Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa
GOG.com
Valkiria - Polub nas na Fejsie
  
Witaj, Rekrucie! Witamy serdecznie na naszym forum. Musisz się zarejestrować, by móc korzystać z forum. Jeżeli jesteś już zarejestrowany biegnij się zameldować!
Pseudonim Zapisz login
Hasło
   
Forum
 Pion Gier Fabularnych > Forum ogólne
        Kwiatki z sesji
Początek Wstecz 2 3 4 5 Koniec
Kwiatki z sesji
Autor Post
12.07.2009 18:53

Użytkownik jest offline Lasard
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 19
Kot
No w końcu znalazłem ten temat :P Trochę się tych kfiatków znajdzie :D Wszystkie z D&D bo jak dotąd w żaden inny system nie grałem, ale teraz kupiłem sobie Klanarchię i za niedługo będę miał pierwszą sesję więc to się zmieni :D

1.No to najpierw te moje:

A.
Ja-GM
BG- człowiek kapłan Pelora

Grałem wtedy we własnym świecie (w ogóle to były moje początki z RPG), i miałem sesję 1 na 1, bo drużynowy kapłan odbywał swoją pokutę. W mieście kupił sobie muła na którego wrzucił to czego aktualnie nie potrzebował, a zostawił przy sobie tylko broń i zbroję. Jego zadaniem było oczyścić pewną świątynię w górach którą opanował wampir, a mieszkańców pozamieniał w zombie. Gdy już doszedł pod górę (wiedziony wizją którą dał mu jego bóg), zobaczył bardzo strome (kąt nachylenia 60 stopni) i długie (300m) schody na które miał się wspiąć gdyż świątynia znajdowała się na ich końcu (jeżeli ktoś oglądał 2 część Ace Ventury to powinien wiedzieć jak to mniej więcej wyglądało). Muła zostawił u stup schodów przywiązując go gdzieś i ruszył w górę.

Ja-Po kilku godzinach ciężkiej wspinaczki docierasz na szczyt, jesteś zmęczony a nogi niemal odmawiają ci posłuszeństwa. Przed sobą widzisz wysoką grotę w której panuje półmrok, przez który niewyraźnie widzisz zarysy jakiejś budowli.
BG- Wyciągam pochodnie, zapalam ją i podchodzę do budynku.
Ja- ^^ (tu zaczynam szyderczo się uśmiechać)
BG- No co? Przecież kupiłem sobie dwie pochodnie w mieście.
Ja- ^^ Tak, ale nie masz ich przy sobie.
BG- :/ (i zrezygnowanym głosem) Kur$! Schodzę na dół po pochodnie.

B.
Pierwsza sesja w której bylem graczem a nie GM'em:

Jeden z graczy wojownik Awruk został uwięziony w typowo westernowej celi- czyli kraty w oknach i zamiast jednej z jej ścian- po próbie zabicia szlachcica. Po tym jak moja postać- bard Freoth rzucił na niego niewidzialność i "pomniejszy obraz" na łóżko, strażnik więzienia wbiegł do celi a wojownik z niej się wymknął, i potem zabłysnął genialnym pomysłem:
-Zamykam drzwi, biorę miotłę i wsadzam ją za klamkę żeby strażnik nie mógł wyjść.
A TO BYŁY KRATY!

2.A teraz zasłyszana sytuacja od mojej znajomej z daleka:

Wśród graczy którzy z nią grali była para tzn. chłopak ze swoją dziewczyną. Nie pamiętam kim oni grali ale grali swoją płcią (tzn. dziewczyna dziewczyną...) i w grze też byli parą. Pewnego razu gdy mieli trochę wolnego w mieście postanowili że pójdą do wynajętego przez siebie pokoju w karczmie i zaczną uprawiać seks... no i poszli odgrywać swoje postacie w pokoju obok. ;)
(Chyba każdy wie o co biega? :D)

3. I kilka sytuacji wyczytanych na innym forum które mnie rozbroiły, a jego użytkownicy nie są tu zarejestrowani:

A.
Gracze zaglądają do chatki przez okno.
Kregg ( krasnal ) do Zayla (człowieka): Stary, kucnij, ja na ciebie wejdę i zerknę do środka!
Zayl: Może po prostu JA podejdę i zerknę?

B.
Elfi las, warta krasnoluda, elf zachodzi go od tylu i przykłada nóż do gardła:
Elf: Taki mały i wystawili go na wartę.
Veit (krasnolud): Taki duży z takim małym i wysłali go na zwiad.

C. (Najlepsze na koniec :D)
Jaskinia, róg. Ściana na rogu lekko odłupana, najwyraźniej uderzeniami czegoś wielką siłą. Trzech BG zostaje, BG Lerios wygląda i dostrzega za rogiem cienki łańcuch w poprzek. Na górze wielki nadziak w idealnym stanie, prawdopodobnie z materiału twardszego od kamienia.
Dalej pomieszczenie bez drzwi.
BG: Ostrożnie przechodzę nad łańcuchem, po czym wchodzę do pomieszczenia.
MP: Rzucają się na ciebie trzy zombie i szkielet, z przodu i boków, lekko cię zraniły (opis jakie to są obrzydliwe i przerażające).
BG: Wykonuję upadanie. Przetaczam z powrotem za róg.
MP: Nadziak...


__________________________________________________
Odgrywanie postaci- większość z nas lubi na to tracić czas.
14.07.2009 21:25

Użytkownik jest offline Lasard
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 19
Kot
I oto moja pierwsza sesja w Klanarchię się odbyła, oczywiście nie obyło się bez zabawnych sytuacji:

1.Każdy z graczy dostał przy tworzeniu postaci socjotechnikę "piorunujące spojrzenie":
Kruk (egzorcysta)- No to panowie, gdy będzie trzeba to zrobimy zmasowany scareface ;>

2a.Sytuacja w siedzibie małego klanu Hanzytów rodziny Amancio- niedużego zamku w stylu trochę barokowym (chyba). Do pokoju który otrzymali gracze weszły 2 kobiety- jedna trochę podstarzała a druga młoda i powabna. Kobieta tłumaczy im że ich klan jest trochę odizolowany i rzadko przychodzi tu ktoś spoza rodziny, więc często dochodzi tu do kazirodczych związków, więc prosi BG by któryś użyczył im swego nasienia i zapłodnił jej córkę. Wszyscy najpierw trochę osłupieli, egzorcysta postanowił sprawdzić czy w tej siedzibie nie ma splugawionych, więc odezwał się Eliks (technomanta):
-Co to ja jestem? Bank nasienia?

2b.Dalej ta sama rozmowa i ten sam się odzywa:
Eliks-Ale jak tak można cudzołożyć?
Kobieta- wyjaśnia im jak tego potrzebują, gdyż nie chcą zostać w końcu splugawieni.
E- No dobra to cudzej włożę XD


__________________________________________________
Odgrywanie postaci- większość z nas lubi na to tracić czas.
24.07.2009 16:31

Użytkownik jest offline Lasard
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 19
Kot
No to z ostatniej (2) sesji w Klanarchię:

Ja jako GM próbuję odgrywać BN kobietę (a jestem facetem) która podrywa jednego z BG (przepatrywacza, który co chwilę wali takie teksty, że zaczynamy się zastanawiać czy on czasem nie jest zoofilem XD), co szło mi dość topornie. Na to jeden z moich graczy:
-Obudź w sobie laskę!

Podczas walki z skargerem który uciekł z Pajęczego Grodu i teraz żeruje na cmentarzysku maszyn (starej fabryce stalowych rydwanów (samochodów) przodków), jeden z graczy (przepatrywacz zoofil Razz) popisał się tekstem godnym totalnego nooba, choć ma już kilkuletni staż w Młotka:
-To ja wyciągam swojego dwuręcznego SWORDA! -_-

P.S. Czy nikomu z was nie zdarzają się kfiatki?!


__________________________________________________
Odgrywanie postaci- większość z nas lubi na to tracić czas.
29.07.2009 12:27

Użytkownik jest offline Lasard
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 19
Kot
Z ostatniej sesji w Klanarchię zapamiętałem tylko 1 kfiatek:

Otóż jedna graczka gra technoklanycką siepaczką Sakurą o wybitnej Kondycji i ułomnej Percepcji. Dlatego tez jej postać jest umięśniona jak kulturystka, i jest bardzo brzydka:
Sakura do mnie GM'a: Ej a dlaczego nie możesz dać kogoś (jakiegoś NPC'a) kto się we mnie zakocha?
Ja: Dziewczyno, ja jestem GM'em nie cudotwórcą!

Wszyscy się przez jakiś czas brechtali i od tamtego czasu jest to moje ulubione powiedzonko :D


__________________________________________________
Odgrywanie postaci- większość z nas lubi na to tracić czas.
03.02.2010 16:49

Użytkownik jest offline Lasard
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 19
Kot
Nie jest to kfiatek z sesji tylko z tworzenia postaci do mojej drugiej kampanii Klanarchii(która niestety zacznie się dopiero za 4 miechy, bo jeden z graczy ma matury, ale przynajmniej mam czas na dopracowanie wszystkiego):
Jeden z graczy wylosował jako mentora Znachora który jako jedną z premii ma Blef +1, i doszedłem do wniosku że bardzo ciekawie i zabawnie to dopasowano:
-Spokojnie, spokojnie! Nic Ci nie będzie jak utnę Ci tą nogę.


__________________________________________________
Odgrywanie postaci- większość z nas lubi na to tracić czas.
03.02.2010 22:50

Użytkownik jest offline Narmo
Pułkownik
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 1040
Weteran
Kwiatek z sesji z wakacyjnej kampanii Klanarchii:

Mamy w drużynie soldackiego technomantę. Trafiło się tak, że podczas pierwszej przygody trafiła w jego ręce łuska pokryta psedo-technomanckimi modułami (taki bardziej podobnymi do tych Kultystów Wielkiego K) i w każdej wolnej chwili próbuje on uruchamiać kolejne nieznane moduły. Już zdarzyło mu się oślepnąć na kilka dni, zawisnąć kilkadziesiąt metrów nad ziemią itp. Po którymś razie wraz z resztą graczy pytamy, po co to robi, skoro nie ma o tym pojęcia (Wiedza o Sługach ciemności = 0)...
- Mam ułomny intelekt. Wierzę w siebie!

Nie zapomnę też nigdy, jak kiedyś przy tworzeniu postaci do Klanarchii udało nam się stworzyć rytualistę, którego jedynymi socjotechnikami były: Stek bluzgów i Demoniczny rechot ;]


__________________________________________________
Wyciągnięte z V-skojarzeń

Death Metal, skóra i różowy podkoszulek -> Narmo (?)
sługa cienia -> Narmo

26.02.2010 18:49

Użytkownik jest offline Lasard
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 19
Kot

Pierwsza sesja D&D poprowadzona od... łołoło, bardzo dawna Razz

GM (ja): Spotykacie się w karczmie...
Gracze: Co?! Znowu?
GM: ...a dokładnie w jej piwnicy, przykuci do ściany, po tym jak karczmarz zaciągnął was tam spitych. Na stole leżącym nieopodal widzicie pełno narzędzi tortur.
Gracze: Cisza i wielki wytrzeszcz w moim kierunku :O

Może i w opisie nie brzmi to fajnie ale jakbyście zobaczyli ich miny.

P.S. Mogłem sobie załatwić dźwięk cykającego konika polnego i go wtedy puścić... to by było XD


__________________________________________________
Odgrywanie postaci- większość z nas lubi na to tracić czas.
09.04.2010 23:44

Użytkownik jest offline Narmo
Pułkownik
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 1040
Weteran
U mnie niedawno na klanarchiowej sesji. Jedna z postaci ma czteroletnią córkę, Abi. Jest to istotka ruchliwa, wszędzie jej pełno. Przez to wprawia w konsternacje swego ojca, który jest rytualistą. Pewnego dnia rano okazuje się, że Abi zniknęła. Nie ma jej z matką, ani bratem. Nikt w klanie jej nie widział (dziwne tym bardziej, że zwykle wszędzie jej pełno). Gracze się rozdzielają, szukają, pytają i nic. W końcu Krasus idzie po kota i z jego pomocą podejmują trop. Pantera zaprowadza ich pod drzwi prowadzące do pokoju Alwika.
BG: No to otwieramy powoli i cicho. Co tam jest?
MG: Widzicie Alwika jak medytuje, a obok niego siedzi Abi, zerka na niego co chwilę i próbuje robić to co on...
Reakcja graczy: Cisza. Po chwili cała trójka uderza się w czoło ze słowami "ja nie mogę!" :D


__________________________________________________
Wyciągnięte z V-skojarzeń

Death Metal, skóra i różowy podkoszulek -> Narmo (?)
sługa cienia -> Narmo

12.04.2010 02:34

Użytkownik jest offline kinja
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 2
Kot
Będzie larpowo:
Prowadziłyśmy z kumpelą larpa. Klimat XIXw, gorączka złota etc. Pojawia się motyw tajemniczej epidemii, jedna z postaci jest nieco szalonym doktorem predestynowanym, aby jej zapobiec etc. Dodatkowo zależy mu na zdobyciu sławy (i tu cały smaczek XD). Po wyłożeniu mu kwestii, jak się objawia choroba, jakie ma możliwości, aby jej zapobiec:
Gracz:"Czyli jest to nieznana bakteria, którą przebadałem jako jedeyny i nikt więcej nie zna antidotum?"
MG: "Dokładnie. Dlatego też możesz zyskać sławę, jako ten, który ją zwalczył"
Co zrobił gracz? Wlał zawartość próbówki z bakterią, komu się tylko dało (w tym premierowi). Na pytanie: wtf?? rzekł mniej więcej:
" Rozpętam epidemie, jak pomrze i plebs i elita to się zrobi syf, a ja tu z antidotum wyskoczę! Dopiero będzie zabawa!"
Mistrzostwo, mimo, że postać miała nieco inny cel^^



__________________________________________________
18.05.2010 20:47

Użytkownik jest offline KainAbel
Szeregowy
Służba Zasadnicza

youain'tflyingnowhereavtr1356.jpg

Liczba postów: 31
Żółtodziób
Nie wiem czy można to uznać za kwiatek.
Gurps. Regan została wystawiona przez swojego szefa i skazana na smierc przez powieszenie. Wyrok niezłocznie wykonano.
Ale: Advantage "Unkillable Lvl2":-) Warto "zmarnować" 100 punktów:-)


__________________________________________________
28.05.2010 18:36

Użytkownik jest offline Lasard
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 19
Kot
Dopiero teraz po przeczytaniu twojego "kfiatka" do czegoś doszedłem Narmo XD
To Krasus ma już dzieci a raportów brak?! Nie! :( Ja chcę poczytać o tym jak mu się szczęśliwie żyje z rodzinką :P


__________________________________________________
Odgrywanie postaci- większość z nas lubi na to tracić czas.
28.05.2010 22:26

Użytkownik jest offline Narmo
Pułkownik
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 1040
Weteran
Jak do tej pory dosyć mocno trzymał mnie PDF z Powrotu do Katedry... Mam też jeszcze kilka innych rzeczy do napisania, ale już pomału się klaruje. Ogólnie chciałam to trochę spisać ala opowiadanie, a to więcej czasu zajmuje. Zobaczymy jak wyjdzie ;] Cierpliwości ;]

A co do kwiatków:

Klanarchia - gracze trafiają do podziemnego miasta starożytnych, pełnego "starożytnego" sprzętu. Wleźli do jednego z domów i na "lodówce" znaleźli dziwne "okultystyczne" przedmioty.
BG: Co to jest?
MG: Ogólnie tobie przypomina Myszkę-Demona. I przyczepia się do metalu.
BG: Ale bajer! A do mojej maski też?
I od tej pory Azrael ma przyczepiony do maski magnes Myszki-Mickey ;)


__________________________________________________
Wyciągnięte z V-skojarzeń

Death Metal, skóra i różowy podkoszulek -> Narmo (?)
sługa cienia -> Narmo

30.07.2010 18:21

Użytkownik jest offline Lasard
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 19
Kot
Z sesji Neuroshimy która właśnie się odbywa:
Bartek tworzy nową postać.
B:Hm... może konia sobie wezmę...
Reszta: Hahahaha... chłopie tylko nie koń, my tu mamy samochód, co z nim zrobisz?
B: Mogę nim normalnie jechać. Koń osiaga 50 km/h.
Greyu: Dobra ale on się zmęczy. Ooo... albo ja podrasuje samochód o 200% i będę jechał 300 km/h.
B: A koń też wyciągnie tyle...
Reszta: ogólny wybuch śmiechu.
Do teraz próbuje nam wmówić, że koń jest lepszy niż samochód... -_-


__________________________________________________
Odgrywanie postaci- większość z nas lubi na to tracić czas.
18.05.2012 14:57

Użytkownik jest offline KainAbel
Szeregowy
Służba Zasadnicza

youain'tflyingnowhereavtr1356.jpg

Liczba postów: 31
Żółtodziób
DDki ed 3.5 i jeszcze trochę:-)

Bardzi źli wrogowie napadli na druzynę w której był miedzy innymi potęzny Niebianin -Narq i wampirzyca Regan (to taka tajemnica wobec druzyny pogromców zła) Jeden ze złych ocalał i okazuje się odporny na rózne metody uzyskiwania informacji. Więc Niebianin rzuca jakis super czar "sfera prawdy" czy cus i wszyscy zaczynaja mówic prawdę.
Niebianin: "Mów prawdę! I tak zabijemy cie i zbeszczescimy zwłoki ale gadaj co wiesz!"
Bad Guy: "Haha! Powiem! I tak nie dotrzecie zywi do miasta! Przeciez o tym wiecie!"
Regan: "No ja to napewno żywa nie dotre..."


__________________________________________________
Skocz do:
Początek Wstecz 2 3 4 5 Koniec  
Forum
 Pion Gier Fabularnych > Forum ogólne
        Kwiatki z sesji