Valkiria Network

Terminal Główny Militarnej Sieci Valkiria to miejsce gdzie znajdziesz najnowsze informacje ze świata ogólnie rozumianej rozrywki, fantastyki i gier wideo. Poznaj nową... Lepszą Rzeczywistość! Chcesz wiedzieć więcej?

Slaider 01

Federacja V-Sieci

Valkiria Network skupia wiele stron tematycznych o różnorodnej tematyce, w tym: grach wideo, technologii, historii, literaturze i fantastyce. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 02

Dołącz do V-Sieci

Zarejestruj się w Valkiria Network! Przeglądaj i komentuj publikacje, dołącz do V-Game, zostań współpracownikiem lub redaktorem MSV. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 03

Zagraj w V-Game

Każdy użytkownik MSV w swoim profilu znajdzie zaimplementowaną grę przeglądarkową w klimacie V-Sieci. Załóż mundur i ruszaj na misję. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 04

Holy Potatoes!

Nasze bohaterki to ziemniaki, a cała galaktyka to jeden wielki warzywny targ. Dobry humor, kosmos, walka, dobra fabuła, to właśnie Holy Potatoes! We're in Space?!

Slider 05

Torment: Tides of Numenera

Mógłbym pisać długo o Torment, szczegółowo opisując jego fenomenalnie rozbudowany świat, przyrodę, postaci, czy fabułę, ale po co, skoro Wy sami możecie tego doświadczyć.

Slider 06

Legendarne Auta PRL

Zobacz zapowiedź nowej serii kolekcjonerskiej "Auta PRL" z klocków COBI. Wyjątkowe modele w skali 1:35 to idealny prezent dla każdego fana motoryzacji!

Slider 07

Necropolis: Brutal Edition

Ta gra to totalny, bezgraniczny i nieprzebrany skarbiec FE-NO-ME-NAL-NEJ zabawy, który otwiera się tak naprawdę dopiero w grze wieloosobowej.

Slider 08
Witaj, Rekrucie! Witamy serdecznie na naszym forum. Musisz się zarejestrować, by móc korzystać z forum. Jeżeli jesteś już zarejestrowany biegnij się zameldować!
Pseudonim Zapisz login
Hasło
   
Forum
 Pion Gier Fabularnych > World of Darkness
        Demo Changellinga
Demo Changellinga
Autor Post
30.06.2007 19:47

Użytkownik jest offline Ufnal
Szeregowy
Służba Zasadnicza

"/>

Liczba postów: 333
Żołdak
 0
Przejrzalem już (całego nie przeczytałem, ale ważniejsze fragmenty mam chyba za sobą) demo Changellinga i... Jak zwykle - mam mieszane uczucia.

Najpierw - co mnie boli. Otóż straszliwie wpieniło mnie upolitycznienei przygody. Dobra, nie przeczytałem całej ale skoro od samego początku bohaterowie plączą się w sidłach intryg innych podmieńców... Może byłem naiwny ale miałem nadzieję że w Changellingu będzie mniej polityki a więcej magii. Inna sprawa że jak wiadomo gdzie jest społeczność tam znajdą się dziwki i politycy... No, ale pozostaje mieć nadzieję że podręcznik jako całość nie będzie się ścigał z Wampirkiem ;P

A teraz co dobrego? Zdaje się, że różnorodność Changellingów bedzie, dzięki Bogu, przekraczała 5 "rodzajów" - każdy seeming ma swoje kithy (albo kith seemingi, nie wiem ;P Chyba to pierwsze...). Poza tym ciekawie zapowiada się magia Changellingów, która już w poprzedniej edycji dość oryginalna teraz staje się czymś zupełnie nowym - oparcie zdolności postaci na paktach zawieranych z żywiołami, gatunkami, porami roku itp wydaje mi się bardzo oryginalnym pomysłem a w tekście napomknięto też o innych rodzajach mocy. Zapowiada sięsmakowicie. No i zdobywanie Glamour poprzez "wchłanianie" silnych emocji - czyli mechaniczne zapewnienie Narratorowi wielu okazji na wrzucenie pięknych opisów i podkreślenie inności postrzegania świata przez Zagubionych (Porzuconych? Whatever.)


I taka refleksja - Changellingi mają Faerie, Wilki mają Czystych czy jak oni byli, Magowie mają sługi Exarchów i tych magów którzy chcą wyrżnąć wszystkich innych (czas przypomnieć sobie podręcznik ;P), Wampirki mają VII i z tego co pamiętam kogoś jeszcze... Czyżby jednym ze znaków rozpoznawczych nWoD, obok "zasady 5" stawała się zasada "każda rasa ma swoje nemezis"?


______________________
On and on the rain will fall like tears from a star
On and on the rain will say how fragile we are
01.07.2007 15:04

Użytkownik jest offline Armand de Morangias
Komandor
Rezerwa

"/>

Liczba postów: 3974
Stara Gwardia
 0
Mnie się podoba. Polityka changelingów jest szczególna, wyraźnie różni się od tej wampirzej czy magowskiej. Ogromne znaczenie mają magiczne przysięgi, wszystko ma znaczenie raczej magiczne i symboliczne, niż dosłowne - na pewno nie będzie to kalka Requiem, w której zamiast spiczastych kłów mamy spiczaste uszy.

Cytat
A teraz co dobrego? Zdaje się, że różnorodność Changellingów bedzie, dzięki Bogu, przekraczała 5 "rodzajów"

Zdaje się, że wciąż patrzysz na nWoD z perspektywy sWoD. Otóż klanów/ścieżek/plemion nie jest w nWoD mniej po to, żeby zmniejszyć różnorodność postaci. Wprost przeciwnie, nWoD wymusza kreatywność i różnorodność przy tworzeniu postaci - "stereotypy klanowe" są zbyt szerokie, a filozofia zbyt dowolna, żeby można było z biegu stworzyć "typowego Ventrue" czy "typowego Mastigos". W najlepszej dotychczas inkarnacji Changelinga - Dark Ages: Fae - wybierało się tylko jeden z trzech "rodzajów" (changeling, "żywiołak", "prawdziwy" fae) i czterech dworów (pory roku), a różnorodność tworzonych postaci była właściwie nieskończona, dwa "żywiołaki" z tego samego dworu mogły nie mieć dosłownie żadnych cech wspólnych. Nowy Changeling idzie w podobnym kierunku - nie mamy jasnego odniesienia do konkretnej mitycznej istoty, jak w Dreaming, tylko szerokie kategorie (seemings), ze względu na zróżnicowanie podzielone dodatkowo na podrodzaje (kith)

Cytat
I taka refleksja - Changellingi mają Faerie, Wilki mają Czystych czy jak oni byli, Magowie mają sługi Exarchów i tych magów którzy chcą wyrżnąć wszystkich innych (czas przypomnieć sobie podręcznik ;P), Wampirki mają VII i z tego co pamiętam kogoś jeszcze... Czyżby jednym ze znaków rozpoznawczych nWoD, obok "zasady 5" stawała się zasada "każda rasa ma swoje nemezis"?

Spójrzmy porównawczo na sWoD:
-Wampiry mają Sabat (który jeszcze w drugiej edycji nie był domyślnie frakcją grywalną). Sabat jest zły, praktykuje diabolizm, paktuje z demonami i chce urządzić piekło na ziemi z wampirami w roli nadzorców.
-Wilkołaki mają Tancerzy Czarnej Spirali. Tancerze służą wcielonemu złu i chcą doprowadzić do Apokalipsy.
-Magowie mają Nephandi. Nephandi chcą zniszczyć rzeczywistość i bratają się w tym celu z wcielonym złem.
-Mumie mają Mumie Zguby i inne sługi Apopisa. Apopis to inne imię wcielonego zła, a jego siepacze chcą zniszczyć świat.
-Upiory mają Widma - duchy Zapomnienia. Zapomnienie to zła siła, która chce pożreć dusze biednych upiorów.
-Kuei-Jin mają królów Yama i ich siepaczy. Królowie Yama to kolejne inkarnacje Czystego Zła, a ich sługi... zgadnijcie sami.

Patrząc na to naprędce sklecone zestawienie, praktycznie każdy nadnatural w sWoD miał wśród antagonistów przynajmniej jednych takich, którzy byli złem obiektywnym i bezdyskusyjnym.
W porównaniu z tym schematem wrogowie z nWoD są skrajnie wręcz niejednoznaczni:
-VII chce oczyścić świat z wampirów, co raczej nie jest złem samo w sobie. Belial's Brood to taki Sabat w skali mikro - nie mają ambicji zamiany świata w wielki obóz koncentracyjny, chcą jedynie bawić się dobrze, mając gdzieś tradycje - są niewątpliwie źli, ale na dłuższą metę niegroźni.
-Pure Tribes chowają do reszty wilkołaków urazę sprzed tysięcy lat. Żadna ze stron w tym sporze nie ma monopolu na prawdę i dobre intencje.
-Exarchs nie są źli, jedynie egoistyczni. Dbają o zachowanie rzeczywistości w jej obecnym kształcie. Seers of the Throne nie są siepaczami wcielonego zła, a jedynie magami, którzy wybrali inną, nieco bardziej egoistyczną, ale w sumie niegroźną dla innych ścieżkę do potęgi. Wielu Seers wierzy, że działania atlanckich magów mogą zniszczyć rzeczywistość i dlatego zrobi wszystko, aby ich powstrzymać. Ponownie nikt nie ma monopolu na prawdę i słuszność. Banishers to szaleńcy, z którymi się nie dyskutuje, ale też nie mają żadnych szczególnie złych ani okrutnych planów.
-Pandoranie to istoty z zasady niemoralne, ale szkodzą tylko Prometejczykom, nie mają żadnych planów zagłady ziemi. Nuklearni Prometejczycy to stwory raczej godne politowania, niż złe.


______________________
Not every Abyssal game needs to be a blood-soaked adventure of decadence, brutality and treachery, but it's certainly an option.
01.07.2007 20:28

Użytkownik jest offline Ufnal
Szeregowy
Służba Zasadnicza

"/>

Założyciel tematu

Liczba postów: 333
Żołdak
 0
Że się odniosę do Twojego zestawienia - chodziło mi o coś zupełnie innego... Nie mówię NIC o źle i innych tego typu rzeczach. Chodzi mi o to, że o ile w sWoD każda rasa miała swojego przeciwnika z którym ścierała się twarzą w twarz (choć np w wypadku Maga i Wampira - zwłaszcza tego pierwszego - dokonałeś koszmarnie wręcz krzywdzącego uproszczenia w stylu tych które mi nierzadko wypominasz, za co teraz nie omieszkam się odpłacić ;P) o tyle teraz wszyscy maja jakąś siłę której nie rozumieją, której nie znają lub która ma nad nimi przewagę. Wampiry nie wiedzą czym jest właściwie VII - nawet podręczniki daja różne możliwości, baaardzo różne. Pure Tribes, z tego co pamiętam, mają sporą przewagę liczebną i siłową. Seerzy kojarzą mi się nieodparcie z Technokracją - organizacja słuząca tym, którzy kontrolują rzeczywistość - ergo posiadająca możliwość uderzania z zaskoczenia ze spoorą siłą. No i Faerie - wiszące jak miecz Damoklesa nad Changellingami. O Pandoranach się nei wypowiem, nie znam się, ale jak tak patrzę to mi się zdaje że chodziło o stworzenie poczucia zagrożenia - żadna rasa nie jest bezpieczna, każdy ma kogoś kto może ich znienacka zaj***ć. I o to mi chodziło.


______________________
On and on the rain will fall like tears from a star
On and on the rain will say how fragile we are
01.07.2007 21:53

Użytkownik jest offline Armand de Morangias
Komandor
Rezerwa

"/>

Liczba postów: 3974
Stara Gwardia
 0
Cytat
w wypadku Maga i Wampira - zwłaszcza tego pierwszego - dokonałeś koszmarnie wręcz krzywdzącego uproszczenia w stylu tych które mi nierzadko wypominasz, za co teraz nie omieszkam się odpłacić ;P

Celowo to zrobiłem, żebyś zobaczył, jak krzywdzące mogą być takie uproszczenia.

Cytat
o tyle teraz wszyscy maja jakąś siłę której nie rozumieją, której nie znają lub która ma nad nimi przewagę.

Zdecydowanie nieprawda, ale po kolei:

Cytat
Wampiry nie wiedzą czym jest właściwie VII - nawet podręczniki daja różne możliwości, baaardzo różne.

I w żadnej wizji VII nie jest istotnie mocniejsze od reszty Spokrewnionych. Faktem jest, że wampiry nic o nich nie wiedzą, ale to jedyna przewaga, jaką VII ma nad resztą wampirów - gdyby działało jawnie, zostałoby zmiecione, bo nie ma dość siły, żeby poradzić sobie w otwartej walce.

Cytat
Pure Tribes, z tego co pamiętam, mają sporą przewagę liczebną i siłową.

Ponoć w skali świata owszem, ale w konkretnych miejscach już niekoniecznie. Ponadto nie są oni wrogiem nieznanym ani niewidocznym. Walczą twarzą w twarz (nawet, jeśli atakować zwykli z zasadzki) i nie kryją się ze swoją ideologią - co więcej, niektórzy próbują "nawracać" Opuszczonych i czasem nawet się to udaje.

Cytat
Seerzy kojarzą mi się nieodparcie z Technokracją - organizacja słuząca tym, którzy kontrolują rzeczywistość - ergo posiadająca możliwość uderzania z zaskoczenia ze spoorą siłą.

Przede wszystkim Seers w ogóle stronią od fizycznej konfrontacji - wolą tuszować łamanie Zasłony przez swoje wpływy w społeczeństwie Śpiących i kontrolować rozwój sytuacji. Jeśli uznają, że konieczna jest bardziej brutalna interwencja, to fizyczno-magiczną konfrontację traktują jako ostatnią opcję. Bardziej prawdopodobne jest, że zaplączą przeciwnika w sieć intryg i w ten sposób "wyłączą z gry". Bywa też, że utrzymują z atlanckimi zakonami normalne stosunki polityczne - najczęściej po to, żeby za kulisami coś wykombinować, ale tak czy inaczej nie są ani nierozumiani, ani nieznani, ani potężniejsi.

Cytat
No i Faerie - wiszące jak miecz Damoklesa nad Changellingami.

Chyba jednak nie są takie wszechmocne - o Blue Jenny z dema mówi się, że kilka razy walczyła ze swoim "panem" po ucieczce.

Cytat
O Pandoranach się nei wypowiem, nie znam się, ale jak tak patrzę to mi się zdaje że chodziło o stworzenie poczucia zagrożenia - żadna rasa nie jest bezpieczna, każdy ma kogoś kto może ich znienacka zaj***ć. I o to mi chodziło.

Niewątpliwie tak, ale czy nie o to chodzi w Świecie Mroku? Zresztą wszystkie te wymienione "nemezis" to zjawisko marginalne, raczej straszak, niż rzeczywisty przeciwnik - tak, jak Moloch w Neuroshimie. Większość wilkołaków ginie nie w paszczy Czystych, a w walce z jakimś duchem lub wszedłszy na teren innej watahy. Większym zagrożeniem dla maga jest kokurent z Konsylium niż szalony Banisher szturmujący jego sanctum. A w Wampirze... prowadzę właśnie jednoosobową kampanię dla Tuethan, nie wprowadzam żadnych Siedmiu ani innych Pomiotów Beliala, a biedna Claudine (postać) już po drugiej sesji cierpi na ciężką paranoję, jest przekonana, że wszyscy Spokrewnieni w mieście chcą ją zabić. Taki jest nWoD, a różne złe rzeczy, które mogą wyskoczyć z cienia, to tylko wisienka na torcie.


______________________
Not every Abyssal game needs to be a blood-soaked adventure of decadence, brutality and treachery, but it's certainly an option.
01.07.2007 22:08

Użytkownik jest offline Ufnal
Szeregowy
Służba Zasadnicza

"/>

Założyciel tematu

Liczba postów: 333
Żołdak
 0
Nie mówię że jest to główny motyw a że taki wzór się powtarza. A co do tego że zdecydowanie nieprawda - napisałem tam LUB a nie I. I w przypadku każdej z tych grup przynajmniej jeden przymiotnik się sprawdza ;P

a co do Faerie - hm, skoro sama perspektywa że mogą zwrócić swoja uwagę na Miami wystarczy żeby nakłonić do przewrotu? I jak Blue pod koniec boi się przywołania swego Keepera? A to o walce jest plotką - pewnie chodziło bardziej o "zdołąła uciec" ;P


______________________
On and on the rain will fall like tears from a star
On and on the rain will say how fragile we are
02.07.2007 02:14

Użytkownik jest offline Armand de Morangias
Komandor
Rezerwa

"/>

Liczba postów: 3974
Stara Gwardia
 0
Heh, na upartego ten sam wzór mogę Ci pokazać w sWoD - w wampirze zawsze mógł wyskoczyć na graczy jakiś assamita (a byli oni tajemniczy, potężni i przeciętny wampir niewiele rozumiał z ich filozofii), w magu w każdej chwili z Umbry mógł wylecieć Maruder na czerwonym smoku, Kuei-Jin byli po uszy wplątani w rozgrywki coraz to dziwniejszych, bardziej tajemniczych i potężniejszych istot, Wraith to z założenia nieustanne przesranie i ciągłe zagrożenie, w Wilku nierówna walka ze sługami Żmija, który potrafił być tyleż brutalny, co zdradziecki. Mumie Zguby też były mocno pakerniejsze od "zwykłych" AFAIR. Czyli dokładnie ten sam schemat.

A do Seers nie pasuje żaden przymiotnik - ani mocniejsi, ani niezrozumiali, ani działający z zaskoczenia. To po prostu kolejna frakcja z konfliktowymi celami.


______________________
Not every Abyssal game needs to be a blood-soaked adventure of decadence, brutality and treachery, but it's certainly an option.
04.07.2007 21:55

Użytkownik jest offline Ufnal
Szeregowy
Służba Zasadnicza

"/>

Założyciel tematu

Liczba postów: 333
Żołdak
 0
Że ten sam - mozliwe. Po prostu zdawało mi się, że jest on bardziej nieco zarysowany (w Changellingu w każdym razie na pewno, zdaje mi się że w Wilczku też, ale siem nie znam ;P)

Co do Seers - przyznaję, nie doczytałem, zdawało mi się że przydupasy władców rzeczywistości będą jednak mocniejsi...


A co do śmierci z rąk Assamity i Marudera - żadna z tych frakcji nie miałą za jedyny cel eksterminacji frakcji graczy (tzn mieli także rżnąć inne frakcje ;P) W nWoD nie wynajmujesz chyba VII ani nie sprzymierzasz się z Seersami przeciwko Nephandi? ;P O, a właśnie - jak jest z demonicznymi kultami w nMagu? I ogólnie w nWoD?


______________________
On and on the rain will fall like tears from a star
On and on the rain will say how fragile we are
05.07.2007 00:33

Użytkownik jest offline Armand de Morangias
Komandor
Rezerwa

"/>

Liczba postów: 3974
Stara Gwardia
 0
Cytat
Że ten sam - mozliwe. Po prostu zdawało mi się, że jest on bardziej nieco zarysowany (w Changellingu w każdym razie na pewno, zdaje mi się że w Wilczku też, ale siem nie znam ;P)

W Changelingu - bardzo możliwe, w Wilku - nie sądzę. Choćby zatarcie jasnego podziału na dobrych i złych łagodzi automatycznie antagonizm - wielu Forsaken zastanawia się w głębi duszy, czy Pure Tribes nie mają racji, a wielu Pure współczuje Forsaken bardziej, niż ich nienawidzi. Garou nie mieli raczej tego typu wątpliwości związanych z Tancerzami, o których było wiadomo, że służą obiektywnemu złu.

Cytat
Co do Seers - przyznaję, nie doczytałem, zdawało mi się że przydupasy władców rzeczywistości będą jednak mocniejsi...

Właśnie słowo "przydupasy" jest tu kluczowe. Technokraci byli w głębi duszy takimi samymi magami, jak inni, mającymi własną wizję Doczesności i pragnącymi ją ukonstytuować. Seers mają mentalność niewolników, którzy wolą okowy i przywileje posadki nadzorcy od niepewnego losu "buntowników". Przy takim podejściu po prostu nie mogą być wrogiem tego kalibru, co technokracja, bo grają w zupełnie innej lidze. Jasne, są silni, mają wpływy wśród Śpiących i spory arsenał podłych sztuczek, ale ich podstawowym celem jest utrzymywanie mas w nieświadomości, a realizują tenże cel jak najprostszymi metodami i z jak najmniejszym narażeniem własnego życia. Mogliby być Technokracją, ale brak im śmiałości, rozmachu w myśleniu.

Cytat
A co do śmierci z rąk Assamity i Marudera - żadna z tych frakcji nie miałą za jedyny cel eksterminacji frakcji graczy (tzn mieli także rżnąć inne frakcje ;P)

Tym niemniej byli oni elementem w znacznej mierze losowym. Maruder mógł być sojusznikiem przeciwko Nephandim albo Technokracji, ale najczęściej sam był zagrożeniem. Assamita mógł zostać wynajęty... pod warunkiem, że ktoś nie wynajął go już wcześniej. A jeśli tak, to nie można już go było przekupić.

Cytat
W nWoD nie wynajmujesz chyba VII ani nie sprzymierzasz się z Seersami przeciwko Nephandi?

VII akurat wynająć się nie da, bo to fanatycy, z którymi nie idzie dyskutować (nie ma też zresztą kiedy, bo spotyka się ich praktycznie wyłącznie w walce), ale już z Pomiotem Beliala można po cichu jakiś układ zawrzeć ku obupólnej korzyści... byle tylko się nie wydało ;)
Z Seers jak najbardziej można zawrzeć przymierze przeciwko jakiemuś wspólnemu wrogowi, np. Scelesti (tak się teraz nazywają Nephandi, ale o tym niżej) albo Liczom Tremere - niezależnie od różnic doktrynalnych, żaden mag nie chce, by demony z Otchłani albo nieumarli złodzieje dusz grasowali po jego mieście. Oczywiście należy się liczyć z tym, że Seers będą chcieli jak najwięcej przy okazji ugrać dla siebie i mogą szykować jakiś podstęp, ale raczej wprowadzą go w życie już po tym, jak wspólny wróg zostanie wyeliminowany.

Cytat
O, a właśnie - jak jest z demonicznymi kultami w nMagu? I ogólnie w nWoD?

Różnie. Przede wszystkim, nie ma jasno zdefiniowanych demonów. Z istot "demonopodobnych", które ktoś mógłby chcieć czcić, mamy:
-[Mag] Istoty zwane demonami, ktore zamieszkują Nadkrainę Pandemonium - nie mają (raczej, a może powinienem powiedzieć: "na razie"?) dostępu do Upadłego Świata i właściwie nic o nich nie wiadomo.
-[Mag] Cthulhopodobne horrory z Otchłani, pragnące pochłonąć rzeczywistość.
-[Mag] Acamoth - złe duchy, które czerpią siłę z ludzkich koszmarów i upadków moralnych. Paktują z magami.
-[Wilk] Idigam - baardzo potężne i bardzo złe duchy, również cthulhopodobne - niewykluczone, że jest to po prostu nazwa, jaką wilczki nadały mieszkańcom Otchłani, ale jak na razie nie znam szczegółów.
-[Wilk] Silne duchy negatywnych emocji tworzące się w Ranach w Cieniu. Nie mają światoniszczycielskich zapędów, ale zdecydowanie demoniczny "look" ;)
To mniej więcej tyle. Zaprzysięgłymi wrogami świata są tylko Idigam i stwory Otchłani. Duchy rządzące Ranami bywają na tyle silne, by znaleźć sobie jakichś kultystów - efekt będzie makabryczny, ale groźny tylko na skalę lokalną.

Omówiwszy pokrótce możliwe rodzaje Wielkiego Zła, czas przejść do Złych Siepaczy:
-[Mag] Scelesti, czyli magowie służący bytom z Otchłani. Przypominają Nephandi, ale bardziej dbają o własną moc niż o filozoficzne pryncypium zniszczenia rzeczywistości. Liderzy w klasyfikacji Złych Siepaczy ;)
-[Wilk] Nienawiść, jaką Pure żywią do ludzkości, przekracza ich nienawiść do Uratha, toteż są skłonni paktować z najokropniejszymi duchami i ułatwiać im wejście do świata materialnego. Generalnie wierzą, że zdławienie ludzkości i zniszczenie Rękawicy bedzie równoznaczne powrotowi do Pangei.
-[Wamp] Pomiot Beliala to raczej sataniści LaVeyowscy, czyli ateistyczni, ale zdarzają się wśród nich fachowi czciciele demonów - nie pamiętam tylko, czy te ich demony przenoszą się na którąś z wymienionych wyżej hierarchii bytów. Tak czy inaczej zdarzają się wśród Pomiotu rasowi Źli Siepacze.
-[Wamp] W Ordo Dracul jest niewielka frakcja, która eksperymentuje z cthulowatymi bóstwami. Raczej nie są to świadomi Źli Siepacze, ale nigdy nie wiadomo, kiedy któryś z nich powie: "Ten zwój jest dziwny, pisze tu tylko Hastur Hastur Hastur..." ;)
-[WoD] Pomysły związane z kultami są opisane w Antagonists. Taki kult może czcić istotę z właściwie każdego z wymienionych rodzajów, z wyjątkiem demonów z Pandemonium (które jak na razie nie mają wstępu do tego świata). Mogą też czcić coś zupełnie innego, ale równie złego. Miłą rzeczą w nWoD jest to, że nie wszystkie istoty należą do jakiejś ściśle ustalonej hierarchii bytów - są rzeczy, o których nawet magowie nie mają pojęcia.


______________________
Not every Abyssal game needs to be a blood-soaked adventure of decadence, brutality and treachery, but it's certainly an option.
07.07.2007 21:18

Użytkownik jest offline Ufnal
Szeregowy
Służba Zasadnicza

"/>

Założyciel tematu

Liczba postów: 333
Żołdak
 0
O.o Przyznam, że tak wyczerpującego omówienia tematu to się nie spodziewałem. Dzięki wielkie :)

I kolejna drobna refleksja - kto wymyślił żeby czasy gdy nei było bariery między światami duchów a materialnym nazwać "Pangea"... A czemu nie "Laurazja" albo "Gondwana"?


______________________
On and on the rain will fall like tears from a star
On and on the rain will say how fragile we are
08.07.2007 11:26

Użytkownik jest offline Armand de Morangias
Komandor
Rezerwa

"/>

Liczba postów: 3974
Stara Gwardia
 0
Nie ma sprawy. BTW słyszałem piąte przez dziesiąte, że kolejnym settingiem wydanym w przyszłym roku będzie Demon. Przypuszczam, że będzie chodziło o te z Pandemonium, bo byty z Otchłani są zdecydowanie niegrywalne, takoż duchy powstałe w Ranach.

Cytat
I kolejna drobna refleksja - kto wymyślił żeby czasy gdy nei było bariery między światami duchów a materialnym nazwać "Pangea"... A czemu nie "Laurazja" albo "Gondwana"?

Prosta sprawa. Pangea znaczy "cała ziemia", albo "cały świat". W czasie przed śmiercą Ojca Wilka świat był całością. Powstanie rękawicy podzieliło go.


______________________
Not every Abyssal game needs to be a blood-soaked adventure of decadence, brutality and treachery, but it's certainly an option.
23.07.2007 13:20

Użytkownik jest offline plugav
Szeregowy
Służba Zasadnicza

"/>

Liczba postów: 559
Twardziel
 0
zaczalem czytac demo Changelinga i musze powiedziec, ze system zapowiada sie fajnie, ale za cholere nie pasuje mi do WoDa z wampirami i wilkolakami. jesli bym w to gral, to raczej w oderwaniu od "wielkiej trojki".

szczegolik, ktory mnie zaintrygowal - changelingi maja taki odpowiednik czlowieczenstwa (wylecialo mi z glowy, jak sie nazywa:/), ktorego utrata sprawia, ze swiruja -> rozumiem, ze kradziez albo zabicie czlowieka prowadza do utraty czlowieczenstwa, ale dlaczego powoduja utrate kontaktu z rzeczywistoscia?


______________________
Walk with the Devil, avoid the light
Sleep all day, party all night


yesternight.pl
Skocz do:
 
Forum
 Pion Gier Fabularnych > World of Darkness
        Demo Changellinga