Ten serwis używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz terminal może działać lepiej. Chcesz wiedzieć więcej?
Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa
Wilcze Leże
Valkiria - Polub nas na Fejsie
  
Witaj, Rekrucie! Witamy serdecznie na naszym forum. Musisz się zarejestrować, by móc korzystać z forum. Jeżeli jesteś już zarejestrowany biegnij się zameldować!
Pseudonim Zapisz login
Hasło
   
Forum
 Pion Gier Fabularnych > Forum ogólne
        Niekonwencjonalni bohaterowie
Początek Wstecz 1 2 3 4 5 6 7 Dalej Koniec
Niekonwencjonalni bohaterowie
Autor Post
28.01.2007 23:55

Użytkownik jest offline Armand de Morangias
Komandor
Rezerwa


Liczba postów: 3974
Egzorcysta amator
Hm, muszę powiedzieć, że z rodziną d20 jestem nieco nie na bieżąco i o urban arcana nie słyszałem. Mógłbyś powiedzieć coś więcej? Czy jest to coś na kształt Świata Mroku/Zewu Cthulhu/Kultu - świat z pozoru normalny, ale np. hierarchowie Kościoła to tak naprawdę Illithidzi, biznesem rządzą wampiry a po wsiach straszą wilkołaki? Czy może raczej coś na kształt Shadowruna - fantastyczne rasy żyją otwarcie w nowoczesnej scenerii, elfie gangi motocyklowe walczą z krasnoludzką policją, a wampiry-abstynenci spotykają się w Klubie Anonimowego Krwiopijcy? :D

Syndrom Drizzta (zostańmy już przy tym określeniu) ma tę zaletę, że może być łatwo obrócony przeciwko graczom - pojawienie się postaci będącej dokładną odwrotnością swojego stereotypu rasowego jest na tyle częstym zjawiskiem, że gracze prawie zawsze to "kupują" i nawet, jeśli odgrywają nieufność, to tylko tak dla zasady, bo w duchu myślą sobie "no tak, MG znowu podsyła nam Praworządnego Dobrego Czerwonego Smoka... ech, chłopak przeczytał Salvatore'a raz za dużo..." Jeśli okaże się, że BN tylko udawał szlachetne intencje, by bezlitośnie graczy wykorzystać, a oni dadzą się wrobić ze względu na utarty stereotyp "nawróconej postaci" to mogą mieć pretensje tylko do siebie :>


__________________________________________________
Not every Abyssal game needs to be a blood-soaked adventure of decadence, brutality and treachery, but it's certainly an option.
29.01.2007 08:18

Użytkownik jest offline Wiewiór
Kontradmirał
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 2699
Egzorcysta amator
Pozwolicie, że na chwilę zjadę na inny tor rozmowy. Poruszyłeś tutaj, Armand, bardzo ciekawy aspekt życia graczy. Otóż moim zdaniem (z autopsji i z innych źródeł) wiem, że niewielu jest BG, którzy posądzaliby jakiegoś BN-a o kłamstwo. Zwykle, kiedy już przechodzą określony "kawałek" scenariusza, spodziewają się, że dostaną nowy kawałek układanki, ale (chyba) nie biorą pod uwagę, że mogą zostać oszukani i nie chodzi tu tylko o zwodniczość charakteru, ale także o te proste sprawy - kłamstwo w rozmowie, etc.


__________________________________________________
http://questforbest.pl/
29.01.2007 09:38

Użytkownik jest offline Armand de Morangias
Komandor
Rezerwa


Założyciel tematu

Liczba postów: 3974
Egzorcysta amator
Dużo w tej mierze zależy od MG i doświadczenia graczy. Im częściej w przeszłości napotykali BNa, który zrobił ich w konia, tym większa szansa, że będą podejrzliwi wobec następnego.

Inna możliwość jest taka, że gracze osądzają prawdomówność BNów na podstawie stereotypów rasowych. Spotkany drow będzie od razu traktowany podejrzliwie, chyba, że wykazuje objawy syndromu Drizzta. Paladyn zawsze będzie wiarygodny i nikt nie pomyśli, że przecież może to być oszust podający się tylko za paladyna.

Dużo zależy też od systemu - im bardziej czarno-biały jest świat gry, tym bardziej stereotypowo gracze będą osądzać enpeców. W Świecie Mroku gracze są zazwyczaj ppodejrzliwi, w WFRP czy DeDekach już mniej. Przy czym ci sami gracze, którzy w Wampirze ważyli każde słowo enpeca godzinami, konfrontowali je ze swoją wiedzą i zeznaniami innych BN, po przesiadce na system fantasy dają się zwykle wodzić BNom za nos, bo nie podejrzewają podstępu :>


__________________________________________________
Not every Abyssal game needs to be a blood-soaked adventure of decadence, brutality and treachery, but it's certainly an option.
29.01.2007 16:33

Użytkownik jest offline Brat_Draconius
Starszy Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 137
Pasożyt społeczny
En Taro Adun

Cóż to ja mam ciekawych graczy bo kombinują jak rasowe wampiry :p.

Odnośnie paladynów i oceniania klas/archetypów/co tam jeszcze chcecie po wyglądzie to też jest częsty błąd. Wszak pałąk nie zawsze będzie rycerzem w lśniącej zbroi a czarodziej zramolałym słabeuszem w śmiesznych szatach. Ale teraz pozwolę sobie powrócić do moderna i Urban Arcana.

UA to jeden z modeli kampani do moderna zaprezentowany w podstawce jak również samodzielny dodatek, w moim rozumieniu często miesza się on z innym modelem kampani znanym jako "Łowcy Cieni" (survival horror z elementami spoza tego świata). Skojarzenia z WoD oraz Shadowrun są jak najbardziej poprawne. Olbrzymia większość ludzi nie wie o istnieniu "cienia" (bo tak w modernie przyjęto określać elementy nadnaturalne) a istoty które pojawiają się w naszej rzeczywistości tracą niektóre wiadomości ze swej poprzedniej egzystencji jednocześnie zachowując te najważniejsze np. imię, przekonania czy zwyczaje swej rasy. Istnieje również w nim coś podobnego do występującego w Wilkołaku lunacy(popraw mnie jeśli to zły termin), większość ludzi podświadomie przeinacza prawdziwą istotę bytu z którym się zetkneli, dla nich czerwony smok spowijający ogniem wieżowiec będzie samolotem który weń uderza. Część ludzi dostrzega prawdę w przebłyskach i najczęściej nabawia się przez to chorób psychicznych. Są też ludzie którzy wiedzą co się dzieje. Tacy osobnicy nie będą zbytnio kozaczyć gdy szefowa - meduza wezwie ich na dywanik, przecież zawsze może ściągnąć te ciemne i nieprzyzwoicie drogie okulary by dodać nową rzeźbę do kolekcji. Cień nie jest też czymś nowym pojawiał się już wcześniej zostawiając mity i legendy. Merlina uczył srebrny smok który dziś nie wypowiada się o nim zbyt pochlebnie zaś Tezeusz był idiotą który zabił nie tego minotaura co trzeba. Obecnie jego wpływy znów się zwiększają, fala za falą pojawiają się goście z innych rzeczywistości. Pozbawieni drogi powrotnej adaptują się nowej sytuacji. To jak będzie wyglądał ten świat zależy w dużej mierze od wizjii MG gdyż jedynym głównym zalożeniem jest przenikanie się światów na wszystkich płaszczyznach.

A kuriozum jakim jest Praworządny Dobry czerwony smok nawet mi przez myśl nie przeszło. Brr... idę się umyć, nie wiem co gorsze Demon - Paladyn czy to.


__________________________________________________
Perceptor: Ultra Magnus. A cursory evaluation of Decpticon capabilities indicates a distinct tactical deficiency.
Ultra Magnus: In other words Perceptor?
Springer: We're out numbered.



29.01.2007 16:56

Użytkownik jest offline Mustafa
Kapitan
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 1597
Łowca socjalistów
Wiewiór: Za bardzo się chyba z Tobą nie zgodzę. Zdarzyło mi się raz, że gracze zrobili nie do końca to co trzeba bo uwierzyli że BN mówi prawdę, chociaż mieli zauważyć podstęp, ale był to jednorazowy przypadek i zazwyczaj podchodzą do BN-ów z pewną dozą podejrzliwości.


__________________________________________________
"Jak widać, pogonienie Mustafy ma wysoki priorytet"
29.01.2007 19:52

Użytkownik jest offline Wiewiór
Kontradmirał
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 2699
Egzorcysta amator
Bądź co bądź, u mnie BG zwykle beznamiętnie wierzą BN-om, a ja - wstyd powiedzieć - nie mam serca tego wykorzystać ;)


__________________________________________________
http://questforbest.pl/
29.01.2007 20:23

Użytkownik jest offline Armand de Morangias
Komandor
Rezerwa


Założyciel tematu

Liczba postów: 3974
Egzorcysta amator
I właśnie dlatego nadal wierzą - im więcej razy się na tym przejadą, tym bardziej będą nieufni.

Co do Urban Arcana to wychodzi dość eklektyczna mieszanka, ale może być ciekawe. Szkoda tylko, że na mechanice d20...


__________________________________________________
Not every Abyssal game needs to be a blood-soaked adventure of decadence, brutality and treachery, but it's certainly an option.
29.01.2007 21:38

Użytkownik jest offline Brat_Draconius
Starszy Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 137
Pasożyt społeczny
En Taro Adun

Zapewniam cię Armand, że jest ciekawie. Znam, też twoje zdanie odnośnie mechaniki d20 i nie zamierzam na siłę cię do niej przekonywać jeśli nie chcesz. Dla mnie podobieństwo tych dwóch systemów było plusem bo można było spokojnie zmienić mieczyk na snajperkę nie przyuczając graczy do całkowicie omiennej mechaniki a jedynie tłumacząc im różnice. Zaś co do eklektyczności tego modelu gry masz rację, tylko właśnie to stanowi o jego sile. Jeśli jesteśmy przy kwesti podstawki oraz dodatków to te modernowskie oceniam naprawdę dobrze, lepiej (pod wzgledem całości) niż te do D&D. A tak by było na co popatrzeć to podrzucam kilka linków do grafik z UA (glównie postacie ikoniczne):

Leonard
Leonard po raz wtóry
Kailey
Madeline Webber
Madeline Webber raz jeszcze
Meduza w wersji dla tych co nie potrafią przebić cienia
The Spider's Web
Louis Corsone i bracia Kuzzer


__________________________________________________
Perceptor: Ultra Magnus. A cursory evaluation of Decpticon capabilities indicates a distinct tactical deficiency.
Ultra Magnus: In other words Perceptor?
Springer: We're out numbered.



29.01.2007 21:59

Użytkownik jest offline Armand de Morangias
Komandor
Rezerwa


Założyciel tematu

Liczba postów: 3974
Egzorcysta amator
Hm, ciekawe, ciekawe... jak dla mnie raczej na humorystyczny przerywnik po mrocznej kampanii w WoD, ale wciąż ciekawe ;)

W sumie to odkąd zobaczyłem podręcznik do Moderna miałem ochotę zrobić kampanię w klimacie "Elf w Nowym Jorku" :D


__________________________________________________
Not every Abyssal game needs to be a blood-soaked adventure of decadence, brutality and treachery, but it's certainly an option.
29.01.2007 22:20

Użytkownik jest offline Brat_Draconius
Starszy Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 137
Pasożyt społeczny
En Taro Adun

Czyżbym wyczuwał sarkazm? Czy to tylko moja psychika?

Może być humorystycznie jak chcesz ale wcale nie musi, wszystko zależy od tego jak podamy graczom tą potrawę. Zamiast elfa wstaw drowa, dodaj gobliny w metrze, wrednego illithida i rzuć w to wszystko nieświadomych graczy. Napewno nie będzie im do śmiechu.

A tak tytułem dygresji:
zrobiłem jeszcze w starym roku, poprowadziłem przygodę w klimatach wojny w Wietnamie. Elementów nadnaturalnych nie było, a mechanika została troszkę zmodyfikowana(niby kosmetycznie ale jaka różnica była). Wynik: syndromu Rambo nie zauważono.

I niech ISA pospieszy się z tym nWoD, chcę już dorwać Wilkołaka i Maga w swe łapy:P.


__________________________________________________
Perceptor: Ultra Magnus. A cursory evaluation of Decpticon capabilities indicates a distinct tactical deficiency.
Ultra Magnus: In other words Perceptor?
Springer: We're out numbered.



29.01.2007 22:41

Użytkownik jest offline Wiewiór
Kontradmirał
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 2699
Egzorcysta amator
Przyglądam się od dłuższego czasu waszej dyskusji i dochodzę do wniosku (nie urażając nikogo):
Odejście od konwencji nie oznacza jego braku!
Wszystko jest w porządku, jeśli od czasu do czasu wstawi się jakiś element niekonwencjonalny (u mnie na przykład wystarcza: nauczyciel o imieniu Polikarp, niziutki kapitan piechoty o przeroście ambicji o imieniu Napoleon) i to już jest OK, to już jest odejście od konwencji. A nie trzeba od razu paladyna, czy łowcy czarownic wrzucać do metra, czy na pokład odrzutowca. Nadmiar niekonwencji grozi śmiesznością, a my chcemy humoru, a nie śmieszności, nieprawdaż? Takie jest moje zdanie na ten temat.


__________________________________________________
http://questforbest.pl/
29.01.2007 23:09

Użytkownik jest offline Brat_Draconius
Starszy Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 137
Pasożyt społeczny
En Taro Adun

Wiewiór wszystko zależy od tego czego chcą gracze i MG. Ja dla przykładu lubię kombinować, odwracać sterotypy czy robić eksperymenty. Moi gracze mają podobne tendencje. Dla mnie rzeczony paladyn w metrze nie jest śmieszny a co najwyżej ciekawy, choć o wiele ciekawsza jest pani tiefling w klubie nocnym:P. Konwencja Urban Fantasy sama w sobie jest właśnie takim miszmaszem i zmianami utartych cliche. No raz jeszcze powiem: wszystko zależy jak podamy takie danie. W zależności od tego co chcemy osiągnąć po prostu łączymy różne elementy tak by odpowiadały naszym założeniom, a nie przeszkadzały.


__________________________________________________
Perceptor: Ultra Magnus. A cursory evaluation of Decpticon capabilities indicates a distinct tactical deficiency.
Ultra Magnus: In other words Perceptor?
Springer: We're out numbered.



30.01.2007 06:50

Użytkownik jest offline Wiewiór
Kontradmirał
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 2699
Egzorcysta amator
Oczywiście, zgadzam się z Tobą w kwestii podania tej niekonwencji graczom, ale moim zdaniem aż mocno posunięte odwracanie stereotypów i eksperymenty jest nieco przesadzone, a miejscami nawet sztuczne. Naturalnie, jeśli chodzi o systemy, w których jest takie zamierzenie, to proszę bardzo, a jeśli Twoja drużyna i ty to lubicie, to także proszę bardzo, bo jestem też tego zdania, którym kończy się niemal każda dyskusja o RPG-ach: "To ty jesteś MG i to ty znasz swoich BG, więc to wy najlepiej wiecie, czego wam do zabawy potrzeba, a innym wara od tego".


__________________________________________________
http://questforbest.pl/
30.01.2007 15:43

Użytkownik jest offline Armand de Morangias
Komandor
Rezerwa


Założyciel tematu

Liczba postów: 3974
Egzorcysta amator
Cytat
Brat_Draconius:
Czyżbym wyczuwał sarkazm? Czy to tylko moja psychika?

W żadnym razie nie planowałem sarkazmu. Pisałem absolutnie poważnie.

Cytat
Brat_Draconius:
Może być humorystycznie jak chcesz ale wcale nie musi, wszystko zależy od tego jak podamy graczom tą potrawę. Zamiast elfa wstaw drowa, dodaj gobliny w metrze, wrednego illithida i rzuć w to wszystko nieświadomych graczy. Napewno nie będzie im do śmiechu.

W moim odczuciu różnica między WoD a UA jest taka, że istoty Świata Mroku są w jakimś sensie wiarygodne, "możliwe". Opowieści o wampirach, wilkołakach, duchach czy magach są silnie zakorzenione w naszej kulturze. Nawet w tych "oświeconych", naukowych czasach żyją ludzie przekonani, że te istoty istnieją lub nawet, że sami do nich należą. To dlatego, że wampir jest nie tyle mitem, co symbolem - symbolem ludzkiej chciwości i okrucieństwa, wiary w życie pozagrobowe, w magiczną moc krwi... podobnie wilkołak czy mag. Natomiast smok czy elf jest jedynie mitem, który nie podlega w dzisiejszych czasach reinterpretacji. Nie wspominając już o takich "kosmicznych" tworach jak Łupieżcy Umysłu. Świat, w którym wśród ludzi żyją wampiry i wilkołaki, jest na tyle bliski naszemu, że nieprzyjemnie wiarygodny. Świat, w którym zamach na WTC był dziełem smoka, który w ludzkich umysłach przybrał postać samolotu, a telewizyjny kaznodzieja jest tak naprawdę humanoidalną ośmiornicą z innego wymiaru, jest zbyt abstrakcyjny, żeby potraktować go poważnie.

Nie znaczy to, że nie jest fajny, ale jak dla mnie nie jako horror, a raczej pastisz horroru. Oczywiście, mogą się na sesji dziać rzeczy straszne i poważne, ale nie będzie to IMHO wynikało z konwencji, a z konkretnej sytuacji.


__________________________________________________
Not every Abyssal game needs to be a blood-soaked adventure of decadence, brutality and treachery, but it's certainly an option.
30.01.2007 20:08

Użytkownik jest offline Mustafa
Kapitan
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 1597
Łowca socjalistów
A widzisz Armand, tu się z Tobą zgodzę. Rozumiem, że wszystko zależy od podejścia MG i graczy i Modern niekoniecznie musi być tylko i wyłącznie humorystyczny, ale jakoś tak nie mogę się oprzeć wrażeniu, że wszystko to jest jakieś takie... dziwne. Może i masz rację co do symboliki wampirów, ale nie zapominajmy, że smoki swoją rolę w historii również odegrały. No bo był przecież smok wawelski (który zresztą jest dowodem na to, że dinozaury nie wyginęły ;P), równie wiele co opowieści o wampirach było legend ze smokami w rolach głównych. Różnica tkwi IMO w tym, że wampiry są istotami bardziej tajemniczymi. Smoka w końcu można zabić za pomocą owcy napchanej siarką a na wampiry polowano po nocach całymi zgrajami, żeby wbić mu w serce osikowy kołek bo inaczej się nie dało.


__________________________________________________
"Jak widać, pogonienie Mustafy ma wysoki priorytet"
Skocz do:
Początek Wstecz 1 2 3 4 5 6 7 Dalej Koniec  
Forum
 Pion Gier Fabularnych > Forum ogólne
        Niekonwencjonalni bohaterowie