Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa
Empik.com
Valkiria - Polub nas na Fejsie
Witaj, Rekrucie! Witamy serdecznie na naszym forum. Musisz się zarejestrować, by móc korzystać z forum. Jeżeli jesteś już zarejestrowany biegnij się zameldować!
Pseudonim Zapisz login
Hasło
   
Forum
 Valkiria Network > V-Game
        Gniazdo (PBF#1, Intro)
Początek Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej Koniec
Gniazdo (PBF#1, Intro)
Autor Post
27.04.2009 21:48

Użytkownik jest offline Korneliusz
Starszy Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 838
Twardziel
Odmeldowywuję się i wracam do tunelu po raz kolejny przeklinając swój los. Szybkim krokiem ruszam przed siebie nasłuchując i rozglądając się uważnie, tak aby niczego nie przegapić. Co jakis czas próbuję połączyć się interkomem z kapitanem a nuż zadziała.


__________________________________________________
Pospolite Ruszenie Szlachty Ziemi Krakowskiej zaprasza do wstępowania w swoje szeregi ;]
28.04.2009 16:07

Użytkownik jest offline Mustafa
Kapitan
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 1597
Weteran
Widząc małego robota leżącego na ziemi zwalniam kroku. Podnoszę flarę wysoko nad głowę i uważnie sprawdzam jeszcze kilka kolejnych metrów korytarza. Widząc, że jest pusty wracam do robota i kucam przy nim. Chowam pistolet do kabury, żeby w razie potrzeby móc szybko go wyjąć i zaczynam grzebać w małym ustrojstwie w poszukiwaniu jakichkolwiek danych, a jeśli będzie trzeba staram się zdjąć z niego obudowę i dostać się do elektroniki.
No dawaj mały, pokaż co cię tu przygnało, jeżeli nic mi nie powiesz przerobię cię na żyletki, przynajmniej będę miał czym się tu ogolić.


__________________________________________________
"Jak widać, pogonienie Mustafy ma wysoki priorytet"
28.04.2009 17:40

Użytkownik jest offline XeroBoy
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Założyciel tematu

Liczba postów: 2689
Stara Gwardia
Korneliusz: Maszerując szybkim krokiem szybko udaje się ci znowu kilka razy wywrócić, szybkie chodzenie po mokrej skale nawet najlepszym żołnierzom nie wychodziło nigdy na dobre. A zwłaszcza chodzenie w ciemnościach. Nie przejmując się jednak całkowicie porażkami skręcasz w pierwszy korytarz w prawo i idziesz nim niemal godzinę - nie jesteś w stanie ocenić pokonanej odległości, lecz musiało to być w cholerę. W końcu ze zdziwieniem orientujesz się, że już nie idziesz po litej skale, lecz spod twoich butów dochodzi dźwięk przypominający chodzenie po żelaznym trapie - faktycznie, chodnik jest wyłożony metalowymi płytami dziwnego stopu. Po kilkuset metrach nad twoją głową zaczyna pojawiać się oświetlenie w postaci zwykłych, nagich żarówek wiszących u sufitu, a jednocześnie zaczyna robić się coraz zimniej. Korytarz, którym idziesz skręca co chwila i zaprasza kolejnymi skrzyżowaniami dróg, z których większość prowadzi nigdzie. Ostatecznie trafiasz jednak na drogę wpadającą z północy - stoisz na dużym skrzyżowaniu przypominającym niewielki, podziemny plac. Możesz kontynuować drogę na wschód lub odbić w kierunku północnym.

Mustafa: Badając bliżej robota stwierdzasz ze zdziwieniem, że nigdy takiego modelu nie widziałeś. Musi to być jakaś partyzancka przeróbka i wartowniczy model zamieniono w zwiadowczy - robocik posiada uniwersalny czytnik dysków i kart pamięci, ktoś jednak usunął z niego to, co elektroniczny kurier przenosił. Odtwarzacz wygląda jednak wciąż na sprawny.


__________________________________________________
XeroBoy | Dowódca Wywiadu MSV www.valkiria.net

QcV!



28.04.2009 17:44

Użytkownik jest offline Korneliusz
Starszy Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 838
Twardziel
Skręcam na północ jeszcze bardziej przyspieszając kroku. Cały czas próbuję wywołąc Kapitana przez interkom.


__________________________________________________
Pospolite Ruszenie Szlachty Ziemi Krakowskiej zaprasza do wstępowania w swoje szeregi ;]
28.04.2009 17:52

Użytkownik jest offline Mustafa
Kapitan
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 1597
Weteran
Na coś jednak się przydasz, mały.
Na wszelki wypadek jak jeszcze rozglądając się dookoła zaczynam szperać po kieszeniach. W końcu znajduję mały przedmiot znaleziony przy zwłokach niezidentyfikowanego żołnierza w tunelach.
Zaraz wszystko mi wyśpiewasz. - mówię do siebie i wkładam dysk do odtwarzacza.


__________________________________________________
"Jak widać, pogonienie Mustafy ma wysoki priorytet"
28.04.2009 18:17

Użytkownik jest offline XeroBoy
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Założyciel tematu

Liczba postów: 2689
Stara Gwardia
Korneliusz: Próby wywoływania Kapitana Mustafy przez interkom dają zerowe rezultaty jeżeli chodzi o nawiązanie kontaktu. Na pewno jednak kogoś zainteresowałeś swoim nawoływaniem, a bieg po stalowych płytach w ciężkich żołnierskich butach narobił sporo hałasu. Zdążyłeś skręcić w północy korytarz, a już z kierunku wschodniego dobiegły cię jakieś pokrzykiwania. Wygląda na to, że zaraz będziesz miał towarzystwo.

Mustafa Odtwarzacz cicho szumi przez chwilę, a później daje się słyszeć głos lekko zniekształcony przez uszkodzone głośniki robota. Głos ten należy do mężczyzny w sile wieku, chyba też i żołnierza. Zastanawia cię jednak ogromne zmęczenie w jego głosie:
Wiadomość numer s4, dzień piąty. Nie wiem ile to jeszcze będzie trwać, powoli kończą się mi ludzie. Posłałem już kilku do innych sektorów po pomoc lecz nikt nie wraca. Radio milczy. Dziś w nocy znowu był atak, kilku moich ludzi oszalało. Wycofaliśmy się.
Przez około minutę wydaje się ci, że to już koniec wiadomości, lecz nagle coś w robocie zaskakuje i słyszysz kolejne nagranie. Magazyn i śluza się z nami skontaktowały drogą radiową nad ranem. Zamknęli się w hangarach. Nie wiem co się dzieje z całym blokiem wschodnim, ani koszary, ani biuro się nie odezwały od początku ataku. U nas względny spokój, od kilku dni nie widać śladów przeciwnika. Chyba zrezygnowali. Tu czytnik zaczyna zgrzytać, lecz dwa profilaktyczne kopy uspokajają sprzęt. Tym razem głos mówiącego żołnierza przypomina głos desperata, szaleńca stojącego na krawędzi śmierci. Jeżeli ktokolwiek odbierze tę kasetę dajcie znać dalej aby nigdy (trzaski) to byłby koniec! Rebelia nigdy nie upadnie! A teraz pożegnam się z wami. Wygląda na to, że przyjdzie nam wszystkim zginąć - zwiadowcy dziś rano natknęli się na ich patrol. Dowodzi nimi jakiś szczur. Wygląda na to, że (trzaski, przerywany szum). NIE, NIE POZWOLĘ NA TO! (zakłócenia) nie wiedziałem, że kiedykolwiek to powiem, ale... Chciałbym, by Imperator miał nas w opiece (zakłócenia) nie potrzebie. Gdybym wiedział wcześniej.. Reszta taśmy wypełniona jest wrzaskami, odgłosami strzelaniny oraz dźwiękiem, który przypomina ulatnianie się gazu.


__________________________________________________
XeroBoy | Dowódca Wywiadu MSV www.valkiria.net

QcV!



28.04.2009 18:20

Użytkownik jest offline Korneliusz
Starszy Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 838
Twardziel
Na wszelki wypadek zatrzymuję się. Wyciaam pistolet i ostrożnie postępuję do przodu. Staram się trzymać ściany, żeby w razie czego móc szybko uciec.


__________________________________________________
Pospolite Ruszenie Szlachty Ziemi Krakowskiej zaprasza do wstępowania w swoje szeregi ;]
28.04.2009 18:35

Użytkownik jest offline Mustafa
Kapitan
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 1597
Weteran
Rebelianci, dziwne. Muszę się dowiedzieć czego tu szukali.
Zaczynam stukać w interkom próbując nawiązać połączenie, jednak po kilku nieudanych próbach rezygnuję z tego. Na wszelki wypadek zabieram dysk z nagraniem, wyciągam broń i ostrożnie kieruję się dalej wgłąb korytarza.



__________________________________________________
"Jak widać, pogonienie Mustafy ma wysoki priorytet"
28.04.2009 19:02

Użytkownik jest offline XeroBoy
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Założyciel tematu

Liczba postów: 2689
Stara Gwardia
Korneliusz: Wyciągasz pistolet i stajesz przy rogu. Po chwili słyszysz kroki kilku osób i twoim oczom ukazuje się trzech uzbrojonych partyzantów Rebelii. Wszyscy są uzbrojeni w strzelby typu pompka i nie wygląda, by mieli coś poza nimi, jeżeli nie liczyć podartych mundurów. Jeden z nich spostrzega cię i ze zdziwieniem mówi:
Z Valkirii to jeszcze ich tu nie było.... Po czym strzela w twoim kierunku. Pocisk wyrywa dziurę niedaleko twojej głowy a ty czujesz jakby ktoś uderzył cię czymś ciężkim w głowę - jednak zachowujesz zimną krew i odpowiadasz ogniem po czym padasz na ziemię, co ratuje Ci życie albowiem na wysokości twojej klatki piersiowej w ścianie po chwili zakwita kolejna dziura.
Szybko oceniasz sytuację i wygląda na to, że twój pierwszy strzał wyeliminował jednego z przeciwników, leżąc już składasz się do drugiego. Przeciwnicy nie stoją jednak w miejscu i widząc, że jesteś uzbrojony rzucają się z powrotem w swój korytarz. Widocznie wiedzą, że z żołnierzami MSV nie bywa nigdy lekko.
Przez chwilę prowadzicie bezsensowy ostrzał swoich korytarzy, po czym zdaje się ci, że twoi przeciwnicy wycofują się dalej wgłąb swojego korytarza - prawdopodobnie na lepiej uforytfikowane pozycje.
Gdy mija pierwszy szok czujesz, że twoja lewa noga szybko drętwieje. Chyba jednak oberwałeś.

Mustafa Korytarz wiedzie prosto kilkadziesiąt metrów po czym natrafiasz na odnogę wiodącą w lewo. Ignorujesz ją jednak, ponieważ wygląda na zbyt dobrze utrzymaną by mogła być interesująca. Mijasz jeszcze kilka skrzyżowań, nigdzie nie napotykasz na nic ciekawego, nawet śmieci poznikały. Co jakiś czas tylko zauważasz ślad po kuli na ścianie, czy samotną łuskę na ziemi. W końcu jednak korytarz kończy się masywnymi drzwiami z dobrze znanym ci już logiem. Przed drzwiami twój chodnik zakręca jednak ostrym łukiem w lewo i zaczyna schodzić coraz niżej. Wygląda na to, że cel misji nie jest już zbyt daleko.



__________________________________________________
XeroBoy | Dowódca Wywiadu MSV www.valkiria.net

QcV!



28.04.2009 19:21

Użytkownik jest offline Mustafa
Kapitan
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 1597
Weteran
Raz jeszcze staram się nawiązać kontakt przez interkom.
Baza, nie wiem czy mnie słyszycie. Zaszedłem daleko na terytorium wroga, zdaje się, że kręcą się tu rebelianci, trafiłem na jakieś zabudowania i znalazłem stare nagranie. Zdaje się, że mieli tu jakieś problemy z czymś paskudnym, chyba polterowie urządzili im tu małe Khazad-Dum. W każdym razie jeżeli mnie słyszycie idę dalej, jeszcze się odezwę. Mam nadzieję.

Mocniej ściskając broń zaczynam ostrożnie iść korytarzem w dół.


__________________________________________________
"Jak widać, pogonienie Mustafy ma wysoki priorytet"
28.04.2009 22:02

Użytkownik jest offline Korneliusz
Starszy Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 838
Twardziel
Prowizorycznie opattuje ranę. Następnie bardzo ostrożnie czołgam się do zabitego pzrezemnie rebelianta i przeszukuję go w nadziei, że znajdę coś, co pozwoli mi na podsłuchiwanie ich, oraz zabieram mu broń.
Potem mając w pamięci ich słowa, o tym, że nikogo z Valkirii tu jeszcze nie było wracam na skrzyżowanie i ide na wschód


__________________________________________________
Pospolite Ruszenie Szlachty Ziemi Krakowskiej zaprasza do wstępowania w swoje szeregi ;]
28.04.2009 22:27

Użytkownik jest offline XeroBoy
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Założyciel tematu

Liczba postów: 2689
Stara Gwardia
Korneliusz: Jedyne skrzyżowanie jakie znasz w tych podziemiach to to skrzyżowanie na którym się znajdujesz. Jedyna droga na wschód to ta, którą właśnie wycofują się twoi przeciwnicy. Możesz iść chodnikiem na północ lub wrócić do wyjścia.
Przeszukując zwłoki rebelianta nie natrafiasz na nic ciekawego - jednak pompka z pewnością ci się przyda - jak tylko nauczysz się ją obsługiwać. W koszarach uczyli obsługi pistoletów laserowych i broni energetycznej. Ale co to w końcu za sztuka strzelać ze strzelby - celować i ciągnąć za spust. Z pewnością dasz sobie radę.

Mustafa: Interkom pozostaje głuchy na wezwanie, kolejne próby nic nie dają. Wchodzisz w korytarz. Opada on w dół a Ty z każdym krokiem w głąb niego zaczynasz się czuć coraz dziwniej. Najpierw pojawia się metaliczny posmak w ustach, później twój nos zaczyna być atakowany przez gammę zapachów trupiarni. Jarzeniówki pod sufitem zdają się świecić coraz słabiej i widzisz, że kilkanaście metrów przed tobą korytarz tonie już w mrokach.
Zbliżasz się do ciemności bardzo powoli, lecz w końcu się w nią zagłębiasz i czujesz nagle jakby ta ciemność wdzierała się w głąb ciebie oczami, uszami, ustami i nosem. Po chwili wrażenie mija, tobie jednak kręci się trochę w głowie. Pod nogami zaczynasz czuć coś obrzydliwie miękkiego, więc podróży przez ciemność towarzyszą obrzydliwe plaśnięcia. W pewnym momencie przystajesz, ponieważ zdaje się ci jakbyś słyszał gdzieś w oddali rechot szaleńca - na razie jednak zapalenie flary byłoby zbyt niebezpieczne, lepiej byłoby gdybyś ty pierwszy zauważył wroga, nie on ciebie.
Twoje oczy powoli zaczynają przyzwyczajać się do ciemności, nie jesteś jednak pewien czy chcesz oglądać okolicę. Idziesz powoli, po jakiś 400 metrach chodnik przestaje opadać i stajesz na w miarę równej posadzce. Budyniopodobne podłoże przypomina teraz raczej kafle łazienkowe polane olejem. Da się jednak iść.
Wyciągasz z plecaka flarę i odpalasz - okolicę zalewa fala trupioczerwonego światła. Rozglądasz się wkoło - tunel, w którym się znajdujesz przypomina wnętrze akceleratora na statku, biegnie łukiem z północy na południe, ty zaś znajdujesz się widocznie na centralnym punkcie łuku. Światło flary zalewa ściany korytarza sprawiając, że czujesz się jak na martwym okręcie gdzieś na rubieżach galaktyki. Tak podobno można poczuć się zwiedzając okręty-grobowce dawnych Komandorii. Wzdrygasz się i przez chwilę zastanawiasz w którą stronę iść.
Wtedy Twój interkom odzywa się szalonym szumem i przez chwilę słyszysz tylko go. Po chwili jednak szum przechodzi w daleki śmiech, którego autor widocznie zbliża się właśnie do odbiornika. Musisz w końcu zasłonić głośnik swojego interkomu dłonią, ponieważ śmiech zaczyna być nieludzki i ma tak wysokie rejestry, że wątpisz by faktycznie sprzęt MSV mógł oddać takie jego natężenie. Po kilku minutach wszystko milknie a Ty słyszysz w swej głowie dobrze ci znany głos
Ah... a więc jednak postanowiłeś nas odwiedzić Kapitanie, co? Wygląda na to, że twój kolega niedługo do ciebie dołączy... nie byłbym jednak pewien, czy w jednym kawałku. Swoją drogą to szalenie miło z jego strony, że zniszczył jeden z ostatnich ośrodków oporu tych durnych rebeliantów.


__________________________________________________
XeroBoy | Dowódca Wywiadu MSV www.valkiria.net

QcV!



28.04.2009 22:33

Użytkownik jest offline Korneliusz
Starszy Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 838
Twardziel
Szybko, aczkolwiek ostrożnie idę na północ. Wytężając wzrok i słucha by być gotowym w rtazie jakiejkolwiek niespodzianki


__________________________________________________
Pospolite Ruszenie Szlachty Ziemi Krakowskiej zaprasza do wstępowania w swoje szeregi ;]
29.04.2009 16:34

Użytkownik jest offline Mustafa
Kapitan
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 1597
Weteran
Stary, taaakie imprezy robicie, serio, jak mogłem nie przyjść. Tylko brakuje trochę paru osób wyskakujących z okrzykiem "niespodzianka!", albo coś w tym guście. No i gospodarze trochę niemili, nikt się nie przedstawił, więc może czas najwyższy to zrobić. Aha, i potem jeśli łaska chciałbym wiedzieć którędy do toalety.
Mówiąc niezbyt głośno cały czas małymi krokami, powoli idę do przodu z wyciągniętą bronię rozglądając się za jakimkolwiek ruchem i delikatnie sprawdzam położenie granatu na pasie upewniając się, że jest pod ręką.


__________________________________________________
"Jak widać, pogonienie Mustafy ma wysoki priorytet"
29.04.2009 16:53

Użytkownik jest offline XeroBoy
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Założyciel tematu

Liczba postów: 2689
Stara Gwardia
Korneliusz: Starasz się iść szybko, lecz poważnie utrudnia ci to zraniona noga. Przechodzisz 100 metrów i ze zdziwieniem i niepokojem zauważasz, że chodnik obija na wschód. Idąc dalej natrafiasz na kilka odnóg zakończonych ślepymi zaułkami, a w końcu na oświetlone skrzyżowanie. Tym razem jednak nie wychylasz się w okrąg światła, lecz najpierw uważnie nadsłuchujesz - i to pewnie ratuje ci życie, ponieważ po chwili nadbiega jeden z twoich dobrych znajomych rebeliantów. Chowasz się głębiej w cień i starasz się wtopić w ścianę - rezultat tego taki, że rebeliant przebiega kilka metrów od ciebie wcale cię nie zauważając. Gdy tylko oddala się na kilka kroków podnosisz strzelbę i gwiżdżesz - przeciwnik zatrzymuje się jak wryty. Pozwoliłeś mu jeszcze obrócić głowę by na ciebie spojrzał zanim pociągnąłeś za spust - siła odrzutu niemal wybiła ci barki ze stawów, lecz jakoś udało się ci utrzymać na nogach, chociaż uszło z ciebie całe powietrze - kop na prawdę był potężny. Jeszcze większe wrażenie twój strzał zrobił na rebeliancie - pół okolicy jest uwalane kawałkami jego ciała. Wygląda na to, że amunicja rebeliantów nie spełnia żadnych norm i przepisów. Tym lepiej dla ciebie. Tym razem.

Mustafa Wychodzisz na środek toru akceleratora mrucząc pod nosem swoją odpowiedź. Flara rzucona przez ciebie na ziemię płonie spokojnym światłem dalej, posłuży ci jeszcze jakiś czas. Wnioskujesz, że ten tunel musi biec dookoła jakiegoś ważnego pomieszczenia czy też kompleksu i prawdopodobnie stanowi pas ochronny. Z materiałów szkoleniowych kadry oficerskiej doskonale pamiętasz jak wysoką funkcjonalnością takie pasy się charakteryzują - wiesz także, że ewentualnych wejść do broniącego kompleksu mogą być góra dwa - pytanie czy umieszczono je w północnej części pasa obronnego czy też południowej? Nie wydaje się ci, by którakolwiek z dróg opadała w dół czy też wznosiła się do góry - wygląda na to, że wiele ci tutaj nie grozi. Rozstrzelanie na pewno, nigdzie nie dostrzegasz robotów czy wieżyczek strażniczych. Nie ma też kamer, co zastanawia cię jeszcze bardziej.


__________________________________________________
XeroBoy | Dowódca Wywiadu MSV www.valkiria.net

QcV!



Skocz do:
Początek Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej Koniec  
Forum
 Valkiria Network > V-Game
        Gniazdo (PBF#1, Intro)