Valkiria Network

Terminal Główny Militarnej Sieci Valkiria to miejsce gdzie znajdziesz najnowsze informacje ze świata ogólnie rozumianej rozrywki, fantastyki i gier wideo. Poznaj nową... Lepszą Rzeczywistość! Chcesz wiedzieć więcej?

Slaider 01

Federacja V-Sieci

Valkiria Network skupia wiele stron tematycznych o różnorodnej tematyce, w tym: grach wideo, technologii, historii, literaturze i fantastyce. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 02

Dołącz do V-Sieci

Zarejestruj się w Valkiria Network! Przeglądaj i komentuj publikacje, dołącz do V-Game, zostań współpracownikiem lub redaktorem MSV. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 03

Zagraj w V-Game

Każdy użytkownik MSV w swoim profilu znajdzie zaimplementowaną grę przeglądarkową w klimacie V-Sieci. Załóż mundur i ruszaj na misję. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 04

Holy Potatoes!

Nasze bohaterki to ziemniaki, a cała galaktyka to jeden wielki warzywny targ. Dobry humor, kosmos, walka, dobra fabuła, to właśnie Holy Potatoes! We're in Space?!

Slider 05

Torment: Tides of Numenera

Mógłbym pisać długo o Torment, szczegółowo opisując jego fenomenalnie rozbudowany świat, przyrodę, postaci, czy fabułę, ale po co, skoro Wy sami możecie tego doświadczyć.

Slider 06

Legendarne Auta PRL

Zobacz zapowiedź nowej serii kolekcjonerskiej "Auta PRL" z klocków COBI. Wyjątkowe modele w skali 1:35 to idealny prezent dla każdego fana motoryzacji!

Slider 07

Necropolis: Brutal Edition

Ta gra to totalny, bezgraniczny i nieprzebrany skarbiec FE-NO-ME-NAL-NEJ zabawy, który otwiera się tak naprawdę dopiero w grze wieloosobowej.

Slider 08
Witaj, Rekrucie! Witamy serdecznie na naszym forum. Musisz się zarejestrować, by móc korzystać z forum. Jeżeli jesteś już zarejestrowany biegnij się zameldować!
Pseudonim Zapisz login
Hasło
   
Forum
 Pion Gier Fabularnych > Dzikie Pola
        Pan Brat - czyli pierwszy dodatek do drugiej edycji Dzikich Pól
Początek Wstecz 2 3 4 5 6 7 8 Dalej Koniec
Pan Brat - czyli pierwszy dodatek do drugiej edycji Dzikich Pól
Autor Post
20.04.2010 16:10

Użytkownik jest offline MMochocki
Admirał
Wydział Operacyjny


Liczba postów: 801
Twardziel
 0
Pakiet gotowych postaci ze statystykami i charakterystyką opisową to całkiem praktyczny dodatek. Rzecz bardzo przydatna na jednorazowe sesje konwentowe, gdzie masz do dyspozycji raptem 4 czy 5 godzin i szkoda czasu na tworzenie postaci. Nie mówiąc już o tym, że Starosta Gry ma pod ręką gotowych BN-ów. Spodziewam się, że właśnie ta część "Pana Brata" będzie najczęściej wykorzystywana.


______________________
Michał Łukasz Mochocki
--
http://mmochocki.blogspot.com
http://gamedec.ukw.edu.pl
https://www.facebook.com/Gamedec.UKW
20.04.2010 16:12

Użytkownik jest offline MMochocki
Admirał
Wydział Operacyjny


Liczba postów: 801
Twardziel
 0
Cytat
Cytat użytkownika: Tomasz M.
plus 8 kart na kolorowym papierze, luzem zresztą,



Dostałeś 8 kart? No to cię drukarz po pańsku potraktował, bo należy się sztuk cztery. :)


______________________
Michał Łukasz Mochocki
--
http://mmochocki.blogspot.com
http://gamedec.ukw.edu.pl
https://www.facebook.com/Gamedec.UKW
20.04.2010 16:41

Użytkownik jest offline ARTUT
Admirał
Dowództwo


Założyciel tematu

Liczba postów: 4426
Stara Gwardia
 9
W każdym dodatku są tylko (aż) cztery karty. Dodatkowe cztery dodawaliśmy do dodatków zamówionych w przedsprzedaży w Valkirii. Ponadto dla tych którzy zamówili w przedsprzedaży w dodatku zamiast jednej rarytasowej karty do VETO były aż 3 :)


______________________
Artur "ARTUT" Machlowski | Redaktor Naczelny | Valkiria Network | www.valkiria.net

Jak już tu ktoś kiedyś wspomniał, wszyscy powiedzą co sądzą, pokłócą się, poobrażają, poprzepraszają a ARTUT i tak zrobi swoje...

20.04.2010 17:29

Użytkownik jest offline Ochlejmorda
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 20
Kot
 0
Jam jeszcze arcysarmacką figurkę otrzymał wraz z paczką. Choć muszę nadmienić, że tam prócz dodatku ponad dziesięć koszulek było. Tedy nie wiem z jakiejż to okazji taki rarytas przyszło mi otrzymać. A co do samego dodatku to funkcja propagandowo-informacyjna w nowych graczy skierowana spełnia swoją rolę znakomicie. Kompanion mój, który to paczuszkę przyjmował jeno wiedział, za który koniec szabli chwycić, a tu proszę, już telefony od niego, iluż to warchołów czy inszych swawolników nie pragnąłby odgrywać. Ja sam okazję będę miał dopiero jutro cacuszko owe na oczy obejrzeć, ale już teraz pozytywną ocenę od druha mego płynącą wystawić z czystym sercem mogę. A jeśliby przyszło, któremuś z szanownych Panów Autorów, Wrocław odwiedzić, to klnę się na mych zacnych przodków, iż prędzej Niemce czy insze pludraki ponownie się tutaj rozgoszczą, niźli ja trunków arcyzacnych mu poskąpię. Tak mi dopomóż Bóg!


______________________
,,Bo fantazja jeszcze jest, a póki fantazja nie zginie, póty i Rzeczpospolita trwać będzie''
- Jan Onufry Zagłoba
20.04.2010 17:45

Użytkownik jest offline Heos
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 116
Mięso armatnie
 0
Zrobienie archetypów dla graczy (wspomniany konwent) to już gestia MG i jest raczej rzeczą prosta i szybką, nie robi się wtedy wielkiej historii tylko krótki opis a statystyki to także chwila.

Co do zwyczajnych sesji nigdy nie byłem za używaniem gotowców.

A BN'ów też zawsze sam robiłem, jest łatwy schemat tworzenia postaci, bez niego także BNów zrobić można. Przygotowując sesję zakładam poświęca się jej więcej niż 10 minut.

Faktyczne zastosowanie może to mieć tylko dla nowych graczy, którzy jeszcze nie czują specjalnie systemu i mechaniki.


______________________
Przyszedł Heos zrobić chaos. - Kamień
Jeden fałszywy przyjaciel gorszy od tysiąca prawdziwych wrogów.
20.04.2010 18:08

Użytkownik jest offline Tomasz M.
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 366
Żołdak
 0
Zdecydowanie zgadzam się z przedmówcą...

Trochę ubolewam też nad tym, że większość przykładowych postaci z dodatku to dla mnie na przykład dość paskudni BN-i, typowe gnojki do rozwalania przez graczy, obwiesie spod ciemnej gwiazdy, których do gry bym raczej nie dopuścił, bo kierując się takimi przykładami drużyna by mi zrobiła bandę jakichś łajdaków spod szubienicy - ot powielanie stereotypu "warcholsko - łajdacko - pijackiej" RP - to tak, jakby nasz świat opisywać jako zaludniony przez samych dresiarzy i bandytów i zachęcać do grania takimi personami w imię "klimatu" - owszem część społeczeństwa to tacy ludzie, ale czy wszyscy? Na pewno nie... Tymczasem czytając opisy "jak grać" co rusz trafiam na sformułowania utrwalające stereotypy, które nie ukrywam mi osobiście nie leżą w DP i niestety mocno mi utrudniają zachęcanie do systemu ludzi nie znających DP (którzy, jak wielokrotnie pisałem, odrzucają ten system po np. przejrzeniu podręcznika mówiąc mi:"e, to tutaj kim się gra w zasadzie? takim pijaczkiem, tłumokiem, który się tylko kozaczy a nic sobą nie przedstawia i do niczego nie dąży... to dobre na jednostrzałówki, w to nie da się sensownie grać bo to nudne i żałosne..." Takich głosów o DP mam od cholery ze strony ludzi grających w inne systemy RPG, nad czym szczerze ubolewam, jako dzikopolowiec - szkoda, że dodatek utrwala taki sposób karykaturalnego postrzegania XVII wiecznej Rzeczypospolitej...). Czyta mi się to łatwo, ale z każdym opisem Typu szlacheckiego niestety coraz bardziej takie właśnie mam odczucie... Te postacie, które "muszą mieć kogoś na kogo coś tam zwalają" (Żyd, pludrak etc.), te sformułowania i ogólny ich koncept... Wybaczcie, że tak piszę, ale oceniam DP, ich stereotypy i klimat pod kątem ludzi, którzy dopiero mieliby zacząć w to grać, bo od iluś tam lat, każdemu RPG-owcowi którego poznam zawsze prędzej czy później podsuwam DP, starając się zachęcić do tej gry - spośród parudziesięciu osób, które tak z tym systemem zapoznałem, zdecydowana większość ma takie a nie inne zdanie jak to, które w nawiasie powyżej... Tak to wygląda po przejrzeniu podręcznika... Dopiero w trakcie gry udaje się niektórych przekonać, pokazując im że to co stoi napisane, to w sporej części coś co można a nawet należy inaczej ująć - bardzo trudno jednak stereotyp "warcholsko - łajdacko - pijacki", o którym powyżej, przezwyciężyć, bo jest on wszak z punktu widzenia wielu ludzi czytających podręcznik czymś przezeń sankcjonowanym, a więc kanonicznym dla świata gry... "Pan Gracz" wpisuje się wedle mnie w tenże właśnie klimat... No cóż, co kto lubi...

O pewnych błędach np. przy Podstarościm (który nie jest burgrabią - to były dwa urzędy tak naprawdę - zainteresowanych odsyłam do "Urzędów i godności w dawnej Polsce" Z.Góralskiego choćby), czy przy Towarzyszu Husarskim, tylko wzmiankuje, bo to wszak rzeczy pomniejsze...

Tu cytat z zupełnie innego forum, gdzie informowałem o tym dodatku:
Cytat
...marnowanie kilkunastu - kilkudziesięciu stron na to by powstawiać w nie gotowe postacie za 29 zł to lekka przesada. Heh nie wiem jaki to miało cel - tylko idiota nie stworzy sobie postaci czy nie wymyśli jakiejś historii do niej by to się trzymało kupy... Nie wiem może miało to mieć zastosowanie konwentowe??? Tam nie ma czasu na tworzenie postaci więc fajnie jest mieć taki zeszycik z gotowymi...Moje zdanie ,- spalony nieciekawy dodatek, który w przeciwieństwie do innych dodatków nie wnosi nic ciekawego i nie zmienia mojego podejścia do tego systemu...


To wypowiedź jednego z POCZĄTKUJĄCYCH, do których wszak "Pan Brat" ma być adresowany - jednej z osób, od lat wielu grających w różne RPG-i, którą chcę zachęcić do DP... Zdanie pozostałych podobne... Cytaty mógłbym powielać, ale po co... Dobrze, jakem rzekł,że dodatek wyszedł, bo cieszę się że coś jakby drgnęło - nie wiem tylko, czy aby na pewno to krok we właściwym kierunku...

By już nie przedłużać okropnie długiej wypowiedzi i zamknąć ją kolejna wypowiedź RPG-owca, którego zachęcam do DP i o DP i o naszym dodatku... Tak postrzega to 20 - paroletni osobnik, od 10 lat grający w różne systemy i jak mówię nie jest to niestety głos odosobniony (nie daję tego ze złośliwości, lecz by uświadomić jak podchodzą do DP ludzie, którzy dopiero wchodzą w ten system):
Cytat
nie wiem bardziej czy to gracze czy to system sam w sobie w ten sposób mnie do siebie zniechęca ... widzę w nim zbiorowisko mentów i wyrzutków - tzw szlachty polskiej w wydaniu graczy która szlaja się po gościńcu chlejąc od karczmy do karczmy, zdecydowanie nie pamiętam żadnej interesującej mnie w tym i ciekawej rzeczy - mogli by wydać jak już robią takie gówna jak to co teraz wydali jakiś ciekawy scenariusz, który odkłamał by graczy w ich podejściu do gry, pewnie nie robią tego bo już tak bardzo sami tkwią w tym sarmackim stereotypie pijanic i ochlanych kozaków których głównym celem jest dotrzeć do następnej karczmy że brak im już na coś sensownego pomysłu.. mojego podejścia raczej do tego systemu nie zmieni nic dla mnie jest martwy nierozwijający się nieciekawy, jak będę chciał się zabawić z historią Polski to przeczytam sobie książkę o niej i sarmatach bo grając kilkadziesiąt razy w DP jak dotąd sarmaty żadnego nie ujrzałem w grze :D O tym jak grać tak, by wychodziło sarmacko ten dodatek też mógłby być ale nie jest



______________________
20.04.2010 20:38

Użytkownik jest offline Heos
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 116
Mięso armatnie
 0
Zupełnie się z tym nie zgadzam. Podręcznik właśnie lekko i przyjaźnie przedstawia Sarmację przemilczając pewne niezbyt chwalebne rzeczy a inne opisując łagodniej i mniej brutalnie. Jeżeli ktoś ma złe zdanie o tych czasach to podręcznik powinien go prędzej zaciekawić i może zmienić nastawienie.
To nie są książki Komudy, który czasami wręcz naturalistycznie przedstawia niektóre sceny, nie jest to w najmniejszym stopniu wada ale wiele osób może odpychać.
Z drugiej strony, system jest w dużej mierze przeznaczony dla osób, które Sarmację w jakimś stopniu znają i lubią a nie wyklinają i odrzucają.

A wydanie dodatku i sam dodatek miało sens, ma znaczenie. Chociaż jako sam w sobie, ze względu na treść przedstawia nikłą wartość to wielce prawdopodobne, że z atak niską cenę i sam fakt wydania poruszy sporawe tłumy ludzi nie grających do tej pory w DP.


______________________
Przyszedł Heos zrobić chaos. - Kamień
Jeden fałszywy przyjaciel gorszy od tysiąca prawdziwych wrogów.
20.04.2010 20:52

Użytkownik jest offline Tomasz M.
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 366
Żołdak
 0
No mamy nieco inne zdanie ale to nic dziwnego - co człowiek, to opinia - ja kieruję się w ocenie nie tylko swym zdaniem, ale zdaniem osób mi znanych, które jako się rzekło powyżej trudno mi do DP przekonać, gdyż uważają one, że świat tam wykreowany jest światem groteskowym i karykaturalnym, składającym się z pijaków, bandytów, warchołów itd, a śmiem twierdzić, że jest to co bardzo stereotypowe potraktowanie realiów XVII wiecznej Polski. A książki Komudy co najmniej zniekształcają wiele rzeczy bo to jego prawo jako autora, jego licentia poetica - historii nie należy się z nich uczyć... Podręcznik moim zdaniem, tak jak i dodatek wcale nie przedstawia prawdziwego obrazu Polski z XVII wieku, tylko coś na kształt połączenia Rusi Czerwonej z Łozińskiego i Polski Augusta III z Kitowicza - z tego też nie radzę się uczyć historii... Zresztą 2 edycja DP i tak jest o niebo lepsza od pełnej kompromitujących błędów rzeczowych 1 edycji, jeżeli chodzi o opis świata...

Co do sensu wydania dodatku to wiadomo, że ma to sens - każda, podkreślam każda inicjatywa mająca na celu ożywienie DP i szeroko rozumianego sarmatyzmu jest celowa i sensowna. Dlatego, jak rzekłem doskonale że coś się ukazało, oby tak dalej, oby ukazywały się i kolejne dodatki, i gry osadzone w realiach sarmackich i dzikopolowych, bo bez tego nie ma mowy o promowaniu czegoś. A wszak o promocję czegoś co ważne dla nas tu chodzi między innymi...

Co do "Pana Brata" - osobiście wolałbym, by gracze nie kierowali się wskazówkami tam zawartymi bo stworzyliby postacie jak dla mnie nie do przyjęcia - takie postacie, jakie tam się sugeruję to dla mnie typowi BN-i, przeciwnicy drużyny - rabujący kościoły grasanci, palący wioski towarzysze lekkiego znaku, kradnący ekonomowie... Tak były to zachowania typowe dla XVII wieku, ale nie zachowania jedyne i wiodące, a osoba początkująca po lekturze tego dodatku będzie świecie przekonana, że tak się po prostu gra w DP - i potem mamy drużynę wędrującą od płonącej karczmy do płonącej karczmy, która dziwi się gdy MG traci cierpliwość bo wszak "odgrywają zgodnie ze wskazówkami"... A takie "odgrywanie zgodnie ze wskazówkami" (takimi wskazówkami) to żenada nie normalna sesja, sprowadzanie gry do przekrzykiwania się i stylizowania wypowiedzi na staropolszczyznę, oraz akcji typu podpal, zrabuj itd. Bylem świadkiem takich sesji DP wielokrotnie i to w wykonaniu ludzi święcie przekonanych, że "trzymają klimat" - dla mnie i nie tylko dla mnie, była to strata czasu, a nie normalna sesja, na której coś się realizuje, gra i która ma swą kontynuację, a nie jest jednorazówką konwentową przy piwku... Oczywiście są różne gusta i wiadomo, każdemu co innego pasuje w RPG, w tym i w DP... Ja jednak mam zupełnie inną wizję DP i wcale nie jestem w tym odosobniony, przynajmniej w Gdańsku.


______________________
20.04.2010 21:12

Użytkownik jest offline MMochocki
Admirał
Wydział Operacyjny


Liczba postów: 801
Twardziel
 0
Weźcie też pod rozwagę, że wiele tu zależy nie od tego, co w suplemencie napisano, lecz od podejścia gracza do grania w DP. A ściślej: od tego, czy w DP grać chcesz z humorem i dystansem, czy też czynić poważną symulację historyczną. Jeśli to drugie, no to rzeczywiście - wczuwanie się w postacie pokroju Kiemliczów czy Rzędzianów to kiepski wybór. Ale przy pierwszym podejściu (dystans, humor, przymrużenie oka) taki karykaturalny obraz właśnie się sprawdza.

Dla porównania spójrzmy na pirackie sesje w grach fantasy, czy w ogóle na kino typu "Piraci z Karaibów". Sesje tego typu dają graczom mnóstwo frajdy przez widowiskowość i karykaturalność właśnie. Gdyby zaś potraktować pirackie sesje z całą powagą i realizmem, trzeba by spuścić na nie gromy za bandytyzm i okrucieństwo (bo cóż innego czynią piraci?). Za to pirat w konwencji awanturniczo-przygodowej to inna para kaloszy.

Dzikie Pola w zamyśle autorów I edycji miały być w dużej mierze taką humoreską, prześmiewczą zabawą w staropolskich "dresiarzy" wzorowanych na Kmicicowej kompanii. W drugiej edycji pomniejszyliśmy ten warcholsko-bandycki element, zachęcając do konwencji bardziej realistycznej - uwzględniającej i doły, i środek, i wyżyny społeczne. Ale miłośnicy przygód awanturniczo-warcholskich nadal muszą w Dzikich Polach mieć pole do popisu. W uproszczeniu mówiąc, DP mieszczą się gdzieś między dwoma biegunami: najgorszymi szumowinami opisywanymi przez Komudę a rycerzami bez skazy i zmazy rodem z Sienkiewicza. W suplemencie "Pan Brat" znajdziecie typy zbliżone do jednych i do drugich.


______________________
Michał Łukasz Mochocki
--
http://mmochocki.blogspot.com
http://gamedec.ukw.edu.pl
https://www.facebook.com/Gamedec.UKW
20.04.2010 21:31

Użytkownik jest offline Tomasz M.
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 366
Żołdak
 0
Zamierzamy cała Kompaniją nabyć "Pana Brata" - niezależnie ot tego jak go ludzie ocenią i co im się spodoba, a co wręcz przeciwnie, wszyscy powinni to mieć, tak jak wszyscy w tym gronie mają podręczniki - rzecz to oczywista i naturalna. Wszak to PIERWSZY a zatem historyczny dodatek do Dzikich Pól 2 edycji!!!


______________________
20.04.2010 21:42

Użytkownik jest offline Heos
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 116
Mięso armatnie
 0
Nie podlega dyskusji, sam zamierzam nabyć podręcznik jak tylko będzie okazja aby nie płacić połowy ceny podręcznika za wysyłkę.


______________________
Przyszedł Heos zrobić chaos. - Kamień
Jeden fałszywy przyjaciel gorszy od tysiąca prawdziwych wrogów.
20.04.2010 22:02

Użytkownik jest offline ARTUT
Admirał
Dowództwo


Założyciel tematu

Liczba postów: 4426
Stara Gwardia
 9
Panie Tomaszu. Owe cytaty, któreś podał z wypowiedzi jakiś tam graczy niczego nie zmieniają bo oczywistym jest, że każdy wie lepiej i jednym się dodatek spodoba a innym nie. Inna sprawa, że ów drugi "dyskutant" to nawet nie wie, że "Sarmaci" pisze się z wielkiej litery a na jakiegoś mądralińskiego się w swej wypowiedzi kreuje :P

Zarzut, że dodatek jest dresiarsko - pijacko - warcholski przyjmuję z całą świadomością sprawy bo z takim zamysłem go pisałem. Z mojego doświadczenia wynika, że taka konwencja najbardziej graczom odpowiada. Wielem słyszał zarzutów, że gracze w Dzikie Pola nie grali bo myśleli, że tam się gra Skrzetuskimi i Wołodyjowskimi a to żadna zabawa wcielać się w takich porządnisiów co to im w głowie tylko prawo i sprawiedliwość (sic!).

Jam na razie wielce rad bo sprzedaż dodatku wygląda zachęcająco i tylko póki co dwa marudne (tj. Wasze) głosy słyszę. Multum za to dodatek chwali, a szczególnie opowieść o panu Kornelu Bielawskim, towarzyszu pancernym :8)

W tajemnicy Wam powiem, że to historia prawdziwa, która się na konwencie Krakon przytrafiła... :)


______________________
Artur "ARTUT" Machlowski | Redaktor Naczelny | Valkiria Network | www.valkiria.net

Jak już tu ktoś kiedyś wspomniał, wszyscy powiedzą co sądzą, pokłócą się, poobrażają, poprzepraszają a ARTUT i tak zrobi swoje...

20.04.2010 22:18

Użytkownik jest offline MMochocki
Admirał
Wydział Operacyjny


Liczba postów: 801
Twardziel
 0
Ano tak. Imć Machlowski odpowiada z właściwym sobie dyplomatycznym wdziękiem. :)

Ja najchętniej tak bym układał podręcznik i suplementy, by dały się wykorzystać w dowolnym stylu grania - awanturniczo-pijackiej humoresce, Sienkiewiczowskiej wzniosłej epopei i w arcyrealistycznej symulacji historycznej. W "Panu Bracie" naliczyłem 10 postaci "moralnie neutralnych" czy zdecydowanie szlachetnych na 14 postaci warchołów i zabijaków. I rzeczywiście, nie jestem z tej proporcji rad. Wyszło zbyt zdecydowane przegięcie ku warchołom, jak na mój gust. Ale skoro to świadomy ukłon Artuta w stronę tej grupy graczy, niechaj tak będzie. W kolejnym dodatku postaram się o lepsze wyważenie stylów.


______________________
Michał Łukasz Mochocki
--
http://mmochocki.blogspot.com
http://gamedec.ukw.edu.pl
https://www.facebook.com/Gamedec.UKW
20.04.2010 22:34

Użytkownik jest offline Heos
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 116
Mięso armatnie
 0
System nigdy nie powinien mieć wpływu na sposób grania, to jak poprowadzi sesję MG zależy tylko od niego i od upodobań graczy. Jednak najważniejszą zasadą RPG jest to, że wszelkie reguł są tylko wskazówkami a sesja ma być zabawa a nie jakąś koniecznością.


______________________
Przyszedł Heos zrobić chaos. - Kamień
Jeden fałszywy przyjaciel gorszy od tysiąca prawdziwych wrogów.
20.04.2010 22:40

Użytkownik jest offline MMochocki
Admirał
Wydział Operacyjny


Liczba postów: 801
Twardziel
 0
Ależ system zawsze ma wpływ na sposób grania! W opisie świata, w księdze mistrza gry, nawet w mechanice jest zakodowany jakiś sposób widzenia świata, preferencje pewnych wątków i schematów fabularnych, metody działania bohaterów etc.

A nowoczesne gry RPG świadomie i programowo wpisują w podręczniki więcej niż jeden styl grania. Przykładem Neuroshima i jej cztery "kolory". To jest przemyślana, świadoma praca autorów nad proponowanymi sposobami grania w Neuroshimę.

Oczywiście, że MG zawsze może prowadzić po swojemu, nie po linii podręcznika. Ale to nie znaczy, że podręcznik nie ma żadnej "linii". Na ogół ma - nieobowiązującą, ale zalecaną.


______________________
Michał Łukasz Mochocki
--
http://mmochocki.blogspot.com
http://gamedec.ukw.edu.pl
https://www.facebook.com/Gamedec.UKW
Skocz do:
Początek Wstecz 2 3 4 5 6 7 8 Dalej Koniec  
Forum
 Pion Gier Fabularnych > Dzikie Pola
        Pan Brat - czyli pierwszy dodatek do drugiej edycji Dzikich Pól