Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa
Necropolis: Brutal Edition
Valkiria - Polub nas na Fejsie
Witaj, Rekrucie! Witamy serdecznie na naszym forum. Musisz się zarejestrować, by móc korzystać z forum. Jeżeli jesteś już zarejestrowany biegnij się zameldować!
Pseudonim Zapisz login
Hasło
   
Forum
 Valkiria Network > V-Game
        Gniazdo (PBF#1, Intro)
Początek Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej Koniec
Gniazdo (PBF#1, Intro)
Autor Post
26.04.2009 01:10

Użytkownik jest offline XeroBoy
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 2689
Stara Gwardia
Interkomy uparcie milczą.
Gregg: Droga prowadzi dalej na wprost i wznosi się wciąż do góry. Po 80 metrach trafiasz na rozwidlenie - poznajesz ten korytarz.
Wracasz do drogi wschodniej, wiodącej dalej przy drzwiach. Jest ciemno i co chwila ziemia sypie się ci na głowę więc idziesz powoli i badasz teren. W ten sposób w ciągu 20 minut pokonujesz 500 metrów i za zakrętem korytarza trafiasz na rozwidlenie wschód oraz południowy zachód.

Mustafa: Głos chwilowo milknie obrażony. Za drzwiami znajdujesz nieduże pomieszczenie, prawdopodobnie salę magazynową. Aktualnie nic tu nie ma.


__________________________________________________
XeroBoy | Dowódca Wywiadu MSV www.valkiria.net

QcV!



26.04.2009 01:15

Użytkownik jest offline Gregg
Starszy Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 171
Mięso armatnie
Wybieram drogę na wschód. Wykorzystuję te szmery i próbuję poruszać się nieco szybciej w momencie, gdy słychać szum osypywania się, tak żeby zlewał się z moim szuraniem. Oczywiście, nie biegnę na oślep przed siebie, to nadal jest ruch ostrożny.


__________________________________________________
26.04.2009 01:21

Użytkownik jest offline Mustafa
Kapitan
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 1597
Weteran
Jedne z głowy, lecimy dalej.
Wycofuje się z pomieszczenia i powtarza procedurę na drzwiach w północno-wschodnim narożniku.


__________________________________________________
"Jak widać, pogonienie Mustafy ma wysoki priorytet"
26.04.2009 01:29

Użytkownik jest offline XeroBoy
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Założyciel tematu

Liczba postów: 2689
Stara Gwardia
Jutro dostanę dopiero moderatora, więc dziś nie zamknę tematu jeszcze na czas przerwy. Do sesji wracamy jutro wieczorem :). Ku chwale! I nie pisać mi w tym temacie bo pozabijam.


__________________________________________________
XeroBoy | Dowódca Wywiadu MSV www.valkiria.net

QcV!



26.04.2009 09:50

Użytkownik jest offline Craven
Admirał
Wydział Operacyjny


Liczba postów: 627
Twardziel
Młoterated



__________________________________________________

Mateusz "Craven" Wielgosz
Admirał w stanie spoczynku
"Protoss wariors aren't made great, they are born great."
26.04.2009 20:04

Użytkownik jest offline XeroBoy
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Założyciel tematu

Liczba postów: 2689
Stara Gwardia
Gregg: Droga na wschód zaczyna robić się coraz ciaśniejsza, ostatnie 20 metrów z trudem się przeciskasz by w końcu dojść do rozwidlenia. Chodnik z północy na południe wygląda na bardzo rzadko uczęszczany, każdy krok podnosi masę kurzu w powietrze, co po pewnym czasie zaczyna lekko utrudniać oddychanie. Po namyśle wybierasz drogę południową, która konsekwentnie pozostaje niewygodną lecz wciąż możliwą do przebycia. W ten sposób przebywasz kolejne 200 metrów, idąc czujesz że chodnik zakręca lekko ku wschodowi. W końcu trafiasz na rozwidlenie - chodnik którym idziesz odbija ostro pod skosem w prawo łącząc się w miejscu, w którym stoisz z drogą ze wschodu. Słyszysz z lewej strony kroki.

Mustafa: Drzwi na północnym wschodzie nie wyglądają najlepiej. Jeżeli pominąć fakt, że wykonane zostały z tytanu i wzmocnione stalową płytą - wtedy mógłbyś uwierzyć, że to co widzisz to wgniecenia. Lecz nie wierzysz, chociaż ewidentnie tam są - ktoś lub coś nieźle musiało się namęczyć próbując je otworzyć od tamtej strony. Patrząc na to zaczynasz mocno wątpić, czy ta sztuka udałaby się ci od tej strony.

Korneliusz: Dowódca kazał ci niezwłocznie zejść do bunkrów i sprawdzić co się dzieje z Greggiem i Mustafą - nie może nawiązać z nimi żadnego kontaktu. Wchodzisz w kwadracie A21-30 wejściem, które przypomina pęknięcie w skale. W środku skała jest wydrążona i lekko wilgotna, jest też tu piekielnie zimno. Klnąc pod nosem zaczynasz zagłębiać się w podziemia i zadajesz sobie sprawę, że w tych warunkach na swój interkom nie możesz liczyć. Ktoś nieźle się namęczył aby wykuć to w litej skale a z tego co się uczyłeś na szkoleniach, fale radiowe mają spore problemy z przejściem przez litą skałę. Nawet wspomagane przekaźnikiem, który się za tobą ciągnie.


__________________________________________________
XeroBoy | Dowódca Wywiadu MSV www.valkiria.net

QcV!



26.04.2009 20:13

Użytkownik jest offline Mustafa
Kapitan
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 1597
Weteran
Kapitan uważnie obejrzał zniszczone drzwi.
-Co to za cholerstwo?
Z wciąż widocznym na twarzy wyrazem niedowierzania odszedł obejrzeć pozostałe dwoje drzwi.


__________________________________________________
"Jak widać, pogonienie Mustafy ma wysoki priorytet"
26.04.2009 21:01

Użytkownik jest offline Korneliusz
Starszy Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 838
Twardziel
Przeklinając w duchu tunele i nie działający interkom przyspieszam kroku aby jak najszybciej dotrzeć do bunkra i być jak najdalej od tego piekielnego zimna.


__________________________________________________
Pospolite Ruszenie Szlachty Ziemi Krakowskiej zaprasza do wstępowania w swoje szeregi ;]
26.04.2009 23:07

Użytkownik jest offline XeroBoy
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Założyciel tematu

Liczba postów: 2689
Stara Gwardia
Gregg: Słyszysz kroki i przywierasz do ściany cofając się powoli w tył. Po chwili korytarz zaczyna wypełniać się delikatną, zielonkawą poświatą a Ty zastygasz w bezruchu - droga za tobą jest zbyt ciasny abyś mógł nim uciekać, jedyne co ci pozostaje to przygotować broń. Lecz zdajesz sobie sprawę, że chyba nie będzie ci tym razem potrzebna i że ta przygoda nie skończy się najlepiej - szybko naciskasz na klawisz mocowania liny wysyłając sygnał awaryjny, zawsze jakaś szansa że cię wyciągną i poskładają do kupy.
Niestety masz rację co do zagrożenia.
Korytarzem sunie niewysoka, przygarbiona postać unosząc się kila centymetrów nad ziemią, spowita od stóp do głów w ciemną togę. To od niej bije ta zielona, mdła poświata, która zdaje się wydobywać spod kaptura nasuniętego na głowę wbitą w ramiona. Na skrzyżowaniu postać się zatrzymuje i słyszysz odgłos przypominający wypuszczanie powietrza przez rozszczelnioną śluzę okrętu kosmicznego. Składasz się do strzału celując w głowę i w duchu modlisz się o wstawiennictwo Imperatora. Próbujesz pociągnąć za spust, lecz twój palec nawet nie drgnie. Zdajesz sobie nagle sprawę, że do rana nikt raczej nie zejdzie po twoje ciało do tego cholernego labiryntu.
Głowa przeciwnika powoli obraca się w twoją stronę i ostatni widok, który poprzedza zalew ciemności to widok pary wściekle żółtych oczu patrzących prosto w twoje własne.
W twej głowie rozległ się głos:
Wiiiitaaaaaj... p-p-pozwól że się t-ttt-tobą za-zajmę...
I zapadła ciemność.

Mustafa: Drzwi w południowo wschodnim rogu są przypominają te, którymi tu wszedłeś. Te są jednak zdruzgotane, jakby jakaś ogromna siła wepchnęła je do środka rozszarpując je na części. Wygląda na to, że nie jesteś pierwszym, który postanowił zwiedzić to urocze miejsce. Badając dokładniej drzwi znajdujesz na nich ślady zaschniętej krwi - wygląda na to, że ktoś tutaj nieźle się poharatał. Lecz musiało to być dawno, krew już przypomina rdzę i gdyby nie to, że rdza raczej nie pokrywa drewna to byś się nie zorientował w sytuacji.
Ostatnie drzwi wiodą w kierunku zachodnim i są to zwykłe, stalowe hangarowe drzwi. Z łatwością udaje się ci je otworzyć - za nimi widzisz długi, oświetlony tunel wiodący łukiem w kierunku zachodnio-południowym.

Korneliusz: Twój interkom nagle zaczyna trzeszczeć i buczeć, wygląda na to, że ktoś próbuje się z tobą połączyć. Przystajesz i przez chwilę starasz złapać zasięg, dzięki temu udaje się ci zrozumieć część przekazu:
Tu... (trzaski) czy mnie... (trzaski)... masz natychmiast się meldować, to nie są (trzaski, długi szum)... zarządzam ...ut (trzaski), powtarzam! Natychmiast (wiadomość przechodzi w regularny szum i tracisz zasięg całkowicie).
Stoisz zdezorientowany na skrzyżowaniu dróg - droga z północy przecina twój chodnik i wiedzie w kierunku południowym, zaś twój własny chodnik kończy się po kilku metrach ślepym zaułkiem.


__________________________________________________
XeroBoy | Dowódca Wywiadu MSV www.valkiria.net

QcV!



27.04.2009 16:08

Użytkownik jest offline Mustafa
Kapitan
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 1597
Weteran
-Nieee, to by było zbyt proste, czas się zabawić - powiedział Mustaf do siebie. Podszedł do zniszczonych drewnianych drzwi, mocnym ruchem rzucił flarę do środka, a następnie delikatnie odsuwając się podniósł broń i czekał na to co się stanie.


__________________________________________________
"Jak widać, pogonienie Mustafy ma wysoki priorytet"
27.04.2009 16:33

Użytkownik jest offline Korneliusz
Starszy Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 838
Twardziel
Całkowicie nie wiedząc co mam robić ignoruję poprzedni rozkaz i biegiem wracam do kwatery głównej, licząc na to, że ten przekaz był skierowany do mnie i dowódca nie powiesi mnie za jaja za niesubordynację.
27.04.2009 16:52

Użytkownik jest offline XeroBoy
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Założyciel tematu

Liczba postów: 2689
Stara Gwardia
Mustafa: Po wrzuceniu flary widzisz, że korytarz za drzwiami przypomina jedno wielkie pobojowisko. Ślady na ścianach upewniają Cię, że miała tu miejsce niezła strzelanina i chyba użyto nawet cięższej broni, ponieważ metalowe wsporniki korytarza miejscami wiszą bezradnie rozszarpane.
Twoja flara wystraszyła także szczura, który ledwo zdążył pisnąć zanim zamieniłeś go w futrzaną kupę krwi i mięsa. Zawsze to jakaś rozrywka.
Flara dalej pali się spokojnym światłem i nic nie stoi na przeszkodzie, byś przeszedł przez wyrwę w drzwiach.

Korneliusz: Próbując biegnąć w ciemnościach nie tylko, że potykasz się kilka razy i wywracasz, to jeszcze udaje się ci zaplątać w linkę wspomagającą. Dzięki jednak heroicznej wręcz zaciętości i przyuczonej karności szybko udaje się ci wydostać na zewnątrz.
Noc już panuje niepodzielnie gdy odpinasz od swojego pasa linkę i zaczynasz zastanawiać się czy powinieneś raczej zgłosić się do punktu zrzutu, czy też do dowódcy sterującego akcją. W pierwszym wypadku czeka cię żmudna droga wynosząca mniej-więcej 20 kilometrów przez okoliczne wzgórza, zaś druga opcja wymagałaby nawiązania łączności z Dowódcą przez Interkom ponieważ jego lokalizacja jest ściśle tajna.


__________________________________________________
XeroBoy | Dowódca Wywiadu MSV www.valkiria.net

QcV!



27.04.2009 17:39

Użytkownik jest offline Korneliusz
Starszy Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 838
Twardziel
Mając nadzieję, że dowództwo jednak odpowie usiłuje skontaktować sie z nim za pomocą interkomu. Jeżeli to nie pomoże wtedy rzucam monetą czy iść do punktu zrzutu (reszka), czy też ponownie zawrócić i iść szukać Mustafy i Gregga (orzeł)
27.04.2009 19:26

Użytkownik jest offline Mustafa
Kapitan
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 1597
Weteran
Wciąż nie opuszczając broni zaglądam do środka i uważnie oglądam wszystkie kąty. Mając pewność, że w środku jest pusto ostrożnie przechodzę przez otwór. Rzucam jeszcze jedno uważne spojrzenie po cały pomieszczeniu, po czym delikatnie oklepuję wsporniki, by upewnić się, że wytrzymają. Podnoszę flarę i trzymając w przed sobą w jednej ręce, a pistolet w drugiej powoli wkraczam w ciemny korytarz.


__________________________________________________
"Jak widać, pogonienie Mustafy ma wysoki priorytet"
27.04.2009 21:41

Użytkownik jest offline XeroBoy
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Założyciel tematu

Liczba postów: 2689
Stara Gwardia
Korneliusz: Twój Interkom natychmiast odzywa się przekazem bez zakłóceń: Tu Dowódca misji, słyszę was Szeregowy. Mamy małe problemy z nawiązaniem kontaktu ze Starszym Szeregowym Greggiem, od pół godziny nie dał znaku życia i nadał sygnał awaryjny. Kontaktu nie mam także z Kapitanem Mustafą, co martwi mnie dużo bardziej. Przebywasz w sektorze południowo wschodnim, nie ma więc sensu abyś wracał. Bardziej przydasz się w środku. Otrzymujesz nowe rozkazy: twoim priorytetem jest odnalezienie Kapitana Mustafy i wyprowadzenie go na zewnątrz w stanie, w jakim go znajdziecie. Misją poboczną będzie poszukiwanie Starszego Szeregowego Gregga, jednak to Kapitan jest priorytetem Militarnej Sieci Valkiria na chwilę obecną. Odmaszerować do wykonania zadania i niech Imperator ma was w opiece. Bez odbioru.

Mustafa: W chwili gdy przechodzisz przez otwór zasilanie Twojego interkomu pada, gaśnie też celownik laserowy w pistolecie. Prawdopodobnie znalazłeś się w strefie silnych oddziaływań elektro-magnetycznych lub promieniowania - domyślasz się, że znalazłeś się w sektorze C21-30, centrum bunkru-grobowca.
Zdaje się, że wsporniki spokojnie uniosą swój ciężar, gdyby coś miało się z nimi stać stałoby się już dawno - mimo wielu uszkodzeń konstrukcja wygląda nadal na stabilną.
Po kilku krokach słyszysz metaliczny trzask i nad Twoją głową po kolei zapalają się rzędy jarzeniówek - widzisz, że znajdujesz się w przedsionku korytarza wyłożonego betonową płytą, którego ściany wzmocnione są stalowymi umocnieniami. Przypomina to wnętrze statku kosmicznego, lub śluzę powietrzną. Domyślasz się, że zbliżasz się do najważniejszego segmentu podziemi i dziwisz, że poza kretyńskim głosem odzywającym się w twojej głowie żadnych większych przeszkód na drodze nie spotkałeś.
Chodnik wiedzie łukiem w kierunku południowego wschodu, cały usłany jest najróżniejszym śmieciem - od łusek, poprzez skrawki różnej maści szmat, przez elektroniczny śmieć aż po wszelkiej maści nieczytelne dawno papiery. Twoje zainteresowanie budzi robot wartowniczy wyglądający na mocno uszkodzonego, który leży bokiem kilka kroków od ciebie. Przypomina kostkę wielkości ludzkiej głowy wspartą na parze gąsienic. Prawdopodobnie kiedyś był wyposażony w wysięgnik lub jakąś broń, teraz raczej mógłby posłużyć raczej jako materiał na żyletki. Chociaż może coś w nim ciekawego nadal być - dawno takiego ustrojstwa nie widziałeś, MSV wycofało je z użytku kilkanaście lat temu.


__________________________________________________
XeroBoy | Dowódca Wywiadu MSV www.valkiria.net

QcV!



Skocz do:
Początek Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej Koniec  
Forum
 Valkiria Network > V-Game
        Gniazdo (PBF#1, Intro)