Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa
Kryształy Czasu: Labirynt Śmierci w muve.pl
Valkiria - Polub nas na Fejsie
Witaj, Rekrucie! Witamy serdecznie na naszym forum. Musisz się zarejestrować, by móc korzystać z forum. Jeżeli jesteś już zarejestrowany biegnij się zameldować!
Pseudonim Zapisz login
Hasło
   
Forum
 Valkiria Network > V-Game
        Kapitan Rugelhoff (PBF#2)
Początek 1 2 3 4 Dalej Koniec
Kapitan Rugelhoff (PBF#2)
Autor Post
01.06.2009 23:29

Użytkownik jest offline XeroBoy
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 2689
Stara Gwardia
Intro:
Znajdujecie się na pokładzie promu transportowego, który zabierze was na Ziemię IX z jej orbity wprost niemalże na miejsce akcji. Siedzicie ciasno zbici w jednym przedziale, niewiele jest miejsca by się poruszyć, w końcu to statek transportowy. Imperium nie chce wzbudzić zainteresowania Rebelii okrętami wojennymi, wysłano więc was transporterem zaopatrzeniowym, który zwykle woził wodę na bazy orbitalne, zostawiając jednostkom naziemnym zapasy amunicji i papierosów. Może z papierosami macie coś wspólnego, te też ciasno siedzą, zaś co do reszty artykułów pierwszej potrzeby, żadnemu z was nie nasuwa się żadne skojarzenie.
Atmosfera jest trochę napięta, nie znacie się dość dobrze i jesteście raczej zbieraniną skrzykniętych żołnierzy, niż wyszkoloną jednostką. To wam jednak powierzono misję objętą wysoką klauzulą tajności oraz priorytetu. Misja więc nie musi być zbyt niebezpieczna. Ot, jakiś dureń zaginął a Imperium chce mieć go u siebie. Więc będzie go miało, wy zaś zgarniecie ordery i kasę, na koniec wszyscy rozejdą się zadowoleni do domków...
Można myśleć i tak, lecz lądujecie w przeciągu godziny. Macie chwilę by się zapoznać, później może już nie być czasu na czułości. Snajper, medyk oraz saper lecą w przedziale rufowym, zobaczycie się z nimi dopiero na Ziemi IX.
Narracja, sposób wypowiedzi - jak kto chce. Nie obowiązuje wasz żaden regulamin. Proszę o całkowite ograniczenie komentarzy italicem zaś boldy stosować mogę tylko ja


__________________________________________________
XeroBoy | Dowódca Wywiadu MSV www.valkiria.net

QcV!



02.06.2009 09:17

Użytkownik jest offline Nasstar
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 427
Żołdak
"Nie ma to jak dobra, prosta misja" - pomyślałem. "Szybkie znalezienie i dostarczenie do bazy w miarę jednym kawałku jakiegoś średnio ważnego gościa - nietrudne a i kaska niezła za wykonanie zadania. No i zawsze jakiś medal można dostać. Ciekawe co to za banda patałachów, w sumie żadnego z nich wcześniej nie widziałem. Trudno, trzeba się zapoznać, patałach czy nie, w pewnym momencie od niego zależy Twój tyłek".
- Może po maluszku? - pytam wyciągając piersiówkę z kieszeni.


__________________________________________________
filmowo.wordpress.com - nieregularnik filmowy
02.06.2009 12:13

Użytkownik jest offline piard-TUT
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 206
Mięso armatnie
"Idiota... Misja jeszcze się nie rozpoczęła, a on już chce wyeliminować kierowców..."
-Nie wiem jak reszta, ale ja podziękuję. Wolałbym dowieźć was na miejsce w miarę bezpiecznie...
"A może p prostu chciał rozpocząć rozmowę? Hmm... Faktycznie bym się napił..."



Wybaczcie branie myśli w cudzysłów bez żadnych dopisków ;]


__________________________________________________
Suchar :F
02.06.2009 15:09

Użytkownik jest offline Acharaziel
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 373
Żołdak
Siedzę wygodnie wyciągając przed siebie skrzyżowane nogi, z wyrazu twarzy można wyczytać, brak jakiejkolwiek chęci do przydzielonego zadania. Spokojnie podnoszę głowę omiatając spojrzeniem wszystkich towarzyszy na każdym zatrzymując swój wzrok przez krótką chwile. Po czym za nic mając sobie wszelkie zakazy palenia, sięgam do kieszeni po paczkę ulubionych papierosów i spokojnie umilam sobie podróż dawkom nikotyny, substancji smolistych i innych nikogo nie interesujących związków trujących.
"Elita MSV... w mordę... kolejna banda klaunów i jak zawsze trafia na mnie"


__________________________________________________
Ten, który walczy z potworami winien uważać by samemu nie stać się jednym z nich... Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy w ciebie
/F. Nietzsche/
02.06.2009 15:55

Użytkownik jest offline Wandrowiec
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 12
Kot
"Oj, nie jest zbyt wygodnie."- pomyślałem. Ciasne pomieszczenia i 199 cm wzrostu nie sprzyjają długim podróżom. Na dodatek moi nowi kompani okazują się skrajnymi nałogowcami. Jeden już proponuje coś do popicia, a kolejny smrodzi jakimiś papierosami.
"Kurcze, ciekawe jaka jest jego kondycja." Po chwili zdaję sobie sprawę, że od niego już niedługo może zależeć moje życie. W zaistniałej sytuacji widzę tylko jeden sensowny sposób na zrelaksowanie się.
-Ja poproszę- schylam się odbieram piersiówkę. Od kogo? Nie wiem, chyba od operatora ciężkiej broni.


__________________________________________________
"Bohaterstwo to coś więcej niż szarża na oślep."
02.06.2009 17:14

Użytkownik jest offline Korneliusz
Starszy Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 838
Twardziel
Siedzę pod ścianą czyszcząc swój karabin i przyglądam się reszcie. " Ciekawe jak poradzą sobie w walce. Jak na razie nie wygląda to najlepiej. Dwóch nałogowców, jeden wygląda na poddenerwowanego a jeden załatwia swoje płuca. Taaak to się nazywa wesoła kompania."
- nie dzięki kolego spasuję. A tak właściwie to co was skłoniło do podjęcia się tej misji ?


__________________________________________________
Pospolite Ruszenie Szlachty Ziemi Krakowskiej zaprasza do wstępowania w swoje szeregi ;]
02.06.2009 17:24

Użytkownik jest offline Mustafa
Kapitan
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 1597
Weteran
Widząc, że atmosfera w transportowcu jest dokładnie taka, jak się tego spodziewałem zamykam oczy i siedząc bez ruchu jeszcze raz powtarzam sobie w myślach wszystko co wiem na temat misji. Dowództwo nie dało zbyt wielu wytycznych, więc wszystko będzie jedną wielką improwizacją. To co tygrysy lubią najbardziej.

Do moich nozdrzy dociera nieprzyjemny swąd. Otwieram oczy i widzę, że najwyraźniej impreza rozkręciła się na dobre.
-Tu nie wolno palić - staram się powiedzieć najgrzeczniej jak potrafię, ale z moich ust wydobywa się nieprzyjemne warknięcie.
Rozglądam się dookoła. Dobrze wiem kim są ci ludzie, czytałem ich papiery przed wylotem. Sami szeregowcy, w zasadzie nie ma kim dowodzić. Z jednym z nich byłem już na misji, resztę znam tylko z widzenia lub wcale.

-Okej panowie, porozmawiajmy sobie chwilę. Myślę, że nie muszę się przedstawiać więc przejdę od razu do konkretów. Ogólne cele już znacie. Naszym zadaniem jest uratowanie faceta, który zaginął gdzieś na Ziemi IX. Kim był i czym się zajmował jest dla was nieistotne, ważne żeby wrócił do bazy cały i zdrowy. Lądujemy na zadupiu, gdzie ostatni raz nawiązano z nim łączność, dalej nie wiemy nic, tak więc misja zapowiada się nadzwyczaj wesoło. Musimy mieć się na baczności, bo w tych okolicach grasuje wielu rebeliantów, a nie pozwolę, żeby któryś z was zaniżał mi statystyki śmiercią pod moim dowództwem. W zasadzie to wszystko, co musicie wiedzieć, jakieś pytania?

Przez chwilę chcę powiedzieć coś jeszcze, ale ostatecznie się rozmyślam. Rozglądam się w poszukiwaniu oznak zrozumienia na twarzach podwładnych, po czym zawiedziony znów opieram wygodnie głowę i zamykam oczy. Mam jeszcze chwilę, może nawet się zdrzemnę.


__________________________________________________
"Jak widać, pogonienie Mustafy ma wysoki priorytet"
02.06.2009 17:41

Użytkownik jest offline Korneliusz
Starszy Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 838
Twardziel
Z uwagą słucham słów dowódcy a kiedy kończy mówię:
- Spokojna głowa szefie. Z tego co wiemy to misja zapowiada się bardzo prosto i przyjemnie. Postaramy się zrobić wszystko, żeby poszło jak najszybciej i bez strat.


__________________________________________________
Pospolite Ruszenie Szlachty Ziemi Krakowskiej zaprasza do wstępowania w swoje szeregi ;]
02.06.2009 17:45

Użytkownik jest offline aQn
Szeregowy
Rezerwa

Liczba postów: 27
Żółtodziób
Szeregowy aQn od początku wbity w kąt nie zainteresował się szczególnie alkoholem, za to widząc, że towarzysz nie ma oporów przed paleniem na okręcie transportowym, sam sięgnął po swoje papierosy. Wyciągnął jednego, podpalił.
Zza siwego dymu mógł już spokojnie przyjrzeć się towarzyszom wyprawy. On, były członek Wywiadu, dobrze wiedział, że cukierkowo nie będzie. Jak to zwykle z Valkirią bywa.
Na wypowiedź oficera dowodzącego odpowiedział ponurym pomrukiem, który plasował się w skali uwielbienia gdzieś pomiędzy nienawiścią a obojętnością.



__________________________________________________
Apage Satanas!
02.06.2009 18:23

Użytkownik jest offline Acharaziel
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 373
Żołdak
Spokojnie przemilczałem uwagę oficera dowodzącego, odnośnie palenia
"...co ty nie powiesz geniuszu, to pewnie dlatego umieścili tą tabliczkę z przekreślonym papierosem..."
Marszcząc czoło spoglądam na szeregowego Korneliusza, mierząc go od stóp po czubek głowy.
"...litości co to za typ, jak to co nas skłoniło, pieprzony rozkaz w którym było wyraźnie napisane, że mam lecieć z w tym wraku szukać jakiegoś cholernego oficera który sam o siebie nie umie zadbać..."
Po bacznych oględzinach "towarzysza", kręce nieznacznie głową wypuszczając chmurę dymu po czym wracam do interesującego zajęcia jakim jest wpatrywanie się w czubki własnych butów przez przymrużone oczy.


__________________________________________________
Ten, który walczy z potworami winien uważać by samemu nie stać się jednym z nich... Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy w ciebie
/F. Nietzsche/
02.06.2009 19:43

Użytkownik jest offline Wandrowiec
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 12
Kot
Przemowa oficera nie zrobiła na mnie większego wrażenia, ale i tak pokiwałem głową na znak, że rozumiem. Ten jednak siedział z zamkniętymi oczyma ( czy może spał) i miał w nosie cały świat. "Ratunku! Czy to on ma nami dowodzić?"-pomyślałem. Rozejrzałem się w nadziei, że nagle wyskoczy skądś ktoś inny i powie, że jest oficerem dowodzącym. Niestety, nie zanosiło się na to. "No cóż, trzeba będzie się przemęczyć. Może jednak dowódca okaże się rozsądniejszy niż na to wygląda"- podsumowałem moje przemyślenia.


__________________________________________________
"Bohaterstwo to coś więcej niż szarża na oślep."
02.06.2009 20:32

Użytkownik jest offline piard-TUT
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 206
Mięso armatnie
"Jasne panie oficer... nieistotne kim jest zaginiony? Pewnie sam tego nie wiesz człowieku..."
Spoglądam na dowódcę spode łba
-Tajes... - mówię lekceważącym tonem i zaczynam nucić stare żołnierskie piosenki.


__________________________________________________
Suchar :F
03.06.2009 10:45

Użytkownik jest offline Nasstar
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 427
Żołdak
"Słodkie pierdzenie kapitanie Mustafa" - pomyślałem pociągając kolejny duży łyk z piersiówki. "Skoro dla nas nie jest ważne, kogo ratujemy, to albo sam tego nie wiesz, albo chodzi o grubszą rybę. Pożyjemy zobaczymy." (kolejny łyk). "Trzeba będzie skontaktować się z odpowiednimi osobami i dowiedzieć czegoś więcej. A tymczasem czas na drzemkę" (zamykam oczy).


__________________________________________________
filmowo.wordpress.com - nieregularnik filmowy
03.06.2009 11:14

Użytkownik jest offline aQn
Szeregowy
Rezerwa

Liczba postów: 27
Żółtodziób
Szeregowy aQn wyciągnął kolejnego papierosa i zapalił. W jego głowie już toczyła się zażarta bitwa z bojówką Rebelii, w której to właśnie mu udaje się ocalić dupsko Kapitana Mustafy.
Później oczywiście order i kasa.
Kasa.



__________________________________________________
Apage Satanas!
03.06.2009 19:48

Użytkownik jest offline Asjon
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 11
Kot
Tymczasem w samym rogu kabiny jakby nie zauważając, co dzieje się dookoła niego, siedział radiooperator Asjon. Jego twarz zdradzała skupienie, podczas gdy jego lewe cybernetyczne oko uważnie analizowało elektroniczne wnętrze drobnego aparatu, które człowiek trzymał w wyjątkowo drobnych jak na żołnierza dłoniach. Sam Asjon był nieduży i szczupły w porównaniu do rosłych szturmowców, a jego budowa na pierwszy rzut oka zdradzała, że wolny czas spędzał raczej w bibliotece niż w siłowni.

Po dłuższej chwili Asjon lekko uśmiechnął się do siebie i zamknął aparat, po czym spojrzał w stronę towarzysza proponującego mu alkohol. Uprzejmie, acz stanowczo pokiwał głową, a następnie zatrzymał swój wzrok na dowódcy, słuchając z uwagą jego przemowy. Kiedy po kabinie rozniósł się dym papierosowy, skrzywił się nieco, jednak nie mówiąc ani słowa, sięgnął do plecaka i założył na twarz maseczkę przeciwpyłową podobną do tych, które używają rowerzyści w mieście. Przy okazji wyjął też husteczkę i starł ze swojej gładko ogolonej głowy kilka kropelek potu.

Kiedy dowódca zakończył swoje przemówienie, rozejrzał się wokół i kiedy nikt nic nie odpowiadał dowódcy, zapytał zmodyfikowanym przez maseczkę, nieco metalicznym głosem:
"Kapitanie, czy mógłbym przed wylądowaniem zrobić przegląd radia w hełmach szturmowych żołnierzy? Mój kolega mówił mi, że niedawno wydana seria miała drobne uszkodzenie, które może spowodować przerwanie łączności na polu bitwy, a nie wszystkie hełmy zostały jeszcze wymienione lub naprawione. Mógłbym zrobić przegląd i naprawić usterkę, jeśli komuś z nas trafiła się taka przykra niespodzianka."


Bardzo przepraszam za opóźnienie. Następne posty postaram się umieszczać szybciej


__________________________________________________
Skocz do:
Początek 1 2 3 4 Dalej Koniec  
Forum
 Valkiria Network > V-Game
        Kapitan Rugelhoff (PBF#2)