Valkiria Network

Terminal Główny Militarnej Sieci Valkiria to miejsce gdzie znajdziesz najnowsze informacje ze świata ogólnie rozumianej rozrywki, fantastyki i gier wideo. Poznaj nową... Lepszą Rzeczywistość! Chcesz wiedzieć więcej?

Slaider 01

Federacja V-Sieci

Valkiria Network skupia wiele stron tematycznych o różnorodnej tematyce, w tym: grach wideo, technologii, historii, literaturze i fantastyce. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 02

Dołącz do V-Sieci

Zarejestruj się w Valkiria Network! Przeglądaj i komentuj publikacje, dołącz do V-Game, zostań współpracownikiem lub redaktorem MSV. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 03

Zagraj w V-Game

Każdy użytkownik MSV w swoim profilu znajdzie zaimplementowaną grę przeglądarkową w klimacie V-Sieci. Załóż mundur i ruszaj na misję. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 04

Holy Potatoes!

Nasze bohaterki to ziemniaki, a cała galaktyka to jeden wielki warzywny targ. Dobry humor, kosmos, walka, dobra fabuła, to właśnie Holy Potatoes! We're in Space?!

Slider 05

Torment: Tides of Numenera

Mógłbym pisać długo o Torment, szczegółowo opisując jego fenomenalnie rozbudowany świat, przyrodę, postaci, czy fabułę, ale po co, skoro Wy sami możecie tego doświadczyć.

Slider 06

Legendarne Auta PRL

Zobacz zapowiedź nowej serii kolekcjonerskiej "Auta PRL" z klocków COBI. Wyjątkowe modele w skali 1:35 to idealny prezent dla każdego fana motoryzacji!

Slider 07

Necropolis: Brutal Edition

Ta gra to totalny, bezgraniczny i nieprzebrany skarbiec FE-NO-ME-NAL-NEJ zabawy, który otwiera się tak naprawdę dopiero w grze wieloosobowej.

Slider 08
Witaj, Rekrucie! Witamy serdecznie na naszym forum. Musisz się zarejestrować, by móc korzystać z forum. Jeżeli jesteś już zarejestrowany biegnij się zameldować!
Pseudonim Zapisz login
Hasło
   
Forum
 Pion Historyczny > Forum ogólne K-39
        Okrągły Stół, Magdalenka, Sejm Kontraktowy
Okrągły Stół, Magdalenka, Sejm Kontraktowy
Autor Post
04.05.2007 11:14

Użytkownik jest offline Armand de Morangias
Komandor
Rezerwa


Liczba postów: 3974
Stara Gwardia
 0
Rozpętam burzę ale...
Co sądzicie o oddaniu władzy w Polsce przez komunistów? Ja uważam, że z całym szacunkiem dla naszej opozycji, sprawę kompletnie spartaczono. Po wyborach na sejm kontraktowy opozycja antykomunistyczna mogła robić, co tylko chciała, miała ogromne poparcie społeczne, komuniści byli złamani i przerażeni. W tym momencie można było zamknąć haniebną kartę historii Polski raz na zawsze. Tymczasem popełniono serię błędów:

-Nie przeprowadzono natychmiastowej dekomunizacji, uniemożliwiającej "betonowi partyjnemu" powrót do władzy pod szyldem socjaldemokracji.
-Pozwolono, by powstająca SdRP przejęła "prawem kaduka" cały majątek rozwiązanej PZPR, dzięki czemu starzy komunistyczni działacze zaczynali demokratyczną karierę z kapitałem nieporównywalnie większym, niż jakakolwiek inna partia.
-Nie zabezpieczono archiwów SB, pozwalając na "zaginięcie" ogromnej ich cześci, co do dziś rzutuje na temat lustracji.
-Nie przeprowadzono szybko lustracji, nie rozwiązano peerelowskich służb specjalnych.
-Nie zbadano i nie osądzono en masse zbrodni popełnionych przez komunistyczne władze.

Co z tego wynikło, widać na każdym kroku. Żyjemy w kraju skrajnie skorumpowanym, gdzie tylko koperta wciśnięta do kieszeni urzędnika otwiera drogę przez gąszcz przepisów, pozwoleń i koncesji. W kraju, gdzie kaci opozycji nie dość, że chodzą wolno, to jeszcze cieszą się wysokimi wojskowymi emeryturami. Kraju, gdzie wciąż rządzą ci sami ludzie, przeskakujący jak pchełki z partii do partii, pomimo wybuchających regularnie afer na najwyższych szczeblach władzy.

Moim zdaniem coś jest poważnie nie tak.


______________________
Not every Abyssal game needs to be a blood-soaked adventure of decadence, brutality and treachery, but it's certainly an option.
04.05.2007 13:48

Użytkownik jest offline Wiewiór
Kontradmirał
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 2699
Stara Gwardia
 0
Zgadza się. Nie ma się co czarować, ale skur*****stwo nie zostało wyplenione w latach 90 i przez to postradziecka swołocz pęta nam się teraz po ulicach bezkarnie. Ja nie wiem, jak można dopuścić, na przykład, do tego, że Jaruzelski dostaje emeryturę większą niż zarobki moich rodziców łącznie. I za co? Za stan wojenny? Jego za to powinni w przypływie dobrej woli wysłać do Korei, albo na Madagaskar. No i rzecz, o której chyba wszyscy wiemy, czyli to, że komuniści tak naprawdę jeszcze nie odeszli od koryta. Uniezależniliśmy się od Rosji, ale gnój wewnątrzpaństwowy nam pozostał. No ja nie rozumiem, jak Oleksy może piastować w ogóle jakieś funkcje państwowe. Ludzie, gdzie my żyjemy. Ale już nawet nie o niego chodzi, bo to sk****el, ale dinozaur, relikt minionej epoki. Ale działanie, jakie zastosowano wobec niego ukazuje nam, że można być sk******em i nie dość, że się na tym nie straci, to jeszcze nielicho można zyskać.

Już jest na to za późno i komuchy tak pozmieniały sztandary, że ciężko byłoby z nich wymieść rząd, ale szkoda, że nie postąpiono u nas tak, jak w Estonii. Tam dekomunizacja odbyła się szybko, sprawnie, a mało tego na urzędach obsadzano nie komunistów, którzy zrobili miłe uśmieszki w stronę ludu, a właśnie tych, którzy z nimi walczono. Przeglądnijcie sobie historię rządu Estonii od 1991, to naprawdę nie jest dużo. Kolejni premierzy byli związani z opozycją przeciwko komunistom za ZSRR, prezydenci też nie są marionetkowymi ludzikami w rękach Putina, a odważnymi ludźmi, którzy robią wspaniałe rzeczy, jak choćby wypieprzenie pomnika radzieckich żołnierzy. Co więcej - w tamtejszym rządzie jest coraz więcej młodych ludzi. U nas średnia wieku posłów to ponad 45 lat, a senatorów około 53. Tam wprowadza się do rządu ludzi młodych, dwudziestoparoletnich, wykształconych, o zapale do wprowadzania reform, nie myślących jeszcze tylko o sobie, a co najważniejsze nieskażonych komunizmem. Ktoś, kto urodził się w latach 1980-1985 praktycznie nie pamięta komuchów, a na pewno nie zdążył nasiąknąć ich frazesami, a co za tym idzie mają prawdziwie demokratyczny rząd. A my, pomimo, że jesteśmy tacy super i w ogóle w NATO i UE jesteśmy, to jeśli nie pozbędziemy się komuchów z rządu, to prędzej staniemy się Republiką Związkową, niż demokratycznym państwem na miarę XXI wieku.


______________________
http://questforbest.pl/
04.05.2007 14:01

Użytkownik jest offline Armand de Morangias
Komandor
Rezerwa


Założyciel tematu

Liczba postów: 3974
Stara Gwardia
 0
Ja nawet nie jestem za tym, żeby Jaruzelskiego czy Kiszczaka gdzieś zsyłać, zamykać czy rozstrzeliwać, choć po prawdzie są podstawy do tego. Ja bym im nawet wybaczył, tak po chrześcijańsku. Ale, jak zauważył Bartoszewski, po chrześcijańsku należy wpierw wyznać winy i prosić o wybaczenie. Gdyby niezawisły sąd uznał Jaruzelskiego winnym, a następnie ułaskawił, nie miałbym nic przeciwko, ale to nie to samo, co zamieść brudy po komunistach pod dywan i udawać, że wszystko jest różowo.

Zresztą, jak jest, każdy widzi. Jako że to forum historyczne, zastanawia mnie raczej, dlaczego tak się stało. I muszę przyznać, że słowa, które w oczywisty sposób cisną mi się na usta, to "zdrada" i "układ". Jak inaczej wyjaśnić to, że wielu twardych, nieprzejednanych opozycjonistów tak się nagle "rozmemłało", że nie potrafiło zrealizować tego, o co walczyli przez całe życie? Nie uwierzę, że wszystkich paraliżował strach przed radziecką interwencją.


______________________
Not every Abyssal game needs to be a blood-soaked adventure of decadence, brutality and treachery, but it's certainly an option.
04.05.2007 14:42

Użytkownik jest offline the_marxist
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 70
Oferma batalionowa
 0
Ale w Polsce nie było takiej sytuacji, że przytłaczająca większość Polaków chórem krzyczała "Vivat Solidarność"... Nie można też powiedzieć, że sytuacja była mniej więcej równa bo nie była. Zostawała ta mniejszość<można ją szacować na 30%-nie pamiętam gdzie to czytałem>. I chyba właśnie z tym była związana ta gruba kreska. Moim zdaniem powinniśmy się szczycić tym, żę podaliśmy sobie ręce ponad podziałem, że postanowiliśmy tworzyć nową Polskę, pomijajać to kto był katem, a kto ofiarą. To jest właśnie ta demokratyczna wartość, z której jestem dumny. Zachowaliśmy prawa mniejszości, nie skreśliliśmy definitywnie ludzi, którzy w pewien sposob służyli krajowi<nie mówię tu o Kiszczaku, Jaruzelskim czy innych ludziach odpowiedzalnych za terror>


Ja uważam to za niewątpliwie gest, który odróżnia nas od głupiej dekomunizacja jak była np. w Czechosłowacji czy innych krajach, gdzie ofiary z katami pozamieniały się rolami...


Pozdrawiam.

P.S. Moim zdaniem Jaruzelski powinien zostać uznany za winnego z odstąpieniem wykonania kary...




______________________
Zgubiłem cały swój dorobek... 170 postów, może to i niewiele, ale rzewnie płaczę... :P
04.05.2007 16:06

Użytkownik jest offline Armand de Morangias
Komandor
Rezerwa


Założyciel tematu

Liczba postów: 3974
Stara Gwardia
 0
Czytałem co nieco o wydarzeniach 89 roku. Opozycja zajęła tyle miejsc w sejmie, na ile jej pozwalał kontrakt. Ludzie wychodzili na ulice, spontanicznie organizowały się manifestacje antykomunistyczne. Aparatczycy byli tym wszystkim zszokowani i szczerze przerażeni, nie mieli świadomości, jak ogromne jest poparcie społeczne dla opozycji antykomunistycznej. Wielu ludzi, którzy dostali się do władzy z list PZPR, pozmieniało kluby parlamentarne, czy to z koniunkturalizmu, czy szczerze, nie wiadomo. Ci, którzy pozostali w partii, byli ulegli jak baranki idące na rzeź. To był moment całkowitej klęski PRL-owskiej nomenklatury, którego z jakiegoś powodu opozycja nie wykorzystała.

Cytat
Moim zdaniem powinniśmy się szczycić tym, żę podaliśmy sobie ręce ponad podziałem, że postanowiliśmy tworzyć nową Polskę, pomijajać to kto był katem, a kto ofiarą. To jest właśnie ta demokratyczna wartość, z której jestem dumny.
To ma być demokracja? Zrównanie katów z ofiarami? W prawdziwej demokracji rządzi sprawiedliwość, a ta każe jasno orzec, kto jest katem, a kto ofiarą. Demokracja karze katów, a ofiarom czyni zadość. To, że u nas nawet nie tyle zrównano, co wywyższono katów ponad ofiary, to kpina z demokracji, prawa i sprawiedliwości. W jakim kraju prawa funkcjonariusze zbrodniczego, narzuconego siłą reżimu zachowaliby prawo do sutych, wojskowych emerytur, podczas gdy ich dawne ofiary nie tylko nie otrzymały żadnego zadośćuczynienia za krzywdy, ale klepią biedę na niziutkich, głodowych emeryturach i rentach?

"Głupia dekomunizacja" Czechosłowacji uczyniła z Czech jeden z najprężniejszych krajów regionu. Praga jest wymieniana jednym tchem obok Londynu, Paryża czy Nowego Jorku, a Warszawę porównuje się do stolic krajów trzeciego świata. Kiedy zachodni biznesmen jedzie do Czech, nie dostaje od swojej korporacji specjalnego funduszu na łapówki dla miejscowych kacyków, a dla przedsiębiorców przyjeżdżających do Polski jest to standard. Zresztą, pomijając pragmatyczne korzyści, co jest głupiego, co jest niesprawiedliwego w tym, że ofiary dochodzą sprawiedliwości na katach?

Ludzie komuny mieli całe półwiecze na przysłużenie się swoim państwom, a woleli wysługiwać się Moskwie. Czechy i Estonia miały na tyle rozumu, by na tej podstawie "podziękować" im za dalszą współpracę, a my, nie wiedzieć czemu, czynimy z tych samych ludzi bohaterów. Jeśli są oni bohaterami, to najwyżej kolejnych milionowych afer.


______________________
Not every Abyssal game needs to be a blood-soaked adventure of decadence, brutality and treachery, but it's certainly an option.
04.05.2007 17:24

Użytkownik jest offline Wiewiór
Kontradmirał
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 2699
Stara Gwardia
 0
Zgadza się. Ale wiecie, co mnie czasami zastanawia? To, że ludzie częstokroć akceptują komuchów w dzisiejszym rządzie. To jest tak jak z tym, żeby wmawiać komuś wolnemu przez lata, że jest niewolnikiem, a w końcu sam się za niego będzie uważał. Dla wielu, aparat władzy był aż tak codzienny, że teraz jakieś próby powrotu, co powinno spotkać się z odruchowym sprzeciwem jest akceptowany, a nawet popierany. Mój dziadek uważa, że za komuny było dobrze. Była praca, było mieszkanie, przelewać, to się nie przelewało, ale jakoś się żyło. On nie do końca docenia to, że demokracja daje nam ogromne swobody i wolność. Choćby te cholerne, pedalskie demonstracje - nawet to jest oznaką demokracji. I mimo, że mi się to nie podoba, to mogę sobie pograć na nosie, co najwyżej. Że już nie wspomnę o stanie wojennym, który to raczej nie był oznaką "władzy ludu". I pomimo, że nigdy nie był w partii, ani lał opozycji na ulicach, to jednak ma komunistów za dobrych ludzi, a moim zdaniem taka postawa jest jeszcze cały czas obecna wśród wielu ludzi.


______________________
http://questforbest.pl/
04.05.2007 17:55

Użytkownik jest offline Armand de Morangias
Komandor
Rezerwa


Założyciel tematu

Liczba postów: 3974
Stara Gwardia
 0
Ja chlubię się tym, że wsród moich bezpośrednich przodków nikt nie należał do partii. A nie było to łatwe, kiedy jeden mój dziadek był lekarzem, drugi dyrektorem fabryki, a babcia nauczycielką języka polskiego. Rodziców nie liczę, bo to już nie to pokolenie, które by się do partii zapisywało, studia kończyli w latach osiemdziesiątych. Tym niemniej nawet oni dali sobie wmówić, że socjalizm to piękna idea, że socjaliści muszą być w parlamencie itp. Winę za to ponosi przede wszystkim Gazeta Wyborcza, która od lat wciska ludziom takie banialuki pod płaszczykiem etosu opozycji. Wmówiono ludziom, że nie tylko komunistów nie należy rozliczyć z haniebnej przeszłości, ale wręcz należy na nowo dać im władzę. Wmówiono ludziom, że sam fakt oddania władzy (w sytuacji, kiedy nijak utrzymać jej nie mogli) oznacza, ze komuniści to ludzie kryształowo czyści, gotowi do tworzenia nowego, demokratycznego państwa. Wmówiono ludziom, że alternatywą dla komunistów przemianowanych na socjaldemokratów jest jakiś straszliwy, żądny krwi ciemnogród, który rozpali tutaj stosy. Uwierzono, że skoro komuniści oddali władzę (której nijak utrzymać nie mogli), to automatycznie stali się nowoczesnymi, postępowymi socjaldemokratami. Ta wiara, że z dnia na dzień partia karierowiczów, złodziei i zbrodniarzy nauczyła się uczciwości i odpowiedzialności za państwo, przekracza granice ludzkiej naiwności. Kolejne afery na szczytach władzy znakomicie demaskują prawdę o komunistach.

W Polsce doszło do straszliwego zdegradowania wartości podstawowych, takich jak prawda, uczciwość, przyzwoitość, honor. Słowa te są używane przez środowiska postkomunistyczne i ich popleczników całkowicie niezgodnie z pierwotnym znaczeniem. Publicyści, pisarze, artyści zamiast zgodnie z piękną polską tradycją jasno pokazywać, co jest dobrem, a co złem, zajęli się dzieleniem włosa na czworo, doszukiwaniem się najszlachetniejszych intencji w najbardziej zwyrodniałych czynach komunistów i najniższych impulsów w najszlachetniejszych ideach opozycji. Doprowadziło to do sytuacji, w której, jak u Orwella, nie wiadomo już, kto człowiekiem, a kto świnią.


______________________
Not every Abyssal game needs to be a blood-soaked adventure of decadence, brutality and treachery, but it's certainly an option.
05.05.2007 22:18

Użytkownik jest offline Wiewiór
Kontradmirał
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 2699
Stara Gwardia
 0
Tak mi jeszcze teraz wpadło do głowy, co do tego przyzwyczajania się do bycia "niewolnikiem". Otóż, mój ojciec niejednokrotnie opowiadał mi, jak to lał (właściwie lał tylko raz, w innych wypadkach to demonstranci dostawali wp****ol) ZOMO-wców w Nowej Hucie, a czasem to nawet w centrum. Mówił o tym tak, jakby to było coś najnormalniejszego w świecie. Wartości ludzkie zostały wtedy tak postawione na głowie, że mój ojciec (człowiek jeszcze niestary - 46 lat), który dziś przeklina komuchów, uznał niemalże za miejscowy folklor ZOMO-wców, którzy rozpędzali demonstracje.


______________________
http://questforbest.pl/
15.05.2007 21:55

Użytkownik jest offline the_marxist
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 70
Oferma batalionowa
 0
Co niedobrego kryje się w Michniku, czego ja nie wiem, hmm? Zostałem tu odesłany, więc i otom ja przybył. Ale to jest pytanie na serio....


Pozdrawiam:)


______________________
Zgubiłem cały swój dorobek... 170 postów, może to i niewiele, ale rzewnie płaczę... :P
16.05.2007 14:15

Użytkownik jest offline Armand de Morangias
Komandor
Rezerwa


Założyciel tematu

Liczba postów: 3974
Stara Gwardia
 0
"Co niedobrego kryje się w Michniku"? Spieszę odpowiedzieć.

Jak już pisałem, rok 89 złamał w Polakach poczucie przyzwoitości, zrównując moralnie katów z ofiarami. Michnik zaś należał do prowodyrów tego procederu. Jego płomienne przemowy w sejmie kontraktowym stworzyły "parasol ochronny" nad SdRP, którzy mogli spokojnie dokonać ponownej grabieży majątku PZPR i na nowo usadzić się u władzy. Teksty w Wyborczej wmawiały ludziom nie tylko, że jakiekolwiek rozliczenie z komunizmem jest niemożliwe, wciskano również, że nikt inteligentny żadnego rozliczenia chcieć nie może. W ten sposób zamknięto usta wielu zwolennikom lustracji, a pozostałych ośmieszono i zdyskredytowano - zadziałał mechanizm znany z "Nowych Szat Cesarza". Dalej, to właśnie Adam Michnik wpadł na bluźnierczy w samym założeniu pomysł, by komunistycznych trepów pokroju Kiszczaka czy Jaruzelskiego nie tylko chronić, ale wręcz gloryfikować, okrzyknąć "ludźmi honoru". A że miał autorytet bohatera opozycji, wsparcie wielu innych znanych osobistości opozycji, świata nauki i kultury oraz całkowitą władzę nad potężnym medium, udało mu się - jest to jeden z największych "practical jokes" w historii świata. Trzeba nadmienić, że aby osiągnąć ten efekt, stosował metody rodem z ustroju, do którego obalenia się przyczynił - staranne "cyzelowanie przekazu publicznego", opieranie się tylko na intelektualistach wyrażających poglądy "zgodne z linią partii". Ci mniej potulni, jeśli występowali, to zawsze na cenzurowanym, przykładem choćby prof. Bartoszewski, który często gości na łamach Wyborczej, ale jego wypowiedzi są starannie odsiewane, żeby nie dało się z nich przeczytać na przykład, że tak naprawdę profesor nie uważa wprowadzenia stanu wojennego za konieczność, a już na pewno nie zgadza się na ochrzczenie jego autorów "ludźmi honoru" - wielokrotnie stwierdzał to wprost, ale jeśli ktoś czytał tylko Wyborczą, nie miał szans się tego dowiedzieć. Podobnie instrumentalnie wykorzystywała Wyborcza np. Jana Pawła II, który oczywiście wielkim człowiekiem był, ale ta jego wielkość sprowadzała się do miłości bliźniego i wadowickich kremówek, bo już o głoszonej przez niego twardej katolickiej moralności (np sprzeciw wobec aborcji) przeczytać się w GW nie dało.

To tak pokrótce ;)


______________________
Not every Abyssal game needs to be a blood-soaked adventure of decadence, brutality and treachery, but it's certainly an option.
Skocz do:
 
Forum
 Pion Historyczny > Forum ogólne K-39
        Okrągły Stół, Magdalenka, Sejm Kontraktowy