Ten serwis używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz terminal może działać lepiej. Chcesz wiedzieć więcej?
Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa
GOG.com
Valkiria - Polub nas na Fejsie
  
Witaj, Rekrucie! Witamy serdecznie na naszym forum. Musisz się zarejestrować, by móc korzystać z forum. Jeżeli jesteś już zarejestrowany biegnij się zameldować!
Pseudonim Zapisz login
Hasło
   
Forum
 Pion Gier Fabularnych > Forum ogólne
        Czy 7th Sea zdechło?
Początek Wstecz 1 2 3 4 5 Dalej Koniec
Czy 7th Sea zdechło?
Autor Post
31.05.2005 08:48

Użytkownik jest offline el coyote
Sierżant
Rezerwa


Liczba postów: 2579
Egzorcysta amator
Moim zdaniem taka konkurencje to nie konkurencja. Przecież ma zgoła inny klimat i temat więc zadowala różne zmysły :)


__________________________________________________
www.myspace.com/acidizerium



31.05.2005 11:11

Użytkownik jest offline Nadiv
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 21
Bezrobotny
Cytat
Cytat użytkownika: Lipuś
Przede wszystkim powodem powolnej śmierci 7th Sea jest konkurencja, np. swietnie rozwijający się Monastyr (i jak na mój "gust" lepszy ale to tylko moje skromne zdanie :D). 7th Sea jest systemem ciekawym tylko że zabrakło mu tego"czegoś" co przyciągnęło by te setki fanów, ale myślę że ta gra pozostanie na zawsze w sercach wiernych fanów... .


E tam, gadasz. Przecież nie czytałeś podręczników, ani nie grałeś jeszcze w 7th Sea, więc nie porównuj ;P Ja w gruncie rzeczy uważam, że Siódme Morze ma więcej "tego czegoś" niż Monastyr ;) Po prostu 7th Sea miało gorszą promocję i jest właściwie mało znany poza bywalcami serwisów internetowych. Ale uważam, że to genialny system i miałby wielką szansę się przebić, gdyby nastały inne warunki (np. promujące go pismo erpegowe, takie jak MiM, reklama w pismach komputerowych). Powiem tak - z reguły, gdy ktoś już ma 7th Sea i zna ten system, nie może się już od niego oderwać ;)


__________________________________________________
Adam "Nadiv" Kuśmirek
31.05.2005 16:05

Użytkownik jest offline Lipu?
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 18
Bezrobotny
Cytat

E tam, gadasz. Przecież nie czytałeś podręczników, ani nie grałeś jeszcze w 7th Sea, więc nie porównuj ;P Ja w gruncie rzeczy uważam, że Siódme Morze ma więcej "tego czegoś" niż Monastyr ;) ...Powiem tak - z reguły, gdy ktoś już ma 7th Sea i zna ten system, nie może się już od niego oderwać ;)



Tak przysznaję ze niegrałem i może rzeczywiście niepotrzebnie wypowiadam się na ten temat. Ale mnie, jakoś bardziej pociąga
Monastyr (jest poprostu SeXy) ma lepszy klimat ( i niegadaj że nie ma więcej tego czegoś ;) ) miałem okazję przeglądać 7th Sea i przyznam szczerze że i pod względem wydania wole Monastyr(szczególnie wydanie limitowane :D). A jeśli chodzi o "śmierc" 7th Sea to myślę że przyznasz mi rację ze przyczyną małej popularności 7th Sea było wydanie długo oczekiwanego dziecka Portalu.

To chyba tyle.. :D

Ps. Nadiv kiedy zagramy bo ja już dłużej tego odwyku nie wytrzymam :P :D :)))


__________________________________________________
De profoundis, clamavi ad te Domine...
KuCeFał (QcV)
Bartosz "Lipuś" Lipniewski
31.05.2005 17:02

Użytkownik jest offline Szemkel1
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 12
Bezrobotny
Zastanawiałem się nad tym upadkiem, chociaż nawet wzlotu niebyło, 7th sea.
I oczywistym jest (jak ktoś to już zauważył), że głównie sprawa rozbiła się o promocję... Wydaje mi się osoba zajmująca się marketingiem w Wolf Fangu powinna pokusić się o analizę strategii marketingowych 7th sea i L5k. W końcu ta druga odniosła niemały sukces.
Fakt że klimaty całkowicie inne, ale autor ten sam i wykonanie na podobnie wysokim poziomie. Co więcej wydaje mi się że siódme morze miały większe szanse na zdobycie popularności w Polsce niż Legenda, z tej prostej przyczyny że nomenklatura i świat są dużo bliższe polskiemu odbiorcy w wypadku 7th sea niż L5k. Oczywiście należało by uwzględnić czynnik momentu wejścia na rynek L5k które to miało wsparcie ze strony, jeszcze wtedy ukazującej sie, Magii i miecza.
Podsumowując ten wątek który aż prosi się o rozwinięcie, należałoby zwolnić człeka który odpowiadał za promocję, bo okazał się po prostu niekometentny a na jego miejsce zatrudnić menagera z prawdziwego zdarzenia...

I jeszcze kwestia Monastyr vs. 7th sea.
O ile mnie pamięć nie myli w Gwiezdnym Piracie pojawił się artykół 7 monastyr, czy coś w ten deseń (przepraszam autora jeśli przekręciłem). Co dowodzi że Portal obawiał się konfrontacji z morzem. W końcu Gwiezdny Pirat z tej samej stajni co Monastyr pochodzi.

Konkludując całość, wydaje mi się że 7th sea nie ma już szans na rozwinięcie skrzydeł na polskim rynku. Efekt świeżości który to jest kluczowy w wypadku reklamy pionierskiej już minął. Pozostaje wyciągnąć naukę na przyszłość i przy następnym projekcie zainwestować większe środki w reklamę...
Chciaż dobrze poprowadzona kampania ARG mogłaby ten stan rzeczy zmienić, to jest jednak sprawa wysoce ryzykowna, z uwagi na koszta bez pewności zwrócenia się powyższych.

Pozdrawiam i życzę sukcesów:
P. Ż.

Ps.:
Oczywiście cała kwestia rozbija się o rozmiar antycypowanego sukcesu. Czy za sukces uznamy supremację na rynku czy może wegetację w świadomości tych nielicznych fanów, których 7th sea posiadać będzie zawsze, między innymi w mojej osobie :).


__________________________________________________
Niepewność to mgła wojny.
31.05.2005 17:42

Użytkownik jest offline Nadiv
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 21
Bezrobotny
Cytat
Cytat użytkownika: Lipuś
Monastyr ma lepszy klimat ( i niegadaj że nie ma więcej tego czegoś ;) )


Dla mnie nie ma ;P A klimat nie jest kwestią systemu, tylko MG, który go tworzy. Oba systemy bardzo lubię i należą do moich ulubionych. Różnica tkwi w tym, że uważam Monastyr za bardzo dobry system...a 7th Sea za genialny.

Cytat
Cytat użytkownika: Lipuś
miałem okazję przeglądać 7th Sea i przyznam szczerze że i pod względem wydania wole Monastyr(szczególnie wydanie limitowane :D).


Ja sądzę, że 7th jest naprawdę bardzo ładnie wydane - ma ładną okładkę, doskonałej jakości papier i druk, jest solidnie zszyty. Na pewno lepiej niż podstawowa wersja Monu ;)

Cytat
Cytat użytkownika: Lipuś
A jeśli chodzi o "śmierc" 7th Sea to myślę że przyznasz mi rację ze przyczyną małej popularności 7th Sea było wydanie długo oczekiwanego dziecka Portalu.


Sądzę, iż jest to jeden z czynników, aczkolwiek nie najbardziej istotny.

Cytat
Cytat użytkownika: Lipuś
Ps. Nadiv kiedy zagramy bo ja już dłużej tego odwyku nie wytrzymam :P :D :)))


Zgadamy się na priv ;)


__________________________________________________
Adam "Nadiv" Kuśmirek
31.05.2005 18:00

Użytkownik jest offline Aethan
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 242
Pasożyt społeczny
Bardzo pocieszne dyskusje, który system ma to coś albo nie ma tego czegoś, bez zdefiniowania tego czegoś:P.

A ja tylko powiem, że podobno z jednej strony jaskółki ćwierkają, że 7th Sea zeszło raptem do 500 sztuk a z drugiej wróbelki donoszą, że 7th Sea dalej sprzedaje się świetnie (to jest wersja zbliżona do wydawcy), oczywiście to tylko pogłoski. Może się wydawca wypowie, hm??


__________________________________________________
Reichfuhrer Aethan
Ubertechnikkommando

Kasztelan Ciechanowski
31.05.2005 18:04

Użytkownik jest offline Craven
Admirał
Wydział Operacyjny


Liczba postów: 627
Łowca wampirów
Cytat
Cytat użytkownika: Lipu?
Monastyr (jest poprostu SeXy) ma lepszy klimat ( i niegadaj że nie ma więcej tego czegoś ;)


Nie ma :P

W monastyrze wlasnie nie wyczuwam "tego czegoś". W ogóle jest dla mnie bezpłciowy. Może zbyt wiele oczekiwałem po nim. Trzewik zbyt wiele obiecał. Grę dla zaawansowanych, cuda i dziwy...
No ale to wszystko kwestia upodobań i gustów.



Specjalnie dla Aethana:
"To coś" to właśnie coś takiego, czego się nie definiuje. Bo wtedy to by już nie było "to coś". :P
Jeśli dziewczyna ma piękne oczy, to ma piękne oczy. Jak ma "to coś"... :P
Jeśli nawet zatwardziały wielbiciel nauk ścisłych jak ja to kuma, to Ty też napewno :P


__________________________________________________

Mateusz "Craven" Wielgosz
Admirał w stanie spoczynku
"Protoss wariors aren't made great, they are born great."
01.06.2005 01:46

Użytkownik jest offline ARTUT
Admirał
Dowództwo


Założyciel tematu

Liczba postów: 4426
Egzorcysta amator
Och uwielbiam jak wszyscy dają rady wydawcy co powinien zrobić...

Naprawdę sprzedawanie eRPeGów to nie gra w Chińczyka. Na sprzedaż podręczników składa się tak wiele zjawisk, wydarzeń i akcji, że to w głowie się nie mieści. Wcale nie znaczy, że jeśli wywali się na promocję gry 8000 PLN to ona będzie dobrze wypromowana i się sprzeda...

Po prostu nie wyszło rewelacyjnie. Może 7th Sea się ożywi. Może nie. Wydaje mi się, że nakłady finansowe, które Wolf Fang wsadził w druk podręczników mu siuę zwróciły.

Wolf Fang jest teraz zajęty Crystalicum. Kto wie, może gra będzie wielkim sukcesem, wydawnictwo skosi dużo kasy i zainwestuje czas i pieniądze na ożywienie 7th Sea. Kto wie... może po roku czy dwóch od wydania gra nagle dowiemy się, że to wielki sukces. Bardzo możliwe...


__________________________________________________
Artur "ARTUT" Machlowski | Redaktor Naczelny | Valkiria Network | www.valkiria.net

Jak już tu ktoś kiedyś wspomniał, wszyscy powiedzą co sądzą, pokłócą się, poobrażają, poprzepraszają a ARTUT i tak zrobi swoje...

01.06.2005 02:12

Użytkownik jest offline Szemkel1
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 12
Bezrobotny
Artut niestety prawa marketingu są nieubłagane i żadne zaklęcia najpotężniejszych magów Thei nie zdołają zadać im kłamu. A że sprzedawanie erpegów to nie gra w chińczyka tu się nie do końca zgodzę, marketing to gra ale z większą ilością zmiennych, czasami bardzo tajeminiczych vide zachowania konsumenckie.
Suma jest ważna, ale ważniejsze jest zatrudnienie profesjonalistów. Ja twierdzę tylko że właściel, a raczej właścieciele co o ile pamięć mnie nie myli to jest to s. c. nie docenili kluczowej roli reklamy. Zresztą dla mnie rynek erpegów w Polsce to pozbawiona wizji amatorszczyzna realizowana przez zapaleńców, ale na temacie znających się jak ja na matematyce dyskretnej wystarczy przypomnieć Maga. Ponad przeciętność wybija się tylko ISA, ale aby nie sprzedać D&D to trzeba być kompletnym abnegatem w niemal wszystkich dziedzinach.
Z resztą nie tylko ja to zauważyłem na tym forum pojawiły się wcześniej głosy twierdzące że o 7th sea było cicho, a tak być nie powinno... i już.

Pzdr:
Insominik Szemkel


__________________________________________________
Niepewność to mgła wojny.
01.06.2005 07:45

Użytkownik jest offline Craven
Admirał
Wydział Operacyjny


Liczba postów: 627
Łowca wampirów
No nie jestem taki pewien, czy w RPGach reklama jest kluczowa. Myślę, że każdy wiedział o systemie i to w przypadku naszego rynku wystarcza. Buzery i wodotryski nigdy nie sprawiły, że chciałem kupić jakiegoś RPGa. Prelekcja z twórcami, ew. z kimś kto dobrze się zna na danej grze - TAK.


__________________________________________________

Mateusz "Craven" Wielgosz
Admirał w stanie spoczynku
"Protoss wariors aren't made great, they are born great."
01.06.2005 11:33

Użytkownik jest offline ARTUT
Admirał
Dowództwo


Założyciel tematu

Liczba postów: 4426
Egzorcysta amator
Tiaaaa... świetny pomysł Szemkel1... zatrudnić profesjonalnego marketingowca. Skąd ty masz takie cenne rady? Chyba z kapelusza.... :-P

"Profesjonalny marketingowiec" to siedzi w dużej firmie i zarbia minimum 4 patyki miesięcznie a nie bawi się w sprzedawanie podręczników, których rynek jest w stanie połknąć tylko kilka tysięcy. I choćby się nie wiadomo jak wyginał ten marketingowiec to tego więcej nie upchnie, bo nie ma gdzie... :-P


__________________________________________________
Artur "ARTUT" Machlowski | Redaktor Naczelny | Valkiria Network | www.valkiria.net

Jak już tu ktoś kiedyś wspomniał, wszyscy powiedzą co sądzą, pokłócą się, poobrażają, poprzepraszają a ARTUT i tak zrobi swoje...

01.06.2005 17:20

Użytkownik jest offline Lipu?
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 18
Bezrobotny
Myslę że cała ta dyskusja związana z "tym czymś" w Monastyrze i w 7th Sea jest niepotrzebna gdyż każdy ma inny gust (lecz dalej uważam że Monastyr ma lepszy klimat :P :)))) Nadiv mam nadzieję że poprowadzisz mi 7th Sea i wtedy dopiero bez sciemy i sęsownie będe mógł ocenic ten system .. !! :D :P :)))



__________________________________________________
De profoundis, clamavi ad te Domine...
KuCeFał (QcV)
Bartosz "Lipuś" Lipniewski
01.06.2005 18:45

Użytkownik jest offline Szemkel1
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 12
Bezrobotny
Artut panowie i panie z WOTC, nie mieli takiego problemu oczywiście wiadomym jest że rynek większy i podejście klienta dużo bardziej dojrzałe niż w Pologne, ale nie zmienia to faktu że rolpleje w Polsce powinny kroczyć ku profesjonalizmowi. To jest jedyna droga, a porażki w rodzaju 7th sea, czy kilku linii wydawnictwa Mag dobitnie pokazują że jest to konieczne.
A aby sprzedać produkt trzeba postawić na reklamę, z tym nie można polemizować.

Odnośnie kategorii "Profesjonalny marketingowiec", to z własnego dośwadczenia (działam w jednej z największych w Europie organizacji pozarządowych typu non-profit) wiem, że Pata Coxa to może zatrudniać Microsoft czy inny gigant. Jednak na wielkich świat się nie kończy, studenci AE też w ciemię nie są bici. Pomysły mają nieraz doskonałe i przygotowani są do prowadzenia podobnych projektów. Dzięki nim w kwietniu zorganizowaliśmy największą w Polsce konferencje poświęconą negocjacjom i tematom pokrewnym. Tematyka niby mało pokrewna ale tu chodzi raczej o zrozumienie zasad rządzącymi organizacją i prowadzeniem kampani reklamowych.
Oczywiście nie chcę powiedzieć że należałoby linie wydawnicze oddać w ręce młodych i często z małym dośwaidczeniem ludzi. Jednak istnieje taka ewentualność.


Ale Craven właśnie takie prelekcje są, obok banenrów, czy reklam prasowych, elementami kampanii reklamowych:). Myślisz że jaki jest priorytet dla twórcy? Oczywiście sprzedać jak najwięcej kopii swojego produktu, aby mógł wydać następny i następny... Toć oni na konwenty nie jeżdżą w celach czysto rekreacyjnych, choć to też jest jeden z powodów, przynajmniej u niektórych.


Pozdrawiam:
Szemkel


__________________________________________________
Niepewność to mgła wojny.
01.06.2005 18:54

Użytkownik jest offline Craven
Admirał
Wydział Operacyjny


Liczba postów: 627
Łowca wampirów
Cytat
Cytat użytkownika: Szemkel1
Ale Craven właśnie takie prelekcje są, obok banenrów, czy reklam prasowych, elementami kampanii reklamowych:). Myślisz że jaki jest priorytet dla twórcy? Oczywiście sprzedać jak najwięcej kopii swojego produktu, aby mógł wydać następny i następny... Toć oni na konwenty nie jeżdżą w celach czysto rekreacyjnych, choć to też jest jeden z powodów, przynajmniej u niektórych.


A gdzie ja powiedziałem, że jeżdżą dla rozrywki. Jeżdżą by promować system. I to moim zdaniem ma sens. Natomiast bannery i reklamy moim zdaniem sensu nie mają bo w przypadku tego rodzaju produktów, jakimi są gry RPG nie zwiększa to sprzedaży. A przynajmniej nie w wymierny sposób




__________________________________________________

Mateusz "Craven" Wielgosz
Admirał w stanie spoczynku
"Protoss wariors aren't made great, they are born great."
01.06.2005 19:28

Użytkownik jest offline Kemer
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 75
Kłusownik
Crave. Nie zgodze się. Na pewno potrzebny jest szum medialny. Potrzebne jest BOOM, wielkie zamieszanie etc. Bannery dają dużo. Chodzi o znaleźienie potencjalnego kupca i zainteresowanei go produkcja. Ilu ludzi wpada na V-ke bo szukając co w googlach akurat wciesneli na ten link a nie inny? W pyte! Oni się pojawiają, przeglądają strone i patrzą na szałowy banner, który się śmieci i mryga mówiąc NOWA SUPER ZAJEBISTA GRA RPG!! no i klikają. Nie ważne, czy kupią czy nie. Oni system kojarzą i już mogą powiedzieć o nim kolegą, a jak mówi stara zasada marketingowa. Jeden człowiek przekazuje średnio 5 innym reklame produktu, który go zainteresował.
Wiadome jest, że od 1000000 bannerów sprzedarz nie wzrosnie nam do niewyobrażalnych sum i zamaist 2 tysiecy sprzedamy 5. Ale czym więcej osób wie o systemie tym większa szansa, że nie padnie i zostanie w niszy którą będzie wypełniać wraz z Arkonami i Poza Czasami i kupą innych nieudanych podlotków, które mimo swojej dobrej jakości nie trafiły do dużej rzeszy fanów i to był ich jedyny błąd, niedociągniecie, minus.
Rynek nam sie będzie rozsrastał jestem tego pewien. Powoli coraz więcej ludzi będzie interesowało się RPGami. Choćby z tego względu, ze coraz więcej fantastyki trafia w popkulture. Kina i literatura fantastyczna staje się coraz popularniejsza.

Co do kampani reklamowej w stylu, zamówmy sobie speca od marketingu... nie przesadzajmy :D "Zwyczajnym" ludzią RPGa niewciśniesz...


__________________________________________________
Red. Nacz. \"Wieści z Frontu\"
www.sbf.org.pl - Szczecińska Brać Fantastyczna
Skocz do:
Początek Wstecz 1 2 3 4 5 Dalej Koniec  
Forum
 Pion Gier Fabularnych > Forum ogólne
        Czy 7th Sea zdechło?