Ten serwis używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz terminal może działać lepiej. Chcesz wiedzieć więcej?
Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa
GOG.com
Valkiria - Polub nas na Fejsie
  
Witaj, Rekrucie! Witamy serdecznie na naszym forum. Musisz się zarejestrować, by móc korzystać z forum. Jeżeli jesteś już zarejestrowany biegnij się zameldować!
Pseudonim Zapisz login
Hasło
   
Forum
 Pion Gier Fabularnych > Forum ogólne
        Ci ktorzy robią gesheft...
Ci ktorzy robią gesheft...
Autor Post
18.06.2005 10:09

Użytkownik jest offline JaXa
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 31
Bimbrownik
Gildie..

Kupcy skupiaja w swoich rekach kapitał, technologie i informacje... czy to wystarczy zeby utrzymać się w trójnogu ?? Czy może Kościół i Szlachta rozedra Lige na strzepy...

Jak waszym zdaniem jest z ta zaawansowana technologią ?? Czu Rody i kościół nie maja swoich laboratoriów... Czy istnieje swobodny przebieg infromacji pomiedzy Inzynierami...

Jak waszym zdaniem wyglada kultura Gildii Kupieckich... Co takiego czyni granie ejdnym z nich wyjatkowym


__________________________________________________
Krzysztof \"JaXa Rudek

komandor K-33 Gasnące Słońca
Redaktor \"Cesarskiego Kuriera\"
Proud Member of GGFF Council
18.06.2005 10:35

Użytkownik jest offline kotul
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 3
Bezrobotny
Oczywistym jest ze szlachta i kosciol maja swoje laboratoria oraz to ze posiadaja duza wiedze z czasow drugiej republiki. Przeciez nikt o zdrowych zmyslach nie pozbywa sie technologii ktora moze miec przeciwnik.

Moim zdaniem sila gildii polega na patentach, tajemnicach wydartych drugiej republice. Budowa kluczy czy zaawansowanych silnikow skokowych. Oraz na jednosci przy kontaktach z kosciolem. Wszelkie wycieki o nielegalnych eksperymentach robionych przez szlachte/kosciul koncza sie zle... Przy wyciekach z gildii na stos idzie jeden/dwuch kolesi i prace trwaja nadal w innym miejcu.

Uwazam ze szlachta z kosciolem mogliby podzielic lige miedzy siebie tylko musieliby sie dogadac. A to nie jest realne.

Co do grania gildyjnymi. Na nizszym levelu plusem moze byc tzw. samopomoc studencka, to co inni maja za kase (albo nie maja), Ty masz za flaszke dobrej wodki. Jednak nie wyobrazam sobie space opery przy wyzszej pozycji spolecznej. Dziekan czy inzynier to nie jakis markiz co jezdzi tu i tam (na polowania i te sprawy). Jest wieksze przywiazanie do miejsca zamieszkania i wyprawy na inna pozycje moga sie zdarzyc raz na rok albo nawet zadziej. Ale sesje polegajace na probie walki z biurokracja tez moga byc ciekawe :)


__________________________________________________
18.06.2005 11:02

Użytkownik jest offline JaXa
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Założyciel tematu

Liczba postów: 31
Bimbrownik
Cytat
Cytat użytkownika: kotul
Oczywistym jest ze szlachta i kosciol maja swoje laboratoria oraz to ze posiadaja duza wiedze z czasow drugiej republiki. Przeciez nikt o zdrowych zmyslach nie pozbywa sie technologii ktora moze miec przeciwnik.


A czy twoim zadniem pracuja tam czlonkowie Gildii... Czy że tak powiem wyksztalceni ludzie spoza ukladu... Innymi slowy czy twoim zdaniem istnieja szkoly doksztalcajace wolnych do pracy w takich laboratoriach poza oczami Inżynierów ?? A może nawet prowadzone przez renegatow z Gildii
Druga opcja sa gildijni zatrudnienie u szalchty na kontraktach w laboratoriach.. Ale jak wtedy jest z przeplywem informacji... Czy inzynier A ma prawo doniesc o wynalezionej przez siebie broni bakteriologicznej ??

Cytat
Cytat użytkownika: kotul
Przy wyciekach z gildii na stos idzie jeden/dwuch kolesi i prace trwaja nadal w innym miejcu.


Racja... Przy szlachcie kopnelo by magnata ktory ma takie laboratoria... choc z drugiej storny wystarczjaco poteżny arystokrata moglby przetrwac takie oskarżenie i kontynuowac badania w tak zanym innym miejscu...

Cytat
Cytat użytkownika: kotul
Uwazam ze szlachta z kosciolem mogliby podzielic lige miedzy siebie tylko musieliby sie dogadac. A to nie jest realne.


Gildie maja swoje aparaty nacisku... Miedzy innymi moglo by sie to skonczyc odcieciem rodow i kosciola od kosmosu... albo powaznym zredukowaniem ilosci okretow (kto by je naprawial) zdechlo by tez 95% wielkoskalowego handlu miedzyplanetarnego (jakby hongi poszly w zaparty....) Gildie moglyby te uczynic wielkie swinstwo i zniszczyc mzszyne do robienia kluczy... a wtedy obecne klucze zdezatkualizowaly by sie po jakims czasie...
Pozatym czynnik militarny. Wojska kajdaniarskie nie sa moze najliczniejsze w ZS ale sa najlepiej wyposazone i wyszkolone... Uzbrojenie poszczegolnych jednostek rozni sie znacznie ale w 9/10 przypadkach przewyzsza szlacheckie (z tego prozaicznego powodu ze u Kajdaniarzy nie ma Piechoty Wybranieckiej, a glownie oddzialy szturmowe i lepsze...) Wada jest niestety brak centralnego sztabu... ale ochoedze od tematu...

Cytat
Cytat użytkownika: kotul
Dziekan czy inzynier to nie jakis markiz co jezdzi tu i tam (na polowania i te sprawy). Jest wieksze przywiazanie do miejsca zamieszkania i wyprawy na inna pozycje moga sie zdarzyc raz na rok albo nawet zadziej.


Ale sa swietnymi NPCami... Z drugiej strony druzyna gildijnych Zbieraczy Artefaktow ma swoj klimat... A jej dowodca powinien miec odpowiednia range... Ale tu oczywiscie ruchliowsc zalezy od konkretnej Gildii
Przewoznik wysokiej rangi bedzie podrozowal... Czasem Inzynier też... Zwlaszcza Inzynier-mechanik a nie naukowiec

Cytat
Cytat użytkownika: kotul
Ale sesje polegajace na probie walki z biurokracja tez moga byc ciekawe :)


Przynieście mi druczek DFR-4564323/Alfa 76/PS od niego zalezy los wszechswiata...



__________________________________________________
Krzysztof \"JaXa Rudek

komandor K-33 Gasnące Słońca
Redaktor \"Cesarskiego Kuriera\"
Proud Member of GGFF Council
Skocz do:
 
Forum
 Pion Gier Fabularnych > Forum ogólne
        Ci ktorzy robią gesheft...