Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa
Necropolis: Brutal Edition
  
Witaj, Rekrucie! Witamy serdecznie na naszym forum. Musisz się zarejestrować, by móc korzystać z forum. Jeżeli jesteś już zarejestrowany biegnij się zameldować!
Pseudonim Zapisz login
Hasło
   
Forum
 Valkiria Network > Offtopic
        Historie grozy...niezamierzonej
Początek 1 2 Dalej Koniec
Historie grozy...niezamierzonej
Autor Post
13.06.2005 23:20

Użytkownik jest offline Mike Sterling
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 221
Mięso armatnie
Szacowni komandorzy i redaktorzy (zwłaszcza z działu Literatury, że przytoczę perypetie Melfki, która wzięła urlop zdrowotny do odwołania ze względu na falę nadsyłanej grafomanii), jakie wybitne antytalenty trafiły się wam do korekty/redakcji? Innymi słowy: można się tutaj przerzucać różnej maści albinkami typu:
Melfka: to moze zaczne Ci podsylac teksty, ktore ja dostaje?
Melfka: z kwiatkami typu "miał bląd loki"
Melfka: nie loluj, ja miałam koszmar: 13 stron A4 o siostrze Drizzta - przy autorze nawet RA Salvatore wydawał mi się błyskotliwym pisarzem ;)
Melfka: do moich ulubionych należy tekst, w którym dopiero na czwartej stronie dowiaduję się, że główna bohaterka ma skrzydła, a "jakaś-cudacznie-brzmiąca-nazwa" to "stopień wojskowy pośredni kapitanowi lub oficerowi"

Oraz z moich osobistych przygód z przygodami do D&D (tak, wiem, jestem cham, grubianin, opryskliwe bydlę i ordynus niepospolity, ale czytanie tekstu, którego fragmenty prezentuję, przypominało nieco smażenie mózgu połączone z wyciąganiem kręgosłupa przez odbyt). Uwagi moje czerwone i pogrubione:
"Gracze prawdopodobnie postanowią się skonsultować z księciem u którego pracowali
ich ojcowie. On im powie o Arusie, który mieszka dwa dni drogi z tamntond." - Rze z kond? Pytanie retoryczne: na ortografii się znasz?
"Mag ów był miły zawsze chętnie pomagał e.t.c. Lecz pewnego dnia ni stąd ni z owąd zaatakowała tą wioskę z armią opentanych." - Co? Gdzie? Jak? Dlaczego? Za ile? Dla kogo? Kiedy?
"Sługa Jana mówi że go nie ma i że jest w swojej samotni." - Jeśli go nie ma, to jak mówi?
"Gdy ruszają dalej w noc przed dotarciem do groty zatrzymują się
by spać." - Zatrzymują się gdy ruszają. Ekstra. Garfield ucieszyłby się z takiego sposobu podróży.
"Po dniu drogi docierają do samotni Jana. Zastają tam burdel." - No cudnie wręcz. Burdel w krypcie, gdzie są fajne elfie cipcie. Wodzu, kpisz sobie ze mnie, ale nie martw się, to działa też w drugą stronę i w większym gronie.
"Ruszają w pierwej do groty chyba że nie." - Genialne zdanie. Dwóch kontradmirałów, trzech komandorów i pułkownik zarykiwało się przy nim ze śmiechu.

Oczywiście na waszą odpowiedzialność mogę upublicznić całe cztery strony tego bełkotu z adnotacją "Jak NIE należy pisać"...


__________________________________________________
Majksterski
A teraz, drogie dzieci, pocałujcie Misia w dupę. Miś idzie na setę.
14.06.2005 10:39

Użytkownik jest offline Xin1
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 71
Oferma batalionowa
Kurde Majk! Wyślij mi to na maila! PLZ!!! Xin1@poczta.fm


A co do umieszczania na forum, to może lepiej nie bo autor się jeszcze załamie i skoczy z jakiegoś mostu lub w inny sposób się zabije.


__________________________________________________
Przemysław 'Xin1' Stodolny - Member of Inner Conclave.
14.06.2005 14:21

Użytkownik jest offline Mike Sterling
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Założyciel tematu

Liczba postów: 221
Mięso armatnie
Cytat
Cytat użytkownika: Xin1
A co do umieszczania na forum, to może lepiej nie bo autor się jeszcze załamie i skoczy z jakiegoś mostu lub w inny sposób się zabije.
Szczerze? Wtedy będzie lepiej dla wszystkich. I tak odesłałem delikwenta z adnotacją, że może wrócić za jakieś osiem-dziesięć lat, jak już nauczy się pisać.



__________________________________________________
Majksterski
A teraz, drogie dzieci, pocałujcie Misia w dupę. Miś idzie na setę.
16.06.2005 11:22

Użytkownik jest offline Xin1
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 71
Oferma batalionowa
Skoro tak... To umieszczaj :D


__________________________________________________
Przemysław 'Xin1' Stodolny - Member of Inner Conclave.
16.06.2005 12:40

Użytkownik jest offline Ibrachim
Pułkownik
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 201
Mięso armatnie
Nowe pokolenie pisarzy rośnie. Cudowna młodzież wszechpolska ;). Ortografia na wysokim poziomie, to samo z interpunkcją ;p


__________________________________________________
ibrachim.com
16.06.2005 18:00

Użytkownik jest offline dzick
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 21
Kot
eee. no co ty. przecież z tych wyrwanych z kontekstu fragmentów jasno wynika, że to błędy zamierzone. Nawet Prus je stosował w nowelkach ;)


__________________________________________________
18.06.2005 22:57

Użytkownik jest offline Mike Sterling
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Założyciel tematu

Liczba postów: 221
Mięso armatnie
You assed for kit...Strona pierwsza.
MROK D&D
UWAGI moje są zapisane pogrubionym i czerwonym Arialem.
Wypuntowanie:
1. Listy z pogróżkami, morderstwa i czarna postać. Tak. Kochamy brazylijskie seriale. I powieści gotyckie. I D&D. Cóż za fatalne w skutkach połączenie.
2. Spotkanie i opowieść Arusa.
3. Chata szaleńca.
4. Jana nie ma. I ciebie TEŻ może nie być.
5. Trzecia część i dziwne wydarzenia.
6. Grota i miecz widmo. A gdzie Pan Samochodzik?
7. O północy na cmentarzu.
8. KONIEC.

Reszta scenariuszu:

1.Listy z pogróżkami, morderstwa i czarna postać.
Od jakiegoś czasu bohaterowie dostają listy s pogróżkami. Jako iż bohaterowie
zostali mianowani wysokimi urzędnikami, czymś na ten styl w ich mieście to
książę tego miasta powiedział, że to minie. Ta. Fajnie. Znajdź mi jeszcze jakieś wytłumaczenie na to, że zostali ot, tak, mianowani. Jakieś dwa miesiące później gdy akurat po pracy postanowili się wybrać do jednego z graczy. Zastają tam krwawą rzeź. Cała służba jest wycięta matka rozszarpana na strzępy i ze ściany spływa krwią napisane: "Zemsta będzie słota" Taaak. A Tom Araya śpiewa "Raining Blood". Jestem pod wrażeniem - NEGATYWNYM. Interpunkcja doprowadziłaby profesjonalnych korektorów do apopleksji. Bonus atakują ich dwa średnie żywioły powietrza Taaak, fajnie, skąd te żywioły, po co one, kto je przysłał i po co? Spodziewałbym się raczej jakichś orków, zdziczałych lumpów, kultystów Erythnula czy CZEGOKOLWIEK bardziej wiarygodnego. U każdego z graczy jest to samo. Ojciec zaginą a reszta domu wykoszona.
Gracze prawdopodobnie postanowią się skonsultować z księciem u którego pracowali
ich ojcowie. On im powie o Arusie, który mieszka dwa dni drogi z tamntond. Rze z kond? Pytanie retoryczne: na ortografii się znasz?
Tak a propo krążą pogłoski o wilkach dlatego poruszenie się nocą po traktach jest
nie wskazane. Ale jeśli gracze zechcą to zaatakują ich wilki (oczywiście na trakcie). Jakież to, do cholery ciężkiej, odkrywcze. Po drodze do wioski Arusa będzie karczma lub jeśli pojadą w nocy spotkają wędrowca zakapturzonego (koniecznie w nocy). Postać nic nie będzie mówić tylko gdy przejdzie obok kogoś zaświecą jej się oczy na czerwono i wydobędzie z siebie syk. Gracze mogą próbować ją zabić ale nie tak łatwo. Postać ta jest bardzo zwinna i paruje cios po czym ucieka. Tak w ogule ma przy sobie rapier Sorry, za kogo ty masz graczy? Niektórzy nawet boga są w stanie ubić (patrz chociażby znany skądinąd Cyric), a ty mi tu takie bzdury. Skąd MG ma wiedzieć, co to i kto to, jeśli graczom strzeli ścigać tę postać?

2.Spotkanie i opowieść Arusa.
Po dwóch dniach docierają do wioski gdzie łatwo znajdują Arusa. Starszy gość ok.45
lat ale dobrze się trzymający. Gdy mówią mu co się stało opowiada im historie o
pewnym magu, który miał swoje ziemie jakiś tydzień drogi od tej wioski. Mag ów był
miły zawsze chętnie pomagał e.t.c. Lecz pewnego dnia ni stąd ni z owąd zaatakowała tą wioskę z armią opentanych. Co? Gdzie? Jak? Dlaczego? Za ile? Dla kogo? Kiedy? Arma w której Arus i ojcowie bochterów walczyli zaczeła
się wycofywać i wtedy na ratunek im przyszedł znany czrnoksięrznik który podarwał im
różdżkę w kształcie róży. Dzięki tej różdżce zwycięrzli. Po tej wojnie róża została
podzielona na 4 części. Jedną ma Arus jedną mają ojcowie bohaterów (naszyjnik jednego
z graczy)Jaki naszyjnik? Co za naszyjnik? Skąd naszyjnik? jeden ma Krystian który mieszka niedaleko w chacie za miastem i podobno
stracił rozum i jedno ma Jan który mieszka 3 dni drogi stamtąd. Arus przyłączy się
do drużyny. A gdzie statystyki tego gościa? To kapciarz, który spada po jednym strzale, wojownik-weteran, kapłan, mag? Kto to do cholery jest?!


__________________________________________________
Majksterski
A teraz, drogie dzieci, pocałujcie Misia w dupę. Miś idzie na setę.
18.06.2005 23:05

Użytkownik jest offline Mike Sterling
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Założyciel tematu

Liczba postów: 221
Mięso armatnie
Strona druga... At your own risk.
3.Chata szaleńca.
Szybko docierają do chaty gdzie atakują ich widma. Chata jest stara i opustoszła
Krystiana nie ma. Znajdują fragment róży i pamiętnik Krystiana. W pamiętniku jego jest Napisane że zalazł wreszcie klucz do potęgi wie gdzie jest miecz. Tu opis miejsca które znajduje się jakieś 4 dni stamtąd. Po drodze do Jana to jest. Co to za bełkot?!

4.Jana nie ma.
Sługa Jana mówi że go nie ma i że jest w swojej samotni. Jeśli go nie ma, to jak mówi?
Samotnia znajduje się jakiś dzień drogi stamtąd.

5.Trzecia część i dziwne wyrażenia.

Po dniu drogi docierają do samotni Jana. Zastają tam burdel. No cudnie wręcz. Burdel w krypcie, gdzie są fajne elfie cipcie. Wodzu, kpisz sobie ze mnie, ale nie martw się, to działa też w drugą stronę i w większym gronie.
Docierają tam w nocy. Gdy kładą się spać słyszą jakieś głosy:
"Zemszczę się! będziecie cierpieć!" "Taa, znam tę gadkę, co za problem popluć w dłonie i strzelić wesołka dwuręczniakiem przez ten pusty łeb? Żaaaaden..."
I atakują ich dwa widma. Widma. Ale czad. Robi się autentycznie strasznie...No dobra, żartuję. Znajdują tam oczywiście trzecią część. Czego, do cholery ciężkiej, trzecią część?! Half-Life'a trzecią część?!
Gdy ruszają dalej w noc przed dotarciem do groty zatrzymują się
by spać. Zatrzymują się gdy ruszają. Ekstra. Garfield ucieszyłby się z takiego sposobu podróży. Rano Arus jest nieżywy, powieszony na krzyżu. A na jego ciele jest wyryty napis: "O północy na cmentarzu." Cmentarz znajduje się niedaleko stamtąd dopiero teraz uświadamiają sobie(chyba że
wcześniej się pytali) że taj właśnie nocy jest pełnia. Ruszają w pierwej do groty chyba że nie. Genialne zdanie. Dwóch kontradmirałów, trzech komandorów i pułkownik zarykiwało się przy nim ze śmiechu.

6. Grota i miecz widmo.

Docierają do groty. Wchodzą do środka. Po jakimś czasie uświadamiają
sobie że z góry nie kapie na nich woda to jest krew. Gdy przyświecają
góre widzą ciała świeżo zabitych ludzi których krew właśnie na nich
spływa. Ekstra. Jak te ciała tam ten, tego i teges? Atakuje ich chuul. Idą dalej i wchodzą do groty jest tam skrzyni
w której jest miecz. Chuul ich atakuje, ci idą dalej, dostają z AoO... Faaajnie. Miecz +3. Który jest przeźroczysty. I co? To wszystko? Miecz +3 bez historii? Bez jakiegoś dłuższego opisu? Sorry, miecz to nie są drzwi od malucha, które zawsze są takie same...

7.O północy na cmentarzu.

Docierają na cmentarz jest już noc (jeżeli przyjdą w dzień to nic).
Na środku jest podwyższenie na którym stoją (w zależności od liczby
graczy) pulpity z książkami a w nich spory kawałek zapisany. Jest to
ich życiorys. Napisany bardzo dokładnie. Na końcu jest napisane doszliśmy do
cmentarza i ... .Gdy go czytają ktoś nagle przemawia. Przeczytaliście to
szykujcie się na śmierć... "Ta, ta, ta, słyszałem to już tyle razy, że jakbym za każdym razem dostawał miedziaka, to teraz byłbym bogatszy od shivańskiego sułtana. Nie wciskaj mi tu kitu, baranie, tylko stawaj do walki."

10.KONIEC

Do tej przygody jest parę rozwiązani:
-bohaterowie giną
-zabijają maga i życiorys się zmienia
-to był wszystko sen
Zakończenie zależy już od ciebie Mistrzu Gry.
[COLOR=red]
Do tego tekstu też jest parę rozwiązań:
-Tekst umrze śmiercią naturalną.
-Tekst zginie w czasie selekcji.
-Tekst zostanie umieszczony w dziale szkoleniowym, z podpisem "Jak tylko na tyle cię stać, to sobie daruj", ku uciesze oficerów, żołnierzy i szeroko pojętej kociarni.[/COLOR]



__________________________________________________
Majksterski
A teraz, drogie dzieci, pocałujcie Misia w dupę. Miś idzie na setę.
19.06.2005 20:09

Użytkownik jest offline Xin1
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 71
Oferma batalionowa
Cóż mogę powiedzieć... SZITHAPPENS :D


__________________________________________________
Przemysław 'Xin1' Stodolny - Member of Inner Conclave.
19.06.2005 20:42

Użytkownik jest offline Mike Sterling
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Założyciel tematu

Liczba postów: 221
Mięso armatnie
Dobra, ale problem w tym, żeby tego nie puszczać w publikę, bo jeszcze ktoś to przez pomyłkę obejmie patronatem albo co... W tej branży istotne jest nie tylko "Bykom stop" ale i "Albinkom stop". Na takie kwiatki jest miejsce w "Humorze zeszytów". Owszem, każdemu zdarza się pomylić i palnąć albinka od czasu do czasu, ale naprawdę - drewnianemu stylowi z błędami należy mówić "nie".


__________________________________________________
Majksterski
A teraz, drogie dzieci, pocałujcie Misia w dupę. Miś idzie na setę.
03.07.2005 23:36

Użytkownik jest offline Mike Sterling
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Założyciel tematu

Liczba postów: 221
Mięso armatnie
Na pohybel Albinowi!
Skoro już jesteśmy przy historiach niezamierzonej grozy, to szybki strzał nt. okładki wiadomego dzieła klasyka szmiry polskiej:

http://albin.valkiria.net/
Czy ten siwy pan na okładce "Kodeksu" nie jest podobny, tak niby to przypadkowo, do grafika/redaktora/korektora? A może to jakiś dziwny wpływ treści na okładkę, że ten siwy biedak się tak załamał? (a drugi dobija się do drzwi, w stylu "Aaa, wypuśćcie mnie, wypuśćcie, nie chcę tego więcej czytać!")


__________________________________________________
Majksterski
A teraz, drogie dzieci, pocałujcie Misia w dupę. Miś idzie na setę.
04.07.2005 09:02

Użytkownik jest offline dudziak
Pułkownik
Rezerwa


Liczba postów: 692
Twardziel
Może on się załamał bo wydał na tę książkę kasę? Z kategorii szmira zagraniczna polecam gorąco "Eragona", piękny, nieudolny i głupkowaty klon "Władcy pierśecieni", "Harrego Pottera" i paru innych. ALE nie kupujcie tego szkoda kasy, lepiej pożyczcie. ;-)


__________________________________________________
Baba diaboła wyonacyła, a św. Agnieszce obajwił się Lucyper. Groza i złoooo.
04.07.2005 18:40

Użytkownik jest offline Xin1
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 71
Oferma batalionowa
on chyba sobie myśli tak: "ku*wa... jak można takie coś napisać..."


__________________________________________________
Przemysław 'Xin1' Stodolny - Member of Inner Conclave.
05.07.2005 16:10

Użytkownik jest offline Cooba
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 151
Mięso armatnie
Nie czytałem Kodeksu, bo szkoda mi trochę kasy, ale z wywiadu z C. Albinem zamieszczonego na V zrozumiałem, że on nie może być dobrym autorem, bo nie jest pisarzem, który posiada kota... (napisałem najpierw "ma kota", ale mogliście źle to zrozumieć....) Ej, no to go chyba usrawiedliwia?


__________________________________________________
"The brightest flame burns quickest."
13.07.2005 22:38

Użytkownik jest offline Leviatan_M.
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 194
Mięso armatnie
W całym tym tekście który zamieściłeś straszliwie podoba mi się ten fragment o wyżynaniu rodzin graczy. Jest taki ... nietypowy :D


__________________________________________________
Skocz do:
Początek 1 2 Dalej Koniec  
Forum
 Valkiria Network > Offtopic
        Historie grozy...niezamierzonej