Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa
Empik.com
Valkiria - Polub nas na Fejsie
Witaj, Rekrucie! Witamy serdecznie na naszym forum. Musisz się zarejestrować, by móc korzystać z forum. Jeżeli jesteś już zarejestrowany biegnij się zameldować!
Pseudonim Zapisz login
Hasło
   
Forum
 Valkiria Network > V-Game
        Kapitan Rugelhoff (PBF#2)
Początek Wstecz 1 2 3 4 5 Dalej Koniec
Kapitan Rugelhoff (PBF#2)
Autor Post
03.06.2009 20:24

Użytkownik jest offline Mustafa
Kapitan
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 1597
Weteran
Słysząc głos radiooperatora unoszę z oczu hełm, który opuściłem na wzór Indiany Jones'a, aby choć trochę osłonił moje oczy przed światłem. Zerkam w stronę, z której dobiegł głos i przez chwilę analizuję ujrzaną twarz.
Asjon, szeregowiec jak wszyscy, ale jest na służbie od dłuższego czasu, trzeba mu w końcu pozwolić się wykazać
Ściągam hełm z głowy i zerkam do środka w poszukiwaniu układów, o których mówił radiowiec, ale po krótkiej chwili orientuję się, że nie wiem na temat tych przełączników nic poza tym, gdzie należy mówić. Niezawodny sprzęt Valkirii, jasna cholera, lepiej nie ryzykować, że coś nawali w czasie misji.
-Nie ma sprawy szeregowy - mówię rzucając mu swój hełm - panowie, podajcie mu po kolei swój sprzęt, ostrożności nigdy za wiele.
Poprawiam ułożenie ciała i ponownie się relaksuję, zerkając jednak od czasu do czasu na poczynania radiooperatora. Ostrożności nigdy za wiele.


__________________________________________________
"Jak widać, pogonienie Mustafy ma wysoki priorytet"
03.06.2009 20:35

Użytkownik jest offline Acharaziel
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 373
Żołdak
Doskonale znając słynną niezawodność sprzętu MSV, spokojnie podaję swoje nakrycie głowy radiooperatorowi. Po czym gasząc papierosa o podeszwę buta odzywam się spokojnym głosem.
- Jedno pytanie kapitanie... mamy jakiś plan działania czy wpadamy na hurra zdając się na wolną improwizację?
Spoglądam w stronę kapitana Mustafy lekko przymrużonymi oczami gładząc się dłonią po podbródku.


__________________________________________________
Ten, który walczy z potworami winien uważać by samemu nie stać się jednym z nich... Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy w ciebie
/F. Nietzsche/
03.06.2009 20:39

Użytkownik jest offline piard-TUT
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 206
Mięso armatnie
Ostrożnie podaję hełm radiooperatorowi.
-A tak przy okazji, szeregowy piard-TUT.
Wyciągam rękę w geście powitania



Zmieńcie mi imię, błagam ;P


__________________________________________________
Suchar :F
03.06.2009 21:15

Użytkownik jest offline Mustafa
Kapitan
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 1597
Weteran
Przez chwilę zastanawiam się z poważniejszą miną.
-Mam niewiele więcej danych niż wy. Z miejsca, w które zostaniemy przetransportowani odebrano ostatni komunikat od poszukiwanego. W okolicy nie ma dobrego lądowiska, więc wylądujemy kilka kilometrów stamtąd i pierwsze co musimy zrobić to odnaleźć to miejsce. Nie wiemy nic więcej, ale możemy podejrzewać, że zamieszani są w to rebelianci, więc musimy zwrócić uwagę na większe ich zgrupowania w okolicy i w razie potrzeby spróbować dowiedzieć się czy wiedzą coś o Rugelhoffie. Na początek to powinno wystarczyć, jeżeli nic więcej się nie dowiemy zaczniemy improwizować.


__________________________________________________
"Jak widać, pogonienie Mustafy ma wysoki priorytet"
03.06.2009 21:28

Użytkownik jest offline Asjon
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 11
Kot
Asjon uśmiechnął się spod swojej maseczki do piard-TUTa i mocno uścisnął jego dłoń, po czym zabrał od niego hełm i uważnie mu się przyjrzał od środka, a po chwili go zwrócił.

Następnie odbierał hełmy od pozostałych żołnierzy, oglądał je swoim cybernetycznym okiem, po czym je oddawał. Przy jednym z nich zawahał się, sięgnął po jakieś niewielkie urządzenie wyglądem przypominające śrubokręt, ale posiadający kilka kolorowych przycisków. Przez moment manipulował tym urządzeniem w środku hełmu, po czym, ponownie z szerokim uśmiechem na twarzy zakrytej maseczką, oddał go i powiedział do kapitana: "Wszystko gotowe, dziękuję.". Po czym przyległ do ściany i zaczął oglądać jeden z aparatów komunikacyjnych, ponownie przestając zwracać uwagę na świat wokół.


__________________________________________________
03.06.2009 21:47

Użytkownik jest offline Wandrowiec
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 12
Kot
W końcu, po długim okresie czasu odezwał się nasz radiooperator. Zadziwiła mnie jego troska o komunikację w naszych hełmach. "Wygląda na to, że jednak jest tu ktoś komu naprawdę zależy na tej misji, a nie tylko na nagrodach"- pomyślałem. Oczywiście podałem swój hełm do sprawdzenia.
- Jak się tutaj znalazłeś Asjonie?- spytałem. "Może ma jakąś ciekawą historię do opowiedzenia."


__________________________________________________
"Bohaterstwo to coś więcej niż szarża na oślep."
03.06.2009 22:39

Użytkownik jest offline XeroBoy
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Założyciel tematu

Liczba postów: 2689
Stara Gwardia
Dalsze rozmowy nie mogą się toczyć albowiem bez żadnego ostrzeżenia statkiem potężnie szarpie i słychać głuchy huk silników hamujących. Zapinacie szybko pasy, lądowanie się rozpoczęło.
Na szczęście kapitan transportera widać zna się na robocie i potrafi w miarę miękko posadzić nawet statek przystosowany do wożenia żywności oraz broni, a nie ludzi.
Po chwili już po wszystkim. Syk wyrównującego się ciśnienia sygnalizuje wam otwarcie śluz, po chwili już kroczycie wszyscy trapem prowadzącym na powierzchnię planety.
Widok, jaki rozciąga się wokół raczej nie pasuje do opisu Nibylandii - jak podano w raportach taktycznych, okolica przeszła ostrzał orbitalny. Ciemna, magmowa skała przypomina zamarznięte morze, zaś wściekle czerwone słońce Ziemi IX nadaje wszystkiemu apokaliptyczny akcent. Okolica jest usiana wzniesieniami. Wy sami wylądowaliście pomiędzy dwoma większymi, na kawałku w miarę płaskiego terenu.
Powietrze jednak jest o dziwo klarowne i przejrzyste. Gdyby nie czerwone odblaski stopionej skały, można byłoby powiedzieć, iż widoczność idealna.
Zapach, który się unosi nie jest zbyt przyjemny, lecz do zniesienia. Jeżeli ktoś kocha zapach benzyny, napalmu i palonej saletry - znalazł się w raju.
Na placu lądowiska czekają już na was trzy humvee oraz pozostali towarzysze wyprawy, czyli oficer medyk, kapral Sahar; saper St. szeregowy Ader i szeregowy snajper Makavi.
Sahar widząc Mustafę podchodzi do niego i staje na baczność.
Sahar:
Kapral Sahar melduje się w gotowości. Dysponuję zaleceniami co do podziału osób w samochodach. Mianowicie, na czele kolumny pojechać mam ja, saper oraz snajper. Jako medyk muszę wyjątkowo jechać na przodzie, by w razie potrzeby być jak najszybciej do dyspozycji Rugelhoffa.
Drugi samochód to samochód bojowy z zamontowanym działem V4k. Z rozkazów wynika, iż na pace z działkiem pojedzie Szeregowy Nasstar, zaś za kierownicą siądzie Acharaziel. Poza nimi w tym samochodzie pojedzie radiooperator.
Kolumnę zamykać ma samochód dowodzenia, w którym znajdzie się reszta żołnierzy.
Samochody maja ruszyć w kierunku północnym, za kilka kilometrów powinniśmy osiągnąć punkt z którego nadano sygnał. Koniec meldunku Kapitanie.
. Żołnierz zastyga w regulaminowej pozie oczekując na ewentualne rozkazy.


__________________________________________________
XeroBoy | Dowódca Wywiadu MSV www.valkiria.net

QcV!



03.06.2009 23:40

Użytkownik jest offline Acharaziel
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 373
Żołdak
Wychodząc z transportowca biorę głęboki wdech rozglądając się wkoło.
-Ciekawa okolica...- wyduszam z siebie wraz z wydychanym powietrzem.
Staje w miejscu zbiórki sięgając po papierosa, wysłuchuję uważnie co kapralina ma do powiedzenia, a na wzmiankę o mojej osobie zastygam z zapalniczką w pół drogi patrząc co ma do powiedzenia dowódca Mustafa.


__________________________________________________
Ten, który walczy z potworami winien uważać by samemu nie stać się jednym z nich... Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy w ciebie
/F. Nietzsche/
04.06.2009 07:51

Użytkownik jest offline Wandrowiec
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 12
Kot
Wychodzę powoli, ale jednak z ulgą. W końcu mogę rozprostować kości. Niestety moje zadowolenie nie trwa długo, ponieważ okazuje się, że mam jechać jednym wozem wraz z czwórką kompanów. "Czy to normalne żeby w piątkę podróżować pojazdem przeznaczonym na maksymalnie trzy osoby? Przecież się tam nie zmieścimy"- myślę. "Albo może się zmieścimy, ale znowu będzie bardzo ciasno. No cóż, muszę się przemęczyć"- podsumowuję swoje rozważania. Z niecierpliwością czekam jak zareaguje na nowe wiadomości nasz oficer dowodzący.

Czytaj uważnie raporty, zwłaszcza temat organizacyjny. Opisane są tam przeróbki wozów, mogą wieść do 7 osób: 4 osoby do środka, 3 na pace. .


__________________________________________________
"Bohaterstwo to coś więcej niż szarża na oślep."
04.06.2009 13:14

Użytkownik jest offline Mustafa
Kapitan
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 1597
Weteran
Ze spokojną miną wysłuchuję raportu, po skończeniu kiwam głową na znak, że zrozumiałem. Przez chwilę zastanawiam się, czy to dobra decyzja, żeby medyk jechał w pierwszym samochodzie, najbardziej narażonym na ostrzał.
-W porządku, jedźcie przodem, niech snajper obserwuje okolicę, w razie zauważenia czegoś podejrzanego poinformujcie nas i zwolnijcie. Pojazd z ciężkim działkiem musi być blisko was, bo nie macie dość mocnego uzbrojenia.
Acharaziel, Piard-tut - słyszeliście rozkazy, zajmijcie miejsca i odpalajcie silniki, nie ma na co czekać.
Kapralu Sahar, proszę jechać ostrożnie. Podejrzewam, że w tak zdewastowanej okolicy nie będą się ukrywać większe zgrupowania wroga, jednak ciężko dostrzec coś na dalszą odległość, więc należy zachować ostrożność. Gdy będziemy blisko celu proszę mnie powiadomić i dokładnie obejrzeć teren. Jeżeli Rugelhoffowi stało się tam coś złego musimy być ostrożni. Odmaszerować.

No, panowie, na miejsca i w drogę.


Po wydaniu rozkazów podchodzę do odpowiedniego samochodu, zajmuję miejsce obok kierowcy i czekam na wyjazd.


__________________________________________________
"Jak widać, pogonienie Mustafy ma wysoki priorytet"
04.06.2009 13:22

Użytkownik jest offline piard-TUT
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 206
Mięso armatnie
Wsiadam do samochodu przeznaczonego dla mnie. Oglądam uważnie wszystkie przełączniki, guziczki i wszystko inne, czym będę musiał operować podczas prowadzenia pojazdu. Po skończonych oględzinach wychylam się przez otwarte drzwi i mówię do swoich kompanów:
-No, panowie, zapraszam do środka. Postaram się jechać w miarę bezpiecznie.
Będzie ciekawie. He, he, he.


__________________________________________________
Suchar :F
04.06.2009 14:48

Użytkownik jest offline Nasstar
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 427
Żołdak
Powolnym krokiem podchodzę do auta, montuję działko. Odpalam papierosa i czekam na resztę ekipy. Uśmiecham się do radiooperatora i mówię: "Nie martw się młody, w razie napotkania wrogów po prostu dobrze się schowaj, resztą zajmę się ja". Mam jednak pewne obawy: "oby tylko kierowca nie dał dupy" - pomyślałem.


__________________________________________________
filmowo.wordpress.com - nieregularnik filmowy
04.06.2009 18:45

Użytkownik jest offline Acharaziel
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 373
Żołdak
Odpalam wreszcie papierosa, zaciągam się głęboko i ruszam w stronę wozu. Obchodzę go dookoła oglądając ze wszystkich stron zaglądając pod spód i oceniając jego stan techniczny na ile oczywiście pozwala takie pobieżne zerknięcie. Jeśli wszystko wydaje się być na miejscu zasiadam na fotelu kierowcy, usadawiam się żeby mieć odpowiednią widoczność i wygodną pozycję do manewrowania po czym odpalam silnik. Wsłuchuję się chwile w równomierność pracy, po czym gwałtownie wkręcam go na wysokie obroty i oceniam efekty. Jeśli i tym razem nic nie budzi większych zastrzeżeń sprawdzam jeszcze płynność skrzyni biegów, następnie zerkam w lusterko czy reszta załogi jest już gotowa.
-Mogło być gorzej...- stwierdzam do siebie
-Wóz drugi gotów do drogi kapitanie- melduję przez interkom.


__________________________________________________
Ten, który walczy z potworami winien uważać by samemu nie stać się jednym z nich... Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy w ciebie
/F. Nietzsche/
04.06.2009 20:23

Użytkownik jest offline Korneliusz
Starszy Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 838
Twardziel
Po wyjściu z transportowca przystaję i rozglądam się chwilę w około
"ale zadupie" myślę sobie, następnie wsiadam do pojazdu piard-TUTa i czekam aż wyruszymy w drogę.


__________________________________________________
Pospolite Ruszenie Szlachty Ziemi Krakowskiej zaprasza do wstępowania w swoje szeregi ;]
04.06.2009 21:38

Użytkownik jest offline Wandrowiec
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 12
Kot
W reakcji na zawołanie piard-TUTa wchodzę do samochodu. Widzę, że pomyliłem się i bezproblemowo znajdzie się miejsce dla nas wszystkich. Spokojnie zajmuję swoje miejsce i czekam na pozostałych. "Trzeba było uważniej czytać raporty"- karcę się w myślach i jednocześnie zastanawiam się co nas czeka.


__________________________________________________
"Bohaterstwo to coś więcej niż szarża na oślep."
Skocz do:
Początek Wstecz 1 2 3 4 5 Dalej Koniec  
Forum
 Valkiria Network > V-Game
        Kapitan Rugelhoff (PBF#2)