Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa
GOG.com
Valkiria - Polub nas na Fejsie
Witaj, Rekrucie! Witamy serdecznie na naszym forum. Musisz się zarejestrować, by móc korzystać z forum. Jeżeli jesteś już zarejestrowany biegnij się zameldować!
Pseudonim Zapisz login
Hasło
   
Forum
 Valkiria Network > V-Game
        Gniazdo (PBF#1, Intro)
Początek Wstecz 3 4 5 6 Koniec
Gniazdo (PBF#1, Intro)
Autor Post
20.05.2009 16:08

Użytkownik jest offline Mustafa
Kapitan
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 1597
Weteran
Po okrążeniu całego pomieszczenia i upewnieniu się, że nic mi nie grozi opuszczam broń i z wyrazem niedowierzania na twarzy zbliżam się do obiektu na środku pomieszczenia. Kiedy kolejny obrót sarkofagu odsłania ukrytą w nim postać dostosowuję się do jego tempa i zaczynam powolnym krokiem okrążać go tak blisko, jak pozwala mi na to tarcza. Wytężam wzrok i oglądam dokładnie ukrytą w urządzeniu osobę.

-Kto to jest do cholery?!


__________________________________________________
"Jak widać, pogonienie Mustafy ma wysoki priorytet"
23.05.2009 09:39

Użytkownik jest offline XeroBoy
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Założyciel tematu

Liczba postów: 2689
Stara Gwardia
Mustafa: Gdy podchodzisz bliżej sarkofagu cała podłoga zaczyna wibrować a wrzeciono wyraźniej przyśpiesza. Gdy już jesteś całkiem blisko nie możesz wiele dojrzeć, ponieważ obiekt miga Ci przed oczami w zawrotnym tempie. Chowasz broń do kabury i wyciągasz powoli dłoń w stronę obiektu, by sprawdzić co się stanie jeśli tylko uda się Ci go dotknąć.
W końcu czujesz uderzenie w dłoń. Sarkofag obracający się z wizgiem staje jak wryty w ziemię, salą wstrząsają potężne wibracje. Kilkanaście centymetrów przed twoimi oczami znajduje się szyba sarkofagu. Za nią zaś widzisz mężczyznę nieokreślonego wieku, w całości pozbawionego owłosienia, zanurzonego w kleistej, zielonej mazi przypominającej konsystencją kisiel.
Powoli kładziesz dłoń na lodowato zimnej szybie próbując ją pchnąć by uwolnić więźnia. Bez skutku.
Nagły krzyk rozlegający się w pomieszczeniu rzuca Cię na ziemię, słyszysz w głowie głosy miliardów unicestwianych istnień i obłąkańczy, szalony śmiech.
Po chwili wszystko ustaje, a ty leżysz przerażony i wstrząśnięty na posadce przed sarkofagiem, który wykonuje nagle pełen obrót by w pozycji początkowej wygasić wszystkie światła. Słyszysz równocześnie syk wyrównującego się ciśnienia.
Głos jaki się rozlega jest spokojny i pozbawiony wszelkich emocji.
Nie, nie córka, nie ona nie jej wina. Złapali mnie. Następuje chwila milczenia. Nie tak wyglądać to miało, gdybym tylko mógł... NIE! Imperium nie może przetrwać w takim stanie, Wielki Admirał musi... . Tu znów następuje chwila milczenia. Może to i szaleństwo, lecz w tym szaleństwie widzę drogę. Ostatnia nadzieja Imperium... Głos teraz zaczyna nabierać mroczniejszego zabarwienia, a w jego tonie dostrzegasz drwinę. Pożałują wszyscy, pożałują sprzeciwu wobec mocy jaką... .
Czekasz jeszcze chwile, lecz ktokolwiek do Ciebie przemawiał, nie ma chyba już nic ci więcej do powiedzenia.
Gdy wstajesz i ponownie koncentrujesz się na sarkofagu, odkrywasz iż jest zdezaktywowany. Jednak nie nastąpiło rozszczelnienie komory wrzeciona, postać znajduje się nadal w jej środku. Zdajesz sobie sprawę, iż wyłączenie systemu doprowadziło prawdopodobnie do zgonu więzionego wewnątrz człowieka. Przynajmniej usłyszałeś jego ostatnie myśli.
Obchodząc wrzeciono dookoła Twoją uwagę przyciągają niewielkie drzwi wpuszczone w jedną ze ścian, znajdują się zaraz obok otworu którym wszedłeś. Nigdy byś nie dostrzegł tego wejścia, gdyby nie to, że jego brzegi wyraźnie zaznaczone są rdzą.


__________________________________________________
XeroBoy | Dowódca Wywiadu MSV www.valkiria.net

QcV!



23.05.2009 17:59

Użytkownik jest offline Mustafa
Kapitan
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 1597
Weteran
-Następny świrus-telepata, czy wyście wszyscy tu poszaleli?
Wciąż zastanawiając się nad znaczeniem tego, co właśnie usłyszałem przypadkiem trafiam na stare, zardzewiałe drzwi.
-Miejmy nadzieję, że to cholerstwo się otworzy, nie mam zamiaru wracać tą samą drogą, rzygam już tym miejscem.
Po omacku znajduję na drzwiach klamkę i próbuję otworzyć drzwi. Kiedy napotykam ich opór coraz bardziej zirytowany szarpię mocniej mając nadzieję, że w końcu się stąd wydostanę.


__________________________________________________
"Jak widać, pogonienie Mustafy ma wysoki priorytet"
25.05.2009 12:36

Użytkownik jest offline XeroBoy
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Założyciel tematu

Liczba postów: 2689
Stara Gwardia
Mustafa: Szarpnięta klamka zostaje Ci w rękach. Mocno zirytowany aplikujesz opornej materii potężnego kopniaka. O dziwo argument ten okazał się mieć moc sprawczą i drzwi ustępują z sykiem.
Z ciemności coś rzuca się na Ciebie, odruchowo zasłaniasz głowę i odskakujesz w bok turlając się po ziemi. Sekundę później pierwszy pocisk dosięga przeciwnika, później drugi i trzeci, wszystkie trafiają idealnie.
Zbierasz się z ziemi trzymając przed sobą oburącz pistolet i powoli zbliżasz się do przeciwnika, który zdaje się zrezygnował z dalszej walki, ponieważ leży całkiem nieruchomo. Gdy podchodzisz całkiem blisko i częstujesz przeciwnika ostrzegawczym kopniakiem, wiesz już że wróg musi być martwy już od jakiegoś czasu. Prawdopodobnie umarł starając się wydostać z pomieszczenia. Tezę tę potwierdza rdza wokół drzwi, która okazuje się być zaschniętą krwią.
Z oficerską ciekawością przewracasz nieboszczyka na plecy. Twoje kule wyżłobiły kilka nowych otworów w jego ciele, więc uwalniający się słodkawy zapach doprowadza cię do mdłości. Nie takie rzeczy jednak się widziało w koszarach, więc zabierasz się do przeszukiwania denata.
Twoją uwagę zwraca po pierwsze mundur, który całkiem dobrze wygląda - poza dziurami po twoich kulach, nie widać śladów innych obrażeń. Uduszenie też nie wchodzi w drogę, nie wyczuwasz w powietrzu także żadnego gazu. Dziwna sprawa. Nie umarł też z głodu, wygląda jakby się raczej dobrze odżywiał.
Zgon nastąpił wskutek zanudzenia się denata na śmierć. - Myślisz sobie z kwaśnym uśmiechem, lecz wiesz, że to mało prawdopodobne.
Określasz mężczyznę na jakieś 35 lat, zaś jego szarżę zdradzają ci pagony na jego ramieniu. Gwiżdżesz radośnie, toż to watażka, oficer Rebelii w pełnym umundurowaniu. Cudeńko.
Rebelia nie posiada żadnej centralnej władzy, funkcje kierownicze zależą od oficerów rozrzuconych po całej planecie, którzy jak głosi wieść gminna, co jakiś czas konsultują się drogą radiową w kwestii ogólnych planów Rebelii. Tak więc spoczywa przed tobą odpowiednik lokalnego Admirała, jeśli nawet nie Imperatora. To radosna nowina.
W jednej z jego kieszeni odnajdujesz nieduży dziennik, zapisany równym kaligraficznym pismem. Zauważasz, że kilkanaście kartek w różnych miejscach zostało wyrwane, ostatnie zaś strony wyglądają jakby zostały spalone przy pomocy zapalniczki, jeśli nawet nie palnika.
Chowasz znalezisko do kieszeni, w tym oświetleniu prędzej byś oszalał, niż to przeczytał.
Zostawiasz niedoszłego władcę świata na posadce i przestępujesz nad jego ciałem w głąb korytarza, z którego nieszczęśnik na ciebie wypadł.
Postępujesz kilka kroków w głąb i nagle przystajesz zaniepokojony. Mrok tu zalegający jest dużo głębszy, niż powinien. Wygląda jak czarna dziura, nie jak słabo oświetlony korytarz. I oczy się do ciemności nie przyzwyczajają.
Szkolenie jednak na coś się przydało, rzucasz się do ucieczki lecz kątem oka jeszcze zauważasz błysk żółtych oczu rozjaśniających nagle ciemności.
Szaleństwo i przerażenie wdzierają się do twojego umysłu, wyszkolony instynkt samozachowawczy jednak sam napędza twoje ciało gnające poprzez mroczne korytarze kompleksu.
Nic więcej nie pamiętasz z tego szalonego odwrotu, następna klatka w twojej pamięci wypełniona jest blaskiem poranka spędzonego na mokrej ziemi tuż przed wejściem do kompleksu. Śliniącego się i roztrzęsionego znajdują cię tutaj dwie kompanie żołnierzy MSV, którzy ściągnięci przez Dowództwo ruszyli Ci wreszcie na odsiecz...


__________________________________________________
XeroBoy | Dowódca Wywiadu MSV www.valkiria.net

QcV!



25.05.2009 12:59

Użytkownik jest offline XeroBoy
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Założyciel tematu

Liczba postów: 2689
Stara Gwardia
EPILOG
Raport Wywiadu syg. kkj44
Misja L1, oznaczenie VG001c
Do wyłącznej informacji oficerów MSV

Dnia 13, miesiąca kalendarza ziemskiego czerwca, miejsce miała pacyfikacja oddziałów Rebelii w sektorze PP16, kwadrat V31, prowincja IIs40. Po skończonej misji rutynowy zwiad wracając w stronę bazy natrafił na podejrzane wejście w jednym z licznych wzgórz tej okolicy. Natychmiast wezwany został dowodzący misją oficer, który zadecydował o zbadaniu znaleziska w trybie natychmiastowym.
Nadano kod rozkazu t116, w ciągu godziny na miejscu pojawili się dwaj wyżej wykwalifikowani żołnierze: Starszy Szeregowy Gregg oraz Kapitan Mustafa. W międzyczasie zwiadowcy odkryli jeszcze kilka wejść do podziemi.
Żołnierze zostali wyposażeni i zapuścili się w korytarze około godziny 23 CET+1. Przez cały czas utrzymywano kontakt radiowy (syg. arch. dźwiękowego MSV KK500li). Gdy żołnierze wyszli poza zasięg nadajników, tzn. zeszli głębiej, tak że warstwa skały oddzieliła ich od fal radiowych, kontakt się urwał. Pół godziny później całą okolicą wstrząsnął podziemny wybuch.
Zaniepokojone dowództwo wysłało Szer. Korneliusza do kompleksu z zadaniem udzielenia ewentualnej pomocy żołnierzom przebywającym wewnątrz oraz rozeznaniem się w sytuacji.
Dwie godziny później urwał się kontakt także z nim. Dowództwo wezwało posiłki, które miały nadejść kolo godziny 7 CET+1.
Koło godziny 5 nastąpiły po sobie trzy kolejne trzęsienia ziemi, wskutek których zawaliły się trzy spośród sześciu wejść do kompleksu.
O godzinie 6.30 dwa oddziały żołnierzy MSV natrafiło przy wejściu w sektorze C na Kapitana Mustafę, który znajdował się w stanie psychicznym uniemożliwiającym nawiązanie kontaktu, został skierowany do laboratoriów na orbicie, po powrocie zostanie przesłuchany.
Nastąpiło rozdzielenie wezwanych oddziałów, każdym wejściem weszło 10 żołnierzy.
O godzinie 8:00 nadszedł pierwszy meldunek, odnaleziono Szeregowego Korneliusza w ciężkim stanie. Wygląda na to, że w podziemiach użyto ciężkiej broni, znaleziono w okolicy szczątki trzech lub czterech osób (dwie były na pewno, reszta jest składana ze znalezionych szczątków).
Szeregowy Korneliusz został skierowany do szpitali orbitalnych, aktualnie jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
O godzinie 11:30 żołnierze złożyli raport drogą radiową, iż odnaleziono Starszego Szeregowego Gregga w jednym z bocznych korytarzy. Był nieprzytomny i wychłodzony, lecz jego życiu nie zagrażało niebezpieczeństwo. Żołnierz ten aktualnie znajduje się w laboratorium orbitalnym, ponieważ wykryto zmiany w jego mózgu. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo, niebawem będzie w stanie powrócić do służby.
Żołnierze nie zapuszczali się głębiej w kompleks, po odnalezieniu trzech obiektów misja spełniła warunki wykonania i powrócili na powierzchnię.
Decyzją Dowództwa WMSV wszystkie istniejące wejścia do kompleksu zostały wysadzone.
Koniec raportu Wywiadu syg. kkj44


Raport z przesłuchania Kpt. Mustafy
syg. arch. dźwiękowego KB1-KK500li

Zeznania kpt. Mustafy wskazują na to, iż obiekt podziemny, zwany kompleksem Rebelii, był bazą strategiczną rebeliantów. Wskazuje na to nie tylko ułożenie korytarzy, lecz także oświetlenie oraz niejednokrotnie słyszany przez niego szmer generatorów. Pod ziemią znajduje się także prawdopodobnie nieczynny reaktor jądrowy, stąd promieniowanie w kompleskie.
Kpt. Mustafa natrafił na dole kompleksu kopię admiralskiej kapsuły, z podanego przez niego opisu nie można było jednak ustalić czyja to kopia miała być. Dowództwo MSV podejrzewa, iż Rebelianci pragnęli wychodować klona jednego z Admirałów do celów propagandowych.
Z zeznań kpt. Mustafy wynika, iż doprowadził on do zgonu osobnika znajdującego się wewnątrz kapsuły, co może być dużym ciosem dla Rebelii.
Ostatni fragment zapisu KB1-KK500li jest trudny do zrozumienia, istnieje podejrzenie, iż Kapitan stoczył pojedynek psioniczny z Polterem, innych powodów takiego stanu umysłowego być nie może. Dowództwo zastanawia się jednak, skąd w kompleksie Rebelii mógł znaleźć się przedstawiciel Polterów.
Zastanawiający jest także fakt, iż Kapitan Mustafa nie natrafił na żadnego namacalnego przeciwnika, wszystkie spotkane osoby wyglądały na martwe od jakiegoś czasu. Podejrzewamy śmierć w skutek zbyt wysokiego promieniowania.
Dalsza część raportu objęta jest tajemnicą wojskową, pełny raport dostępny jest w
Archiwum WMSV.

Raport z przesłuchania Starszego Szeregowego Gregga
syg. arch. dźwiękowego KB2-KK500li
Zeznania Starszego Szeregowego Gregga wskazują na to, iż kompleks był uzbrojony i przygotowany do obrony. Z treści raportu wynika, iż w pojedynkę doprowadził do eliminacji co najmniej 6 rebeliantów, oraz zniszczenia generatorów i magazynu.
Reszta raportu jest ściśle tajna.
Koniec raportu.

Raport z przesłuchania Szeregowego Korneliusza
syg. arch. dźwiękowego KB3-KK500li
Przesłuchanie wiele nie dało, Szeregowy twierdzi, iż nic nie pamięta. Przyznaje się do eliminacji trzech rebeliantów i twierdzi, iż byli wyposażeni w wyrzutnię rakiet.
Specjaliści nie dają wiary jego raportowi, jako że Rebelia nie posiada sprzętu p-pancernego, a jeżeli już by posiadała - nie obsługiwali by takiego sprzętu kretyni, którzy by strzelali w wąskich korytarzach pod ziemią
Koniec raportu.

Fragment tajnego raportu kadm. XeroBoya
...jednakże zastanawiające jest hodowanie klona w takich warunkach. Rebelia nie posiada żadnego formalnego przywódcy, więc cele propagandowe trudno w tym przypadku uzasadnić. Także powód zgonu oficera Rebelii pozostaje niewyjaśniony, prawdopodobnie zginął on w pojedynku psionicznym - poza Polterami nie istnieją jednak istoty, mogące naruszyć psychikę ludzką do tego stopnia, by doprowadzić do czyjegoś zgonu.
Z raportów Mustafy i Gregga jasno wynika, iż w kompleksie znajdował się jeden lub więcej przedstawicieli Polterów. Wygląda też na to, iż Rebelianci bronili się właśnie przed nimi, zaś nasza obecność ich całkowicie zaskoczyła. Niejasnym więc pozostaje charakter tej konfrontacji i jej celowość.
Wiadomość o uśmierceniu admiralskiego klona zasmuciła mnie niezmiernie. Z pewnością informacja, który z admirałów miał być klonowany, pomogłaby nam w wyjaśnieniu polityki Rebelii.
Wejścia do kompleksu kazałem wysadzić, lecz jeżeli zaistnieje taka potrzeba to sam tam zejdę, odgrzebie własnymi rękami, by go obejrzeć, ponieważ...
Koniec fragmentu


__________________________________________________
XeroBoy | Dowódca Wywiadu MSV www.valkiria.net

QcV!



Skocz do:
Początek Wstecz 3 4 5 6 Koniec  
Forum
 Valkiria Network > V-Game
        Gniazdo (PBF#1, Intro)