koniec
Mieszczanie w armiach Rzeczpospolitej Obojga Narodów
Autor Post
17.09.2011 18:44

Użytkownik jest offline Ensis
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 39
Żółtodziób
 0
Do jakich formacji wojskowych mogli należeć mieszczanie?

Hajducy: http://pl.wikipedia.org/wiki/Piechota_w%C4%99gierska


______________________
17.09.2011 21:21

Użytkownik jest offline Sarmata99
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 198
Mięso armatnie
 0
Także do milicji miejskiej. W czasie woyny z zbuntowanymi Gdańszczanami Gdańsk w bitwie pod Lubieszowem miał jakieś 7-8 tysięcy milicji miejskiej.


______________________
Dalej bracia do bułata, wszak nam dzisiaj tylko żyć, pokażemy, że Sarmata umie jeszcze wolnym być!
19.09.2011 12:27

Użytkownik jest offline Tomasz M.
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 366
Żołdak
 0
Plebs miejski zasilał generalnie szeregi piechoty i polskiego i cudzoziemskiego autoramentu, mieszczanie służyli i w dragonii i w rajtarii, ba były przypadki że nie - szlachcic był jak najbardziej towarzyszem pancernym czy nawet husarskim - zwłaszcza w dobie totalnego kryzysu państwa w latach Potopu, gdy poprzez służbę wojskową, bez nobilitacji, wielu plebejuszy sprytnie "śrubowało się na szlachectwo" czyli po prostu podszywało się pod szlachtę, zasilając szeregi tej warstwy - nie było wszak wtedy żadnej ewidencji ludności, ani spisów szlachty...


______________________
19.09.2011 15:56

Użytkownik jest offline Ensis
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Założyciel tematu

Liczba postów: 39
Żółtodziób
 0
Dziękuje za odpowiedzi i od razu w celach rozwoju swojej wiedzy zadam jeszcze jedno pytanie. Jak wyglądałaby pojedynek między mieszczaninem (hajduk, towarzysz) , a szlachcicem?


______________________
19.09.2011 19:44

Użytkownik jest offline Sarmata99
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 198
Mięso armatnie
 0
Co do hajduka szlachcic wyśmiałby go i prędzej rzucił nim w coś, albo też czymś w niego. Oczywiście jeszcze kilka kopniaków w rzyc i ''dymaj stąd kmiotku, bo cię nahajem ocwiczę!'' Nie wynika to z tego, że tamten wiedział o jego pochodzeniu, ale z tego, że szlachta z pogardą traktowała piechurów.


______________________
Dalej bracia do bułata, wszak nam dzisiaj tylko żyć, pokażemy, że Sarmata umie jeszcze wolnym być!
19.09.2011 22:16

Użytkownik jest offline Tomasz M.
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 366
Żołdak
 0
PS. Nawet dowódca obrony Trembowli był mieszczaninem z pochodzenia: http://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Samuel_Chrzanowski

Co do pojedynków... Po pierwsze w Polsce nie było żadnego kodeksu tyczącego pojedynków, po drugie wbrew mitom rzadko dochodziło do typowych, zachodnioeuropejskich pojedynków - częściej do zwykłych bijatyk czy napaści (ktoś komuś w gniewie dał szablą po łbie - ot i pojedynek staropolski), po trzecie wcale pojedynki nie były mile widziane przez prawo (na Litwie w teorii za udział w pojedynku groziła kara śmierci - naturalnie nikt nigdy nie został skazany za to - prawo w Polsce było zwykle martwe bo mało który szlachcic go w ogóle przestrzegał - z naszego punktu widzenia szlachecka Rzeczpospolita była państwem chaosu i bezprawia wprost nieogarnialnego dla człowieka z 2011 roku; co nie zmienia faktu że pojedynki nie były mile widziane), po czwarte pojedynki polskie były mniej krwawe niż zachodnioeuropejskie - rzadko kończyły się śmiercią (szabla była mniej śmiercionośną bronią niż rapier - rany cięte są znacznie mniej groźne od kłutych; zainteresowanych odsyłam do opisów pojedynków w staropolskich pamiętnikach - jest tam sporo i o jakimkolwiek braku zasad i o tym, że zwykle kończyło się na ranach)...
Pojedynek między plebejuszem - wojskowym a szlachcicem - wojskowym wyglądałby tak, że jeden na drugiego by się rzucił i by się szablami okładali - naturalnie szlachcic by zwymyślał plebejusza, ale do walki by doszło - inna sprawa, że pojedynki w obozie między wojskowymi zdarzały się, ale bywało ze co bardziej srogi hetman karał to np. wytrąbieniem w cholerę z obozu, czyli wypędzeniem z armii - w teorii można było też stracić za to życie - tak naprawdę jednak obwieszono by co najwyżej plebejusza - ze szlachcicem by uważano...


______________________
19.09.2011 22:35

Użytkownik jest offline Tomasz M.
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 366
Żołdak
 0
Pogarda, pogardą, ale w armii panowały układy specyficzne - dochodziło i do krwawych utarczek między czeladzią nielubiących się towarzyszy, i do tumultów, i do bójek i pojedynków - i tak naprawdę plebejusz - żołnierz, jeżeli był powiedzmy oficerem piechoty, albo pocztowym jak najbardziej czuł się na tyle pewnie że po prostu sprowokowany zaatakowałby szlachcica - wojskowego - naturalnie w gniewie, powodowany emocjami, którym nasi przodkowie często ulegali (byli to bowiem ludzie porywczy i bez naszych zahamowań natury moralnej).

Co do skutków pojedynków...
Weźmy zwady Odlanickiego:
"...przyszło mi się z towarzyszem Snarskim pociąć, któremum palec uciął..."
"...zwadziłem się z panem Floyanem Strawińskim...którego przy wielkiej burdzie w pocięciu zaciąłem trzy razy w obie ręce, w jedna raz, w drugą dwa razy..."
itd, itp...
Żadnej finezji, raczej rany i okaleczenia niż śmierć, często walka chaotyczna i przypominająca bardziej burdę niż znany nam z filmów o 3 muszkieterach pojedynek - tu jeszcze inna uwaga - sienkiewiczowski Wołodyjowski to fikcja - szlachta polska nie mając żadnych szkół szermierczych była zwykle dość marna jeżeli chodzi o szermierkę - naturalnie żołnierze jako praktycy radzili sobie z szablami nieźle, ale nie ma mowy by pokonali jakiegokolwiek dobrze wyszkolonego zachodniego fechtmistrza walczącego rapierem w walce pojedynkowej (takiej uczciwej i normalnej) - jeszcze raz podkreślam przy okazji, że w walce pojedynkowej rapier kontra szabla szablista jest zwykle na przegranej pozycji - udowodnił to w walkach pokazowych Imć Twardoch niedowiarkom z tego co pamiętam...
Najstarszy polski traktat szermierczy to traktat J.Starzewskiego z 1830 r... W XVII w. polska szermierka rozwijała się w oparciu o praktykę bojową - co naturalnie rzutowało na samą specyfikę walki i na poziom umiejętności szermierczych przeciętnego pana szlachcica - typowy Mazur, wbrew temu co napisano w podręczniku do DP, w żaden sposób nie mógłby nauczyć zachodnioeuropejskiego, szkolonego przez wybornych mistrzów w specjalnych szkołach szermierza szacunku do "sztuki krzyżowej", bo po pierwszym skrzyżowaniu ostrzy byłby martwy. Wiele z tego co zawiera podręcznik to mity. Tak jak twórczość Sienkiewicza czy Komudy - w dużej mierze powielająca stereotypy lub wręcz kreująca bzdurne mity najróżniejszego rodzaju...


______________________
20.09.2011 15:49

Użytkownik jest offline Ensis
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Założyciel tematu

Liczba postów: 39
Żółtodziób
 0
Dziękuje Waszmości za szczegółową odpowiedz.


______________________
20.09.2011 16:18

Użytkownik jest offline Sarmata99
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 198
Mięso armatnie
 0
Czasami zdarzało się nawt tak, że całe chorągwie się ze sobą tłukły. A w obozie zdarzało się mniej więcej kilkanaście pojedynków dziennie.


______________________
Dalej bracia do bułata, wszak nam dzisiaj tylko żyć, pokażemy, że Sarmata umie jeszcze wolnym być!
18.01.2012 21:16

Użytkownik jest offline Fechnistrz
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 49
Żółtodziób
 0
szlachta marna w szermierce? hmm... zastanawiam sie jak ktoś kto był uczony robienia szablą od małego (bodaj 7 czy 8 roku życia) może byc marny w szabli? musiałby by byc chyba niezła ciapą, a tacy ludzie w końcu nie zdażają się bardzo często. W prawdzie dotyczy to raczej średniej szlachty, bo jeśli chodzi o masy biedoty szlacheckiej to ta chyba raczej nie miała czasu na naukę fechtunku. Z drugiej jednak strony znane mi sa przypadk dowodzące nielichych umiejetnosci naszej szlachty jeśli chodzi o władanie szablą. Na przykład niejaki Wacław Jankowski walczac w pojedynke przeciw 40 knechtom ranił ich wszystkich a był wtedy na tyle młody że dowódca knechtów uznał że powinien obwiesic podkomendnych za to, że dali sie takiemu młodzikowi sponiewierać.


______________________
Jestem sobie panem
Gdy siedzę nad dzbanem
Nie dbam ja o złoto
Przepiję z ochotą
19.01.2012 15:58

Użytkownik jest offline Ariusz
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 100
Oferma batalionowa
 0
Co do wyższości rapiera nad szablą (wyłącznie w pojedynku) - zgodzi się każdy, kto miał jakikolwiek kontakt z szermierką; chociaż na wszystko są sposoby. ;)

Ale co do pojedynków, Tomaszu, moim zdaniem przeginasz nieco w drugą stronę. Bo choć burdy o których mówisz zdarzały się często, to nie brakuje także w źródłach "zaplanowanych" pojedynków, na szable, czy chociażby na kopie (zwłaszcza wśród husarzy).

Pozdrawiam.


______________________
19.01.2012 21:32

Użytkownik jest offline Sarmata99
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 198
Mięso armatnie
 0
Co do władania szablami przez polską szlachtę to uznawano powszechnie, iż nie potrzeba żadnych szkół i traktatów szermierczych skoro, sztuka walki jest przekazywana z ojca na syna. Nie wiadomo ile też mogło byc powszechnie nie znanych chwytów. Mogły byc znane w jednej rodzinie i tylko jej członkowie wiedzieli jak ich używac.


______________________
Dalej bracia do bułata, wszak nam dzisiaj tylko żyć, pokażemy, że Sarmata umie jeszcze wolnym być!
02.02.2012 13:40

Użytkownik jest offline Zerwikaptur
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 60
Oferma batalionowa
 0
Co do walki rapier - szabla. Z pewnością w pojedynku rapier ma przewagę, ale już w bitwie, na koniach i w ścisku nie :)

W chorągwi Samuela Łaszcza pozycja w rejestrze chorągiewnym zależała od umiejętności szermierczych właśnie, pokazywanych w pojedynkach.


______________________
www.diariusz.com.pl -> chwilowo niedostępny
10.02.2012 20:40

Użytkownik jest offline Sarmata99
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 198
Mięso armatnie
 0
To nie tylko w u Łaszcza. Nawet na sejmikach walczono o jak najlepsze miejsce.


______________________
Dalej bracia do bułata, wszak nam dzisiaj tylko żyć, pokażemy, że Sarmata umie jeszcze wolnym być!
10.02.2012 20:59

Użytkownik jest offline Ephraim
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 54
Oferma batalionowa
 0
Mości Zerwikapturze, a mogę zapytać o źródło informacji o kolejności w chorągwi Łaszcza? Bo to strasznie interesujące :)


______________________
"Si vis pacem,para bellum".
Skocz do:
Początek 1 2 Dalej Koniec  
Forum
 Pion Gier Fabularnych > Dzikie Pola
        Mieszczanie w armiach Rzeczpospolitej Obojga Narodów