Ten serwis używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz terminal może działać lepiej. Chcesz wiedzieć więcej?
Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa
Empik.com
Valkiria - Polub nas na Fejsie
  
Witaj, Rekrucie! Witamy serdecznie na naszym forum. Musisz się zarejestrować, by móc korzystać z forum. Jeżeli jesteś już zarejestrowany biegnij się zameldować!
Pseudonim Zapisz login
Hasło
   
Forum
 Pion Literatury > Andrzej Pilipiuk - o książkach Wieszcza
        Genialność młodych bohaterów i debilność otoczenia
Początek 1 2 3 4 Dalej Koniec
Genialność młodych bohaterów i debilność otoczenia
Autor Post
09.07.2009 16:18

Użytkownik jest offline piegowata
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 19
Bezrobotny
Prawie wszyscy młodzi bohaterowie w książkach Andrzeja Pilipiuka są otoczeni przez tępych rówieśników i równie głupich, sadystycznych nauczycieli. Zaczyna mnie to powoli męczyć. To jakiś standard, że bohater żyje w swoim świecie, niedoceniany przez otoczenie, zakompleksiony a zarazem uważający się dużo lepszego niż reszta.


__________________________________________________
09.07.2009 17:52

Użytkownik jest offline keanu1
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 11
Bezrobotny
Mnie również zaczyna to trochę irytować. Bohaterowie np. z "Operacji Dzień Wskrzeszenia" czy "Oka Jelenia" są kreowani na podstawie jednego schematu. Sam model nie jest taki zły, ale powielanie go to już inna sprawa. Mi, Ci bohaterowie kojarzą się z typem "młodego McGyvera";] W większości przypadków uczniowie liceum, którzy w nowym otoczeniu bądź okolicznościach zaczynają nagle fachowym, naukowym językiem planować swoje poczynania i później wcielać je w życie... Ja tego nie kupuję. W najnowszych książkach odniosłem tez wrażenie, że Pan Andrzej coraz usilniej stara się "wciskać" czytelnikowi swoje poglądy na temat obecnego społeczeństwa etc.
Przy okazji Witam wszystkich serdecznie...;)


__________________________________________________
09.07.2009 19:09

Użytkownik jest offline pseudonim_taktyczny_tajny
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 117
Pasożyt społeczny
Moim zdaniem to właśnie o to chodzi że autor powinien przekazać część siebie w tym co tworzy.
Cytat
W najnowszych książkach odniosłem tez wrażenie, że Pan Andrzej coraz usilniej stara się "wciskać" czytelnikowi swoje poglądy na temat obecnego społeczeństwa etc.

te poglądy są właśnie potrzebne, bo w dzisiejszych czasach to te poglądy są "trochę inne niż być powinny" i cieszę się że A.P pisząc stara się "prostować czytelników na lepszą drogę" i robi to właśnie w sposób taki że niewciska, a uświadamia, odniosłem takie wrażenie że pisze to co czuje. Mi to pasuje a ktoś kto ma odmienne poglądy zapewne będzie patrzyć na to inaczej.
Cytat
z typem "młodego McGyvera"
i to jeeeeeest super (znowu dla mnie- typ MacGyver to typ wspaniały bo `wychowanie` na serialu pozostawia pewne sentymenty). Ja między innymi dla takich klimatów czytam książki pana Andrzeja.
Cytat
Genialność młodych bohaterów i debilność otoczenia

a mialoby byc -Debilnosc mlodych bohaterow i genialnosc otoczenia?



A tak po za tym to mam radę. Jjak komuś niepasuję to niech sięgnie po coś innego, harry potter czeka :).
No offence
pozdrawiam!



__________________________________________________
09.07.2009 22:20

Użytkownik jest offline keanu1
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 11
Bezrobotny
Cytat
Cytat użytkownika: pseudonim_taktyczny_tajny

e poglądy są właśnie potrzebne, bo w dzisiejszych czasach to te poglądy są "trochę inne niż być powinny" i cieszę się że A.P pisząc stara się "prostować czytelników na lepszą drogę" i robi to właśnie w sposób taki że niewciska, a uświadamia, odniosłem takie wrażenie że pisze to co czuje. Mi to pasuje a ktoś kto ma odmienne poglądy zapewne będzie patrzyć na to inaczej.





Ale autor nie powinien tego robić na siłę. Oczywiście bardzo dobrze że P. Andrzej ma takie poglądy a nie inne, ale niektórych takie natarczywe wpajanie pewnych wartości może zrazić. Pisarz/ scenarzysta (ktokolwiek związany z pisaniem) powinien wprowadzać takie rzeczy do teksu powoli, tak aby nie wyglądało to na konfrontację zdania piszącego z poglądami czytelnika. Autor powinien ujawniać swój punkt widzenia, a nie próbować go wpajać, bo ja czytając książki Pana Andrzeja dochodzę do wniosku, że przechodzi do zbyt dużej ofensywy. W starszych dziełach w ogóle tego nie odczuwam, i nie mówię tu o Jakubie W. który jak wiadomo traktowany jest pół żartem pół serio.
A co do H. Pottera...to ja dziękuję bardzo;]


__________________________________________________
09.07.2009 23:28

Użytkownik jest offline pseudonim_taktyczny_tajny
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 117
Pasożyt społeczny
Ja tam natarczywości nie dostrzegam, moim zdaniem natarczywość poglądów to mamy w mediach i w większości rekomendowanych "dzieł" przez media. Wszędzie pełno od liberalizmu i tzw. modern life'a, a ludzie w to idą i mamy co mamy :)... ale to moje zdanie.
pozdrawiam!


__________________________________________________
10.07.2009 00:43

Użytkownik jest offline piegowata
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Założyciel tematu

Liczba postów: 19
Bezrobotny
Cytat
A.P pisząc stara się "prostować czytelników na lepszą drogę"


Ta lepsza droga to pogarda dla nauczycieli i rówieśników. Ileż można? Za każdym razem jak którykolwiek bohater jest w szkole to mamy to samo: zero przyjaciół, dookoła tępe bezmyślne twarze, pałający rządzą krwi nauczyciele oprawcy i głowny bohater nie doceniany przez nikogo omnibus umiejący zbudować bombę, wykuć japoński miecz (szczegółów nie pamiętam, chce raczej uchwycić sens) za to w szkole zbierający same jedynki (dwójki bo to ine czasy z reguły) uważany przez wszystkich za idiotę. Ten sam motyw został już według mnie wystrczajco wyeksploatowany przez autora. Za pierwszym razem ok, za każdym kolejnym staje się to już nudne.



__________________________________________________
10.07.2009 09:38

Użytkownik jest offline tompo79
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 243
Pasożyt społeczny
Zawsze zostaje Wam Hanna Montana.I piosenki śpiewa, i w serialu występuje... Poza tym już tak jest, że większość nie ma zbyt dobrego zdania o nauczycielach, jednak oni kształtuja nas na całe późniejsze życie. I czy będzie to sadystyczna babka, która zasługuje na karę (było takie opowiadanie, bodajże w "Czerwonej gorączce"), czy też niespełniony informatyk z "Oka jelenia", to nc na to nie poradzimy. A o kim miał pisać. A.P.? O politykach? Aferach? Korupcji w PZPN? Ludzie-to jest fantastyka.Opiera się w pewnym stopniu na realiach, ale nie żądajmy cudów. Jak chcecie krasnoludki to polecam Konopnicką. Jak lubicie elfy-sięgnijcie po Andersena. Po Pilipiuka niech sięgają ci, którym taki rodzaj literaturi i tacy bohaterowie odpowiadają. I niech moc będzie z Wami.


__________________________________________________
10.07.2009 09:57

Użytkownik jest offline Andrzej Pilipiuk
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 615
Łowca wampirów
1) pisząc literaturę powinniśmy opisywać życie elit. Jaki jest sens czytania o menelach? (jak kto lubi proszę bardzo jest Wędrowycz – mam w sklepiku różny towar, każdy znajdzie coś dla siebie). Dlatego moi bohaterowie będą inteligentni, będą myśleć, będą robić różne rzeczy. Czasem coś im się nie uda. Czasem zderzą się z murem własnej niewiedzy. Ale jak przegrają to w walce.

2) chodziłem do szkoły z bezmózgimi robotami tresowanymi przez żądne krwi belferstwo. Nie opisuję tego – bo wyszło by coś bardziej ohydnego niż początek „tracę ciepło” Orbitowskiego.

3) Założyłem że bezmózgie roboty nie czytają książek, a reszta czytelników miała w szkole problemy typowe dla średnio kumatego młodego człowieka zmuszonego do uczenia sie bzdur, ukrywania swojej wiedzy, obcowania z żulerią gotową pobić za fakt czytania książki na przerwie etc. etc.

4) Moi bohaterowie nie są geniuszami. do ich tworzenia wykorzystuję swoje doświadczenie. Miałem w wieku lat nastu nieliczne zainteresowania. Bohaterowie wiedzą tyle co ja w ich wieku – a zazwyczaj mniej bo moje zainteresowania nie bardzo dają sie wykorzystać. w czasach gdy rozgrywa sie akcja Oka ni było jeszcze księstwa Semigali i Kurlanii ani ich polityki kolonialnej.

5) Zakładam że każdy Człowiek posiada jakieś życie wewnętrzne. Ma hobby, czyta coś naukowego od czasu do czasu, grzebie w różnych materiałach, ogląda w TV programy popularno naukowe. i ze zapamiętuje to co go zainteresuje. W związku z tym wyobrażeniem nie pojmuję zarzutu.

6) Gdybym napisał powieść ż życia mistrza gry i wymienił nazwy osiemdziesięciu systemów setki różnych figurek i pożonglował artefaktami gracze stwierdzili by „facet zna się na rzeczy” może więc Wasz problem polega na tym że daliście się udupić - szkoła obrzydziła Wam historię, biologię, geografię i nauki pokrewne?

7) Z moich książek wynika że historia jest cool, biologia jest cool, anatomia jest cool, geografia jest cool... I że są ludzie którzy też wiedzą że to jest cool. Aż tak Was to boli!?



__________________________________________________
10.07.2009 09:59

Użytkownik jest offline Andrzej Pilipiuk
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 615
Łowca wampirów
Cytat

Ta lepsza droga to pogarda dla nauczycieli i rówieśników.


kurrr...

główny bohater OKA jest belferm I TO SYMPATYCZNYM.
nie mialem w życiu takiego fajnego - ale jestem fantastą wiec wymyśliłem!!!!

Jeszcze Wam źel!? ;)
Malkontenci.





__________________________________________________
10.07.2009 10:11

Użytkownik jest offline pseudonim_taktyczny_tajny
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 117
Pasożyt społeczny
Cytat
7) Z moich książek wynika że historia jest cool, biologia jest cool, anatomia jest cool, geografia jest cool... I że są ludzie którzy też wiedzą że to jest cool.

to jest ta jedna z piękności pańskich książek, ja dzięki temu zyskałem/ odnalazłem myśl że nauka jest cool. Powróciała mi chęć to zgłebiania szeroko pojętej wiedzy. Dziękuje za to jaką prace Pan robi pisząc, proszę nie patrzeć na kilku malkontentów alleluja i do przodu ;) !
pzdr


__________________________________________________
10.07.2009 10:47

Użytkownik jest offline pseudonim_taktyczny_tajny
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 117
Pasożyt społeczny
Cytat
piegowata: Zresztą chyba Panu Andrzejowi na takich fanach nie zależy, skoro jest obecny na forum dyskusyjnym to jak rozumiem zależy mu właśnie na dyskusji i dialogu z czytelnikami a nie ślepym umiłowaniu. Mylę się? ;-)

no tak, ale skoro piszesz że męczy Cię schemat i tam dalej, to po co się męczyć? Moim zdaniem powinno się czytać to co sprawia radość, mi sprawia więc czytam :).

edit: łę?? usuneli posta?


__________________________________________________
10.07.2009 10:50

Użytkownik jest offline piegowata
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Założyciel tematu

Liczba postów: 19
Bezrobotny
Cytat

Z moich książek wynika że historia jest cool, biologia jest cool, anatomia jest cool, geografia jest cool... I że są ludzie którzy też wiedzą że to jest cool. Aż tak Was to boli!?


Ależ zgadza się, ale ja, z kolei na bazie własnych doświadczeń dodam, że nauczyciele też mogą być cool i rówieśnicy też potrafią być cool. Może nie wszyscy, ale ja raczej trafiam na ciekawych ludzi, może mam szczęście?

Akurat OKA nie czytałam.




__________________________________________________
10.07.2009 12:23

Użytkownik jest offline Wiewiór
Kontradmirał
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 2699
Egzorcysta amator
pseudonim_taktyczny_tajny -> moim zdaniem nie podchodzisz do tematu dobrze; metoda 'jeśli się nie podoba, to tam są drzVi!' raczej nie jest zbyt skuteczna. Forum takie jak to, służy do przekazywania swoich osobistych odczuć odnośnie twórczości Andrzeja, a nie jedynie do piania ku chwale. Mało - ja bardzo się cieszę, że są osoby, które nie podchodzą do lektury bezkrytycznie i dzielą się swoimi zastrzeżeniami, które autor (i nie chodzi tylko o literaturę pana Pilipiuka) może odeprzeć albo przyjąć z pochyloną głową.

Ostatnio na Confuzji w Krakowie podczas spotkania z Andrzejem sam powiedziałem, co mi się nie podoba i jestem piekielnie zadowolony z tego, że podjął ze mną temat i przekonał mnie do części swoich racji (mam również nadzieję, że wziął też pod rozwagę moje sugestie ;-)), bo właśnie na tym polega taka dyskusja -> argument-kontrargument. Swoją aprobatę wystarczy, że okazuję poprzez prośbę o autograf. Pamiętajmy, że napisanie czegoś to jedno, ale obronienie swoich tez do jeśli nie równorzędna, to niewiele mniej znacząca kwestia :-)

A w temacie, to faktycznie muszę przyznać trochę racji malkontentom narzekającym na wyeksploatowanie już schematu ucznia-pierdoły-geniusza, bo mamy z nim do czynienia w zbyt wielu sytuacjach (za przykład wystarczy podać Norweski Dziennik i Oko Jelenia). Niemniej jednak 'Stronnictwo Pilipiukowe' ma też swój punkt za to, że książka faktycznie nie może opowiadać o 'bele kim' - sama nazwa 'bohater' już wiele mówi. Co nie oznacza jednak, że można wiecznie odgrzewać ten sam kotlet ;-)


__________________________________________________
http://questforbest.pl/
10.07.2009 14:39

Użytkownik jest offline pseudonim_taktyczny_tajny
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 117
Pasożyt społeczny
Cytat
metoda 'jeśli się nie podoba, to tam są drzVi!'
hmm to nie dokońca tak. Ja po pierwsze nikomu nie rozkazuje (jak mówi twoje zdanie poparte "!") tylko sugeruje co ja bym zrobił gdyby coś tam mi się nie podobało.

Cytat
Forum takie jak to, służy do przekazywania swoich osobistych odczuć odnośnie twórczości Andrzeja, a nie jedynie do piania ku chwale.

Zgadzam się, ale ja to pojmuję w ten sposób:

Ktośu je czekoladki jakiejśtamfirmy, proces ten trwa już długi czas, ale nagle łapie się za głowe i uświadamia sobie że są za słodkie, przez to do bani . Więc bierze kartkę i spisuję co zrobić żeby smak pasował jego podniebieniu. Pisze np. :dodajcie więcej mleka 20%, szczyptę cykorii, więcej nasion kakaowych itd. Adresuje do biura konsumenta i wysyła. I co ta fabryka ma teraz zrobić? Zmienić cały skład? Skoro są za słodkie niech sięgnie po innego wytwórce. Owszem do biura przychodzi mnóstwo listów które mają na celu poprawę jakości produktów, ale tylko mała część zostanie zrealizowana, a te które krytykują główny przepis zostają odsunięte, bo niewykonalny byłby przewrót na taką skalę. Moim zdaniem rynek jest taki szeroki że każdy znajdzie coś sobie.

W końcu zmiana że nagle bohater jest tłumokiem, a reszta jest idealna, sprawiedliwi nauczyciele, rozsądni rówieśnicy i tak dalej to byłaby ostra nuda. Ostatnio w wywadzie w ‘tam i spowrotem’ p. Andrzej podsumuwał że jego bohaterowie są dość prości, "bohater to musi być bohater, człowiek konkretny, gotów do działania', podsumuwując to jest BOHATER z dużych liter pisany. I dlaczego pan Andrzej teraz miałby pochylić głowę i przyznać że bohaterzy są za genialni a otoczenie za debilne, co to by dało, nudniejsze książki?:) Nienawidze wazeliniarstwa ale mi np. w warsztacie pana Andrzeja podoba sie chyba wszystko, triafia w sam środek mojego gustu i nie czuję potrzeby szukania dziury w całym. Jak znajdę jakieś niedogodności itp. to i owszem podzielę się ale muszą mieć swoją wagę, coś znaczyć i co najważniejsze, muszą być takie żeby można bylo je wykorzystać. Wracając do bohaterów, ja jestem w wieku właśnie takim o jakim jest mowa w tym temacie mam te naście lat i muszę przyznacz że niestety ale w większości tego co pisze pan Andrzej sprawdza się w realnym świecie.
Przynajmniej w tym moim.
podkreślam jak w każym poprzednim poście, to jest moje własne zdanie, nikomu jego nie narzucam bo i po co?



__________________________________________________
10.07.2009 15:42

Użytkownik jest offline piegowata
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Założyciel tematu

Liczba postów: 19
Bezrobotny
Problem raczej dotyczy otoczenia bohaterów i pogardy jaką ci odczuwają do tegoż. Ja jak rozglądam się po klasie widzę znużone twarze ale wiem, że sama tak wyglądam w oczach innych. Jak jednak zapoznamy się z tymi "twarzami" to ożywiają na rózne hasła i terminy, w przypadku jednego to będzie terrarystyka, innego kolejnictwo, astronomia, taniec, wspinaczka skałkowa, knifemakerstwo, ornitologia itp. Tak wygląda moja klasa. Łatwo szufladkować ludzi i wrzucać do jednego worka tępych matołków, trudniej ich poznać i wyciągnąć od nich czym tak naprawdę się pasjonują, a pasje te często skrywane potrafią być są naprawdę wyjątkowe. Mierzi mnie nazywanie grupy ludzi bydłem i tępym motłochem, bo w każdy z pojedynczych elementów może okazać się wyjątkowym człowiekiem. Nie mniej wyjątkowym niż my sami.


__________________________________________________
Skocz do:
Początek 1 2 3 4 Dalej Koniec  
Forum
 Pion Literatury > Andrzej Pilipiuk - o książkach Wieszcza
        Genialność młodych bohaterów i debilność otoczenia