Valkiria Network - Forum - Pion Gier Fabularnych - Forum ogólne - Kwiatki z sesji

http://valkiria.net/index.php?p=showtopic&toid=125&pp=15&page=2&area=20


Witaj, Rekrucie! Witamy serdecznie na naszym forum. Musisz się zarejestrować, by móc korzystać z forum. Jeżeli jesteś już zarejestrowany biegnij się zameldować!
Pseudonim Zapisz login
Hasło
   
Forum
 Pion Gier Fabularnych > Forum ogólne
        Kwiatki z sesji
Początek Wstecz 1 2 3 4 5 Dalej Koniec
Kwiatki z sesji
Autor Post
08.08.2005 10:13

Użytkownik jest offline plugav
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 559
Łowca wampirów
W:M "Milwaukee By Night"
przygoda detektywistyczna, w której bohaterowie mają znaleźć mordercę, którego zbrodnie są zagrożeniem dla maskarady. narrator strasznie się przejął, więc aż głupio nam było... ale w paru momentach nie dało się nic zrobić;D

miejsce pierwszej zbrodni.
Malkavian: wyostrzam zmysły... zaglądam we wszystkie kąty... szukam jakichś śladów, przedmiotów...
Narrator: widzisz coś pod lodówką.
M: sięgam po to.
N: to... nóż do masła.
M: trzeba zdjąć z niego odciski palców! ;D
i tu by się historia kończyła, gdyby nie fakt, że naprawdę to zrobiliśmy (kontakty w policji), tłumacząc się, że... jednego z nas zdradza żona, a na nożu mogą być odciski palców jej kochanka;D

później. zastój; do niczego nie doszliśmy, więc naradzamy się, co teraz. jednym z podejrzanych jest wampir rzekomo mieszkający w lesie za miastem, zatem...
Gangrel: jedźmy do tego lasu!
Brujah: zwariowałeś? jest nas trzech, przeciętnie uzbrojonych. co zrobimy, jak spotkamy wilkołaki? zapadniemy się pod ziemię?!
Gangrel: dokładnie. ;D
Brujah: zamknij się!
(dla niewtajemniczonych, jeśli by się takowi trafili, na trzeciej kropce dyscypliny Protean Gangrel MOŻE zapaść się pod ziemię;D)


__________________________________________________
Walk with the Devil, avoid the light
Sleep all day, party all night


yesternight.pl
19.09.2005 10:02

Użytkownik jest offline Armand de Morangias
Komandor
Rezerwa


Liczba postów: 3974
Egzorcysta amator

Maskarada i inne duperele
(WCALE nie jesteśmy sabatnikami ;) )

***

MG: Wilkołak skacze i ląduje za tobą...
G: Z telemarkiem?

***

MG: Niecotrochębardzo oberwał

***

G: Otwieram zamek kluczem własnej produkcji
(Biedny, zamek bez klucza mu sprzedali...)

***

MG: Główny dziedziniec jest otwarty, nie ma bramy frontowej
G(właściciel zamku): Jak to? Ktoś mi zajebał bramę? Oddajcie mi moją bramę!

***

MG: Patrzą na ciebie.
G: To ja też na nich patrzę.
(I tak patrzyli przez bite pół godziny...)

***

G: CO JA MAM ZROBIĆ?!!
(no comments...)


__________________________________________________
Not every Abyssal game needs to be a blood-soaked adventure of decadence, brutality and treachery, but it's certainly an option.
11.01.2006 11:25

Użytkownik jest offline Armand de Morangias
Komandor
Rezerwa


Liczba postów: 3974
Egzorcysta amator
"Hastur? Hastur... Hastur, powiadasz?"


__________________________________________________
Not every Abyssal game needs to be a blood-soaked adventure of decadence, brutality and treachery, but it's certainly an option.
11.01.2006 17:50

Użytkownik jest offline XeroBoy
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 2689
Egzorcysta amator
Neuroshima. gracze sztuk dwie (2x 10 lat) i Mg (11 lat).

MG: Jedziecie tym czołgiem przez pustynie i powoli się wam kończy paliwo....
Gracz1: Szukam stacji benzynowej
Mg: rzuć kostką...

***

(dalej ten czołg)
MG: Widzicie grupe 20, może 50 mutantów
Gracz1: Silni są?
Gracz2: strzelam do nich z czołgu
MG: rzuć kostką (gracz rzuca k20 i wypada 19). Ok, zabiłeś 19.


__________________________________________________
XeroBoy | Dowódca Wywiadu MSV www.valkiria.net

QcV!



07.03.2006 15:22

Użytkownik jest offline Armand de Morangias
Komandor
Rezerwa


Liczba postów: 3974
Egzorcysta amator
Graliśmy kiedyś sesję 100% improwizowaną - ustne deklaracje postaci, bliżej nieokreślony świat fantasy i arbitralne decyzje MG, który tego dnia był na mnie wściekły ^_^ w związku z czym nawet najlepiej przemyślana akcja mojego elfiego maga kończyła się kompletnym fiaskiem i narażła drużynę na niebezpieczeństwo. Efekt był taki, że zamiast tradycyjnego "co robicie" każdy opis kończyło pytanie "co robicie z magiem?" ;P


__________________________________________________
Not every Abyssal game needs to be a blood-soaked adventure of decadence, brutality and treachery, but it's certainly an option.
21.03.2006 08:57

Użytkownik jest offline Baldor w rękach mocny
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 1

Fajowy temat
Gramy w młotka a ja jestm zabójcą trolli. Byliśmy właśnie w obozie elfów i odgrywałem wkurzonego.
MG mówi, że właśnie się zbudziliśmy.
- Wychodzę z namiotu i podchodzę do pierwszego napotkanego elfa i mówię: ,,Te elwie macie jakie jadłó?''
- Tak mamy lembasy- odpowiada.
- A co to?
- A takie suchary.
- Nie macie może mięsa?
- Nie
- A bo wy cioty jesteście - rzucam wściekle.
- A niby co jedzą krasnoludy - pyta elf.
Zdesperowany szukam męskiej odpowiedzi - My jemy niedźwiedzie, a czasem jakiegoś goblina! - rzucam buntnie.
- To spadaj do lasu i upoluj se niadżwiedzia!
Kłóce się jeszcze chwilę ale nic nie mogę poradzić i idę poskarżyć się dowódcy.
- Nie mogę ci pomóc - mówi dowódca - ale wy ponoć jecie tylko niedźwiedzie i gobliny.
Wkórzony pytam MG są tu gdzieś konie.
- Niedaleko widzisz polanę, a tam konie- odpowiada mistrz.
ptyam elfa: dobre te konie?
- Tak chyżo biegają - odpowiada.
- Ale ja pytam o smak.


__________________________________________________
Ku chwale Sigmara!!!
06.04.2006 15:08

Użytkownik jest offline Projektzwo
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 1

Któregoś razu prowadziłem sesje w earthdawna Była to pierwsza sesja jednego z graczy (pierwsza w życiu) Chłopak był młody i nie wiedział jeszcze na czym dokładnie rzecz polega i przeszukiwał każdy zakamarek w poszukiwaniu wielkich skarbów. Zrobiło się to troche nurzące więc po jakiejs walce w lesie i kolejnym pytaniu o skarby ...

MG: - zauważasz że na ziemi leży sporych rozmiarów lisci pod nim niewątpliwie cos sie znajduje

Gracz: - podchodze powoli, i delikatnie podnosze lisc do góry

MG: pod lisciem znajduje się mieszek

Gracz: - TO JA GO NOGĄ!! Żyje??

D&D

Tym razem ja gracz stoje z napietym łukiem. Znajdujemy się w pomieszczeniu z przypadkiem uaktywnioną pułapką, przed nami ciężkie kamienne dzrzwi oczywiście zamkniete a sufit zjeżdża z góry

Cała drużyna: - pchamy drzwi (ja stoje dalej z łukiem napietym - zamyśliłem się troche)

MG: - widzicie że drzwi lekko puszczają ale sami nie dacie rady potrzebujecie więcej pomocy, a sufit jest już coraz niżej, czujecie jak pot spływa wam po karkach.... co robicie?

Gracze: - pchamy z całej siły dalej (ja dalej stoje :))

MG: -a ty co robisz

Ja: - sztrzelam szybko 2 razy z łuku!!!

Jakoś udało nam sie przeżyć :D




__________________________________________________
21.04.2006 07:44

Użytkownik jest offline mboro
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 194
Pasożyt społeczny
L5K

Idziemy sobie (ja - feniks shugenja; reszta drużynki: 2 smoki i krab) traktem gdy zza skał wyskakuje zgraja bakemono - przy czym jeden wygląda nieco inaczej (ma na sobie "zbroję" ze słomy i bydlęcą czaszkę na głowie). Moja postać pierwszy raz użyła czaru "Jadeitowy Atak" kładąc trupem w pierwszej turze dziwacznego stwora (wyszły mi wtedy super rzuty :))) ). Reszta drużynki bez kłopotów rozprawiła się z pozostałymi...

MG (zrezygnowany): Ja się z wami nie bawię...

Okazało się że załatwiłem kacyka - dosyć wypasionego maga bakemono (miał w zamyśle MG napsuć nam sporo krwi), który jednak miał słabe wskaźniki do Inicjatywy...


__________________________________________________
"Dwie rzeczy są bezgraniczne: Wszechświat i Głupota Ludzka; choć co do Wszechświata nie jestem pewien"
Albert Einstein
29.05.2006 21:38

Użytkownik jest offline Snajax
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 2
Bezrobotny
O borze to ja dopiero miałem zjebanego MP ;/

MP - Idzecie lasem
GRACZ1 - zatakowało nas coś ?
MP rzuca kostką o ściane
MP - nie
GRACZ2 - hehehe
MP - wychodzi za ŚCIANY elf-krasnolud
elf i krasnal - eee co wy tu robicie ?
GRACZ1 - zioło smyrgamy
elf - wyjmuje katane a krasnal bejsbola ... ... ...
MP niejest skapnienty gdze i kiedy to sie dzeje i jakie to śą czasy eeeeee (co za ofera)



__________________________________________________
30.05.2006 08:56

Użytkownik jest offline Armand de Morangias
Komandor
Rezerwa


Liczba postów: 3974
Egzorcysta amator
Hm, to IMO nie jest śmieszne, tylko tragiczne...

Moze pokażcie mistrzowi Shadowrun? Tam krasnal z bejsbolem jest na porządku dziennym. :D

BTW - Proszę zwracać uwagę na ortografię wypowiedzi.


__________________________________________________
Not every Abyssal game needs to be a blood-soaked adventure of decadence, brutality and treachery, but it's certainly an option.
30.05.2006 09:19

Użytkownik jest offline el coyote
Sierżant
Rezerwa


Liczba postów: 2579
Egzorcysta amator
Armans, dziwnie troszkę jest zwracać komuś uwagę odnośnie języka polskiego używając słownictwa internetowego, vide BTW.

:)


__________________________________________________
www.myspace.com/acidizerium



31.05.2006 09:42

Użytkownik jest offline Armand de Morangias
Komandor
Rezerwa


Liczba postów: 3974
Egzorcysta amator
Akronimy takie jak BTW, IMO itp. są w internecie przyjętym, międzynarodowym standardem, czego nie można powiedzieć o rezygnacji z ortografii.

;P


__________________________________________________
Not every Abyssal game needs to be a blood-soaked adventure of decadence, brutality and treachery, but it's certainly an option.
31.05.2006 15:14

Użytkownik jest offline Hipiss
Admirał
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 801
Łowca wampirów
to p3vvn!3 jakiś n00b :P


__________________________________________________
13.06.2006 14:57

Użytkownik jest offline Levy
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 1

NEUROSHIMA. Drużyna siedzi w piwnicy zrujnowanej, samotnej chaty.
MG: Co robicie?
G: Wychodzimy na zewnątrz.
MG: Dobra, udajecie się w stronę schodów. Schodzicie do góry...[/SIZE]


__________________________________________________
25.07.2006 23:53

Użytkownik jest offline bazylicus
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 5
Bezrobotny
Cyberpunk.
Prowadziłem grę, a koleś grał laską - Anitą :-). Najpierw zagadywał pewnego strażnika , odwacając jego uwagę, tak udanie, że ten rzucił się na niego i go zgwałcił. Ograniczyłem opis tego wydarzenia do suchych faktów...
Potem ścigał na motorze jakiś uciekający samochód i postanowił go zepchnąć na pobocze. Próba taranowania skończyła się w rowie - nie miałem serca go zabić, był tylko gruntownie połamany.

Kryształy czasu (stare dzieje)
Jeden z graczy (szczyl ok 12 lat) miewał dziwne pomysły. Grał magiem. Pozostali gracze dla spokoju , podczas pobytu na jakies łajbie, związali go i zakneblowali. W końcu przysiągł, że będzie spokojny. Z litości został uwolniony, a pierwsze co zrobił to wyskoczył z całym dobytkiem za burtę. Dla niewtajemniczonych powiem, że woda niszczy w tym systemie magię zawartą w magicznych księgach ( czy coś w tym stylu).


__________________________________________________
Skocz do:
Początek Wstecz 1 2 3 4 5 Dalej Koniec  
Forum
 Pion Gier Fabularnych > Forum ogólne
        Kwiatki z sesji