Valkiria Network

Terminal Główny Militarnej Sieci Valkiria to miejsce gdzie znajdziesz najnowsze informacje ze świata ogólnie rozumianej rozrywki, fantastyki i gier wideo. Poznaj nową... Lepszą Rzeczywistość! Chcesz wiedzieć więcej?

Slaider 01

Federacja V-Sieci

Valkiria Network skupia wiele stron tematycznych o różnorodnej tematyce, w tym: grach wideo, technologii, historii, literaturze i fantastyce. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 02

Dołącz do V-Sieci

Zarejestruj się w Valkiria Network! Przeglądaj i komentuj publikacje, dołącz do V-Game, zostań współpracownikiem lub redaktorem MSV. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 03

Zagraj w V-Game

Każdy użytkownik MSV w swoim profilu znajdzie zaimplementowaną grę przeglądarkową w klimacie V-Sieci. Załóż mundur i ruszaj na misję. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 04

Holy Potatoes!

Nasze bohaterki to ziemniaki, a cała galaktyka to jeden wielki warzywny targ. Dobry humor, kosmos, walka, dobra fabuła, to właśnie Holy Potatoes! We're in Space?!

Slider 05

Torment: Tides of Numenera

Mógłbym pisać długo o Torment, szczegółowo opisując jego fenomenalnie rozbudowany świat, przyrodę, postaci, czy fabułę, ale po co, skoro Wy sami możecie tego doświadczyć.

Slider 06

Legendarne Auta PRL

Zobacz zapowiedź nowej serii kolekcjonerskiej "Auta PRL" z klocków COBI. Wyjątkowe modele w skali 1:35 to idealny prezent dla każdego fana motoryzacji!

Slider 07

Necropolis: Brutal Edition

Ta gra to totalny, bezgraniczny i nieprzebrany skarbiec FE-NO-ME-NAL-NEJ zabawy, który otwiera się tak naprawdę dopiero w grze wieloosobowej.

Slider 08
Witaj, Rekrucie! Witamy serdecznie na naszym forum. Musisz się zarejestrować, by móc korzystać z forum. Jeżeli jesteś już zarejestrowany biegnij się zameldować!
Pseudonim Zapisz login
Hasło
   
Forum
 Pion Gier Fabularnych > Dzikie Pola
        Ulubiony typ szlachecki. Jaki i dla czego on?
Początek Wstecz 2 3 4 5 6 7 Dalej Koniec
Ulubiony typ szlachecki. Jaki i dla czego on?
Autor Post
04.08.2011 09:45

Użytkownik jest offline Ariusz
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 100
Oferma batalionowa
 0
Wreszcie ktoś zauważył, że szlachta niekoniecznie pogardzała pludrakami, jak to przedstawiono w podręczniku - duże piwo Ci się należy. ;)

Mnie okrutnie ciągnie, by zagrać Lipkiem, zainspirowała mnie nowela "Selim Mirza" Sami-Wiecie-Kogo. Młody Tatar z ubogiego, ale pielęgnującego muzułmańskie tradycje domu (ojciec chciał wysłać go jako mułła do tatarskiej chorągwi); ciągnie go jednak do typowo szlacheckiego życia, gdyby nie strach przed ojcem - przyjąłby chrzest i żył jak reszta Kompaniji. Chciałem mocno zaakcentować więzy rodzinne, i strasznie się najarałem na ten pomysł.

Ale w rolplejach moje doświadczenie jest zerowe, w DP nie grałem ani razu. Może kiedyś trafi się jakaś kompania gotowa przyjąć gołowąsa. ;)


Pozdrawiam.


______________________
04.08.2011 13:17

Użytkownik jest offline ARTUT
Admirał
Dowództwo


Założyciel tematu

Liczba postów: 4426
Stara Gwardia
 9
Koncept zacny. A gdzie mieszkasz? W jakim mieście?



______________________
Artur "ARTUT" Machlowski | Redaktor Naczelny | Valkiria Network | www.valkiria.net

Jak już tu ktoś kiedyś wspomniał, wszyscy powiedzą co sądzą, pokłócą się, poobrażają, poprzepraszają a ARTUT i tak zrobi swoje...

04.08.2011 14:44

Użytkownik jest offline Ariusz
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 100
Oferma batalionowa
 0
Wołomin, pod Warszawą. Koledzy z szermierki niby tam czasem pogrywają, ale raczej od przypadku i szczególnie w wakacje ciężko się zorganizować.


______________________
05.08.2011 00:24

Użytkownik jest offline Tomasz M.
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 366
Żołdak
 0
Tatar koncept wyborny :) Po pierwsze całkiem fajny i jak najbardziej grywalny Typ szlachecki, po drugie niezła jednak egzotyka, po trzecie jakby nie było ktoś bardzo wrośnięty w klimat RON i jak najbardziej akceptowany - aczkolwiek inny i specyficzny... Gorąco zachęcam do wypróbowania tego pomysłu.


______________________
05.08.2011 08:23

Użytkownik jest offline Ariusz
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 100
Oferma batalionowa
 0
Czyli pozostaje szukać Kompaniji. ;)


______________________
06.08.2011 23:14

Użytkownik jest offline Tomasz M.
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 366
Żołdak
 0
:) Niewątpliwie... Wystarczy 3 ludzi i będzie dobrze... Moja rada i sugestia - jeżeli uda ci się takową kompaniję znaleźć i będziesz tworzył Tatara litewskiego (dopiero od końca XVII w. funkcjonuje określenie "Lipek" tak naprawdę), to warto się tak ugadać z kolegami, by nie tworzyli oni absolutnie niepasujących pod owego Tatara powiedzmy Towarzyszy husarskich czy Podstarościch, czy innych pożal się Boże Pijaniców, tylko dopasowali się nieco pod ciebie - i stworzyli postacie z "typów pokrewnych" Tatarowi, co ułatwi i integrację drużyny i logicznie uzasadni jej funkcjonowanie i nada jej określony profil i koncepcję... Mówię tu o takich Typach jak Towarzysz lekkiego znaku, Swawolnik, Lisowczyk (jeżeli gra rozgrywa się między 1616 a 1626 rokiem - no może i lata 30 -te w grę wchodzą - wtedy to były Lisowczyk). Tego typu drużyna, której członkowie mogą być np. kompanami z jednej lekkiej/tatarskiej chorągwi (w zaciężnych chorągwiach tatarskich nie tylko Tatarzy sługiwali - nie mylić z tatarskimi chorągwiami rodowo - plemiennymi, które w XVII w. były na wymarciu, że tak to określę), połączonymi wspólnymi przeżyciami, wspólnymi tajemnicami i wspólnymi wrogami jest z założenia zwarta, zgrana, specyficzna i idealnie nadająca się do typowo "kresowych" przygód - zdemobilizowani żołnierze ze "zwiniętej" chorągwi, szukający swego miejsca w świecie, mogący zarówno nająć się jakiemuś karmazynowi, jak i pomóc w zajeździe, odbić kogoś uprowadzonego na Krym, szpiegować Moskwicinów z polecenia pana Strażnika Koronnego/Litewskiego czy jakiegoś pogranicznego starosty, eskortować kupców, walczyć u boku kozaków, ba wyprawiać się z nimi i nad Don do tych dońskich i na czajkach na Czarne Morze... Sugerowałbym tworzenie drużyny z Tatarem pod tym kątem - to naprawdę bardziej pasuje niż Tatar w gronie sejmikowych mówców i politykierów, czy panów husarzy, albo ekonomów i kluczników... Pełen potencjał fabularny tego Typu szlacheckiego wydobędziesz dopiero w klimatach o których powyżej.


______________________
07.08.2011 08:56

Użytkownik jest offline Ariusz
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 100
Oferma batalionowa
 0
O tym właśnie myślałem, żeby Tatar jakoś wpasował się do drużyny, żeby nie upychać go na siłę. ;)


______________________
08.08.2011 13:32

Użytkownik jest offline Heos
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 116
Mięso armatnie
 0
Cytat
O tym właśnie myślałem, żeby Tatar jakoś wpasował się do drużyny, żeby nie upychać go na siłę. ;)

To już rola Starosty aby tak stworzył fabułę i okoliczności by każda postać się wpasowała.
Jestem wielkim przeciwnikiem tworzenia postaci pod drużynę czy pod przygodę. Drużyna się zmieni, przygoda przeminie a postać zostanie.


______________________
Przyszedł Heos zrobić chaos. - Kamień
Jeden fałszywy przyjaciel gorszy od tysiąca prawdziwych wrogów.
08.08.2011 15:08

Użytkownik jest offline Tomasz M.
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 366
Żołdak
 0
A potem masz zgraję absolutnie niedopasowanych postaci, jak to się brzydko mówi "psu z dupy" :) - i sztuczne, naciągane sesje, zwykle jednorazowe, bo trudno o kontynuacje... Posiedzi się, pogada o niczym, stylizując wypowiedzi na staropolszczyznę, złoi się piwem i "sesja" alias "biesiada" odpękana :) Nie - to nie dla mnie. Już parę razy sygnalizowałem na tym forum jak ładnie mi się ludzie spoza kręgów DP pozrażali do tego systemu po tego typu sztuczkach - może normalnych dla starych dzikopolowych wyjadaczy, tworzących indywidualistów, funkcjonujących tylko dla siebie, jak na szlachtę przystało - mając jednak ambicje zainteresować DP ludzi grających w inne systemy RPG, dla których DP to zwykle odpychające dziwactwo, w którym grasz pijanym debilem z szablą, wygłaszasz na sesji niezrozumiale monologi i tworzysz postać jak ci się żywnie podoba (wiele razy z tego typu poglądami o DP się spotkałem - i zawsze je zwalczam - ale to że są daje do myślenia), zmieniłem już lata temu podejście... Przemyślane, dopasowane postacie, żadnych Pijaniców czy innych śmieci z gościńca, akcentowanie dobrych stron sarmatyzmu - odwagi, poświęcenia, waleczności, konwencja kresowo - awanturnicza (tzn. Ukraina/Ruś jako krainy egzotyczne - nasz "dziki wschód" z szeryfami - podstarościmi, bandytami - infamisami/Tatarami, fortami i dzielną kawalerią ratująca czasem osadników - tak w uproszczeniu), podlana szpiegowsko - mrocznym farszem (zapomniane uroczyska, dziwne zjawy, tureccy szpiedzy, rodowe zemsty ciągnące się wiekami). Coś co nie jest "klasycznymi Dzikimi Polami" z pijaną kompaniją włócząca się od karczmy do karczmy - dzięki tego typu podejściu udało mi się w swoim czasie zachęcić do DP sporo ludzi - takich, którzy po prostu z pogardą spoglądali na ten system... A potem z wielkim entuzjazmem grali kozakami z mroczną przeszłością, infamisami, którzy zostali wrobieni w infamię, zgorzkniałymi żołnierzami z rozwiązanych chorągwi, dziwacznymi szlachcicami - alchemikami noszącymi się w strojach z epoki Zygmunta Augusta i szukającymi zaginionych przeklętych ksiąg itd, itp... Rzekłbym, że były to nieco odmienne Dzikie Pola... Ale zawsze osadzone w historycznych i geograficznych realiach - aż do przesytu - nie trawię żadnej alternatywnej historii - tym akurat gardzę z założenia... Chcesz sarmatian - fantasy - to zagraj w DD ze światem DP jako jednym ze światów... Gracz wcale nie musi znać historii ani realiów świata DP - Starosta Gry ma taki obowiązek. I w trakcie tworzenia postaci, w trakcie gry wyjaśnia szybko, przybliża to co dziwne zrozumiałymi słowy - inaczej DP są traktowane jako dziwactwo dla co najmniej magistrów historii i sobie zapełniają jakąś niszę - i nic poza tym... Koszmarnie mnie to zamykanie się w elitarnych, sarmackich kręgach denerwuje - od lat widzę jak przez określone podejście system zamiera, choć ma wszak potencjał, jest naprawdę dobrą i naprawdę polską grą - i przy okazji narzędziem promowania naszej, specyficznej kultury - nie zachodniej, nie wschodniej - tylko polskiej, sarmackiej, swojskiej...


______________________
09.08.2011 18:25

Użytkownik jest offline Heos
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 116
Mięso armatnie
 0
Cytat
A potem masz zgraję absolutnie niedopasowanych postaci, jak to się brzydko mówi "psu z dupy" :) - i sztuczne, naciągane sesje, zwykle jednorazowe, bo trudno o kontynuacje... Posiedzi się, pogada o niczym, stylizując wypowiedzi na staropolszczyznę, złoi się piwem i "sesja" alias "biesiada" odpękana :)

Przykro mi, że tak wyglądają sesje u Ciebie. U mnie RPG to nie biesiada, złoić się piwem można a barze. Postacie łączy wspólny cel, potem wspólne wspomnienia i przeżyte przygody. Tak więc zazwyczaj wystarczy niedługo odcinek czasu ab postacie się zżyły, lub chociaż tolerowały na wspólnej drodze.

Zresztą to są zasady do każdego systemu, w każdym też to działa. Jeżeli sesja się sypie jest to zazwyczaj wina MG. On ma zainteresować graczy i skłonić do wczucia się w klimat i zagłębienia. Pomijam przypadki nieuleczalne graczy, ale w ogólności to nie oni są przeszkodą.


______________________
Przyszedł Heos zrobić chaos. - Kamień
Jeden fałszywy przyjaciel gorszy od tysiąca prawdziwych wrogów.
10.08.2011 00:45

Użytkownik jest offline Tomasz M.
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 366
Żołdak
 0
Cytat
Przykro mi, że tak wyglądają sesje u Ciebie.

Patrz dalsza część postu- u mnie tak to absolutnie nie wygląda.
To mój przykład na to, jak moim zdaniem być nie powinno - a zdarza się że jest.



______________________
10.08.2011 07:39

Użytkownik jest offline Ariusz
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 100
Oferma batalionowa
 0
A ja - chociaż doświadczenia, jak mówiłem, nie mam - myślę, że warto zadbać o to, by Kompania była jakoś sensownie związana. Żołnierze spod jednej chorągwi, bracia, klienci bogatego szlachcica, poczet husarski, albo chociaż zgraja rębajłów - ale wspólnie uciekająca przed stryczkiem.

Taka zupełnie przypadkowa Kompania ("bo to już Starosty broszka") jest po prostu naciągana, i trochę zalatuje D&D, gdzie w drużynie koniecznie musi być mag, łotrzyk i wojownik - a reszta już nikogo nie obchodzi.


______________________
10.08.2011 15:38

Użytkownik jest offline ARTUT
Admirał
Dowództwo


Założyciel tematu

Liczba postów: 4426
Stara Gwardia
 9
A ja tam lubię złoić się piwem :)


______________________
Artur "ARTUT" Machlowski | Redaktor Naczelny | Valkiria Network | www.valkiria.net

Jak już tu ktoś kiedyś wspomniał, wszyscy powiedzą co sądzą, pokłócą się, poobrażają, poprzepraszają a ARTUT i tak zrobi swoje...

10.08.2011 19:19

Użytkownik jest offline Ariusz
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 100
Oferma batalionowa
 0
Ot, i ARTUT jak zwykle rozładował sytuację. ;)


______________________
10.08.2011 19:25

Użytkownik jest offline Tomasz M.
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 366
Żołdak
 0
Cytat
...myślę, że warto zadbać o to, by Kompania była jakoś sensownie związana. Żołnierze spod jednej chorągwi, bracia, klienci bogatego szlachcica, poczet husarski, albo chociaż zgraja rębajłów - ale wspólnie uciekająca przed stryczkiem...


W pełni się zgadzam - o to właśnie chodzi. Nijak to ani MG, ani graczom niczego nie utrudnia, a wręcz przeciwnie wiele rzeczy ułatwia i porządkuje. A gdy kompanija się rozpadnie - no cóż bywa - lepiej, jak dla mnie w nowym składzie nowe postacie zrobić, znów się do siebie dopasowując, niż na siłę ciągnąć postać w inne klimaty uwikłaną, która cudem jakimś np. w czasie i przestrzeni się przenosząc, do nowo tworzonej ekipy dołącza... I logika, i realizm na tym tylko zyskują.


______________________
Skocz do:
Początek Wstecz 2 3 4 5 6 7 Dalej Koniec  
Forum
 Pion Gier Fabularnych > Dzikie Pola
        Ulubiony typ szlachecki. Jaki i dla czego on?