Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa
GOG.com
Valkiria - Polub nas na Fejsie
Witaj, Rekrucie! Witamy serdecznie na naszym forum. Musisz się zarejestrować, by móc korzystać z forum. Jeżeli jesteś już zarejestrowany biegnij się zameldować!
Pseudonim Zapisz login
Hasło
   
Forum
 Valkiria Network > V-Game
        Vyprawa - Sesja
Początek 1 2 3 4 Dalej Koniec
Vyprawa - Sesja
Autor Post
23.01.2011 08:30

Użytkownik jest offline Xweet
Komandor
Rezerwa


Liczba postów: 67
Oferma batalionowa
MG
My, Żołnierze Militarnej Sieci Valkiria, przyrzekamy strzec jej światłych ideałów, nieść kaganek wiedzy i dobrobyt do wszelkich zakątków Wszechświata.

Stoimy na straży prawa, sprawiedliwości, dobrobytu i pomyślności obywateli, będziemy strzec ich za cenę naszego zdrowia i życia.

Ku Chwale Valkirii! Ku Chwale Wiecznego Imperatora! Ku Chwale Naczelnika i Wysokiego Dowództwa! Ku Chwale Nas, Żołnierzy MSV! Ku Chwale ŻABY!


Słowa przysięgi, która składał każdy rekrut. Słowa, które często były wyryte na grobach Żołnierzy. Słowa powtarzane jak modlitwa. I słowa na które teraz każdy z nich, wybranych z wielu, patrzył. Przestronna sala odpraw, gdzie za holoekranem widać było MSV Hornet. Ich nowy dom, nową matkę i ojca. Jednak teraz srebrno-czarny kształt nie był najważniejszy. Najważniejsze było na ekranie. Prezentacja wydarzeń, które nie mogły mieć miejsca.

- Widzicie tu planetę OX-211911, zamieszkałą przez rasę, której największym odkryciem, jak sądziliśmy, było odkrycie prochu. Jak widzicie na tym filmie używają czegoś co przypomina broń plazmową.
Naukowiec, szpakowaty, pomarszczony i w archaicznych okularach mówił głosem monotonnym, niczym belfer w szkółce. Jednak kiedy na scenę pacyfikacji nałożono filtr temperatur, jedynymi emitującymi ciepło istotami byli najeźdźcy, nacja Pieterstroi, a może już nacja podobnym ludziom istot o dodatkowej parze oczu i pustym kośćcu. Broń, która teraz powinna wyglądać jak pokaz fajerwerków, była ledwie widoczna. Bardziej było krew ich ofiar, znacznie bardziej pokojowych Kapistali.
- Z tą różnicą, że ta broń nie emituję absolutnie żadnego odczytu termicznego. Co więcej, całość jest też cichsza od naszych modeli. Waszą pierwszą, można rzec treningową misją, jest dowiedzenie się co to za technologia. Jednak to jest sprawa drugorzędowa. Najważniejsze to dowiedzieć się, kto dał im tę broń. Kto, mówiąc wprost ją testuje. Bo delikatnie mówiąc niepokoi to nas. Macie teraz dwie doby aby spersonalizować swe kajuty w tym maleństwie.

Po tej odprawie miejsce starego nauczyciela, który chyba pomylił placówki, zajął hologram. Admirał. Bez podanych jakichkolwiek danych osobowych. Osoba mianowana przez samego Imperatora wiele lat temu. Naukowiec i szpieg. Tyle udało się im dowiedzieć, nawet z zdolnościami Zgreda do wiedzenia więcej niż regulamin pozwala.
- Przygotujcie się do misji, Żołnierze. Okręt macie dostosować do siebie. 48 godzin to dosyć. Pamiętajcie jednak, że budżet nie jest nieskończony. Zostaliście wybrani. Pułkowniku Narmo, twoje zdolności pilotażu oraz umiejętność oceny sytuacji czynią z was dowódcę tej jednostki. Kapitanie Zgred, wasze zdolności analityczne oraz zbierania informacji są kluczowe. Kapitanie Mustafa, jesteście jednym z najlepszych strzelców MSV, chłodnym i opanowanym. Kapitanie Xweet, wasze zainteresowanie technologią z pewnością pomoże. Starszy szeregowy Korneliusz, od waszych zdolności i talentu zależy życie towarzyszy, braci i sióstr broni na tej misji. Szeregowa Nessa, posiadasz potencjał, więc wiele się nauczysz od kapitana Mustafy. Jesteście indywidualistami, jednak doskonale pracujecie w zespole. Stanowicie oddział rozpoznania i szybkiego reagowania. Odmaszerować.
Projekcja wyłączyła się.


__________________________________________________
Nie pytaj, co Militarna Sieć Valkiria może zrobić dla Ciebie.
Pytaj, co możesz zrobić dla MSV!

I zrób to albo zdechnij próbując (ku chwale!)
23.01.2011 11:42

Użytkownik jest offline Korneliusz
Starszy Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 838
Twardziel
Korneliusz "Gruzin"
- Cóż, po takiej gadce chyba powinniśmy się czuć dumni, że wysyłają nas na jakieś zadupie żeby walczyć z nieznanym dziwactwem Mówię do towarzyszy wstając z fotela. Następnie staję na środku i kontynuuję wypowiedź na wpół żartobliwym tonem Jako ten, który ma was trzymać przy życiu przypominam, abyście nie zapomnieli o swoim opatrunku
osobistym i drugiej parze skarpet. Nie wiadomo co tam znajdziemy a odmrożenia nie są czymś przyjemnym uwierzcie mi. I nie jedzcie przed samą misją ewentualny postrzał w brzuch
tu robię minę pełną obrzydzenia No po prostu nie jedzcie. W razie jakichś problemów znajdziecie mnie w kantynie, jakoś naszła mnie ochota na jajka Kończę wypowiedź salutem w stronę starszych stopniem i wychodzę.


__________________________________________________
Pospolite Ruszenie Szlachty Ziemi Krakowskiej zaprasza do wstępowania w swoje szeregi ;]
23.01.2011 13:16

Użytkownik jest offline Nessa
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 15
Kot
Wskazałam palcem na odchodzącego medyka z wymownym spojrzeniem, po czym wróciłam do chwilowego kontemplowania miejsca, gdzie przed chwilą jeszcze znajdował się hologram Admirała.
Cóż, zdaje się że mamy trochę czasu na dekorację wnętrz.- Pokiwałam głową zamyślona, teraz wzrokiem lustrując kapitana. jako, że byłam tutaj najnowsza, wolałam za dużo nie gadać i się nie wychylać. Odsunęłam się patrząc w stronę wyjścia na dalszy pokład. - Idę szukać skarpet. Będę w mojej kwaterze, chyba, że jestem teraz do czegoś potrzebna?


__________________________________________________
23.01.2011 15:35

Użytkownik jest offline Mustafa
Kapitan
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 1597
Weteran
Rozejrzałem się po twarzach towarzyszy. Większość z nich już znałem, poza tą młodą dziewczyną, która ma się ponoć ode mnie uczyć. Westchnąłem cicho, nie jestem przecież najlepszą osobą do zajmowania się dzieciakami. Zacząłem zastanawiać się nad tym, jakiego ekwipunku potrzebuję na misji, dobra luneta do karabinu, jakiś maskujący mundur do latania po lasach...
- ...kwaterze, chyba, że jestem teraz do czegoś potrzebna? - wyrwała mnie z zamyślenia dziewczyna, spojrzałem na nią nie będąc pewnym, czy mówi do mnie. Widząc wlepione we mnie oczy uśmiechnąłem na tyle serdecznie, na ile zdołałem, mając nadzieję, że nie wystraszę jej paskudnym charakterem na samym początku.
- Spokojnie mała, masz się ode mnie uczyć, nie być moim prywatnym popychadłem, idź porządnie przygotować się do misji.
Przyjrzałem się uważnie okrętowi, którym mieliśmy lecieć. Trzeba przyznać, że robił wrażenie. Uzbrojenie wyglądało na dużo lepsze niż w przeciętnym statku tego typu. Nie mogłem się doczekać okazji, żeby usiąść w wieżyczce i strącić kilka wrogich myśliwców.
- No, panie i panowie, zapowiada się ciekawie, idę po kilka zabawek i widzimy się na pokładzie - rzucam wciąż patrząc na desantowiec, po czym odwracam się i dalej robiąc w myślach listę ekwipunku wychodzę z pomieszczenia.


__________________________________________________
"Jak widać, pogonienie Mustafy ma wysoki priorytet"
23.01.2011 16:07

Użytkownik jest offline Zgred
Komandor
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 264
Żołdak
Z uśmiechem na twarzy obserwowałem wymianę zdań lekko przestraszonej, mówiąc delikatnie, Nessy oraz Mustafy, trochę skołowanego w nowej roli nauczyciela.
Na szczęście doświadczony kapitan wie jak omijać niezręczne sytuacje i od razu przeszedł do rzeczy. Idąc za przykładem swojego kolegi postanowiłem, że skompletuje swój ekwipunek.
- Nie lubię zostawiać spraw na ostatnią chwilę. Rozejrzę się co można tutaj znaleźć ciekawego.

W końcu wygląd mojej kajuty nie jest taki ważny - jestem przystosowany do dużo gorszych warunków o czym wszyscy doskonale wiedzą. No może warto byłoby zaopatrzyć się w jakiś trunek i dobrą muzykę. Zastanawiam się co może mi się przydać. Już dawno minęły czasy kiedy brałem masę niepotrzebnych rzeczy, które w moim mniemaniu mogły się przydać. Tym razem nie popełnię błędów z przeszłości.
Rzuciłem coś w stylu - Będę niebaVem. Nie odlatujcie beze mnie ;)! , ale mój pseudo żart nie spotkał się z pozytywną reakcją towarzyszy. Postanowiłem, że jak najszybciej muszę zniknąć, żeby zdążyli o tym zapomnieć.


__________________________________________________


23.01.2011 23:19

Użytkownik jest offline Narmo
Pułkownik
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 1040
Weteran
Xweet, a ty nie masz nic do roboty? popatrzyłam na niego krytycznie. Sprawdź stan techniczny Horneta i załaduj najważniejsze części zamienne.
Odwróciłam wzrok od kapitana i podpięłam osobisty komputer do serwera MSV, ściągając pliki dotyczące nowego pojazdu. Skrzywiłam się, gdy pomyślałam, że znów trzeba będzie dostosować własne komendy do wymagań Horneta. Opuściłam szybkę kasku i zaczęłam przeglądać pliki dotyczące planety OX-211911, kopiując wg mnie ważne dane. Komputer na piersi cichutko szumiał. Dźwięk bardzo uspokajający...
Dobra, trzeba ich przypilnować, żeby bałaganu nie narobili... - mruknęłam do siebie i ruszyłam na Horneta. Kolejne dane przelatywały mi przed oczami.


__________________________________________________
Wyciągnięte z V-skojarzeń

Death Metal, skóra i różowy podkoszulek -> Narmo (?)
sługa cienia -> Narmo

24.01.2011 11:06

Użytkownik jest offline Xweet
Komandor
Rezerwa


Założyciel tematu

Liczba postów: 67
Oferma batalionowa
Gracz/MG
- Tak jest. Już się robi. Co prawda wątpię aby nowy pojazd... dobrze nie pyskuję i idę zobaczyć co i jak. Domyślam się, że wszelkie usprawnienia mogę zrobić po swojemu.
Powiedział tonem nieco żartobliwym i uśmiechnął się. W końcu wyrwie się z Heliosa, gdzie co prawda miał ciekawą pracę, polegająca na gniciu, i znów będzie w akcji. Można nawet tym razem nie zaginie po drodze.
____________________________________

OX-211911, planeta o klimacie podobnym do Ziemi III, zwanej często Valkirią Prime. Posiada dwa kontynenty zaludnione głównie w strefie klimatu umiarkowanego, każdy z nich będący pod władzą innego państwa. Istoty humanoidalne, posiadają dodatkową parę oczu, zwiększającą zakres widzianego widma światła. Brak dużych, zagrażających ludziom drapieżników. Niewielka ilość jadowitych zwierząt. Liczne gatunki owoców i warzyw, świat praktycznie rolniczy. Technologia informatyczna nie istnieje. Militarna na poziomie prochu. Brak lotnictwa.

MSV Hornet, jednostka zarówno szybkiego reagowania jak i dalekiego zasięgu. Dowódca płk Narmo. Standardowe wyposażenie desantowe. Komora relaksacyjna, moduł medyczny, kajuty, broń laserowa, plazmowa, moduł samozniszczenia. Panele do desantu orbitalnego. Holoekrany, łączność miedzygalaktyczna.
____________________________________

Kapitan Xweet, złożył typowe zamówienie serwisowe, zakładając że to czego zapomni raczej nie zaimprowizuje. Ładownia stopniowo zapełniała się zapasowymi generatorami, panelami, ogniwami energetycznymi, materiałami wybuchowymi, bronią, pancerzami i mundurami na każdą możliwą okazję i prowiantem. Dodatkowo ściągnął swoją nanoszablę, broń bardziej paradną, jako że nie miała zdolności cięcia pancerzy jak piłomiecz, jednak preferował coś co nie buczy. Szybko też zaczął grzebać w technice, przepinając co się da pod mostek, łącznie z sterowaniem działek. Zawsze lepiej mieć a nie potrzebować. Zgodnie zaś z nieśmiertelną tradycją własną kopcił swoją cygaretkę, dokładnie pod znakiem ZAKAZ PALENIA.
Jego radosna twórczość zaowocowała chwilowym brakiem zasilania w obwodzie oświetleniowym, urozmaicając posiłek Korneliusza.
- Jak Xsio zrobi personalizację to nie ma ciula we wsi
Powiedział do siebie.


__________________________________________________
Nie pytaj, co Militarna Sieć Valkiria może zrobić dla Ciebie.
Pytaj, co możesz zrobić dla MSV!

I zrób to albo zdechnij próbując (ku chwale!)
24.01.2011 21:51

Użytkownik jest offline Narmo
Pułkownik
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 1040
Weteran
Pułkownik Narmo właśnie siedziała przy sterach i wgrywała do głównego komputera swój zestaw komend słownych, gdy padło zasilanie. Osobisty komputer przyjął to spokojnie...
Xweet, czy to ty bawisz się zasilaniem?! rozległo się z komunikatora osobistego Jeśli przez ciebie trzeba będzie wgrywać nowy soft, to cię utłukę!... - chwila ciszy - Albo wymyślę coś ciekawszego.


__________________________________________________
Wyciągnięte z V-skojarzeń

Death Metal, skóra i różowy podkoszulek -> Narmo (?)
sługa cienia -> Narmo

24.01.2011 22:23

Użytkownik jest offline Korneliusz
Starszy Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 838
Twardziel
Korneliusz
Po kilku minutowym tłumaczeniu kuchcikowi co to są jajka i tego jak się robi jajecznicę, Korneliusz zasiadł do stołu. Cierpliwie czekając aż danie się przygotuje zaczął myśleć czy na pewno spakował wszystkie klamotyhm.. przydało by się więcej bandarzy i morfiny. O i stare prześcieradło też się przyda. hm.. komu by tu. W sumie czemu by nie
Z zamyślenia wyrwał go głos kuchcika, Przepraszam bardzo, ale przez te spadki napięcia nie działa nam kuchenka. - No nie! Tego już za wiele Zerwał się i szybkim krokiem ruszył w stronę kajuty pułkownik Narmo aby "pożyczyć jej prześcieradło". Będąc w drodze krzyknął do interkomu Niech no tylko się dowiem który przeszkodził mi w kolacji. Może być pewien, że w razie ewentualnego postrzału też zafunduję mu spadki napięcia


__________________________________________________
Pospolite Ruszenie Szlachty Ziemi Krakowskiej zaprasza do wstępowania w swoje szeregi ;]
24.01.2011 22:48

Użytkownik jest offline Nessa
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 15
Kot
Nessa również zaczęła gromadzić odpowiednie jej wyposażenie. Nie potrzebowała wiele. Kilka lekkich pancerzy, nie utrudniających ruchu, broń, w której skład wchodziły głownie wszelkiego rodzaju pistolety i krótkie noże, zapas wytrychów. Do tego kilka mniej niezbędnych drobiazgów jak dodatkowy przenośny odtwarzacz muzyczny i update jego oprogramowania wraz z biblioteka muzyczna zawierającą utwory z chyba każdego zakątka ludzkiej cywilizacji. Do tego czysta pościel. No i ze dwa, trzy kompletnie niepotrzebne bibeloty jak holozdjęcia z podobizną bliskich. Zawsze warto mieć ich blisko siebie, nawet jeśli widywała ich teraz tylko w krótkich przerwach między misjami.
Właśnie wylegiwała się na swoim łóżku wsłuchując się w elektroniczny rytm jednej z piosenek i podjadając jakieś suszone owoce, kiedy nagle coś zabuczało, zazgrzytało i nie było światła.
- No co jest? Znak, że czas na lulu czy co? - Przewróciła oczami, zsuwając się z swojego łóżka i kierując w stronę drzwi, by wyjrzeć na korytarz. Słysząc słowa w interkomie, domyśliła się jednak, że to były jakieś niepożądane działania kogoś z załogi. Wtrącać nie miała się zamiaru, wiec powróciła do przerwanej czynności, czyli wylegiwania się, póki jeszcze w mogła sobie na to pozwolić.


__________________________________________________
25.01.2011 01:20

Użytkownik jest offline Mustafa
Kapitan
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 1597
Weteran
Ciężka walizka upadła na łóżko stojące w kajucie. Szczęknęły zaciski i wieko otworzyło się ukazując najdoskonalszy karabin snajperski, jaki MSV miała na wyposażeniu. Mój największy skarb, broń, która jeszcze nigdy mnie nie zawiodła. Wiedziałem, że wszystkie części są na swoim miejscu, ale mimo to, z przyzwyczajenia jeszcze raz dokładnie to sprawdziłem. Luneta, rozkładany stojak, tłumik, wszystko wypolerowane na wysoki połysk. Obok leżała torba, w której znajdował się komputer celowniczy. To cudeńko potrafiło uwzględnić wszystkie czynniki, od prędkości wiatru, do zakrzywienia lotu pocisku wynikającego z ruchu obrotowego planety. Jeśli mam wystarczająco dużo czasu, by wykonać wszystkie obliczenia, to nie ma szans żeby nie trafić do celu. Kompletu dopełniał czujnik ruchu zaprogramowany na współpracę z komputerem. W niebezpiecznych warunkach wystarczy zostawić go kilkanaście metrów od stanowiska snajperskiego, a jeśli ktoś spróbuje się zbliżyć poinformuje mnie na tyle szybko, bym zdążył się przygotować do obrony. Kochałem ten sprzęt jak własne dziecko. Wyciągnąłem z walizki karabin, po czym usiadłem wygodnie w fotelu i zacząłem jeszcze raz dokładnie czyścić wszystkie części po kolei. Zawsze mnie to uspokaja przed misją, a przecież nigdy za wiele pewności, że sprzęt nie nawali nagle w środku misji.


__________________________________________________
"Jak widać, pogonienie Mustafy ma wysoki priorytet"
25.01.2011 09:17

Użytkownik jest offline Xweet
Komandor
Rezerwa


Założyciel tematu

Liczba postów: 67
Oferma batalionowa
Gracz
- Przepraszam za te zasilanie ale musiałem rozdzielić obwody na kilka generatorów, tak aby w razie awarii, trafienia czy innych niespodzianek nie padnie nam oświetlenie, moduł medyczny, kuchnia czy kibel. Tak więc melduję, że nie robię tego z nudów. Pułkownik sama mi kazała sprawdzić wszystko i upewnić się, że będzie działać. Tak więc bez nerwów, ja tu tylko pracuję. Tak samo zrobię osłony.
Biorąc pod uwagę to jak ich technik sobie swawolnie działał z czymś co niektórzy nazywali BHP ktoś mógł uznać, że jego "missing in action" mogło wynikać z braku chęci reszty do usprawnień.
- Teraz wszystko chyba działa. Stanowiska podpięte pod mostek, obwody rozdzielone, najważniejsze z systemami awaryjnymi oraz możliwością użycia ogniw energetycznych, co prawda na jakieś dwie godziny ale zawsze to coś.


__________________________________________________
Nie pytaj, co Militarna Sieć Valkiria może zrobić dla Ciebie.
Pytaj, co możesz zrobić dla MSV!

I zrób to albo zdechnij próbując (ku chwale!)
26.01.2011 00:19

Użytkownik jest offline Narmo
Pułkownik
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 1040
Weteran
Uprzedzaj wcześniej, jak będziesz chciał wyłączyć zasilanie. Na szczęście soft żyje, chociaż sie zresetował. Potem zamelduj przeróbki. Komunikator Xweeta zamilkł.

Kapitanie Mustafa - Odezwał się głos w kabinie, przerywając mu czyszczenie broni - Weźcie Nesse i proszę zapoznać się z Hornetem. Proszę też opracować plan walki, gdyby przeciwnik wdarł się na pokład i wszelkie sugeste przesłać mnie i Xweetowi. Widzimy się za 3 godziny w ładowni.


__________________________________________________
Wyciągnięte z V-skojarzeń

Death Metal, skóra i różowy podkoszulek -> Narmo (?)
sługa cienia -> Narmo

26.01.2011 01:29

Użytkownik jest offline Mustafa
Kapitan
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 1597
Weteran
Rozkładałem właśnie karabin, by schować go z powrotem do futerału, gdy zazgrzytał interkom i usłyszałem głos Narmo. Czego właściwie oni wszyscy ode mnie chcą? Wywołałem na komputerze plan Horneta. Kwatery, łazienki, mostek, nic niezwykłego. Przybliżyłem na stanowisko dział. Okej, to może być ciekawe, zrobimy sobie spacer.

Podszedłem do interkomu i wcisnąłem przycisk.
-Zbieraj się, mamy tajną misję. Musimy sprawdzić czy w kajucie pułkownik Narmo nie czają się złośliwe skrzaty. Nie chcielibyśmy, żeby podkradały jej ciepłe skarpetki. Widzimy się za pięć minut przy laserach.
Podrapałem się po głowie myśląc, czy nie zabrać na tą wyprawę kilku granatów, tak na wszelki wypadek, ale ostatecznie narzuciłem na siebie tylko kurtkę od munduru i wyszedłem.


__________________________________________________
"Jak widać, pogonienie Mustafy ma wysoki priorytet"
26.01.2011 12:26

Użytkownik jest offline Korneliusz
Starszy Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 838
Twardziel
Korneliusz
Po dotarciu do kajuty pani pułkownik, rozglądnąłem się czy nikt nie patrzy i wszedłem do środka. Nie wiele czekając zabrałem prześcieradło z łóżka , złożyłem je w kostkę , wyszedłem i jak gdyby nigdy nic ruszyłem w stronę swojej kajuty.


__________________________________________________
Pospolite Ruszenie Szlachty Ziemi Krakowskiej zaprasza do wstępowania w swoje szeregi ;]
Skocz do:
Początek 1 2 3 4 Dalej Koniec  
Forum
 Valkiria Network > V-Game
        Vyprawa - Sesja