Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa
Empik.com
Valkiria - Polub nas na Fejsie
  
Witaj, Rekrucie! Witamy serdecznie na naszym forum. Musisz się zarejestrować, by móc korzystać z forum. Jeżeli jesteś już zarejestrowany biegnij się zameldować!
Pseudonim Zapisz login
Hasło
   
Forum
 Pion Historyczny > II Wojna Światowa
        Stalin nie był geniuszem, a Hitler to idiota. Geneza upadku i śmierci III Rzeszy Niemieckiej.
Początek 1 2 3 Dalej Koniec
Stalin nie był geniuszem, a Hitler to idiota. Geneza upadku i śmierci III Rzeszy Niemieckiej.
Autor Post
07.04.2007 21:32

Użytkownik jest offline the_marxist
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 175
Mięso armatnie
Coraz więcej publikacji zwraca uwagę na nieumiejętność Hitlera w doborze współpracowników, dowódców i osób godnych zaufania. Co waszym zdaniem przyczyniło się do załamania niemieckiej machiny wojennej w 1944? Głupota Fuhrer'a czy geniusz dowódców alianckich.



Pozdrawiam i zapraszam.



P.S. Ale mi fajny tytuł tematu wyszedł :P


__________________________________________________
Nie ma Prawdy abstrakcyjnej. Prawda jest zawsze konkretna.
07.04.2007 21:52

Użytkownik jest offline dark kaczuszka
Komandor
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 1738
Weteran
Co było przyczyną?? ZSRR :P
Ale wracając do tematu Hitlera... może i on nie był głupi ale był strasznie porywczy i uparty... Friedrich Paulus mówił mu że dalsza walka o Stalingrad nie ma sensu że jego wojska zostaną otoczone i znihilowane jeśli nie podpiszą kapitulacji... dowódctwo na czele z Hitlerem odmówiło no i ostrzeżenia stały się prawdą...
O jego decyzjach w Bitwie o Anglii na którymś forum już mówiliśmy więc nie będe powtarzał cudzych słów, ale jego porywczość była katastroficzna dla Rzeszy....

Idiota to za mocne słowa on był poprostu słaby a słaby człowiek myli sobie upór z siłą, porywczość z charyzmą,a strach z wiernościa


__________________________________________________
08.04.2007 00:59

Użytkownik jest offline the_marxist
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Założyciel tematu

Liczba postów: 175
Mięso armatnie
A wierzysz w dzień "M"?. A co do idioty- no to miał być taki z lekka kontrowersyjny język... Jak zwykle nikt mnie tutaj nie rozumie :P


__________________________________________________
Nie ma Prawdy abstrakcyjnej. Prawda jest zawsze konkretna.
08.04.2007 01:11

Użytkownik jest offline sgt Andrew
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 62
Oferma batalionowa
Hitler? miał wieksze ambicje niz umiejetność taktyczne! to przez niego Niemcy przegrały wojnne to jest pewne! jak zapewne wiecie zostala zawiązana tajna organizacja pod nazwa "schwarze kapelle" która miała usunąc Hitlera ze stanowiska Fuhrera oni juz wtedy wiedzieli ze z hitlerem niewygraja wojny w tej organizacji byli m.in. gen Rommel, Kluge, i Paulus oczywiście! dowodcy ktorzy nie byli fanatykami Hitlera myśleli trzezwo i chcieli przejąc wladze zeby ratowac Rzesze wiedzieli ze nie jest tak dobrym taktykiem zeby prowadzić wojne samemu jego stopien wojskowy to kapral i nie doszły pseudo artusta! a wcześniejsze wygrane zawdzięczał blitzkiegowi ktory stworzył Guderian to jego generałowie wygrywali bo mieli wolna reke Wermacht prowadził sie sam! Hitler to tolerowal dopoki wygrywał po bitwie pod Moskwą albo w trakcie bitwy pod Stalingradem przejol całkowitą kontrole nad poczynaniami Wermachtu wszystkie rozkazy przechodziły przez niego i jego geniusz sie właśnie tutaj ukazał w postaci kotla Stalingradzkiego! Kto kazał zatrzymac kolumne Tygrysów zmierzajaca do Normandii? która mogła zmiesc aliantów spowrotem do morza Hitler! bitwa o Anglie? tu to sie popisali razem z Gerringiem umiejetnościami! Hitler miał chora ambicje która zniszczyła Niemcy! i zaryzykuje stwierdzenie ze był idiotą!

a dowódcy sprzymierzonych? nie okłamojmy sie USA nie miała dobrych dowódców oni sie rozkrecili pod koniec (hehehe nauczyli sie wzywac lotnictwo bo stoi przed nimi 100 niemcow z karabinem maszynowym i nie moga ich pokonac znacie takie przypadki? lotnicto równa niemców z ziemią a Yankesi wchodza jak bohaterowie i takie coś jak heroicznie i walecznie walczacy żołniez Amerykański nigy nie istniało chyba ze w filmach i jedynie na Pacyfiku:D lotnictwo to był ten geniusz taktyczny Amerykanów:),a WB miała swojego Montego ktory uratował im PN Afryke( chociaz moim skromnym zdaniem gdyby nie braki w zaopatrzeniu u Rommla spowodowane działaniami floty i lotnictwa na morzu środziemnym nawet montgomery by za duzo nie pomogł) ale to moje osobiste stwietrdzenie:D ZSRR ok tutaj tak mieli wartosciowych dowódcow chociaz i tak najlepszych stracił Stalin 1937:D(Marxist tylko mnie nie zjedz:D) Głupota Fuhrer'a jak najkbardziej geniusz dowódców alianckich napeno nie bardziej bym zaryzykował stwierdzenie ze przemysł i mozliwości sprzetowe pomogły aliantom no i bez watpienia panowanie w powietrzu! a dzieki komu panowali w powietrzu...?

lol ale poleciałem mam nadzieje ze bedzie wam sie to chciało czyać:D ciekawie czy napisalem coś kontrowersyjnego? napewno tak:D:D dlatego czekam na odp:D
pzdr.


__________________________________________________
Mieli do wyboru wojnę albo hańbę. Wybrali hańbę. A wojnę będą mieli i tak
08.04.2007 08:55

Użytkownik jest offline dark kaczuszka
Komandor
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 1738
Weteran
Przyznam się bez bicia... nie wiem czym jest dzień "M" (ale już mówiłem zajmuje sie starożytnością, na II wś mało sie znam) Idiota pochodzi z Języka greckiego i oznacza człowieka nie interesującego sie polityką... Hitler się interesował za bardzo nie mając do tego predyspozycji... za bardzo sie mieszał?? owszem. popełniał błędne decyzje?? owszem. zbyt porywczy?? owszem. przerost ambicji?? owszem. przez niego Rzesza przegrała?? to już tylko po części.

Andrew Musze cię zmartwić nie powiedziałeś nic kontrowersyjnego (przynajmniej dla człowieka który przeczytał w życiu parę książek a nie wychował się na Amerykańskich filmach) ja najbardziej się z tym zgodze... powtarzam to cały czas i powtarzać będe tę wojne wygrało ZSRR, alianci lubią sobie przypisywać zasługi, ale w dzisiejszym świecie to już norma. Aliantom możemy jedynie zawdzięczać to że dzięki nim Stalin nie zają całej europy. a marxista też nie ma za co cie "zjeść" on jest proradziecki ale też NAPEWNO OBIEKTYWNY każdy wie że Stalin pozabijał zdecydowaną większość najzdolniejszych generałów

Marxiste prosił bym o wytłumaczenie dnia "M" bym się mógł ustosunkować
z góry dziękuje:)


__________________________________________________
08.04.2007 14:34

Użytkownik jest offline sgt Andrew
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 62
Oferma batalionowa
Tez sie przyznam ze nie wiem co to dzien "M" Marxist nie uznaje Tuchaczeskiego za dobrego stratega moze i reszy tez? Ja nigdy nie wiem czym mnie zaskoczy:P


__________________________________________________
Mieli do wyboru wojnę albo hańbę. Wybrali hańbę. A wojnę będą mieli i tak
08.04.2007 14:40

Użytkownik jest offline dark kaczuszka
Komandor
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 1738
Weteran
Wybił większość nie wszystkich... Andrew prosze cie czytaj dokładnie to co pisze...(tak wogóle Tuchaczewski też był rozstrzelany w 1937 a osobiście uważam go za dobrego stratega i reformatora armii) za Marxsiste nic nie będę mówił... sam się w swoim czasie wypowie


__________________________________________________
08.04.2007 16:23

Użytkownik jest offline the_marxist
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Założyciel tematu

Liczba postów: 175
Mięso armatnie
Dzień "M" miał być dniem ataku ZSRR na III Rzeszę Niemiecką<podobno Hitler zaatakował ZSRR w dniu "M-14"> Zwolennikime tej teorii jest Wiktor Suworow<świetny pisarz, a poza tym fajnie argumentuje, zna ktoś?> a pisze o tym w książce o jakże enigmatycznym tytule "dzień m":P... Zresztą Stalin nie zabijał gnialnych dowódców... Tuchaczewski genialnym dowódcą?! Ha, w życie bym tego nie powiedział... To był człowiek ograniczony<m.in. o nim pisze Suworow w "Oczyszczeniu"-ta książka jednak wygląda poważnie bo jest opatrzona przypisami, więc polecam, poza tym nie wyszła na razie żadna książka polemizująca z nim... A propos idioty, to miałem na myśli znaczenie potoczne:P



A kto był taki genialny i go zabito? Marszałkowie ZSSR-u? to byli karierowicze, pierwsi komandarmi? skąd, oni nie mieli żadnego znacznia... Ale mogę oczywiście polemizować z wami co do zdolności tych "genialnych" dowódców. Przecież Stalin pozbył się 3 z 5 marszałków.Przyjmę wasz punkt widzenia na chwilę. Czyli tych najmądrzejszych, prawda? No to w takim razie był głupi, że zostawił dwóch głupich<nawiasem mówiąc byli to Woroszyłow i Budionny>. W sumie lepiej było zabić całą piątkę... Czy ma ktoś zastrzeżenia do statystyk?


Po co Stalinowi starzy dowódcy, znający się na na taktyce z pierwszej wojny światowej(Hitler na nich się zdał... i przegrał).


Drugimi osobami w Armii byli I komandarmi... ich też było 5... ale zginęli wszyscy pięcioro! Co za strarata dla armii... ale zaraz, zaraz... czym oni w ogóle się zajmowali? No właśnie... zajmują najważniejsze miejsca w armii... a czym zjamują się tak naprawdę, że była to wielka strata? Otóż jeden był zastępcą komisarza ludowego(tego od NKWD... hej, co robi genialny strateg wojskowy w NKWD?!), trzej byli zarządcami okręgów wojskowych i został nam ten jeden... piąty. Ten piąty to był geniusz: on był Komisarzem Ludowym ds. Marynarki Wojennej. Pewnie skoro tak wysoko zaszedł, to znał się na rzeczy... Michaił Frinowski- o nim mowa... Prześledźmy jego karierę: pewnie zaczynał jako marynarz? Skąd! Był przyjacielem ludu: zaczynał jako czekista, potem NKWD(a tak w ogóle to zaczynał od działalności przestępczej, ale pomińmy to) i tam robił karierę... wkrótce został zastępcą Ludowego Komisarza ds. Spraw Wewnętrznych a w przedzień czystki 1937 został szefemGłównego Zarządu Bezpieczeństwa Państwowego NKWD... Ale gdzie tu coś związanego z okrętami? Otóż odnotowano jeden przypadek gdy był na łodzi... było to gdy przeszukiwał barkę na rzece granicznej:P No więc co mógl taki człowiek robić w Komisariacie ds. Marynarki? To co umiał najlepiej: czyścić, czyścić, czyścić! Ale gdy skończył swoją pracę w LK ds. Marynarki to 6 kwietnia 1939 i na niego przyszła kolej...



Tak oto skończył jeden z tych waszych geniuszy...


Znacie jakiś przykład do polemiki? Bo Frinowskiego sam sobie wybrałem... zapadł mi w pamięć:P





P.S. Mam nadzieję, że nie zaskoczyłem... zresztą ja w ogóle jestem przewidywalny:)


__________________________________________________
Nie ma Prawdy abstrakcyjnej. Prawda jest zawsze konkretna.
08.04.2007 19:15

Użytkownik jest offline dark kaczuszka
Komandor
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 1738
Weteran
Boże ale ty jesteś impulsywny... prosze cie podaj mi przykad choć jeden kiedy to mówiem że byli oni Genialni, cudowni itp.. większość najlepszych bo doświadczonych z jemu dostępnych ludzi wybił dlatego dokonywano szybkich awansów... Tuchaczewski byl dobry jak na realia ZSRR unowocześniając Armie... dobry a nie genialny jak to niby my mówimy... Tuchaczewski czasami wydawa niedorzeczne rozkazy takie jak wyprodukowanie jakiejś ogromnej liczy czogów (nie pamiętam już ile) w bodajże tydzień.

Prosil bym cie marxista byś nie wpierał mi słów których nie powiedziałem... z góry dziękuje...


__________________________________________________
08.04.2007 21:18

Użytkownik jest offline the_marxist
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Założyciel tematu

Liczba postów: 175
Mięso armatnie
To nie był dobry dowódca, a wiesz jak najprościej to stwierdzić? Dowodem nie wprost: nie da się udowodnić, że był dobry.


Ale spróbujmy inaczej. Był to moim zdaniem człowiek niekompetentny, zbyt porywczy i niepoważny w tym co robił. Przecież on został Marszałkiem ZSRR nie za zasługiale zapewnił mu to stanowisko Trocki, za lojalność. Ale przejdźmy do argumentów Przykłady:



1.Żadnej reformy armii nie przeprowadził- postulował jedynie za reformą w 1927. Co ona zakładała- proszę niżej. Stalin określił to jako "czerwony militaryzm". Czy miał rację?
2. Używał w swoich dziełach terminów, które można interpretować jak się chce...
3. Nie potrafił rozumieć liczb<głupio brzmi, ale wiecie o co chodzi> bo skoro igrał słowami: "dziesiątki tysięcy czołgów"-->nie zdawał sobie sprawy z tego co to znaczy, albo mówił o frontach długości SETEK TYSIĘCY kilometrów
4.W Armii za najważniejszą rzecz uważał poprawność polityczną(np. "Manewry-to wyższy szczebel szkolenia taktycznego i politycznego(...)dla sprawdzenia wykonania wskaźników szkolenia" a poza tym bredził coś o socjalistycznym współzawodnictwie)
5. Wprowadzał metodę w latach dwudzisstych zwaną "ssucziwanije"(pol- "skurwianie")- walka bez zasad, branie zakładników wśród cywili, zbiorowe egzekucje, pokazowe wykonywanie wyroków śmierci itp.
6.Podobno w 1931 ostrzegał przed wojną... ale z Francją, Wlk. Brytanią i USA oraz z jakże enigmatycznym sformułowaniem "i inni" <w ogóle czy taki konflikt mógłby zaistnieć?!> Niemiec wcale nie miał na myśli, bo były one rozbrojone po traktacie wersalskim... a gdy ich armia się odradzał, to Rosjanie ich szkolili<za co odpowiadał Tuchaczewski>
7. O jego bzdurnych planach 100 tys. czołgów w 1928 już pisałem(Niemcy w 1939 dyspnowały nieco ponad 2000 czołgów, więc nie rozumiem po co mu aż 100 tys.> Samolotów chciał mieć 50-100 tys.
8. A o jego nieuctwie i braku rozumu wojskowego niech twierdzi artykuł "Plany wojenne współczesnych Niemiec" z 1935<w których zakładał taką ilość wojsk niemieckich[w 1935] jakich Niemcy nie miały nawet w 1939.



No to na razie tyle. Proszę, niech ktoś mi udowodni, że Tuchaczewski był przynajmniej "dobrym" dowódcą. Albo niech przyzna mi rację!



P.S. No dobra, sorki... uniosłem się jak zobaczyłem, że można Tuchaczewskiego za cokolwiek poważać... Na każdym kroku staram się walczyć z mitem "geniusza-Tuchaczewskiego". Przepraszam:)


__________________________________________________
Nie ma Prawdy abstrakcyjnej. Prawda jest zawsze konkretna.
09.04.2007 00:59

Użytkownik jest offline sgt Andrew
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 62
Oferma batalionowa
WoW jestem pod wrarzeniem tego co napisałeś:P z tego wychodzi ze ZSRR do 1937 mialo samych imbecyli na stanowiskach rządzących! i jesli to co napisales jest takie oczywiste to czemu historycy mówią ogólnie o tym ze Tuchaczeskli był jednak dobrym taktykiem? """Zresztą Stalin nie zabijał gnialnych dowódców..."""mowimy o dobrych nie genialnych! i tutaj sie znowu nie zgodze ze dowódcy "starej gwardi" byli bezwartościowi! A ta dwojka pozostalych Marszałków była dobra tylko nie wychylała sie zabardzo a dobrze wiemy dlaczego Stalin pozabijał swoich generałów bo byli dobrzy w tym co robili i mogli mu zagrozić!(tak on uwazał) bał sie ze straci stanowisko i jesli wszystko to co robił Tuchaczewski było takie nieprzyszlosciowe to wystarczyło przedstawić jego glupie plany i go zdegradowac i pogrązyć na forum kraju a nie szukać i dać mu do podpisu wymyślone oskarzenia pod jego adresem:P

a Stalin był odpowiednia osoba na stanowisko które zdobył? tez wyolbrzymił sobie swoj udział w rewolucji uwięził Trockiego i stał sie głowa państwa bez żadnych perdyspozycji, chyba ze mozna nazwać terrorem ta presyspozycje!


A niemcy mieli najlepszych dowodców IIWŚ i tu mi nie wmówisz nic zeby podwazyc ich geniusz uzyje tego słowa bo jak najbardziej uwarzam je za odpowiednie dle takich ludzi jak Rommel, Kluge, Mainstein czy Guderian! bo znali sie na rzemiosle wojennym jak nikt!

Kaczuszka ale to Ty mnie nie zrozumiałeś mówiąć "reszta" miałem na mysli reszte która pozabijał a nie ta która została... i sie nie myliłem oprocz Tuchaczeskiego reszta tesh była mało znaczaca dla marxis-ty nie ma nadczym ubolewac:P


__________________________________________________
Mieli do wyboru wojnę albo hańbę. Wybrali hańbę. A wojnę będą mieli i tak
09.04.2007 09:33

Użytkownik jest offline dark kaczuszka
Komandor
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 1738
Weteran
A to ma sens Andrew... faktycznie opacznie zrozumiałem to co napisałeś... zwracam honor :)


__________________________________________________
09.04.2007 13:32

Użytkownik jest offline the_marxist
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Założyciel tematu

Liczba postów: 175
Mięso armatnie
No więc dobrze...


Wcale nie miałem na myśli, że generałowie Rzeszy to byli głupcy. Oni byli po prostu nielojalni i nieodpowiedzialni(swoją drogą Hitler musiał wykonać niezłą kupę roboty, żeby z "Pruskiego Drylu" zrobić bandę nieposłusznych żołnierzy). Niech przemówi źródło:


"Fuhrer nie może polegać na swoich dwódcach. Tak często go oszukiwali i zwodzili, że teaz jest zmuszony sam zajmować się każdym pododdziałem."
3 marca 1945

"Nie rozumiem, dlaczego Fuhrer tak trzeźwo myślący, nie potrafi sobie podporządkować Sztabu Generalnego. Przecież to Fuhrer, to on powinien rozkazywać"
5 marca 1945

"Keitel już kazał trzymać w pogotowiu 110 składów kolejowych w celu ewakuacji Berlina(...)Bardzo chciałbym wiedzieć, kiedy w końcu przestaną uciekać i zorganizują obronę(...) Nie mamy silnego kierownictwa, ani w sektorze wojskowym, ani cywilnym: o wszystkim trzeba meldować Fuhrerowi"
7 marca 1945

"Rundstedt (...) za często kieruje się schematami z I Wojny Światowej, dlatego nie bardzo umie sprostać sytuacji na Zachodzie"
10 marca 1945

"Powiedział[Fuhrer], że nie byłoby z tego żadnego pożytku[wydawania rozkazów], bo nawet kiedy wydaje jasne polecenia, ich wykonanie jest skrycie sabotowane"

12 marca 1945

"Nie ma pożytku z tych wszystkich generałów odkomenderowanych na front w rejonie Saary"
21 marca 1945

"Nasi Gauleiterzy są za starzy(...) nie potrafią już sprostać tak wysokim wymaganiom"

27 marca 1945

"Nasi Gauleiterzy wykazują całkowity paraliż decyzyjny"
28 marca 1945

"[Fuhrer] Był zmuszony wysłać GUDERIANA (!!!!) na urlop, bowiem ten stał się kompletnym histerykiem i roztrzęsionym neurastenikiem(...) Doktor Dietrich nie potrafi sprostać zadaniom jakie stawia przed nim obecny kryzys(...) Guderian nie ma silnego charakteru"
31 marca 1945

"Goring jest człowiekiem całkowicie niekompetentnym, beztalenciem, ale nie ma jak znaleźć dla niego następcę"
22 marca 1945

To są fragmenty Dziennika Goebbelsa[człowiek, który nigdy nie opuścił Hitlera, po jego śmierci kanclerz III Rzeszy, człowiek nie dający się ponieść emocjom, chłodno myślący]


Moim zdaniem jest to opis rozkładu dowództwa. Wehramacht nie potrafi przeprowadzić nawet pożądnego ofwrotu, nie potrafi utzrymywać pozycji. Genialni dowódcy by do tego nie dopuścili. W sztabie nie ma człowieka odpowiedzialnego za Armię. Każdy niezależnie "gra swoimi kartami"- to jest przecież mega-nieodpowiedzialne. Ktoś kto tak robi musi nie mieć pojęcia czym jest Armia. Cóż to za geniusz, który potrafi prowadzić jedynie akcje ofensywne, nie potrafiąc grać defensywą. Niemcy również nie dysponowały wybitnymi jednostkami- tracili głowę gdy przegrywali.




P.S. A swoją drogą bardzo ciekawe jest to, że jednym tchem ludzie potrafią wymienić genialnych dowódców Niemieckich, a o radzieckich tylko wiedzą że byli...<zna ktoś te wybitne nazwiska?>



A teraz druga część(ale mam wenę do pisania:P)...

Nie dziwi nikogo fakt, że ilu chłopów wymordowano w ZSRR to tajemnica, ile zburzono cerkwi też tajemnica, ilu arystokratów i kupców wymordowano- też tajemnica... a liczbę wyższych dowódców wymordowanych podczas wielkiej czystki zna każdy: 36.761(choć i to jest kłamstwem, ale to nie miejsce by to tłumaczyć). W ZSRR nie mówi się o katastrofach drogowych, lotniczych, kolejowych... nawet trzyma się w tajemnicy przed światem kataklizmy(jak np. trzęsienia ziemi)... a tu jakby nigdy nic wypływają dane o biednych oficerach. Nie zadziwiające? Przecież to wszystko to polytyka historyczna Chruszczowa- jedyna rzecz jaką stworzył i żeje dłużej od niego. To na jego "zlecenie" powstawały początkowo mity o tym , jaki zły był Stalin- brakowało męczenników? No to mamy! Mamy blisko 40 tys. niewinnych, mądrych i dobrych. To jest chruszczowska propagnda, widać solidna propaganda.



Pozdrawiam.




__________________________________________________
Nie ma Prawdy abstrakcyjnej. Prawda jest zawsze konkretna.
09.04.2007 16:55

Użytkownik jest offline sgt Andrew
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 62
Oferma batalionowa
Ale zauwazyłes jakie tam sa daty?
"Keitel już kazał trzymać w pogotowiu 110 składów kolejowych w celu ewakuacji Berlina" sorry a co miał bronic? Berlin i tak upadał chciał ochronić obywateli przed Armią Czerwoną. Racjonalnie i przyszłościowo myślący dowodcy niechcieli wykonywac rozkazów bo były one szalone! Hitler wydawał rozkazy nieistniejącym jednostkom, chciał pozostawic tylko zgliszcza dla sprzymierzonych(taktyka spalonej ziemi Stalinowi wyszło na dobre ale ZSRR jeszce nie upadało) jak oni mogli słuchac takich bredni! jak mogli zostawic naród Niemiecki w totalnie zniszczonych niemczech, zniszczonych przez własnych rodaków Hitler powiedział slowa "jesli narod Niemiecki nie może wygrac wojny i panowac to niech upadnie raz na zawsze"(nie tak dokladnie powiedział ale o to mu chodziło) czy tak postepuja dobrzy dowodcy? raczej nie!
a jesli miałbym sluchac propagandy Goebbelsa to bym wierzył w to ze niemcy zobyli Stalingrad:P Goebbels pisał pod dyktando Hitlera był jego marionetą wiec mało mnie przekonują jego słowa:P jedynie z czym sie zgodze to z tym ze Goring był beztalenciem i to przez niego w głównej mierze przestało istnieć luftwaffe!

ale jaki odwrot kidy Hitler zakazał jakich koliwek odwrotów znasz może historie kiedy to Kluge usilnie prosił o wycofanie wojsk za Sekfane we Francji chcąc uniknąc okrążenia! Hitler nie przyjmował tego do wiadomości i wydał rozkaz o przeprowadzeniu kontrofensywy pod kryptonimem "Luttich" po siedmiu dniach ofensywy duża część armi znalazła sie w kotle! tak wygladały rozkazy Hitlera.

Jesli chodzi o Radziecki dowódców to chyga wszyscy znaja i powarzają Zukowa, Rokosowskiego, Timoshenke, Chuikova, Eremenko i Koneva! bynajmniej dlamnie to sa Radziecy wybitni dowódcy! ale jak pisze Wiktor Suworow Żukow nie był taki dobry na jakiego wyszedł po IIWŚ mam racje?:P ale Stalin chciał go zgładzić po wojnie a dlaczego? ten sam powod co w 1937! za głośno było o nim i zbyt sioe wsławił jego sława przycmiła Stlina dlatego miał zostac usunięty:Pa wszystko o tym przeczytacie w książce Woloszańskiego "Po II WŚ"

Pozdrawiam:D


__________________________________________________
Mieli do wyboru wojnę albo hańbę. Wybrali hańbę. A wojnę będą mieli i tak
09.04.2007 17:47

Użytkownik jest offline the_marxist
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Założyciel tematu

Liczba postów: 175
Mięso armatnie
Daty? To był czas na zbieranie Armii by bronić terenów niemieckich-->wtedy toczyły się walki o Wał Pomorski, więc był czas na zorganizowanie obrony Brandenburgii i Saksonii, tego nie zrobiono, więc Rosjanie potem mogli sobie spokojnie z nad Odry ostrzeliwać co większe ruchy oporu, by później spokojnie domaszerować do Berlina. No co do Goebbelsa to mylisz się w jego ocenie, ale niestety nie przyvhodzi mi do głowy w tej chwili żadna publikacja godna polecenia(jedynie Irving, ale jego nikomu nie polecę:P). On pisał ten dziennik w momencie gdy wojna była przegrana... pewnie tak, ale otwartą kwestią było, czy Niemcy znów upadną jak po traktacie wersalskim, czy uda im się cokolwiek uchronić, słowem chodzi tu o konsekwencje wywołania wojny. To był prywatny dziennik, więc nie miał po co kłamać, a gdy popatrzymy na te kilka zdań przez pryzmat działań OKH, OKM, OKL to można śmiało powiedzieć, że miały sens.


Co do słów Hitlera... one są mu TYLKO przypisywane, nikt wprost nie twierdzi, że to powiedział.:P


Ale wiesz, że Hitler nie dostawał wszystkich danych, nie znał sytuacji często na polu walki, na froncie- nie mógł podejmować odpowiedzialnych decyzji, zresztą widzimy do czego doprowadziło brak spójnego działania wojsk, więc nie wiem co byłoby gorsze dla Wehrmahtu: wykonywanie poleceń Hitlera czy nie wykonywanie ich.


Ale nie zapominaj też, że Goebbels nie tylko interpretuje fakty, ale je też przedstawia, więc jest to dość bogate źródło historyczne na ten temat. Podobno sztuką jest poznać kiedy kłamca mówi prawdę:P


A co do dowódców radzieckich, to miałem na myśli, tych mądrych zabitych podczas czystki ;]

A co do tych nazwisk to mogę się zgodzić- Zukow był dobrym dowódcą(cień zwycięstwa to tylko krytyka niektórych działań Zukowa, np. w Dniu M Suworow całkiem inaczej o nim pisze:) zresztą nie mam ochoty go bronić, bo czasem mogę się z nim nie zgadzać, ale jest fajnym pisarzem, ot co:P )


A co do Wołoszańskiego? Nie wiem dlaczego mam opór w czytaniu jego książek... tej nie czytałem. Najlepiej jego książkę wspominam "pojedynek Chruszczow - Beria" czy coś tak brzmiącego:)



Czy ktoś widzi jeszcze inne przyczyny upadku III Rzeszy? Ja powiedziałem, że dowódcy niemieccy, ty, że nie(choć nadal mnie nie przekonałeś)... więc czas szukać dalej...


Czy ktoś słyszał, o tym by Niemcy miały jakieś umocnienie z zachodu? Pamiętam, że traktat wersalki zabraniał im tam budować jakichkolwiek umocnień, ale Niemcy później odrzuciły w czści traktat... tylko nie wiem, czy w końcu coś tam zbudowali czy nie... A co myślicie o OKM i w ogóle o niemieckiej marynarce?


Pozdrawiam:)


__________________________________________________
Nie ma Prawdy abstrakcyjnej. Prawda jest zawsze konkretna.
Skocz do:
Początek 1 2 3 Dalej Koniec  
Forum
 Pion Historyczny > II Wojna Światowa
        Stalin nie był geniuszem, a Hitler to idiota. Geneza upadku i śmierci III Rzeszy Niemieckiej.