Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa
GOG.com
Valkiria - Polub nas na Fejsie
  
Witaj, Rekrucie! Witamy serdecznie na naszym forum. Musisz się zarejestrować, by móc korzystać z forum. Jeżeli jesteś już zarejestrowany biegnij się zameldować!
Pseudonim Zapisz login
Hasło
   
Forum
 Pion Historyczny > II Wojna Światowa
        Koniec Japoni jedym słowem bomba atomowa
Początek Wstecz 1 2 3 4 Dalej Koniec
Koniec Japoni jedym słowem bomba atomowa
Autor Post
04.05.2007 12:34

Użytkownik jest offline Armand de Morangias
Komandor
Rezerwa


Liczba postów: 3974
Stara Gwardia
Nie do końca to samo, kaczuszko. Ja zwracam uwagę na fakt, że czasem ktoś musi poświęcić spokój własnego sumienia dla dobra ogółu. Tradycyjnie w globalnej polityce rolę taką pełni USA. Przeciwnicy Ameryki mówią, że jest ona samozwańczym żandarmem świata. Ja uważam, że jest ona raczej hyclem, który od dawna robi rzeczy, które trzeba było zrobić, a których nikt nie śmiał zrobić w obawie o własne samopoczucie i poparcie społeczne. Uważam, że należy to w jakiś sposób docenić, choćby mając świadomość, że właśnie tak jest.


__________________________________________________
Not every Abyssal game needs to be a blood-soaked adventure of decadence, brutality and treachery, but it's certainly an option.
04.05.2007 12:42

Użytkownik jest offline dark kaczuszka
Komandor
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 1738
Weteran
Jakiego sumienia?? od kiedy to w wielkiej polityce istnieje coś takiego jak sumienie. Tu liczy się bilans strat i zysków??
z tym żandarmem świata to bym nie przesadzał (oprócz Afganistanu który był zemstą) amerykanie czerpią zyski z wojny... i mam być za to im wdzięczny?? wojny z irakiem oprócz ostatniej były sponsorowane po części przez ONZ , ostatnia wojna z Irakiem jest niezłym rozszerzeniem wpływów w roponośnym kraju... a przemysł zbrojeniowy nakręca gospodarkę
USA nie prowadziło wojen dla ogólnego spokoju globalnego (choć oni tak to kreują)
oni albo prowadzili je w walce o hegemonie z ZSRR albo dla swojego pożytku.
Nie ma ich co ganić że robią wszystko dla dobra swojego kraju, ale też nie można popadać w uwielbienie i wierzyć w te bajki o działaniach dla dobra całego świata


__________________________________________________
04.05.2007 14:23

Użytkownik jest offline Armand de Morangias
Komandor
Rezerwa


Liczba postów: 3974
Stara Gwardia
A walka z wpływami ZSRR nie była z korzyścią dla całej ludzkości? Moim zdaniem była.

W polityce nie ma miejsca na sumienie, ale jednak politykę uprawiają ludzie. Nie wierzę, że ludzie odpowiedzialni za zrzucenie bomb atomowych na Japonię spali kiedykolwiek później spokojnie. Nie będę prawił banałów w stylu "to ich bolało bardziej niż ofiary", bo to czywisty bullshit, ale mimo wszystko nie chciałbym być w ich sytuacji.


__________________________________________________
Not every Abyssal game needs to be a blood-soaked adventure of decadence, brutality and treachery, but it's certainly an option.
04.05.2007 14:37

Użytkownik jest offline dark kaczuszka
Komandor
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 1738
Weteran
Czy to była to korzyść dla ludzkości?? hmmm - Tak... co nie zmienia faktu że celem nie był ogólnoświatowy spokój... walczyli dla siebie, a nie dla świata, a to że była to korzyść dla całego świata (bo niewątpliwie była) jest niejako efektem ubocznym.

tego jaka była ich reakcja na wydarzenia tego nie wiemy, ludzie są różni (byłbym śmieszny mówiąc że na pewno ich to nie ruszyło), ale sfer rządzących za bardzo to nie "bolało" bo bez większych moralnych dylematów zrzucili kolejną bombę mimo gotowości kapitulacji Japonii już po pierwszej...

USA interesuje najbardziej los samych stanów i jest to zrozumiałe (przecież to jest najzupełniej normalne)... Jedyne co mnie w Amerykanach wkurza ( stąd moja niechęć do nich) to ich zakłamanie i ukrywanie prawdziwego celu (prowadzonej wojny, polityki itp itd.) pod płaszczykiem dobra ludzkości
I usilna próba usprawiedliwienia, a nawet gloryfikacji ich nawet największych draństw...


__________________________________________________
04.05.2007 16:17

Użytkownik jest offline Armand de Morangias
Komandor
Rezerwa


Liczba postów: 3974
Stara Gwardia
Czy w polityce liczą się cele, czy efekty? Moim zdaniem efekty i nie ma co umniejszać czyichś zasług tylko dlatego, że były sprowokowane egoistycznymi celami, co, jak sam zauważyłeś, jest w polityce najzupełniej normalne.

Jest jeszcze jedna rzecz, której niektórzy nie chcą widzieć - najczęściej to, co jest dobre dla USA, jest dobre dla świata. Zwłaszcza, że w obecnej chwili jest to ostatni bastion zachodniej cywilizacji, który potrafi jeszcze dbać o swoje interesy. Przeprowadzono kiedyś ankietę wśród żołnierzy państw europejskich i jakieś 80% stwierdziło, że w razie wojny totalnej złożą broń, bo nie mają zamiaru ginąć za swoją ojczyznę. W USA taka postawa jest wciąż nie do pomyślenia.


__________________________________________________
Not every Abyssal game needs to be a blood-soaked adventure of decadence, brutality and treachery, but it's certainly an option.
04.05.2007 19:36

Użytkownik jest offline dark kaczuszka
Komandor
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 1738
Weteran
"Umniejszać zasług"??? to USA jest niedoceniana?? przecież nawet dziecko "wie" że USA wygrało II wś, że to USA ratuje ład i porządek świata, że to USA broni nas przed kataklizmem islamu, że to USA szerzy cudowny i nieskazitelny ustrój jakim jest demokracja, to oni stoją na straży praw człowieka i wszechświata mało tego co drugi dzień ratują nam życie, a to przed UFO, Asteroidą, szalonym naukowcem lub milionerem, neonazistami lub jakimś bliżej nieokreślonym (lub określonym) islamskim krajem...
A ja ośmielam sie powiedzieć jakiekolwiek złe słowo na ich temat... jestem po prostu niewdzięcznym chamem... przepraszam


__________________________________________________
04.05.2007 20:09

Użytkownik jest offline Armand de Morangias
Komandor
Rezerwa


Liczba postów: 3974
Stara Gwardia
Wiesz, ja bardzo dobrze odróżniam fakty od produkcji z Hollywood (które, nawiasem mówiąc, coraz częściej są bardziej antyamerykańskie, niż dawna radziecka propaganda). Autentycznie cenię USA za zbudowanie skutecznego i trwałego państwa, opartego na poszanowaniu wolności jednostki. Doceniam też fakt, że gdyby nie USA, Stalin najpewniej nie zatrzymał by się w Niemczech. Nie mnie oceniać ich motywację.

Wiem, że USA nie są tak cudowne, jak się malują w filmach, ale też nie są nawet w połowie tak złe, jak chcesz je widzieć. To po prostu duży, konserwatywny kraj, który do mocarstwowej pozycji doszedł ciężką pracą i który korzysta z niej najlepiej, jak potrafią kolejni przywódcy. Raz lepiej, raz gorzej. Tym niemniej ich skuteczność zasługuje na szacunek.


__________________________________________________
Not every Abyssal game needs to be a blood-soaked adventure of decadence, brutality and treachery, but it's certainly an option.
04.05.2007 20:31

Użytkownik jest offline dark kaczuszka
Komandor
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 1738
Weteran
w połowie aż tak złe jak ja chce je widzieć?? hmmm czy ja chce widzieć źle amerykan?? czy ja coś powiedziałem kłamliwego na ich temat??
- zrzucenie bomby (powtarzam po raz kolejny jedynie z moralnego a nie z politycznego punktu widzenia) było haniebne.
- Amerykanie ukrywają prawdziwy cel swego działania dobrem globalnym... jeśli "odróżniasz fakty od produkcji hollywood'u" to dobrze o tym wiesz
- nie popieram swoistego mesjanizmu USA -> no to już moja subiektywna ocena

Nie uważam USA za siewce zła (tylko Busha trzeba szabelką kropnąć :P) i śmierci.
- kraj liczy się z własnymi obywatelami
- są dużo bardziej religijni niż Europa
- wreszcie połowa odkryć naukowych jest ich
- Hymn to dla nich hymn a nie piosenka dla pijanych kibiców

Ale czemu jeśli powiem złe słowo na USA od razu robi się swoista konsternacja i zaraz znajduje sie ogromne grono obrońców... czy w swoich wypowiedziach kłamię??


__________________________________________________
04.05.2007 22:23

Użytkownik jest offline Armand de Morangias
Komandor
Rezerwa


Liczba postów: 3974
Stara Gwardia
Zrzucenie bomby, jak już ustaliliśmy, było haniebną, ale koniecznością.
Motywacje USA w Iraku są dużo bardziej złożone, niż maluje je zlewaczała amerykańska prasa. Nie twierdzę, że ropa nie jest jednym z najważniejszych punktów, ale nie jedynym. Ubieranie wojny w szczytne idee to stary obyczaj, który Stany przejęły od Europy, jakoś nie umiem mieć im tego za złe.

Bush jest znacznie lepszym prezydentem, niż się w Europie wydaje. Tak się składa, że to, co dociera ze Stanów do Europy, jest bardzo stronnicze.

Dajmy sobie z tym spokój, bo i tak nikt nikogo nie przekona.


__________________________________________________
Not every Abyssal game needs to be a blood-soaked adventure of decadence, brutality and treachery, but it's certainly an option.
04.05.2007 22:47

Użytkownik jest offline dark kaczuszka
Komandor
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 1738
Weteran
Ale broń Boże ja cie do niczego nie chce przekonywać... przecież mi jest obojętne co ty myślisz o Amerykanach


Ale jeśli chcesz skończyć rozmowę to proszę bardzo, miło się z tobą konwersowało:)


__________________________________________________
05.05.2007 20:31

Użytkownik jest offline IS 122
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Założyciel tematu

Liczba postów: 52
Oferma batalionowa
Proszę nie kończcie rozmowy tak fajnie jest czytać te wasze posty, może załapie od któregoś styl i przekonam się do jego poglądów. Kiedyś w Iraku Wielka Brytania wprowadziła rządy marionetkowe lecz ci których wybrali do Irackiego rządu po zimnej wojnie przyjeli ustruj faszystowski. Po tych wszystki wojnach jakie USA prowadziło z innymi krajami szukało jeszcze zaczepki wiec kiedy zauważyli że Irak ze swoją ropą i skorumpowanym rządem idealnie nadają się do zajęcia więc nie tracili czasu i wypowiedzieli Irakowi wojnę pod pretekstem wprowadzenia demokratycznego rządu.

Nie wiem czy tak naprawdę było ale przypuszczam że właśnie tak.


__________________________________________________
"Każda kucharka powinna nauczyć się rządzić państwem."

Włodzimierz Iljicz Lenin
05.05.2007 22:21

Użytkownik jest offline Wiewiór
Kontradmirał
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 2699
Stara Gwardia
Ufff... Szybka zmiana tematu. Rządy marionetkowe UK w Iraku są moim zdaniem tylko i wyłącznie pozostałością imperialnych zamysłów Angoli. Ich kolonialne mocarstwo w XX wieku było już niemal fikcją (w ogóle kolonie angielskie, francuskie, hiszpańskie do lat 60 uzyskały niepodległość - nie wiem, czy wszystkie, bo nie interesuję się tym specjalnie).


__________________________________________________
http://questforbest.pl/
06.05.2007 10:13

Użytkownik jest offline dark kaczuszka
Komandor
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 1738
Weteran
HMMM... sprawa Iraku jest jest bardziej skomplikowana niż się wydaje. Podałem przykład ropy gdyż ona jest głównym ale nie jedynym pretekstem. Było to uproszczenie z mojej strony. Nie można zbytnio gloryfikować USA, ale demonizować też nie.


__________________________________________________
06.05.2007 10:38

Użytkownik jest offline Islam Gerej III
Kapitan
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 630
Twardziel
Cytat
Angoli.

Kurde,...tak czytam i myślę: "Gdzie Angola, gdzie Irak - Wiewiór popił, czy co?!"

Pisz określenie przedstawicieli narodu brytyjskiego z małej litery:p

Taka mała dygresjo-off topowa uwaga:)


__________________________________________________
Pospolite ruszenie szlachty ziemi krakowskiej

6 kompania Pułku 2 Piechoty Xięstwa Warszawskiego

06.05.2007 11:04

Użytkownik jest offline Armand de Morangias
Komandor
Rezerwa


Liczba postów: 3974
Stara Gwardia
Zgadzam się z kaczuszką - powody amerykańskiej interwencji w Iraku są złożone i nie wolno ich sprowadzać do ropy. W grę wchodzą finanse, geopolityka (w końcu USA są bardzo zaangażowane na Bliskim Wschodzie nie od dziś), ale też ideologia. Moim zdaniem Bush naprawdę wierzył w arsenał biochemiczny Husajna - gdyby wiedział, że to pic, nie podawałby tego jako głównego argumentu dla interwencji. Może i Debja Busz nie jest najbystrzejszym człowiekiem na Ziemi, ale nie ryzykowałby takiego ośmieszenia i utraty wiarygodności.


__________________________________________________
Not every Abyssal game needs to be a blood-soaked adventure of decadence, brutality and treachery, but it's certainly an option.
Skocz do:
Początek Wstecz 1 2 3 4 Dalej Koniec  
Forum
 Pion Historyczny > II Wojna Światowa
        Koniec Japoni jedym słowem bomba atomowa