Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa
     
Komuda rusza w Polskę
Valkiria - Polub nas na Fejsie
     (0|0)
Witaj, Rekrucie! Witamy serdecznie na naszym forum. Musisz się zarejestrować, by móc korzystać z forum. Jeżeli jesteś już zarejestrowany biegnij się zameldować!
Pseudonim Zapisz login
Hasło
   
Forum
 Pion Filmowy > Anime
        O Anime ogólnie...
Początek 1 2 3 Dalej Koniec
O Anime ogólnie...
Autor Post
26.01.2007 12:30

Użytkownik jest offline ARTUT
Admirał
Dowództwo


Liczba postów: 4420
Stara Gwardia
 7
Ha! Zacząłem oglądać Anime! Tak, to prawda, nie wstydzę się tego!

W tym tygodniu widziałem:

Vampire Hunter D.

Hmmm... Marne. W sumie fajny pomysł, fajny scenariusz ale zupełnie niepotrzebne to przebajerowanie "daleka współczesność". Czołg, motory, pistolety... zupełnie mi to nie pasowało. Gdyby Rzecz się działa np. w XIX wieku w realiach historycznych, to ten film byłby naprawdę fajny.

Appleseed

Fajne filmidełko. Nieźle się oglądało. Bez rewelacji, ale niezłe.


Wkrótce biorę się za kolejne Anime :D


__________________________________________________
Artur "ARTUT" Machlowski | Redaktor Naczelny | Valkiria Network | www.valkiria.net

Jak już tu ktoś kiedyś wspomniał, wszyscy powiedzą co sądzą, pokłócą się, poobrażają, poprzepraszają a ARTUT i tak zrobi swoje...

26.01.2007 14:00

Użytkownik jest offline XeroBoy
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 2689
Stara Gwardia
 0
recenzje byś napisał może, co? ;p


__________________________________________________
XeroBoy | Dowódca Wywiadu MSV www.valkiria.net

QcV!



28.01.2007 00:35

Użytkownik jest offline Ibrachim
Pułkownik
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 201
Mięso armatnie
 0
ARTUT musisz przyzwyczaić się do japońskiej kultury i do faktu, że anime ma bardzo dużo udziwnień. Dzięki temu powstaje ciekawa mieszanka, do tego wyśmienita kreska i ogląda się ze "smakiem".

Obejrzyj coś z klasyki, może Ghost In The Shell?


__________________________________________________
ibrachim.com
28.01.2007 12:40

Użytkownik jest offline Armand de Morangias
Komandor
Rezerwa


Liczba postów: 3974
Stara Gwardia
 0
Z anime jest dokładnie tak samo jak z komiksem, filmem czy powieściami europejskimi - jedni autorzy tworzą konwencjonalne światy fantasy/s-f, inni, jak choćby Dukaj czy Frank Herbert, mieszają na potęgę. Mieszanki mają zazwyczaj to do siebie, że "smakują" specyficznie i niekoniecznie muszą odpowiadać fanom poszczególnych składników.


__________________________________________________
Not every Abyssal game needs to be a blood-soaked adventure of decadence, brutality and treachery, but it's certainly an option.
05.05.2007 23:59

Użytkownik jest offline woskar
Kapitan
Rezerwa


Liczba postów: 819
Twardziel
 0
Heh, kiedyś miałem doła i postanowiłem sobie poprawić humor, oglądając anime. A w ręce mi wtedy wpadło GITS 2...

...skończyło się ostrą deprechą... ;-P

Tzn. film jest świetny, ale pooootwornie dołujący...
Polecam! ;-P


__________________________________________________
Soli Deo Gloria!
06.05.2007 08:03

Użytkownik jest offline Armand de Morangias
Komandor
Rezerwa


Liczba postów: 3974
Stara Gwardia
 0
A kojarzycie Transformers: the Movie? Wiem, że to amerykańskie, ale bez cienia wątpliwości anime. Jedno z moich pierwszych spotkań z japońską szkołą animacji, jeszcze w dzieciństwie. Ostatnio postanowiłem odświeżyć sobie wspomnienia... cholera, ja po prostu nie mogę być normalny, skoro w dzieciństwie puszczali mi coś takiego. Animacja jest dobra, tła wręcz świetne. Fabuła... nie jest najmocniejszą stroną tego filmu, ale też nie poraża głupotą - ot, typowa historyjka o walce dobra ze złem. Wizja (wszech)świata jest bardzo ponura, wszędzie jakieś dziwne robostwory o twarzach, których nie chce się zobaczyć we śnie. Ciekawym "smaczkiem" jest udział w angielskim dubbingu dwóch znakomitości, a mianowicie Erica Idle oraz Orsona Wellesa.


__________________________________________________
Not every Abyssal game needs to be a blood-soaked adventure of decadence, brutality and treachery, but it's certainly an option.
06.05.2007 13:21

Użytkownik jest offline Narmo
Pułkownik
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 1040
Weteran
 0
Chcecie usłyszeć szokującą wieść? "Pszczółka Maja" to też anime. Serio, to japońska animacja. Tak samo "Kapitan Dajmos" (nie wiem jak to się pisze ;]), "Transformery", "Tygrysia Maska" i różne inne które oglądało się za czasów mojego dzieciństwa. A z jeszcze starszych to i "G-force" (mój facet to oglądał).


__________________________________________________
Wyciągnięte z V-skojarzeń

Death Metal, skóra i różowy podkoszulek -> Narmo (?)
sługa cienia -> Narmo

06.05.2007 16:14

Użytkownik jest offline woskar
Kapitan
Rezerwa


Liczba postów: 819
Twardziel
 0
Narmo, a co w tym szokującego? Toż to powszechnie wiadome, że nic równie dobrego i kultowego, jak Pszczółka Maja nie mogło powstać na Zachodzie. ;-P

Armand - jak byłem mały to też oglądałem Tranfrormers. A jako, że moja mama miała wypożyczalnię kaset wideo... nic dziwnego, że mam taką zrytą psychikę. Chociaż nie... to nie przez transformers... oglądałem jeszcze My Little Pony i coś, co się bodaj Świetliki nazywało, ale to już chyba amerykańskie było...

A mówią, że anime nie wypacza psychiki dzieci... ;-P


__________________________________________________
Soli Deo Gloria!
06.05.2007 16:39

Użytkownik jest offline Armand de Morangias
Komandor
Rezerwa


Liczba postów: 3974
Stara Gwardia
 0
My Little Pony oglądałem, jak również mnóstwo Troskliwych Misiów i innych rzeczy, których nie chcę sobie przypominać. Co prawda moi rodzice wypożyczalni nie mieli, ale za to byliśmy stałymi klientami :D Ile się człowiek wtedy tandety naoglądał, ech, mam gust skrzywiony na całe życie.

Pszczółki Mai jakoś nigdy nie lubiłem, może to dlatego, że mam umiarkowaną insektofobię ;)


__________________________________________________
Not every Abyssal game needs to be a blood-soaked adventure of decadence, brutality and treachery, but it's certainly an option.
07.05.2007 00:13

Użytkownik jest offline woskar
Kapitan
Rezerwa


Liczba postów: 819
Twardziel
 0
A ja pajęczycy Tekli bo arachnofobię mam. ;-P

A co do Troskliwych Misiów, jakiś czas temu przyjaciółka ze studiów pokazywała nam, że potrafi krzyczeć, jak Złośnica ("Brzydal, do mnie! BrzyyydAAAAAAAAAAAL!!!!!").
Potrafi. Nawet lepiej. ;-P

Jej pies i ja tak się wystraszyliśmy, że mimowolnie odegraliśmy Shagy'iego i Scooby Doo. ;-P


__________________________________________________
Soli Deo Gloria!
05.07.2007 16:34

Użytkownik jest offline Sasami
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 27
Żółtodziób
 0
Mra. Anime oglądam od kiedy lat miałam 4 i jak tata wychodził do pracy i mówił, że weźmie sobie mój nosek, żeby mu nie było tam smutno, to płakałam z przerażeniem i prosiłam go, żeby zamiast tego wziął mojego misia. A potem siadałam przed telewizorem i oglądałam Yattamana na Polonii 1. I chciałam być jak oni. W zasadzie to jak ona. Taka jedna ekshibicjonistka, co to latała prawie goła. Do dzisiaj mi zostało, aczkolwiek starannie akurat tę cechę mojej osobowości ukrywam.

Potem była Czarodziejka z Księżyca, takie tam, w końcu Dragon Ball, przy którym odkryłam słowo "anime". Słowo "manga" też odkryłam, ale to chyba nie ten dział forum. Czytałam świętej pamięci Kawaii. Ktoś pamięta Kawaii? Rany. Zawsze chciałam do nich napisać, ale zanim zebrałam się w sobie, byli uprzejmi się rozpaść.
Moim ulubionym anime jest "Noir", o dwóch płatnych zabójczyniach, które powoli odkrywają sekrety swojej przeszłości. Zwłaszcza jedna, która nie ma pojęcia kim jest, wie tylko, jak się nazywa i jest posiadaczką tajemniczego zegarka grającego melodię, która wprawia drugą kobietę w dość dziwny nastrój. I wywołuje wspomnienia. Piękna rzecz, klimatyczna, smutna. I najlepsza muzyka, z jaką się spotkałam przy anime. Być może przy filmach w ogóle. Ścieżkę dźwiękową trzeba znać, absolutnie.
No.


__________________________________________________
07.07.2007 10:39

Użytkownik jest offline Narmo
Pułkownik
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 1040
Weteran
 0
Noir... Fajne to to było, tylko szkoda, że po drodze zagubił się ten klimat z pierwszych odcinków... I w sumie nie wyjaśniło się nic z zegarkiem... Jakby tak pociągnęli ten motyw do końca, mniej powyjaśniali i... nie no, znowu się czepiam ;]


__________________________________________________
Wyciągnięte z V-skojarzeń

Death Metal, skóra i różowy podkoszulek -> Narmo (?)
sługa cienia -> Narmo

07.07.2007 12:29

Użytkownik jest offline Sasami
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 27
Żółtodziób
 0
Jak to się nie wyjaśniło? Wyjaśniło się przecież. Bo ten zegarek i jego melodia wywoływały wspomnienia u Mireille, bo on leżał na ziemi i grał kiedy znalazła... no właśnie. Żeby nie robić nikomu spoilerów :)
A co do klimatu, który został zagubiony... może i masz rację, chyba rzeczywiście gdzieś to się rozmyło. Ale mnie ciarki przechodziły od początku do końca, choćby za sprawą cudownych animacji i przepięknej, wspomnianej już przeze mnie, muzyki.
Mrau.


__________________________________________________
08.07.2007 00:57

Użytkownik jest offline Narmo
Pułkownik
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 1040
Weteran
 0
Mówiłam już, że się czepiam? Świetną muzykę ma wiele anime i Noir nie jest tu wyjątkiem :P. Weźmy chociaż takiego .hack//Sign - muzyka świetnie dobrana (chociaż trzeba się przyzwyczaić, bo zagłusza trochę bohaterów ;]). Jak na tą chwilę i tak moim faworytem jest Black Lagoon - zero superdeformet, muzyka wręcz genialna (nie nudzi nawet sama w sobie), akcja (zwłaszcza w pierwszej serii) wręcz wciska w fotel. Szczerze mówiąc spokojnie może konkurować z amerykańskimi sensacjami (nie chodzi mi o animację) i jak na anime naprawdę mało można się przyczepić do realności (chyba nawet mniej niż amerykańców)... Ups... Znowu się zachwycam ;]


__________________________________________________
Wyciągnięte z V-skojarzeń

Death Metal, skóra i różowy podkoszulek -> Narmo (?)
sługa cienia -> Narmo

08.07.2007 12:55

Użytkownik jest offline Armand de Morangias
Komandor
Rezerwa


Liczba postów: 3974
Stara Gwardia
 0
Ja najbardziej lubię muzykę z Hellsinga (serialu, choć OAV też całkiem fajna).

Co do Black Lagoon to właśnie skończyłem oglądać pierwszą serię. Muszę powiedzieć, że bawiłem się świetnie, ale nie jestem pod aż takim wrażeniem jak Narmo. Muzyka nie wpadła mi jakoś szczególnie w ucho (oprócz tytułowej piosenki, ta jest naprawdę fajna), akcja rzeczywiście nie pozwala oderwać wzroku. Fabuła jest raczej przeciętna - pomysł, że porwany pracownik japońskiej korporacji przystanie z radością do pirackiej załogi jest zdecydowanie naciągany. Realizm... można o nim mówić, jeśli za punkt odniesienia przyjmiemy Dragon Ball albo Bleach. Revy co rusz robi rozwałkę mniej więcej na poziomie Arniego w finale "Commando", nie psując sobie przy tym fryzury (o ranach w ogóle nie ma mowy). Scena, w której Revy skacze z motorówki na motorówkę (na oko po trzy metry z jednej na drugą, właściwie bez rozbiegu), ostrzeliwując wszystko w locie i przelocie, zdecydowanie przekracza granice prawdopodobieństwa. Zabójczyni w stroju pokojówki, wychodząca z płonącego budynku wyglądała, jak gdyby przed sekundą wyszła z toalety, gdzie poprawiała makijaż, strój i fryzurę. A już szczytem wszystkiego była scenka, w której złapała jedną ręką i omal nie wyciągnęła z samochodu dwumetrowego Murzyna, napakowanego jak dwóch Schwarzeneggerów z dawnych lat. Ja rozumiem, że miała być niesamowitą zabójczynią, ale mimo wszystko pewnych fizycznych ograniczeń przeskoczyć nie można.

Ogólnie fajna bajeczka, ale bez fajerwerków.


__________________________________________________
Not every Abyssal game needs to be a blood-soaked adventure of decadence, brutality and treachery, but it's certainly an option.
Skocz do:
Początek 1 2 3 Dalej Koniec  
Forum
 Pion Filmowy > Anime
        O Anime ogólnie...