Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa
Empik.com
Valkiria - Polub nas na Fejsie
  
Witaj, Rekrucie! Witamy serdecznie na naszym forum. Musisz się zarejestrować, by móc korzystać z forum. Jeżeli jesteś już zarejestrowany biegnij się zameldować!
Pseudonim Zapisz login
Hasło
   
Forum
 Pion Literatury > Książki Stephenie Meyer
        Co by było gdyby?...
Początek Wstecz 1 2 3 4 5 Dalej Koniec
Co by było gdyby?...
Autor Post
18.07.2009 17:38

Użytkownik jest offline Madziaa
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 39
Żółtodziób
przyznam, że się trochę pogubiłam
ale już jest dobrze

czyli Jake jest adoptowany i zmienia się w wampira a nie wilkołaka.

a co stanie się z Billym w takiej sytuacji??
przynajmniej miałby równe szanse w walce o Belle z Edwardem...
no chyba, że dziewczyna działała by na niego w ten sam sposób to nie wiem czy byłoby o co walczyć...

aaa no właśnie Jake był by dobrym wampirem- wegetarianinem, czy też złym- mięsożercom??


__________________________________________________
"- I znów zmierzch- zamruczał pod nosem.- Kolejny dzień dobiega końca. I choćby nie wiem jak był piękny jego miejsce zajmie noc.
- Niektóre rzeczy mogą trwać wieczne..."
18.07.2009 19:05

Użytkownik jest offline Diana
Starszy Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 178
Młody wampir
Hmmm. Bella nie wybrałaby żadnego z nich. Jacoba znała od dzieciństwa, nie zakochała sie w nim. Jak przybyła do Forks, Jake nieoczekiwanie został ugryziony przez Edwarda Cullena, bo ten był, przypuśćmy, zazdrosny o dziewczynę. Jacob musiałby uciekać z La Push, obawiając się wilkołaków. Edward przyłączyłby się do Jake'a, który- o dziwo- zaprzyjaźniłby się z wampirem. Billy zostałby w La Push, pod opieką Charliego. Bella tymczasem nie zakochałaby się w Edwardzie, ponieważ nie zdążyłaby go poznać (Ed ucieka razem Jacobem). Poślubiłaby Mike'a Newtona, prowadziłaby nudne życie, a Cullenowie przeprowadziliby sie gdzieś daleko. I tak oto stworzyliśmy zupełnie inną historię, historię, która tylko trochę przypomina Zmierzch;p


__________________________________________________
Szaleństwo to niemożność przekazania swoich myśli.- Paulo Coelho
19.07.2009 15:05

Użytkownik jest offline Madziaa
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 39
Żółtodziób
szczerze nie podoba mi się ta nasza nowa wersja, nie ma w niej dreszczyka emocji

czy załóżmy że przed ślubem z Mike'm Bella mogłaby przelotnie zobaczyć ich obu
i oczywiście było by to tak szybko, że nie zdążyła by porozmawiać z nimi, ale mimo to nadeszły by ją obawy przed ślubem, bo dało by o sobie znać uczucie do Edwarda...
Edward odwiedził by ją załóżmy jeden dzień przed ceremonią, no i powiedział jej żeby wyszła za Mike'go

a dalej to jeszcze coś wymyślę:P:P
no bo nie mogę znieść wizji zmierzchu bez Edwarda


__________________________________________________
"- I znów zmierzch- zamruczał pod nosem.- Kolejny dzień dobiega końca. I choćby nie wiem jak był piękny jego miejsce zajmie noc.
- Niektóre rzeczy mogą trwać wieczne..."
19.07.2009 19:40

Użytkownik jest offline Diana
Starszy Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 178
Młody wampir
Bella zaczyna mieć wątpliwości, czy dobrze robi, wychodząc za Mike'a. W dzień ślubu widzi wybranka, jak obściskuje się z jakąś nieznajomą (nie wie, ze to jego kuzynka). Czuje sie zdradzona, oszukana. W oddali, w kościele widzi Edwarda. Zdaje sobie sprawę, że kocha wampira. Ucieka sprzed ołtarza (przecież myśli, że jej narzeczony ją zdradza). Rzuca sie w objęcia Edwarda, gdy tylko wychodzi z kościoła. Jak wiemy, Jacob też kocha dziewczynę. Jest coraz bardziej zazdrosny, ponadto odzywa sie natura wiecznego łowcy. Początkowo akceptuje związek młodych, nie pokazując, co naprawdę czuje do Belli. Po kilku kłótniach z Edwardem dziewczyna odchodzi od mężczyzny. W ślad za nią idzie Jake, chcący zdobyć jej zaufanie i serce. Widzi dla siebie niepowtarzalną okazję. Bella zbliża sie do młodego wampira i uświadamia sobie, że chłopka nie jest jej obojętny. Edward zdaje sobie sprawę, iż źle postąpił, pozwalając odejść dziewczynę. Zaczyna poszukiwania, jednakże jest wampirem, bardzo szybko ją odnajduje. Zastaje ją w dwuznacznej sytuacji z Jacobem ( Jake przeżywa kryzys, gdyż nie chce być wampirem. Bella czule go obejmuje. Sprawa wymyka im sie spod kontroli. Przyjaciele zaczynają się całować.). Edward, zdenerwowany, wyzywa Jake'a na pojedynek. Jacob nie chce walczyć z przyjacielem. Próbuje wytłumaczyć całe zajście, jednak ten go nie słucha. Jacob jest zmuszony użyć swój dar przeciw przyjacielowi (potrafi doprowadzić ludzi do szaleństwa i kapitulacji, przesyłając telepatycznie fałszywe wizje. Osoby, które je odbierają, zaczynają wierzyć i ich autentyczność.). Początkowo chłopak próbuje wyjaśnić zajście pomiędzy nim a Bellą, szybko jednak odkrywa, że ma niepowtarzalną okazję, by ,,pozbyć" sie rywala o względy dziewczyny. Indianin przesyła wizje, w których Edward rzekomo molestuje Bellę, bije ją i gwałci. Edward, który nie jest świadomy, iż są one zmyślone, wiej sie z rozpaczy, iż był taki okrutny dla ukochanej. Pojedynek widzi Bella. Jest przekonana, iż Jake torturuje ukochanego. Ed nie kontroluje swoich zachowań. Rzuca sie na chłopaka, chcąc go zabić. Udaje mu się. Panna Swan, po stracie bardzo bliskiego przyjaciela z rąk ukochanego odsuwa sie od niego. Nie może pogodzić się ze stratą. Edward, nie może sobie wybaczyć, iż zabił swego pobratymca, ucieka do Volturi, by zasilić ich szeregi. Bella rzuca się z klifu. Umiera.
PS. Przepraszam za tak tragiczną końcówkę, po prostu nie przepadam za Happy endami;p Tak mi się jakoś na tworzenie łzawych historii miłosnych niczym z telenoweli zebrało;)


__________________________________________________
Szaleństwo to niemożność przekazania swoich myśli.- Paulo Coelho
19.07.2009 20:35

Użytkownik jest offline Madziaa
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 39
Żółtodziób
ale Cię pniosło:D:D

można i tak, albo:

Bella ma wątpliwości, gdy dochodzi do momentu powiedzenia "tak" zaczyna sie nerwowo rozglądać, zauważa w Edwarda, chłopak ma wymalowany na twarzy ból... Bella nie chce go ranić więc mówi nie i wybiega z Kościoła, Mike wybiega za nią i żąda wyjaśnien, których i tak nie otrzymuje. Bella szuka Edwarda, jest załamana gdy go nie znajduje, wpada w depresję... Po kilku miesiącach pojawia się Jake (jest wampirem) ma dla niej wiadomość od Edwarda, chłopak nadal ją kocha, ale nie może z nią być, gdyż związał się z inną wampirzycą której nie chce ranić odchodząc... Jake zostaje z Bells, jednak po kilku dniach chce on odwiedzić swojego ojca- dopada go wataha Sama. W tym samym czasie wampirzyca Edwarda zostaje zabita przez Volturi za nieumyślne wydanie się (wyszła z domu i napotkało ją słońce, czy coś równie błachego). Edward jest nieszczęśliwy, szuka pocieszenia, pomyślał o Belli "Czy ona nadal mnie kocha?? Czy jest z Jacobem??", postanawia to sprawdzić. Dowiaduje się co stało się z Jacobem, rozważa pomszczenie go, po rozmowie z Bella, oczywiście. Jednak ona nie chce aby on też zginął przekonuje go aby został... No i został, rozważał przemienienie Belli w wampirzycę... Zmienia ją. No po przemianie Bella zabija kilkoro niewinnych, Edward boi się wizyty Volturi, postanawia się ukryć z ukochaną, zabiera ją do reszty Culenów. Okazuje się że Alice miała wizję: Volturi nie szukają ich.
No ale trzeba nauczyć Bellę samokontroli, którą w końcu ma. Czasem wsponiją Jake i wampirzycę.


To tak z happyendem, jakoś wydaje mi się, że oni muszą być razem... Nie wiem tak jakoś:P



__________________________________________________
"- I znów zmierzch- zamruczał pod nosem.- Kolejny dzień dobiega końca. I choćby nie wiem jak był piękny jego miejsce zajmie noc.
- Niektóre rzeczy mogą trwać wieczne..."
20.07.2009 20:25

Użytkownik jest offline Diana
Starszy Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 178
Młody wampir
A teraz wyobraźmy sobie taką sytuację. Bella jest wilkołakiem. Poznaje Edwarda i sie zakochuje. Przy okazji zaczyna sie zmieniać. Dziwi się, co sie z nią dzieje, skoro jest normalną dziewczyną z normalnego domu. Charlie coś przed nią ukrywa. Coraz częściej zataja przed nią niektóre fakty. W dziewczynie odzywa się wilcza natura. Nie może znieść widoku ukochanego. Jest jednak bardzo zakochana. Stara się przemóc. Zwierza sie Jacobowi (który na powrót jest wilkołakiem) ze swoich problemów. Jake stara się trzymać z dala dziewczynę od wampira. Nie chce, by para się związała. Jest zakochany po uszy w Belli. Widzi w całej sytuacji szansę na bycie z nią. Belli brak Edwarda. Chce uciec od problemów. Związuje sie z Jacobem, jest to jednak tylko platoniczna miłość. Jake szybko to zauważa. Zdaje sobie sprawę, iż nie ma dla niego miejsca w sercu przyjaciółki. Porzuca ją. Bells czuje sie oszukana przez wszystkich. Zamyka sie w sobie. Jacob z rozpaczy ucieka za granicę, do Włoch. Edward znajduje załamaną Bellę, próbująca popełnić samobójstwo. Udaje mu sie uratować dziewczynę. Ta rzuca mu sie w ramiona. Zrozumiała, ze popełniła błąd, porzucając ukochanego. Udaje jej się przezwyciężyć niechęć do niego.
Tymczasem Jacob chce sprytnie pozbyć się Edwarda. Wie, że nie może liczyć na mieszkańców La Push, gdyż Bella związała się z wampirem, pieczętując zawarty pakt. Udaje się więc po radę do Volturi. Przypadkiem dowiaduje się, iż w świecie wampirów istnieje jeszcze jedna, niepisana zasada: wampiry nie mogą wiązać sie z ludzi ani wilkołakami, tylko z innymi wampirami. Aro bardzo jest poruszony. Natychmiast zarządza ,,wypad" do Cullenów, by zniszczyć zdradziecką rodzinę. Jacoba odsyłają do rezerwatu. Chłopak szybko zdaje sobie sprawę, że źle postąpił. Chce naprawić szkody. Wie, ze aby mógł ostrzec Cullenów, musi zjawić się w Forks przed Volturi, którzy szykują się na wojnę.
Na strychu, Bella przypadkowo trafia na dziwne akta i albumy. Zaczyna je gorączkowo przeglądać. Jak się okazuje, jest tam prawdziwy akt urodzenia Belli, z którego wynika, iż to nie Cahrlie jets jej ojcem, a Billy Black. Jest zszokowana. Pojmuje, dlazcego ojciec był przeciwny zwiazkowi z Jakiem i skąd u niej wilcze geny. W międzyczasie do Forks powraca wilkołak. Żąda natychmiastowej rozmowy z Bella, Edwardem i Cullenami. Przyznaje sie do błędu i tłumaczy, dlaczego tak postąpił. Dziewczyna mówi mu o swoim odkryciu. Wilkołaki i wampiry przygotowywują się na wojnę z Volturi. Zwołują swych przyjaciół do pomocy. Gdy są gotowi, przybywają legiony wampirów, na czele z Volturi. Rozgorzewa prawdziwa walka. Jacob, który widział tylko Aro, Marka i Kajusza, spotyka Jane. Nieszczęśliwie wpaja sie w wampirzycę. Niestety, jest zmuszony walczyć z ukochaną. Poddaje się. Jane gryzie chlopaka. Wszyscy są zszokowani i przygladają się scenie. Korzystając z nieuwagi, Bella, miotana zlością i chęcią zemsty za zabicie brata, gryzie Aro, Kajusza i Jane. Marek poddaje się.
Edward zwiazuje sie z Bellą. Cullenowie zastępuja Volturi. Wilkoiłaki raz na zawsze (procz Belli) opuszczają okolice Forks. Jacob Black zostaje pochowany z grobowcu w La Push.
Madziaa, oto twój happy end, jednak nie bylabym sobą, gdybym nie dodała troche tragizmu do opowieści. Bells i Edward są jednak razem;p Co wy na taką wersję?


__________________________________________________
Szaleństwo to niemożność przekazania swoich myśli.- Paulo Coelho
21.07.2009 17:43

Użytkownik jest offline Madziaa
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 39
Żółtodziób
no nie powiem orginalne:P
ale Bella wilkołakiem??? trochę mi to nie pasuje, no i Cullenowie jako Volturii:/
no bo wiesz mi Volturii kojarzą się z okrutnymi mordercami (mniej więcej synonim), a ta rola nie pasuje mi do Edwarda i reszty...
ale historia dosyć ciekawa:D:D:D
wielki plus za Bellę i Jake jako rodzeństwo:D


__________________________________________________
"- I znów zmierzch- zamruczał pod nosem.- Kolejny dzień dobiega końca. I choćby nie wiem jak był piękny jego miejsce zajmie noc.
- Niektóre rzeczy mogą trwać wieczne..."
21.07.2009 19:30

Użytkownik jest offline Diana
Starszy Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 178
Młody wampir
Ale mnie nie chodziło o to, że Cullenowie byliby tak okrutni jak Volturi, tylko zajęliby ich miejsce- jako rodzina królewska. I uczyliby innych ,jak to jest być wegetarianinem;)


__________________________________________________
Szaleństwo to niemożność przekazania swoich myśli.- Paulo Coelho
21.07.2009 21:26

Użytkownik jest offline Madziaa
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 39
Żółtodziób
no niby tak, ale stając się zajmując miejsce Volturi musieliby automatycznie przejąć ich obowiązki; musieli by karać za niesubordynację i takie tam...
tzn musieli by poświęcać życie nieodpowiedzialnych pobratymców dla dobra ogółu...



__________________________________________________
"- I znów zmierzch- zamruczał pod nosem.- Kolejny dzień dobiega końca. I choćby nie wiem jak był piękny jego miejsce zajmie noc.
- Niektóre rzeczy mogą trwać wieczne..."
23.07.2009 11:21

Użytkownik jest offline Madziaa
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 39
Żółtodziób
zastanawiam się ostatnio nad tą powieścią...
otóż co było gdyby Bella miała siostrę bliźniaczkę???
czy obie były by równie pociągające smakowo dla Edwarda???
jeżeli tak co on sam by z tym zrobił???


__________________________________________________
"- I znów zmierzch- zamruczał pod nosem.- Kolejny dzień dobiega końca. I choćby nie wiem jak był piękny jego miejsce zajmie noc.
- Niektóre rzeczy mogą trwać wieczne..."
31.07.2009 17:09

Użytkownik jest offline Sysia144
Starszy Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 122
Młody wampir
Łał! Diana twoja historia rozwaliła mnie na łopatki! Jest po prostu zniewalająca, ale ja wiem, na co Cię stać :P A co do bliźniaczek, myślę, że nie, bo jeżeli bella miała by bliźniaczkę, nie znaczy to, że ta siostra miała by taką samą krew i takie tam. Wydaje mi się, że książka by się wtedy wiele nie zmieniła, ewentualnie Bella walczyła by z siostrą o Edwarda, ale mogło by się to skończyć tak, że wtedy Jake zabujał by się w tej drugiej. I w tedy był by podwójny happy End, co całkowicie mi nie pasuje :P


__________________________________________________
01.08.2009 13:00

Użytkownik jest offline Madziaa
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 39
Żółtodziób
od razu podwójny happyend...
nie no szczerze to by była porażka, za dużo tego szczęścia jak na jedną książkę
wkońcu ile można???:P
my sie tu zastanawiamy co by było gdyby, ale powieść już powstała i jest bardzo dobra, nie zmieniłabym w niej niczego:D


__________________________________________________
"- I znów zmierzch- zamruczał pod nosem.- Kolejny dzień dobiega końca. I choćby nie wiem jak był piękny jego miejsce zajmie noc.
- Niektóre rzeczy mogą trwać wieczne..."
14.08.2009 15:09

Użytkownik jest offline Sysia144
Starszy Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 122
Młody wampir
Wiesz co Madziaa, coś mi się wydaje, że ty byłaś najbardziej aktywna w tym temacie, a teraz wyjeżdżasz z takim tekstem. Jak jest podkreślone w temacie, to jest tylko gdybanie.


__________________________________________________
15.08.2009 18:27

Użytkownik jest offline Diana
Starszy Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 178
Młody wampir
A co by było, gdyby Edward w Księżycu w Nowiu zgodził się na współpracę z Volturi? Jak myślicie? Ja mam swoją wersję wydarzeń, ale czekam na wasze propozycje;P


__________________________________________________
Szaleństwo to niemożność przekazania swoich myśli.- Paulo Coelho
17.08.2009 12:37

Użytkownik jest offline Madziaa
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 39
Żółtodziób
no wiem że wyjeżdżam z takim tekstem, ale się wtedy zamyśliłam i zbytnio nie zwróciłam uwagi na to co myślę

a co do Edwarda, myślę że byłoby bardzo interesującą, pewnie Volturi kazaliby mu zmienić Bellę (zwłaszcza Aro) lub ją po prostu zabić


__________________________________________________
"- I znów zmierzch- zamruczał pod nosem.- Kolejny dzień dobiega końca. I choćby nie wiem jak był piękny jego miejsce zajmie noc.
- Niektóre rzeczy mogą trwać wieczne..."
Skocz do:
Początek Wstecz 1 2 3 4 5 Dalej Koniec  
Forum
 Pion Literatury > Książki Stephenie Meyer
        Co by było gdyby?...