Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa
Wilcze Leże
Valkiria - Polub nas na Fejsie
Witaj, Rekrucie! Witamy serdecznie na naszym forum. Musisz się zarejestrować, by móc korzystać z forum. Jeżeli jesteś już zarejestrowany biegnij się zameldować!
Pseudonim Zapisz login
Hasło
   
Forum
 Valkiria Network > V-Game
        Wyprawa - Początki Nowego Imperium
Początek Wstecz 1 2 3 4 Koniec
Wyprawa - Początki Nowego Imperium
Autor Post
09.09.2012 20:09

Użytkownik jest offline Bow
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 167
Mięso armatnie
Pięknie, po prostu pięknie. Nie mogłam przewidzieć spokojnej bazy gdzieś na tyłach w korpusie zaopatrzenia? Bow pluła sobie w brodę. Ciekawe jak ta smarkula, to znaczy pani pułkownik, będzie się czuła na sprzęcie sprzed pół wieku. Pewnie nawet nie wie, jak tym latać. Dobrze, że nas jeszcze czegoś nauczyli. Myśli starszej szeregowej nie były zbyt pogodne. Ani za bardzo grzeczne. Oczywiście, na rozkaz Narmo padło służbiste "Tak jest!" wypowiedziane w perfekcyjnej postawie zasadniczej, ale wewnętrzny monolog tworzył z odpowiedzą pewien dysonans.

Bow miarowym krokiem podeszła do drzwi mieszkania. Zamknęła je od środka i dodatkowo zabezpieczyła. Edykt Imperatora wydany tuż po Vielkim Padzie nakazujący by drzwi do kwater podoficerów były otwarte dla kadry oficerskiej starsza szeregowa miała, delikatnie mówiąc, gdzieś. Według niej obowiązywał tylko wtedy, gdy ona sama była w mieszkaniu. Zatem oprócz standardowych zamków kodowych i skanera źrenic to wejście miało zamontowane jeszcze kilka niespodzianek właśnie na takie wypadki. Wejście i wyjście - tylko dla Bow i to po odpowiednich zabiegach. Ewentualnie można było jeszcze rozwalić budynek, bo zwykła bomba nie dałaby rady.

Starsza szeregowa odruchowo obejrzała się w przedpokojowym lustrze. Włosy idealnie spięte, kołnierzyk ułożony perfekcyjnie, wyprasowany mundur, guziki przyszyte idealnie, wyglansowane buty. Idealny żołnierz MSV. Chwyciła z wieszaka kurtkę, nałożyła ją i zapięła. Aktywowała przy tym komunikator. Podeszła do okna po drodze zabierając z sobą plecak i hełm. Ten zestaw miała przygotowany od powrotu z kantyny. Standardowa procedura. Choć zarówno w plecaku, jak i w kieszeniach mundury było dużo pozaregulaminowych drobiazgów.
Spokojnie dociągnęła paski, spięła klamry. Nacisnęła przycisk zabezpieczający wszyskie okna. Miała pięć sekund na wyjście. Zręcznym ruchem przeskoczyła parapet i znalazła się w ścigaczu. Skrzydło okienne zatrzasnęło się, błysnęło pole siłowe. Opadła roleta. Minęło dwadzieścia dziewięć sekund.


__________________________________________________
QcWV!
10.09.2012 08:48

Użytkownik jest offline Xweet
Komandor
Rezerwa


Liczba postów: 67
Oferma batalionowa
Półwieczny sprzęt miał się całkiem nieźle. Jednak coś mogło budzić lekki ukłucia niepokoju. Xweet, zamiast jak przystało na pilota, zerkać na kontroli i zbierać odczyty po prostu na ślepo wciskał wszelkie guziczki. Skąd go wypuścili?
- Gdzie teraz pani pułkownik? Bo widzę, że szeregowa Bow jest już. Przy okazji, Bow, witam na pokładzie Trutnia.
Odbił od budynku i zniżył pułap, tak iż wisieli teraz nisko. Cóż, Xweet był paranoikiem od czasu jak go zestrzelili. Dwa razy. No i dalej czekał na swój ukochany rozkaz 40i4


__________________________________________________
Nie pytaj, co Militarna Sieć Valkiria może zrobić dla Ciebie.
Pytaj, co możesz zrobić dla MSV!

I zrób to albo zdechnij próbując (ku chwale!)
10.09.2012 10:53

Użytkownik jest offline Narmo
Pułkownik
Służba Zasadnicza


Założyciel tematu

Liczba postów: 1040
Weteran
- Masz tu koordynaty - wystukała na panelu rząd cyfr. Komputer pokładowy zaświergolił potwierdzając przyjęcie danych. Trasa wyświetliła się zgrabnym łukiem na ekranie.
- Zachowujemy ciszę radiową. Startuj! Mamy przejazd wolny przez najbliższe 15 minut.
Zerknięcie na koordynaty doświadczonej osobie wystarczyło, by stwierdzić, że 15 minut to zdecydowanie za mało.

<ostre światło poranka. Rozbłyski artylerii MSV obok ścigacza>

- Trzymaj się koordynatów - Pułkownik z uwagą spoglądała na wybuchające obok pociski. - Żadnych uników, bo nas strącą.
Deszcz odłamków posypał się na karoserię śmigacza.

<Sektor ALV 36-1. Pogodne niebo przecina dymiący śmigacz. Pilot bardzo się starał wyrównać kurs, lecz pęknięty rekuperator przegrzewał się. Z ogniwa ciekło paliwo, które 25 metrów za ścigaczem tworzyło ognisty warkocz. Samozapłon w atmosferze nie był ciekawym zjawiskiem. Zderzenie z podłożem. Otwarte drzwi. Wyskakujące sylwetki. Wybuch.>


__________________________________________________
Wyciągnięte z V-skojarzeń

Death Metal, skóra i różowy podkoszulek -> Narmo (?)
sługa cienia -> Narmo

10.09.2012 19:27

Użytkownik jest offline Shinjo
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 52
Oferma batalionowa
.. no ślicznie .. ziemia, fikołek dobycie broni, klik bezpiecznik , opcja trzy pociskowa, przyklęk , ... - wszyscy cali? szybka orientacja w terenie ... Ciiii zaraz zapewne ktoś tu będzie lepiej się zmywajmy


__________________________________________________
11.09.2012 00:19

Użytkownik jest offline Bow
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 167
Mięso armatnie
Kurrr... to znaczy, ten, no, kobieta lekkich obyczajów!
Starsza szeregowa nie kalała munduru plugawym językiem. A przynajmniej nie głośno.
Jak tylko wsiadła do ścigacza, to wiedziała, że lot się źle skończy. Powinna była zabrać stery Xweetowi.
-Następnym razem ja prowadzę. Niezależnie od pojazdu. - Rzuciła do towarzyszy odruchowo uciekjając spod ostarzału.
Fala uderzeniowa przygięła ją do ziemi. Na szczęście wybuch nie był zbyt silny - większość paliwa zdążyła spłonąć w czasie lotu. Z nieba leciały odłamki i grudy ziemi. Ale hełm i cienki materiał munduru wytrzymały. I pomyśleć, że gdy zaczynała służbę nosiło się jeszcze kamizelki kuloodporne. A dziś pończochy w galowym mundurze wytrzymywały wybuch granatu.

Odruchowo uformowali szyk. Bow i Shinjo na przodzie, Narmo w środku - ochrona dowódcy to rzecz święta - Xweet i Zgred ochraniali tył. Szybkie znalezienie kryjówki decydowało o życiu lub śmierci. A starsza szeregowa nie miała ochoty na spotkanie z kostuchą.


__________________________________________________
QcWV!
11.09.2012 08:51

Użytkownik jest offline Narmo
Pułkownik
Służba Zasadnicza


Założyciel tematu

Liczba postów: 1040
Weteran
- Tylarielą! - warknęła pułkownik.
Mocno pochylona pobiegła w kierunku drzew. Pod osłoną najbliższego olbrzyma o pniu szerokim na 5 metrów przysiadła na krótko.
- Cel macie zapisany w komunikatorach. Kontrolny czas dotarcia do celu - 2 godziny. Mamy 15 kilometrów. Ci tam nie ruszą się dalej w głąb lasu niż na 3 kilosy. Ruszamy! Go! - wpadła między drzewa.


__________________________________________________
Wyciągnięte z V-skojarzeń

Death Metal, skóra i różowy podkoszulek -> Narmo (?)
sługa cienia -> Narmo

11.09.2012 09:54

Użytkownik jest offline Xweet
Komandor
Rezerwa


Liczba postów: 67
Oferma batalionowa
Xweet nie przejmował się tym, iż go zestrzelili. Można rzec, iż miał pewną wprawę w pilotażu jednostek niekompletnych. Jednak nie próbował lądować, tylko grzecznie wyskoczył z resztą i radosnym okrzykiem
Job waszu mać!

Po lądowaniu w miarę poprawnym po prostu się przeturlał. Karabin - jest, szabla - jest, pistolet - jest. No to patrzymy, czy ktoś nie chce zajść nas od tłu i zrobić nam niespodzianki zwanej w żargonie wojskowym "mydełkiem".

Łeb trzymał nisko, ogólnie będąc praktycznie w kucaku.
- Pułkowniku, czyli mówiąc wprost jesteśmy w głębokiej rzyci. Współczynniki lotu mówią tyle, że leciałem poniżej radarowej, więc ktokolwiek nas zestrzelił to albo używał skanerów termicznych albo też widział nas, że tak powiem, osobiście.


__________________________________________________
Nie pytaj, co Militarna Sieć Valkiria może zrobić dla Ciebie.
Pytaj, co możesz zrobić dla MSV!

I zrób to albo zdechnij próbując (ku chwale!)
15.09.2012 19:41

Użytkownik jest offline Shinjo
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 52
Oferma batalionowa
- jeeess ma'am sięgam ręką do kieszeni pneumatyk z adrenaliną .. i do przodu zarośla krzaki 5 sekund postoju , rzut oka na komunikator , zapamiętanie danych ... czekam na resztę zespołu 57 sekund .. znowu do przodu ... ptaki zamilkły ... oj niedobrze ... kurcze czemu się tak wleką .. ooo są ... - ciii coś to się zbliża
... jeny czemu tak głośno człapią ... w lesie nigdy nie byli czy co?




__________________________________________________
16.11.2012 10:40

Użytkownik jest offline Bow
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 167
Mięso armatnie
Cisza... podobnie jak w horrorach, w rzeczywistości nigdy nie wróżyła niczego dobrego. Ewidentnie nie byli tu sami. A coś, co zapragnęło im towarzyszyć nie stanowiło również naturalnego elementu miejscowego ekosystemu. Niedobrze, bardzo niedobrze.
Starsza szeregowa zatrzymała się obok Shinjo.
-Uspokójcie się na chwilę! - syknęła. A potem oparła się o drzewo i skoncentrowała. Skanowanie otoczenia na poziomie ponadzmysłowym nie było takie trudne, ale wymagało jednak pewnego spokoju. Poza tym Bow na wszelki wypadek chciała być dyskretna, bo może to coś, co czaiło się w pobliżu nie było takie całkiem niewrażliwe na jej postępowanie. Konie, koty, dzieci i węże - te cztery grupy bez problemu "widziały" jej zdolności. Na szczęście dorośli raczej już ich nie wyczuwali. Za to niektóre rasy istot pozaziemskich nie tylko posiadały te same zdolności co starsza szeregowa, ale miały też dużo większe możliwości i umiejętności używania ich.
Bow zatem delikatnie zaczęła "rozpuszczać" swoją jaźń wokół siebie, zataczając coraz szersze kręgi. Jej towarzysze, rośliny, ptaki, małe gryzonie - wszystko, co żywe było dla niej widoczne. Około stu metrów na północny wschód zobaczyła to. Bow wyszła z transu.
-Pułkowniku Narmo. - wyszeptała - Melduję posłusznie, że mamy problem.


__________________________________________________
QcWV!
Skocz do:
Początek Wstecz 1 2 3 4 Koniec  
Forum
 Valkiria Network > V-Game
        Wyprawa - Początki Nowego Imperium