Ten serwis używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz terminal może działać lepiej. Chcesz wiedzieć więcej?
Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa
Necropolis: Brutal Edition
Valkiria - Polub nas na Fejsie
  
Witaj, Rekrucie! Witamy serdecznie na naszym forum. Musisz się zarejestrować, by móc korzystać z forum. Jeżeli jesteś już zarejestrowany biegnij się zameldować!
Pseudonim Zapisz login
Hasło
   
Forum
 Pion Gier Fabularnych > Forum ogólne
        Czy 7th Sea zdechło?
Początek 1 2 3 4 Dalej Koniec
Czy 7th Sea zdechło?
Autor Post
24.05.2005 14:17

Użytkownik jest offline ARTUT
Admirał
Dowództwo


Liczba postów: 4426
Egzorcysta amator
Wszystko wskazuje na to, że 7th Sea zmarło śmiercią naturalną. Wydawnictwo Wolf Fang jest niezadowolone z wyników sprzedaży, dodatków nie będzie, a wszystkie akcje na konwentach organizowane przez fanów zaczynają wyglądać, jak animacja trupem.

Co o tym sądzicie? Czy 7th Sea ma jeszcze szanse ożyć? Ja śmiem twierdzić, że nie. Sądzę, że ta gra podzieli losy Earthdawna, Deadlands i Gasnących Słońc...


__________________________________________________
Artur "ARTUT" Machlowski | Redaktor Naczelny | Valkiria Network | www.valkiria.net

Jak już tu ktoś kiedyś wspomniał, wszyscy powiedzą co sądzą, pokłócą się, poobrażają, poprzepraszają a ARTUT i tak zrobi swoje...

24.05.2005 18:20

Użytkownik jest offline Kemer
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 75
Kłusownik
Moim zdaniem Morza były martwe już na starcie. Polacy, poprostu, wymagają od systemu czegoś więcej niż rąbanki. Ci którzy lubią siekać i tylko siekać grają w DnD i mniej ich panie Boże w obiece aby kiedyś się nawrócili i poznali moc innych systemów.
Uważam, że na taki system dużej ilości graczy było poprostu żal kasy. Dwa podręczniki to raz, dwa - (nie znam dogłębnie systemu i to co powiem opiera się na oglądowym obeznaniu z systemem) taką zabawe w skakanie, machanie szpadą i strzelanie z muszkietu można sobie zafunodwać w praktycznie każdym systemie (konwencja to już wolny wybór).

Co do gier, które wymieniłeś. Ja bym GSów nie zakopywał. Tak jak się na różnych forach rozbijam tak wciąż słysze przebąkiwania o GSach. Wciąż jakieś rzesze fanów są. A promocja w MAGu sprawia, że cały komplet podręczników można nabyć (rzebym nie skłamał) za jakieś 150 złotych a nawet mniej.


__________________________________________________
Red. Nacz. \"Wieści z Frontu\"
www.sbf.org.pl - Szczecińska Brać Fantastyczna
24.05.2005 19:09

Użytkownik jest offline Craven
Admirał
Wydział Operacyjny


Liczba postów: 627
Łowca wampirów
Sami jesteście trupy :P

7th Sea nie sprzedaje się dobrze, ale podstawka nie przyniosła strat. W 7th Sea ludzie grają. No i wreszcie na Boga, to nie rąbanka!!! To genialny system o niesamowitym klimacie, zabawa konwencją, intertekstualność na maksa :-)


__________________________________________________

Mateusz "Craven" Wielgosz
Admirał w stanie spoczynku
"Protoss wariors aren't made great, they are born great."
24.05.2005 21:17

Użytkownik jest offline xshadow
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 48
Bimbrownik
Kemer, kopara mi opadła po Twoim poście. Skoro wiesz, że nic nie wiesz to nie pisz takich bzdur. Twoje podsumowanie jest bardzo nieuczciwe, spójrz. Weźmy te GSy. Ot, takie głupawe amerkańskie średniowecze w kosmosie gdzie się można rąbać albo dwuręcznym mieczem albo strzelać laserkami. Zlepek pomysłów zupełnie do siebie niepasujących. [przepraszam ekipe Holistic Design za powyższe stwierdzenie ].

Craven, skoro podstawka się sprzedaje to dlaczego linia 7-th Sea jest zawieszona? Przez pewien czas grałem w 7-th Sea i bardzo mi się podobało. Żałuję, że taki fajny systemik nie przyjął się na rynku. No ale może jeszcze coś się urodzi.


__________________________________________________
Jeden za wszystkich wszyscy za jednego

pozdrawiam,
Michał Dziki
24.05.2005 21:34

Użytkownik jest offline Mac Gaver
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 11
Bezrobotny
Re
Grałem i gram w 7'th Sea, moim zdaniem to wspaniały system, który dzięki fanom, ma szansę na przeżycie, taka gra nie może się zmarnować.


__________________________________________________
" Za kolegów gotów się pobić, za przyjaciół oddać życie."

"Dokonuj wyborów."
24.05.2005 22:06

Użytkownik jest offline Joseppe
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 20
Bezrobotny
Fajny system, ale wcale nie az tak cudowny, jak opisuja go milosnicy.

No i kiepsko trafil w polskie gusta.

Nie umrze, ale bedzie dla grupki grajacych.


__________________________________________________
.........................................................
Iiiiihaaa!!!
24.05.2005 22:35

Użytkownik jest offline Kemer
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 75
Kłusownik
Xshadow.
To podnieś łyżke od kopary i się tak nie bulwersuj :-)
Zdanie me wynika, choćby z Tąd, że na necie jest tak głośno o tym systemie co o Przygodach Papy Smerfa!
System ma napewno swoich fanów, bo inaczej wogule padł by w długą i tyle byśmy go widzieli.
GSów można się czepić, tak samo jak NS-a. Mad Max i Terminator i mamy system! A jak się dobrze sprzedaje?? Nie ważne na czym bazuje system, ważne żeby był interesujący i gracze chcieli w niego grać.

Crav.
Dlatego napisałem
Cytat
(nie znam dogłębnie systemu i to co powiem opiera się na oglądowym obeznaniu z systemem)
:P Taka asekuracja :P


__________________________________________________
Red. Nacz. \"Wieści z Frontu\"
www.sbf.org.pl - Szczecińska Brać Fantastyczna
24.05.2005 23:43

Użytkownik jest offline Craven
Admirał
Wydział Operacyjny


Liczba postów: 627
Łowca wampirów
Kemer - to jak nie znasz systemu, to nie gadaj pierdół.


Cytat
Cytat użytkownika: xshadow
Craven, skoro podstawka się sprzedaje to dlaczego linia 7-th Sea jest zawieszona?


Bo to, że się zwróciła, nie znaczy że przychód jest taki jak w L5K, że można dodatki od razu wydawać. Jest różnica między zdechnięciem i przynoszeniem strat, a rozchodzeniem się jak ciepłe bułeczki.


__________________________________________________

Mateusz "Craven" Wielgosz
Admirał w stanie spoczynku
"Protoss wariors aren't made great, they are born great."
25.05.2005 00:07

Użytkownik jest offline ARTUT
Admirał
Dowództwo


Założyciel tematu

Liczba postów: 4426
Egzorcysta amator
7th Sea jest wspaniałym systemem. Jest świetnie wydany... ale...

Po pierwsze praktycznie zupełnie nie był promowany. Po drugie, mam wrażenie, że na konwentach i na sieci powstała otoczka, która mówiła, że to system dla graczy zaawansowanych. Wydaje mi się, że to ostraszyło wielu Graczy. Myślę, że po prostu bali się, że to za trudna gra, że nie dadzą rady, że się wygłupią... i kupili co innego.

Sam od wielu lat walczę ze stereotypem "historycznych" Dzikich Pól. Multum ludzi boi się zagrać w DP bo "nie znają historii". Ale do kroćset!!! W Dzikie Pola można grać tak jak w Warhammera czy nawet D&D... wystarczy przeglądnąć grafiki w podręczniku....


__________________________________________________
Artur "ARTUT" Machlowski | Redaktor Naczelny | Valkiria Network | www.valkiria.net

Jak już tu ktoś kiedyś wspomniał, wszyscy powiedzą co sądzą, pokłócą się, poobrażają, poprzepraszają a ARTUT i tak zrobi swoje...

25.05.2005 10:55

Użytkownik jest offline Nadiv
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 21
Bezrobotny
Hmm...Przytoczę swoją wypowiedź z innego forum:

Cytat
Uważam, iż głównym problemem 7th Sea nie jest konkurencja ze strony innych systemów, lecz to, że mało ludzi tak naprawdę wie o jego istnieniu. Prawda jest taka, że dość niewielka część erpegowej społeczności aktywnie uczestniczy w życiu i-netowym, więc utrudnione jest w ten sposób dojście do nich. Sam posiadam wielu znajomych, którzy nie słyszeli nigdy o Polterze, czy Valkirii. Znają i grają główne w stare systemy, nie wiedząc zbyt dużo o nowościach. Faktem jest, że prawie każdy erpegowiec uwielbia pirackie klimaty. Gdy zaczynam im opowiadać o 7th Sea - są nierzadko wręcz zafascynowani. Bardzo chcieliby w takie coś zagrać, lecz nigdy wcześniej o tym nie słyszeli.

Brak u nas po prostu pisma erepgowego (wielu ludzi znało Monastyr jeszcze z reklam w Portalu), jakiejś większej sieci sklepów i reklam w czasopismach komputerowych (a to, moim zdaniem, jest najbardziej podatny target)

Powiem tak: Nie jest konieczna wiedza historyczna, aby czerpać wielką przyjemność z grania w 7th Sea (moi gracze jakoś nie są specjalistami w tej dziedzinie, a bawią się wyśmienicie). Niemniej, jeżeli ktoś ją posiada, bywa przyddatna i może ubarwić niejedną sesję ;)

Co do modelu grania - na pewno coś w tym jest, że Polacy lubią mroczne gry. Chociaż jest to według mnie tylko etykietka - właściwie widziałem mało ludzi, którzy grają w "naprawdę mrocznego" WFRP i Monastyr. Konwencja to rzecz całkiem umowna i wielu MG postrzega ją w inny sposób (nie wątpie dlatego, że mój Monastyr jest zupełnie inny niż ta sama gra w wizji kogoś innego). Rzecz w tym, że - tak mi się wydaje - u większości po kilku latach grania przechodzi mania grania w mroczne systemy. Po jakimś czasie niektórzy gracze zaczynają dostrzegać, że bawią ich także inne konwencje, choć zupełnie nierealistyczne. Dlatego stają się bardziej uniwersalni, przedkładają dobrą zabawę nad przesadną ambitność sesji.

Prawda jest taka, że 7th Sea oferuje mnogość różnych konwencji - bo skoro jest to konwencja filmowa, zależy ona od filmu, który chcemy nakręcić. Dlatego sądzę, iż jest to system, w którym - bez łamania zasad i konwencji - można poprowadzić z równym powodzeniem wszystko: od horroru po awanturniczą przygodę. 7th Sea jest równie ambitnym systemem, co inne, kreowane na poważniejsze (guzik prawda). Jednocześnie jest to gra, która - że też się tak wyrażę - nie zapomina o tym, że jest tylko grą. I za to ją lubię. To mój ulubiony system (co ciekawe, Monastyr jest u mnie na drugim miejscu :P).


Podsumowując - moim zdaniem 7th Sea nie umrze. Nadal będą grać w nią zapaleńcy, którzy będą zaznajamiali z grą nowych graczy. Mam cichą nadzieję, że za jakiś czas coś ruszy i Siódme Morze odżyje w Polsce. Bo jest tego warte.


__________________________________________________
Adam "Nadiv" Kuśmirek
25.05.2005 12:39

Użytkownik jest offline ARTUT
Admirał
Dowództwo


Założyciel tematu

Liczba postów: 4426
Egzorcysta amator
Oj nie sądzę. Brak wsparcia wydawnictwa zabija system. OCzywiście przytrafiają się wyjątki (Dzikie Pola, Warhammer). Ale liczby są zabójcze... Słyszałem, że sprzedało się około 300 sztuk podręcznika gracza. No to ile osób z tej liczby może w to grać w całej Polsce za trzy miesiące? 30? 10? Raz na kwartał?


__________________________________________________
Artur "ARTUT" Machlowski | Redaktor Naczelny | Valkiria Network | www.valkiria.net

Jak już tu ktoś kiedyś wspomniał, wszyscy powiedzą co sądzą, pokłócą się, poobrażają, poprzepraszają a ARTUT i tak zrobi swoje...

25.05.2005 19:17

Użytkownik jest offline Tajemniczy
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 126
Pasożyt społeczny
Ech masz rację. Asz szkoda gadać :(


__________________________________________________
Jakby nie było będzie bardzo miło
25.05.2005 19:39

Użytkownik jest offline Majkosz
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 7
Bezrobotny
Cytat
Cytat użytkownika: ARTUT Słyszałem, że sprzedało się około 300 sztuk podręcznika gracza.


Powyższe nie jest zgodnie z prawdą. Czyli, innymi słowy, źle słyszałeś.

Owszem, system sprzedał się poniżej oczekiwań i inwestowanie w tę linię wiąże się z dużym ryzykiem (dlatego wciąż jeszcze nie podjęto decyzji, czy będzie kontynuowana), ale faktyczna ilość sprzedanych egzemplarzy jest ponad dwukrotnie większa.

Zresztą, mieszasz troszkę dwa porządki. Niezależnie od tego, czy linia będzie kontynuowana, z punktu widzenia miłośników systemu pozostaje on możliwym do grania. Gra fabularna to nie karcianka, która umiera w chwili zamknięcia linii. Sam grałeś w "Dzikie Pola", do których przez lata nie ukazała się ani jedna książka. Zamknięte gry Maga również mają wcale niemałe grono zwolenników.

Drugi punkt widzenia mówi z kolei, że gra jako produkt umiera w chwili, kiedy przestaje przynosić zysk. I tu nie ma o czym deliberować.

Powinieneś zdecydować się więc, o co pytasz. Bo, jak rozumiem, interesuje Cię, czy w "7th Sea" ktoś gra - i tu odpowiedź brzmi, że na pewno. Niestety, zbyt mała grupa decyduje się kupować podręczniki, żeby generowały zysk w zadowalającym tempie.

Mam nadzieję, że Dzikie Pola osiągną lepszy wynik - choć stosunek głosów w ankiecie im poświęconej każe w to powątpiewać.

pozdrawiam!


__________________________________________________
25.05.2005 20:16

Użytkownik jest offline Tajemniczy
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 126
Pasożyt społeczny
No cóż muszę przyznać ale dobrze to ująłeś. Zawsze jest ktoś to gra nawet w największe ścierwo (to jest tylko przykład bo to nie jest ścierwem) ale jeśli przestaje przynosić zysk to każdy o tym zapomina.


__________________________________________________
Jakby nie było będzie bardzo miło
26.05.2005 20:53

Użytkownik jest offline ARTUT
Admirał
Dowództwo


Założyciel tematu

Liczba postów: 4426
Egzorcysta amator
Majkosz... plotki i ploteczki przy piwku na konwentach... to moje źródło informacji jeśli chodzi o sprzedaż 7th Sea. Zwróć uwagę, że napisałem "słyszałem". Żeby nie było niedomówień.
Wydawcy niestety nieczęsto chwalą się oficjalnie sprzedanymi nakładami, a to wiąże się od razu z różnymi dywagacjami na ten temat.

Oczywiście na całą dyskusję należy patrzeć przez palce bo właśnie najpierw jasno należało by ustalić co to jest "smierć systemu". Brak wsparcia wydawnictwa i zamknięcie lini wydawniczej wcale tego nie oznacza. Często system żyje własnym życiem, pojawiają się nowe strony internetowe, nieoficjalne dodatki i ziny, na konwentach odbywają się prelekcje i LARPy a ludzie wciąż w to grają (np. tak jak to miało miejsce w przypadku Warhammera i Dzikich Pól).

W sytuacji związanej z 7th Sea wydaje mi się, że system umiera. Wydawnictwo niestety chyba niewiele jest w stanie zrobić. Inwestowanie w reklamę może się okazać jedynie stratą pieniędzy.

Sądzę, że pomóc 7th Sea mogą wyłącznie fani tej gry. Jeśli zaangażują się ożywiając system w internecie, na konwentach czy w klubach miłośników fantastyki, to może okazać się, że ta gra znów rozkwitnie (czego Wolf Fangowi serdecznie życzę).

Mam wrażenie Majkoszu, że źle zrozumiałeś moje intencje. Ja 7th Sea i Wolf Fangowi życzę jak najlepiej. Wydaje mi się, że dyskusja na ten temat może tylko 7th Sea pomóc... może kogoś zachęci do działania, do aktywności...


__________________________________________________
Artur "ARTUT" Machlowski | Redaktor Naczelny | Valkiria Network | www.valkiria.net

Jak już tu ktoś kiedyś wspomniał, wszyscy powiedzą co sądzą, pokłócą się, poobrażają, poprzepraszają a ARTUT i tak zrobi swoje...

Skocz do:
Początek 1 2 3 4 Dalej Koniec  
Forum
 Pion Gier Fabularnych > Forum ogólne
        Czy 7th Sea zdechło?