Valkiria Network

Terminal Główny Militarnej Sieci Valkiria to miejsce gdzie znajdziesz najnowsze informacje ze świata ogólnie rozumianej rozrywki, fantastyki i gier wideo. Poznaj nową... Lepszą Rzeczywistość! Chcesz wiedzieć więcej?

Slaider 01

Federacja V-Sieci

Valkiria Network skupia wiele stron tematycznych o różnorodnej tematyce, w tym: grach wideo, technologii, historii, literaturze i fantastyce. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 02

Dołącz do V-Sieci

Zarejestruj się w Valkiria Network! Przeglądaj i komentuj publikacje, dołącz do V-Game, zostań współpracownikiem lub redaktorem MSV. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 03

Zagraj w V-Game

Każdy użytkownik MSV w swoim profilu znajdzie zaimplementowaną grę przeglądarkową w klimacie V-Sieci. Załóż mundur i ruszaj na misję. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 04

Holy Potatoes!

Nasze bohaterki to ziemniaki, a cała galaktyka to jeden wielki warzywny targ. Dobry humor, kosmos, walka, dobra fabuła, to właśnie Holy Potatoes! We're in Space?!

Slider 05

Torment: Tides of Numenera

Mógłbym pisać długo o Torment, szczegółowo opisując jego fenomenalnie rozbudowany świat, przyrodę, postaci, czy fabułę, ale po co, skoro Wy sami możecie tego doświadczyć.

Slider 06

Legendarne Auta PRL

Zobacz zapowiedź nowej serii kolekcjonerskiej "Auta PRL" z klocków COBI. Wyjątkowe modele w skali 1:35 to idealny prezent dla każdego fana motoryzacji!

Slider 07

Necropolis: Brutal Edition

Ta gra to totalny, bezgraniczny i nieprzebrany skarbiec FE-NO-ME-NAL-NEJ zabawy, który otwiera się tak naprawdę dopiero w grze wieloosobowej.

Slider 08
Witaj, Rekrucie! Witamy serdecznie na naszym forum. Musisz się zarejestrować, by móc korzystać z forum. Jeżeli jesteś już zarejestrowany biegnij się zameldować!
Pseudonim Zapisz login
Hasło
   
Forum
 Pion Gier Fabularnych > Dzikie Pola
        Petycyja szlachty pomorskiej (i nie tylko) do Króla Jegomości i stanów Rzeplitej
Początek Wstecz 8 9 10 11 12 13 Dalej Koniec
Petycyja szlachty pomorskiej (i nie tylko) do Króla Jegomości i stanów Rzeplitej
Autor Post
19.10.2009 22:46

Użytkownik jest offline Tomasz M.
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 366
Żołdak
 0
Ano właśnie - piłeś - nie prowadź...Ordung muss sein - pięknie powiedziane i jakże zgodne z mą psychiką i charakterem :)

Ot i nasze Pruskie podejście macie :) Mówiłem, że to insza dzielnica Rzeplitej niż Ruś czy Mazowsze...


______________________
19.10.2009 22:59

Użytkownik jest offline MMochocki
Admirał
Wydział Operacyjny


Liczba postów: 801
Twardziel
 0
Cytat
Cytat użytkownika: Stanisław
Ano takie, że znajdą się jacyś następni, następcy, a tak to jesteście wymierający jak mamuty. Takie jest wytłumaczenie zacieśnienia kontaktów, ale jak stara gwardia tego nie chce to nie.


Nie pojmuję. Skoro gracie w DP, to de facto jesteście następcami tych, co grali przed 10 laty, bez względu na to, czy z oficjalnym błogosławieństwem, czy pod sztandarem rokoszu. Z naszym chceniem alboli bez niego. Po zacieśnieniu kontaktów wcale nie będziecie "bardziej" następcami aniżeli teraz. :)




______________________
Michał Łukasz Mochocki
--
http://mmochocki.blogspot.com
http://gamedec.ukw.edu.pl
https://www.facebook.com/Gamedec.UKW
19.10.2009 23:01

Użytkownik jest offline Tomasz M.
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Założyciel tematu

Liczba postów: 366
Żołdak
 0
Tu Panu Stanisławowi chodzi o taką "oficjalną" kontynuację, właśnie z namaszczenia Króla i Dygnitarzy - tym byłby kontentował się chętnie...


______________________
19.10.2009 23:05

Użytkownik jest offline MMochocki
Admirał
Wydział Operacyjny


Liczba postów: 801
Twardziel
 0
Cytat
Cytat użytkownika: Tomasz M.
Co do "pogardy zimnej" - eh niestetyż nie ukrywam, że z sesji "biesiadowej" z piwkem i klnięciem oni by mi po prostu wyszli po 15 min. i nic by nie chcieli mieć wspólnego z takimi sarmatami - przynajmniej tak zrobiłaby spora ich część... To konserwatyści z krwi i kości.


Stary chłop jesteś i konserwatysta od lat wielu, a takie rzeczy dałeś sobie wmówić? Toż przecie to, co opisałeś, to nie jest zdrowy, męski konserwatyzm, tylko jakaś harcerska podróbka. Odkąd to konserwatyzm nie pije i nie klnie? Taki np. Korwin-Mikke, z czołowych polskich konserwatystów, winem czy koniakiem się nie brzydzi, a gdy np. wyrok Sądu Najwyższego uzna za łajdacki, to sędziów bez ceregieli nazwie skurwysynami. Ja bynajmniej tego za wzór nie stawiam; źle mnie nie zrozum. Nie twierdzę, że wulgarność i alkohol są pożądane czy ważne. Ale mają swoje miejsce i 100-procentowe ich rugowanie jest nie tylko przeciw naturze, ale i rozumowi. Jeśli, dajmy na to, prowadzić w DP scenę wśród najemnego żołdactwa czy czeladzi obozowej, to grubiaństwo musi się tam pojawić, bo inaczej obrazimy prawdę historyczną. Facet, który "strzela fochy" na piwo czy grube słowo nie zyskuje w moich oczach na powadze; wręcz przeciwnie. A kto przez pogardę dla bliźniego chce ukazać swoją wyższość, w mej opinii ukazuje swoją małość.

Inne były u nas obyczaje, gdyśmy przed 10 laty (też w Trójmieście) konfederację wszczynali. Tak samo byliśmy zadufani w sobie, że wiemy, jak w DP grać dobrze, historycznie i dumnie, lepiej niż w podręczniku. Tyle, że nam z tego "poczucia wyższości" wychodziło, że trzeba wiedzą swoją i koncepcją się podzielić z szerszym gronem. Pisać, publikować, redagować, organizować, przekonywać, służyć radą i przykładem własnym, dostarczać gotowych materiałów, współdziałać z istniejącymi WWW, promować DP na konwentach itd., itp. Podobnych działań spodziewałem się teraz po gdańskiej kompanii. Chciałbym poczytać wasze scenariusze przygód; almanachy Starosty Gry uczące prowadzić "po pomorsku"; sugestie co do doboru typów postaci - na Swawolnej Kompaniji lub na Waszej własnej stronie. Kto wie, czy ktoś z Was nie powtórzyłby mojej drogi - od redaktora po współautora kolejnej edycji? Chciałbym, żebyście pojawiali się na konwentach i grali wspólnie z przypadkowymi ludźmi, żeby ich własnym przykładem ku lepszemu nakłonić. A z tego, co piszesz, widzę postawę odwrotną - zamknąć się we własnym, sprawdzonym gronie, nie zniżając się broń Boże do kontaktu z "niepoważnymi", bo z nimi "nie chcemy nic wspólnego"...

Mam nadzieję, że nie jest to tak skrajne, jak z Twych słów można "per Internetum" zrozumieć.



______________________
Michał Łukasz Mochocki
--
http://mmochocki.blogspot.com
http://gamedec.ukw.edu.pl
https://www.facebook.com/Gamedec.UKW
19.10.2009 23:08

Użytkownik jest offline Stanisław
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 27
Żółtodziób
 0
Nie nie nie, nie to mi chodzi. Chodzi mi oto żeby się znalazł później ktoś kto np wznowi wydawanie czy podpiszę umowę z firmą komputerową która zrobi szlacheckie MMORPG - i grupa ta będzie się mogła poszczycić tym, że jest kontynuacją sławetnych ojców założycieli z 1997 roku. oczywiście chodzi o kultywowanie sarmatyzmu - wiadomo, że każdy może to robić, ale żeby była jakaś ciągłość "dynastyczna" (tak to określę ale nie chodzi mi o żadne tytuły)


Ależ u nas w scenariuszach występują grubiańskie postaci - po prostu my takimi nie gramy.

Źle Waszmość zrozumiałeś Tomasza, mu nie chodzi o biesiady na których się klnie czy pije (po za tym to są jego słowa ja się wcale nie deklaruję żebym wychodził od razu.) tylko o takie momenty gdy klnie się na siebie - tzn obraża, czy to pod wpływem alkoholu czy nie. Ja sam staram się stosować do zwyczajowych zasad honorowych (co jednak nie zawsze mi wychodzi jak to pokazała sytuacja z hetmanem - i przepraszam raz jeszcze, że się uniosłem zamiast upomnieć lub spróbować wyjaśnić). Ja siebie nie określam jako konserwatysty ani prawicowca gdyż uważam te podziały za sztuczne. We Francji i prawica i lewica głosowały za aborcją. Ja po prostu robię to co jest zgodne z moją religią i co nakazuje mi zdrowy rozsądek.


______________________
19.10.2009 23:14

Użytkownik jest offline Tomasz M.
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Założyciel tematu

Liczba postów: 366
Żołdak
 0
Nie w tym rzecz BY SZTUCZNIE UKŁADNI BN-i byli - tu rzecz w tym, że GRACZE MIĘDZY SOBĄ ZASAD KULTURY NIEZWYKLE SUMIENNIE PRZESTRZEGAJĄ - ot o tym pisałem "że z sesji z piwkiem i z klnięciem by wyszli"...W tym rzecz - toteż znowuż pewne nieporozumienie słowne...I powtórzę Michale nie znalem takiej grupy nigdy a sam wiesz ile grup prowadziłem...

Owszem jest tu pewne zamknięcie się w swym gronie - pytanie na ile spowodowane mniej, lub bardziej niedopuszczalnym dla młodzieży naszej zachowaniem starszych...Nikogo tu nie obwiniam - powtórzę to co hetmanowi pisałem - problemem zupełnie inne rozumienie tego co się pisze - to co dla starszych normalnym żartem, odzywką, dla nich czymś co zraża i obraża wręcz...Otóż młodzi nasi AUTOMATYCZNIE co nie dziwi przenoszą swe zasady wewnątrzgrupowe na tych, z którymi tu rozmawiają czasem...


______________________
19.10.2009 23:18

Użytkownik jest offline Tomasz M.
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Założyciel tematu

Liczba postów: 366
Żołdak
 0
No wzmianka o aborcji wyjaśnia poglądy Pana Stanisława dość dobrze chyba - w zasadzie nie różnią się one od poglądów reszty Kompaniji. Ja przy nich jestem wielce mało konserwatywny :) Ale mniejsza o to...


______________________
19.10.2009 23:19

Użytkownik jest offline MMochocki
Admirał
Wydział Operacyjny


Liczba postów: 801
Twardziel
 0
Dobrze. Dość chyba będzie gadania internetowego. Za dużo tu nieporozumień i za długo trwa ich wyjaśnianie. Kto chętny mnie w Gdańsku spotkać, zapraszam na Voyagera. Spodziewam się być tam w piątek koło 20-tej i przez całą sobotę.


______________________
Michał Łukasz Mochocki
--
http://mmochocki.blogspot.com
http://gamedec.ukw.edu.pl
https://www.facebook.com/Gamedec.UKW
19.10.2009 23:21

Użytkownik jest offline MMochocki
Admirał
Wydział Operacyjny


Liczba postów: 801
Twardziel
 0
Cytat
Cytat użytkownika: Stanisław
Ja sam staram się stosować do zwyczajowych zasad honorowych .


O, to mi nasuwa ciekawe pytanie, zgoła niezwiązane z resztą dyskusji. Skąd Waść bierzesz zwyczajowe zasady honorowe? Z jakiegoś spisanego kodeksu (Boziewicza?) czy z niepisanej sarmackiej tradycji?




______________________
Michał Łukasz Mochocki
--
http://mmochocki.blogspot.com
http://gamedec.ukw.edu.pl
https://www.facebook.com/Gamedec.UKW
19.10.2009 23:25

Użytkownik jest offline Stanisław
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 27
Żółtodziób
 0
Właśnie z kodeksu Boziewicza, który jest spisany z zasad zwyczajowych


______________________
19.10.2009 23:26

Użytkownik jest offline Tomasz M.
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Założyciel tematu

Liczba postów: 366
Żołdak
 0
Piszesz Michale czego oczekiwałbyś - 1,5 miesiąca trwa ma znajomość z Kompaniją Gdańską i jesteśmy cały czas na etapie docierania się i dopasowywania - kompanijne forum wielce aktywne; obecnie zachęcam do nieśmiałych prób opisywania poszczególnych województw Rzeplitej - marzy mi się taki dodatek pdf-owy gdzie by to było na użytek chętnych MG i graczy...Są plany pewnych modyfikacji na kompanijny użytek wad i zalet, ktoś nowy typ szlachecki wymyśli, ktoś inny opisze Czeremisów etc. Tyle, ze masz rację - jak na razie to wewnętrznym potrzebom służy...Jak dobrze pójdzie i starczy mi sił a im zapału :) to będę nalegał na dopracowanie tego i może pokazanie szerszemu gronu...Tym razem jednak ku zgrozie Pana DeBeliall, który pamięta mnie z czasów dawnych działam bardzo ostrożnie, nic na siłę nie robiąc, nie naciskając, nie narzucając - Kompanjia jest tworem samoistnym, z powstaniem którego nic wspólnego nie mam, jestem li tam gościem i rolą moją z wolna sugerować, naprowadzać etc...


______________________
19.10.2009 23:31

Użytkownik jest offline Redaktor Kapone
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 3
Kot
 0
Myślę, że za przykład następstwa urzędów o jaki nam chodzi podać mogę na karciance Veto!
Marszałkiem zostawało się co prawda po "egzaminie", czy też znajomości polegającej na tym, że ludzie z Wydawnictwa wiedzieli, że na tym kimś można polegać i powierzyć opiekę nad grupą graczy i rozwojem gry na danym terenie.
Marszałek miał jednak swoje obowiązki - organizowanie wszelakich turniejów, mistrzostw województwa, nagród czy nawet załatwiania sponsorów. Jeśli Marszałek przestawał być aktywnym w towarzystwie przez dłuższy czas, gdyż zniknął nagle lub też stracił zapał do gry, przestawał piastować ten urząd. Nie widzę, więc sensu by ktoś był urzędnikiem, czyli de facto był odpowiedzialny za coś, jeśli nie jest aktywny w towarzystwie DP. Pomijam oczywiście urzędy honorowe. Mi osobiście gra będzie sprawiała tyle samo przyjemności bez względu na to czy miałbym piastować jakieś stanowisko czy nie.

A co do trunków wszelakich, to Panie Michale myślę, że niechęć Stanisława i kolegów do zakrapianych biesiad polega raczej na tym, że sami jeszcze nie piją(przynajmniej tak myślę;p) a i może z ludzi wśród których dorastali. Ja na przykład od małego przebywałem ze starymi koniarzami i wszelkie "ekscesy" są dla mnie prawie normalne;) Myślę, że w sobotę po naszym spotkaniu, spory które teraz prowadzimy okażą się błahe i szybko się jakoś dogadamy.



______________________
19.10.2009 23:31

Użytkownik jest offline Tomasz M.
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Założyciel tematu

Liczba postów: 366
Żołdak
 0
Sądzę że z Panem de Bellial zaraz po piątkowej sesji zajedziemy do owego klubu, czyli ok. 20 z hakiem, by słów kilka zamienić...Pozostałych członków Kompaniji Gdańskiej zachęcam do odwiedzin w sobotę jak sądzę, bo teraz wypada Moi Panowie Panu Michałowi się pokazać w komplecie i postarać się w miarę możliwości jak najlepsze wrażenie wywrzeć :)


______________________
19.10.2009 23:38

Użytkownik jest offline MMochocki
Admirał
Wydział Operacyjny


Liczba postów: 801
Twardziel
 0
Cytat
Cytat użytkownika: Stanisław
Właśnie z kodeksu Boziewicza, który jest spisany z zasad zwyczajowych


Ale dwudziestowiecznych, kontynuujących dziewiętnastowieczne. Bardzo ciekawy temat do polemiki. Ja osobiście nie lubię Boziewicza, bo dla Sarmacji jest obcy kulturowo. Wbrew pozorom, mniej "ludzki", mniej chrześcijański i bardziej bezwzględny niż tradycja pojedynkowa I RP. Chętnie pogadam o tym na żywo. :)


______________________
Michał Łukasz Mochocki
--
http://mmochocki.blogspot.com
http://gamedec.ukw.edu.pl
https://www.facebook.com/Gamedec.UKW
19.10.2009 23:40

Użytkownik jest offline Stanisław
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 27
Żółtodziób
 0
Cytat
Cytat użytkownika: Redaktor Kapone
Myślę, że za przykład następstwa urzędów o jaki nam chodzi podać mogę na karciance Veto!
Marszałkiem zostawało się co prawda po "egzaminie", czy też znajomości polegającej na tym, że ludzie z Wydawnictwa wiedzieli, że na tym kimś można polegać i powierzyć opiekę nad grupą graczy i rozwojem gry na danym terenie.
Marszałek miał jednak swoje obowiązki - organizowanie wszelakich turniejów, mistrzostw województwa, nagród czy nawet załatwiania sponsorów. Jeśli Marszałek przestawał być aktywnym w towarzystwie przez dłuższy czas, gdyż zniknął nagle lub też stracił zapał do gry, przestawał piastować ten urząd. Nie widzę, więc sensu by ktoś był urzędnikiem, czyli de facto był odpowiedzialny za coś, jeśli nie jest aktywny w towarzystwie DP. Pomijam oczywiście urzędy honorowe. Mi osobiście gra będzie sprawiała tyle samo przyjemności bez względu na to czy miałbym piastować jakieś stanowisko czy nie.

A co do trunków wszelakich, to Panie Michale myślę, że niechęć Stanisława i kolegów do zakrapianych biesiad polega raczej na tym, że sami jeszcze nie piją(przynajmniej tak myślę;p) a i może z ludzi wśród których dorastali. Ja na przykład od małego przebywałem ze starymi koniarzami i wszelkie "ekscesy" są dla mnie prawie normalne;) Myślę, że w sobotę po naszym spotkaniu, spory które teraz prowadzimy okażą się błahe i szybko się jakoś dogadamy.


Mylisz się waszmość i to bardzo (chodzi mi o trunki ;p) Jak już napisałem jesteśmy przeciwnikami alkoholu na sesji (no chyba, że w małych ilościach). Alkohol sesje po prostu może popsuć. Skończy się tak, że gracze pod stół legną, wnętrzności światu okażą czyniąc bałagan gospodarzowi (co prawda gość w dom Bóg w dom :D ale zawsze), albo pod wpływem alkoholu dojdzie do bójki, kłótni, wyzwisk i gra utraci sens.
Potem się rodzą stereotypy Polaka - pijaka.


______________________
Skocz do:
Początek Wstecz 8 9 10 11 12 13 Dalej Koniec  
Forum
 Pion Gier Fabularnych > Dzikie Pola
        Petycyja szlachty pomorskiej (i nie tylko) do Króla Jegomości i stanów Rzeplitej