Valkiria Network - Forum - Pion Gier Fabularnych - Dzikie Pola - Ulubiony typ szlachecki. Jaki i dla czego on?

http://valkiria.net/index.php?p=showtopic&toid=1708&pp=15&page=5&area=37


Witaj, Rekrucie! Witamy serdecznie na naszym forum. Musisz się zarejestrować, by móc korzystać z forum. Jeżeli jesteś już zarejestrowany biegnij się zameldować!
Pseudonim Zapisz login
Hasło
   
Forum
 Pion Gier Fabularnych > Dzikie Pola
        Ulubiony typ szlachecki. Jaki i dla czego on?
Początek Wstecz 2 3 4 5 6 7 Dalej Koniec
Ulubiony typ szlachecki. Jaki i dla czego on?
Autor Post
04.08.2011 09:45

Użytkownik jest offline Ariusz
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 100
Oferma batalionowa
 0
Wreszcie ktoś zauważył, że szlachta niekoniecznie pogardzała pludrakami, jak to przedstawiono w podręczniku - duże piwo Ci się należy. ;)

Mnie okrutnie ciągnie, by zagrać Lipkiem, zainspirowała mnie nowela "Selim Mirza" Sami-Wiecie-Kogo. Młody Tatar z ubogiego, ale pielęgnującego muzułmańskie tradycje domu (ojciec chciał wysłać go jako mułła do tatarskiej chorągwi); ciągnie go jednak do typowo szlacheckiego życia, gdyby nie strach przed ojcem - przyjąłby chrzest i żył jak reszta Kompaniji. Chciałem mocno zaakcentować więzy rodzinne, i strasznie się najarałem na ten pomysł.

Ale w rolplejach moje doświadczenie jest zerowe, w DP nie grałem ani razu. Może kiedyś trafi się jakaś kompania gotowa przyjąć gołowąsa. ;)


Pozdrawiam.


______________________
04.08.2011 13:17

Użytkownik jest offline ARTUT
Admirał
Dowództwo


Założyciel tematu

Liczba postów: 4426
Stara Gwardia
 9
Koncept zacny. A gdzie mieszkasz? W jakim mieście?



______________________
Artur "ARTUT" Machlowski | Redaktor Naczelny | Valkiria Network | www.valkiria.net

Jak już tu ktoś kiedyś wspomniał, wszyscy powiedzą co sądzą, pokłócą się, poobrażają, poprzepraszają a ARTUT i tak zrobi swoje...

04.08.2011 14:44

Użytkownik jest offline Ariusz
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 100
Oferma batalionowa
 0
Wołomin, pod Warszawą. Koledzy z szermierki niby tam czasem pogrywają, ale raczej od przypadku i szczególnie w wakacje ciężko się zorganizować.


______________________
05.08.2011 00:24

Użytkownik jest offline Tomasz M.
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 366
Żołdak
 0
Tatar koncept wyborny :) Po pierwsze całkiem fajny i jak najbardziej grywalny Typ szlachecki, po drugie niezła jednak egzotyka, po trzecie jakby nie było ktoś bardzo wrośnięty w klimat RON i jak najbardziej akceptowany - aczkolwiek inny i specyficzny... Gorąco zachęcam do wypróbowania tego pomysłu.


______________________
05.08.2011 08:23

Użytkownik jest offline Ariusz
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 100
Oferma batalionowa
 0
Czyli pozostaje szukać Kompaniji. ;)


______________________
06.08.2011 23:14

Użytkownik jest offline Tomasz M.
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 366
Żołdak
 0
:) Niewątpliwie... Wystarczy 3 ludzi i będzie dobrze... Moja rada i sugestia - jeżeli uda ci się takową kompaniję znaleźć i będziesz tworzył Tatara litewskiego (dopiero od końca XVII w. funkcjonuje określenie "Lipek" tak naprawdę), to warto się tak ugadać z kolegami, by nie tworzyli oni absolutnie niepasujących pod owego Tatara powiedzmy Towarzyszy husarskich czy Podstarościch, czy innych pożal się Boże Pijaniców, tylko dopasowali się nieco pod ciebie - i stworzyli postacie z "typów pokrewnych" Tatarowi, co ułatwi i integrację drużyny i logicznie uzasadni jej funkcjonowanie i nada jej określony profil i koncepcję... Mówię tu o takich Typach jak Towarzysz lekkiego znaku, Swawolnik, Lisowczyk (jeżeli gra rozgrywa się między 1616 a 1626 rokiem - no może i lata 30 -te w grę wchodzą - wtedy to były Lisowczyk). Tego typu drużyna, której członkowie mogą być np. kompanami z jednej lekkiej/tatarskiej chorągwi (w zaciężnych chorągwiach tatarskich nie tylko Tatarzy sługiwali - nie mylić z tatarskimi chorągwiami rodowo - plemiennymi, które w XVII w. były na wymarciu, że tak to określę), połączonymi wspólnymi przeżyciami, wspólnymi tajemnicami i wspólnymi wrogami jest z założenia zwarta, zgrana, specyficzna i idealnie nadająca się do typowo "kresowych" przygód - zdemobilizowani żołnierze ze "zwiniętej" chorągwi, szukający swego miejsca w świecie, mogący zarówno nająć się jakiemuś karmazynowi, jak i pomóc w zajeździe, odbić kogoś uprowadzonego na Krym, szpiegować Moskwicinów z polecenia pana Strażnika Koronnego/Litewskiego czy jakiegoś pogranicznego starosty, eskortować kupców, walczyć u boku kozaków, ba wyprawiać się z nimi i nad Don do tych dońskich i na czajkach na Czarne Morze... Sugerowałbym tworzenie drużyny z Tatarem pod tym kątem - to naprawdę bardziej pasuje niż Tatar w gronie sejmikowych mówców i politykierów, czy panów husarzy, albo ekonomów i kluczników... Pełen potencjał fabularny tego Typu szlacheckiego wydobędziesz dopiero w klimatach o których powyżej.


______________________
07.08.2011 08:56

Użytkownik jest offline Ariusz
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 100
Oferma batalionowa
 0
O tym właśnie myślałem, żeby Tatar jakoś wpasował się do drużyny, żeby nie upychać go na siłę. ;)


______________________
08.08.2011 13:32

Użytkownik jest offline Heos
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 116
Mięso armatnie
 0
Cytat
O tym właśnie myślałem, żeby Tatar jakoś wpasował się do drużyny, żeby nie upychać go na siłę. ;)

To już rola Starosty aby tak stworzył fabułę i okoliczności by każda postać się wpasowała.
Jestem wielkim przeciwnikiem tworzenia postaci pod drużynę czy pod przygodę. Drużyna się zmieni, przygoda przeminie a postać zostanie.


______________________
Przyszedł Heos zrobić chaos. - Kamień
Jeden fałszywy przyjaciel gorszy od tysiąca prawdziwych wrogów.
08.08.2011 15:08

Użytkownik jest offline Tomasz M.
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 366
Żołdak
 0
A potem masz zgraję absolutnie niedopasowanych postaci, jak to się brzydko mówi "psu z dupy" :) - i sztuczne, naciągane sesje, zwykle jednorazowe, bo trudno o kontynuacje... Posiedzi się, pogada o niczym, stylizując wypowiedzi na staropolszczyznę, złoi się piwem i "sesja" alias "biesiada" odpękana :) Nie - to nie dla mnie. Już parę razy sygnalizowałem na tym forum jak ładnie mi się ludzie spoza kręgów DP pozrażali do tego systemu po tego typu sztuczkach - może normalnych dla starych dzikopolowych wyjadaczy, tworzących indywidualistów, funkcjonujących tylko dla siebie, jak na szlachtę przystało - mając jednak ambicje zainteresować DP ludzi grających w inne systemy RPG, dla których DP to zwykle odpychające dziwactwo, w którym grasz pijanym debilem z szablą, wygłaszasz na sesji niezrozumiale monologi i tworzysz postać jak ci się żywnie podoba (wiele razy z tego typu poglądami o DP się spotkałem - i zawsze je zwalczam - ale to że są daje do myślenia), zmieniłem już lata temu podejście... Przemyślane, dopasowane postacie, żadnych Pijaniców czy innych śmieci z gościńca, akcentowanie dobrych stron sarmatyzmu - odwagi, poświęcenia, waleczności, konwencja kresowo - awanturnicza (tzn. Ukraina/Ruś jako krainy egzotyczne - nasz "dziki wschód" z szeryfami - podstarościmi, bandytami - infamisami/Tatarami, fortami i dzielną kawalerią ratująca czasem osadników - tak w uproszczeniu), podlana szpiegowsko - mrocznym farszem (zapomniane uroczyska, dziwne zjawy, tureccy szpiedzy, rodowe zemsty ciągnące się wiekami). Coś co nie jest "klasycznymi Dzikimi Polami" z pijaną kompaniją włócząca się od karczmy do karczmy - dzięki tego typu podejściu udało mi się w swoim czasie zachęcić do DP sporo ludzi - takich, którzy po prostu z pogardą spoglądali na ten system... A potem z wielkim entuzjazmem grali kozakami z mroczną przeszłością, infamisami, którzy zostali wrobieni w infamię, zgorzkniałymi żołnierzami z rozwiązanych chorągwi, dziwacznymi szlachcicami - alchemikami noszącymi się w strojach z epoki Zygmunta Augusta i szukającymi zaginionych przeklętych ksiąg itd, itp... Rzekłbym, że były to nieco odmienne Dzikie Pola... Ale zawsze osadzone w historycznych i geograficznych realiach - aż do przesytu - nie trawię żadnej alternatywnej historii - tym akurat gardzę z założenia... Chcesz sarmatian - fantasy - to zagraj w DD ze światem DP jako jednym ze światów... Gracz wcale nie musi znać historii ani realiów świata DP - Starosta Gry ma taki obowiązek. I w trakcie tworzenia postaci, w trakcie gry wyjaśnia szybko, przybliża to co dziwne zrozumiałymi słowy - inaczej DP są traktowane jako dziwactwo dla co najmniej magistrów historii i sobie zapełniają jakąś niszę - i nic poza tym... Koszmarnie mnie to zamykanie się w elitarnych, sarmackich kręgach denerwuje - od lat widzę jak przez określone podejście system zamiera, choć ma wszak potencjał, jest naprawdę dobrą i naprawdę polską grą - i przy okazji narzędziem promowania naszej, specyficznej kultury - nie zachodniej, nie wschodniej - tylko polskiej, sarmackiej, swojskiej...


______________________
09.08.2011 18:25

Użytkownik jest offline Heos
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 116
Mięso armatnie
 0
Cytat
A potem masz zgraję absolutnie niedopasowanych postaci, jak to się brzydko mówi "psu z dupy" :) - i sztuczne, naciągane sesje, zwykle jednorazowe, bo trudno o kontynuacje... Posiedzi się, pogada o niczym, stylizując wypowiedzi na staropolszczyznę, złoi się piwem i "sesja" alias "biesiada" odpękana :)

Przykro mi, że tak wyglądają sesje u Ciebie. U mnie RPG to nie biesiada, złoić się piwem można a barze. Postacie łączy wspólny cel, potem wspólne wspomnienia i przeżyte przygody. Tak więc zazwyczaj wystarczy niedługo odcinek czasu ab postacie się zżyły, lub chociaż tolerowały na wspólnej drodze.

Zresztą to są zasady do każdego systemu, w każdym też to działa. Jeżeli sesja się sypie jest to zazwyczaj wina MG. On ma zainteresować graczy i skłonić do wczucia się w klimat i zagłębienia. Pomijam przypadki nieuleczalne graczy, ale w ogólności to nie oni są przeszkodą.


______________________
Przyszedł Heos zrobić chaos. - Kamień
Jeden fałszywy przyjaciel gorszy od tysiąca prawdziwych wrogów.
10.08.2011 00:45

Użytkownik jest offline Tomasz M.
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 366
Żołdak
 0
Cytat
Przykro mi, że tak wyglądają sesje u Ciebie.

Patrz dalsza część postu- u mnie tak to absolutnie nie wygląda.
To mój przykład na to, jak moim zdaniem być nie powinno - a zdarza się że jest.



______________________
10.08.2011 07:39

Użytkownik jest offline Ariusz
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 100
Oferma batalionowa
 0
A ja - chociaż doświadczenia, jak mówiłem, nie mam - myślę, że warto zadbać o to, by Kompania była jakoś sensownie związana. Żołnierze spod jednej chorągwi, bracia, klienci bogatego szlachcica, poczet husarski, albo chociaż zgraja rębajłów - ale wspólnie uciekająca przed stryczkiem.

Taka zupełnie przypadkowa Kompania ("bo to już Starosty broszka") jest po prostu naciągana, i trochę zalatuje D&D, gdzie w drużynie koniecznie musi być mag, łotrzyk i wojownik - a reszta już nikogo nie obchodzi.


______________________
10.08.2011 15:38

Użytkownik jest offline ARTUT
Admirał
Dowództwo


Założyciel tematu

Liczba postów: 4426
Stara Gwardia
 9
A ja tam lubię złoić się piwem :)


______________________
Artur "ARTUT" Machlowski | Redaktor Naczelny | Valkiria Network | www.valkiria.net

Jak już tu ktoś kiedyś wspomniał, wszyscy powiedzą co sądzą, pokłócą się, poobrażają, poprzepraszają a ARTUT i tak zrobi swoje...

10.08.2011 19:19

Użytkownik jest offline Ariusz
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 100
Oferma batalionowa
 0
Ot, i ARTUT jak zwykle rozładował sytuację. ;)


______________________
10.08.2011 19:25

Użytkownik jest offline Tomasz M.
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 366
Żołdak
 0
Cytat
...myślę, że warto zadbać o to, by Kompania była jakoś sensownie związana. Żołnierze spod jednej chorągwi, bracia, klienci bogatego szlachcica, poczet husarski, albo chociaż zgraja rębajłów - ale wspólnie uciekająca przed stryczkiem...


W pełni się zgadzam - o to właśnie chodzi. Nijak to ani MG, ani graczom niczego nie utrudnia, a wręcz przeciwnie wiele rzeczy ułatwia i porządkuje. A gdy kompanija się rozpadnie - no cóż bywa - lepiej, jak dla mnie w nowym składzie nowe postacie zrobić, znów się do siebie dopasowując, niż na siłę ciągnąć postać w inne klimaty uwikłaną, która cudem jakimś np. w czasie i przestrzeni się przenosząc, do nowo tworzonej ekipy dołącza... I logika, i realizm na tym tylko zyskują.


______________________
Skocz do:
Początek Wstecz 2 3 4 5 6 7 Dalej Koniec  
Forum
 Pion Gier Fabularnych > Dzikie Pola
        Ulubiony typ szlachecki. Jaki i dla czego on?