Star Wars: Complete saga

Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa
     
 
Wilcze Leże
Valkiria - Polub nas na Fejsie
  
Witaj, Rekrucie! Witamy serdecznie na naszym forum. Musisz się zarejestrować, by móc korzystać z forum. Jeżeli jesteś już zarejestrowany biegnij się zameldować!
Pseudonim Zapisz login
Hasło
   
Forum
 Pion Filmowy > Gwiezdne Wojny
        Epizod III
Początek Wstecz 1 2 3 Koniec
Epizod III
Autor Post
28.05.2005 19:53

Użytkownik jest offline Brendis
Komandor
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 12
Kot
RE:)
jezeli chodzi o kpt. Antillesa to w Sadze było ich dwóch. Z tego co wiem wszystko się zgadza.

Antilles(E III), który przejmuje roboty to późniejszy wujek Wedga Antillesa (E IV, EV, EVI), który będzie razem z Luke'iem dowodca Eskadry Łotrów.

Tak więc Antilles, który pojawia się w EIII na końcu to nie Wegde, który pojawi się dopiero w E IV.

Poza tym Leię na Alderaan zabiera nie Antilles, a Bail Organa, po którym właśnie odziedziczyła nazwisko.


__________________________________________________
28.05.2005 20:19

Użytkownik jest offline Craven
Admirał
Wydział Operacyjny


Liczba postów: 627
Twardziel
2. Nie, rozmowa się zaczyna od pytania czy pamięta matkę, potem dopiero mówi jej że są rodzeństwem :D


__________________________________________________

Mateusz "Craven" Wielgosz
Admirał w stanie spoczynku
"Protoss wariors aren't made great, they are born great."
28.05.2005 21:13

Użytkownik jest offline Avril
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 22
Kot
dwie sceny...
...ujęły mnie szczególnie: ta, gdy Padme z fryzurą a la Leia czeka na Anakina za kolumną, w tle słychać głosy, pada nazwisko senatora Organa; druga scena, a raczej sekwencja ujęć, pokazująca jak wycięto Jedi - ech, te płatki śniegu, wirujące, nim opadną na ziemię...

Poza tym, no niestety, rzeczywiście dialogi niedobre. Mimika twarzy bohaterów i ich bardzo nadęte kwestie. To na minus. Nie znam całej Sagi na pamięć, więc nie będę tropić bugów, ale parę rzeczy mnie ubawiło. Np. scena pod tytułem, "my młodzi, próżnia nam nie szkodzi" (po gwałtownej dekompresji). Albo coś tak banalnego, jak koszulka nocna z ramiączkami z perełek (uff, jak to się musiało wgniatać w ramiona). Scena porodowa, inaczej kolejny debilny filmowy poród - o, tak, rozumiem czemu Padme tak zaciskała zęby, przecież jacyś Jedi plus przedstawiciel senatu gapili się na nią niczym studenci w szpitalu klinicznym (a swoją drogą, to medycyna stała tam na dość dobrym poziomie - jakoś nie podziałały na mnie wizje Anakina o rychłej a nieuniknionej śmierci Padme - ok, rozumiem, siły poza domeną medycyny - ale czego facet nie zaprowadził, a tak na dobry początek, kobiety do ginekologa? przynajmniej by wiedział, że ma bliżnięta).

Musiałam zawiesić swoją niewiarę na mocnych i grubych sznurkach, ale mimo wszystko, warto było, choć nie jest to coś tak pięknego pierwsza trójeczka filmów, lecz tylko najlepszy film z nowej trylogii. Na pewno obejrzę jeszcze kilka razy. Choćby dla widoków i "młłłocznego" wątku romansowego.


__________________________________________________
29.05.2005 09:45

Użytkownik jest offline Kemer
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 75
Oferma batalionowa
Mi się podobała mimika podczas walk. W starych częściach była podobna, choć nie tak bardzo uwydatniona. Wreszcie widać, że podczas walki na miecze nie jest to tylko zwyczajna zrecznosciowa rąbanina, ale moc płynie ze bron. Za uważcie, że gdy Jedi bawią się z robotami czy klonami to nawet mina im sie nie zmienia, zupelnie odwrotnie jest gdy walcza miedzysoba (tudziez sitham) widać wysiłek i koszt jaki pochłania taka walka


__________________________________________________
Red. Nacz. \"Wieści z Frontu\"
www.sbf.org.pl - Szczecińska Brać Fantastyczna
29.05.2005 23:18

Użytkownik jest offline mati89
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 16
Kot
Atmosfera w starej trylogii była zupełnie inna (czyt. lepsza) niż w tej nowej. Nie wiem z czego to wynika. Może tylko dlatego, że ta była pierwsza, a ta nowa to już inni bohaterowie?


__________________________________________________
Krasnoludy górą!!!
31.05.2005 00:30

Użytkownik jest offline Lughard
Komandor
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 130
Mięso armatnie
W sprawie Lei i jej matki w pełni podzielam pogląd, który już wcześniej zarysował Craven. Mówiąc o matce, Leia miała zapewne na myśli nie Padme, lecz panią Organową. Wszak gdyby Leia pamiętała rodzoną matkę, najprawdopodobniej pamiętałby ją także Luke.

Co zaś się tyczy filmu... byłem nim prawdziwie oszołomiony. Nie mogłem w ogóle uwierzyć, że George był w stanie w ogóle coś takiego wyreżyserować. Tu jest tyle nowości, których wcześniej nie było (np. zupełnie nowa, inna praca kamery), tyle w miarę subtelnego, nie narzucającego się z chama, humoru, a jednocześnie bardzo udanych nawiązań zarówno do dziedzictwa klasycznej trylogii, jak i poprzednich dwóch epizodów, że naprawdę nie wierzyłem, że Lucas to mógł zrobić.

Co do dialogów (które, jak widzę, są niemalże powszechnie krytykowane): jedno zauważyłem od razu - są zupełnie inne, niż w poprzednich 2 epizodach, zwłaszcza w parach Obi - Ani oraz Ani - Padme. W Ataku Klonów wkurzały mnie właśnie szczeniackie i chamskie odzywki Anakina do swojego Mistrza. Jak się zaś uspokoił, to walił co drugie słowo: yes, Master. Katastrofa w dziedzinie dialogów to moim zdaniem Atak Klonów, a nie Zemsta Sithów. Da się także zauważyć bardzo duży, zbyt duży kontrast wypowiedzi poszczególnych bohaterów. W III części Jedi już się nie sprzeczają, lecz kadzą sobie wzajemnie ile wlezie (oczywiście do czasu). Tylko przed Radą Jedi Ani ma kilka odzywek w starym stylu.

Podzielam opinię, że dialogi są nadęte i momentami sztuczne. Ale zadaję sobie jednocześnie pytanie, czy takie nie były zawsze, we wszystkich wcześniejszych epizodach? Dialogi z Hanem, Lukiem, Leią czy nawet Benem, były co prawda bardziej dynamiczne, pełne kolorytu i brzmiące zawiadiacką nutką, ale jak mniemam wynikało to w dużej mierze z rysów charakterologicznych postaci (Han nieźle nakręcał wszystkich dookoła, łącznie ze starym Benem). Niemniej nie powiem o tych dialogach, by były naturalne, pozbawione zbędnego patosu itd.

Moim zdaniem najlepsza pod kątem dialogów jest Nowa Nadzieja. Gdy ogląda się ten film w oryginalnej, angielskiej wersji, słychać bardzo wyraźnie ogromną różnicę w porównaniu ze wszystkimi innymi epizodami. Tu bohaterowie mówią naprawdę dosyć naturalnie - nieraz bardzo szybko, raz dużo i potoczyście, innnym razem lakonicznie - zależnie od sytuacji. I to uznaję za udane dialogi. Żaden inny epizod już taki nie był.

W tej perspektywie Zemsta Sithów w cale nie jest dla mnie skupiskiem nieudanych dialogów. Są nieco nadmuchane, ale w mojej ocenie są i tak o niebo lepsze od tego, co prezentował Atak Klonów. Poza tym wszystkie dialogi z udziałem Palpatine'a wynagradzają mi inne niedoróbki. Imperator rządzi;)


__________________________________________________
Serwis II Wojna Światowa WWII.PL
http://wwii.pl
01.06.2005 18:15

Użytkownik jest offline Aethan
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 242
Mięso armatnie
Najogólniej rzecz biorąc, obie trylogie wyrastały w innych czasach. Kino się nieco zmieniło i Lucas sam się zmienił. Stawiam tezę, że Lucas był na w ogóle innych pozycjach, realizując ANH, ESB a ROTJ czy drugą trylogię. Teraz to jego proszą o wszystko a dwa pierwsze filmy, w szczególności ANH musiały być zrobione dobrze od strony filmowej, aktorskiej. Obrazowo, Lucas później bardziej poświęcił się epice, uniwersum, niż samym filmom.


__________________________________________________
Reichfuhrer Aethan
Ubertechnikkommando

Kasztelan Ciechanowski
01.06.2005 18:51

Użytkownik jest offline Craven
Admirał
Wydział Operacyjny


Liczba postów: 627
Twardziel
Różne czasy to jedno, ale jednak jeśli spojrzeć na wszystko od boku, to można odnieść wrażenie, że ANH po prostu jakimś cudem powstało tak wspaniałe, tak genialne i wyjątkowe. Niezwykle cienka granica między zupełnym kiczem i głupotą (księżniczki, miecze w kosmosie, czarny charakter w zbroi z garnkowym hełmem i wiele innych...) nie została przekroczonona. Film świetnie wyreżyserowany i zagrany ( sir Alec Guiness, genialne odkrycie Hana Solo). Niezapomniane przeżycie.
A to za ograniczone pieniądze, nakręcone przez Lucasa.

A potem reżyserią zajmowali się już inni, scenariusze chyba, ale nie pamiętam (IMDB a nie działa), były korygowane.
No i teraz po 20 latach Lucas chciał udowodnić, że może sam to zrobić. I szczęście w nieszczęściu jest takie, że owszem (moim zdaniem) zrobił to dobrze. Szczególnie trzeci epizod.
Z drugiej jednak strony bardzo dużo można było zrobić lepiej. I bądź tu mądry. Inny reżyser natomiast mógłby gdzieś zgubić klimat, bądź mieć inne potknięcia. A w rzeczywistości ortodoksom i tak by zawsze coś się nie podobało.

Jednak myślę, że najlepiej by było, gdyby tak przy pisaniu scenariusza, jak i przy reżyserii Lucas miał 1-2 asystentów.


__________________________________________________

Mateusz "Craven" Wielgosz
Admirał w stanie spoczynku
"Protoss wariors aren't made great, they are born great."
15.06.2005 19:22

Użytkownik jest offline Strogonov
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 6
Kot
Widziałem..
... film niedługo po premierze. Gdy oglądałem go, ogromnie mi się podobał... Szczególnie to, co inni uważali za durne, czyli szarmanckie texty jedy panoszących się po okręcie Grevousa.

Miłość Padme i Aniego od początku była sztuczna. Jedyne, co mi się w nej tak naprawdę podobało, to początkowa scena, kiedy Padme czeka za kolumną. Ten kawałek bardzo przypadł mi do gustu.

Przemiana Anakina w Dartha była nawet nawet... Szczególnie łądnie wyszły jego oczęta i wyraz buźki:D

Walka finałowa była dość sztuczna i naciągana, ale podobała mi się.

Scena, która najbardziej mnie ujęła to wykonanie rozkazu 66. Scena nie byłaby śliczna, gdyby nie to, że każdy jedy został zrobiony męczennikiem.

Po wyjściu z sali, gdy emocje opadły, pomyślałem troszku racjonalnie o niektórych scenach. Pomijam to, jak działała próżnia, zupełnie nierealistyczna okazała się cała secna sprowazdania krążownika na ziemię. Dlaczego?
1) Próżnia a hamulce aerodynamiczne
2) Spalanie się w atmosferze a wybita szyba
3) Spalanie się a organiczne serce Grevousa
4) Tempo spadania...

Ogólnie film jest wspaniały i naprawdę warty obejrzenia, ale na niektóre rzeczy trzeba patrzeć z przymróżeiem oka.


__________________________________________________
13.07.2005 21:59

Użytkownik jest offline dudziak
Pułkownik
Rezerwa


Liczba postów: 692
Twardziel
Cytat
A przed seansem założyliśmy się z kumplem, że w momencie śmierci Windu wstanie i krzyknie "nie!" tak żeby wyszedł na wariata.
zrobił to :D


A ja tak sobie myślę, jak fajnie byłoby pójść na seans i w momencie gdy Palpatein przemawia w Senacie, opowiada o Jedi i nowym Imperium etc. Więc w momencie gdy oklaskuje go Senat zacząć bić brawa i wiwatować. ;-) To dopiero wyjście na wariata.

Co do buggów to mnie zastanawia jakim cudem gen. Grevorius mogł się nauczyć od Dooku sztuki walki czterema mieczami świetnlymi naraz? Siłą rzeczy Dooku ma dwie ręce.


__________________________________________________
Baba diaboła wyonacyła, a św. Agnieszce obajwił się Lucyper. Groza i złoooo.
08.08.2005 11:35

Użytkownik jest offline Zygi
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 32
Żółtodziób
Film jak na Lucasa przystało dobry,ale mam też parę zastrzeżeń n.p:przemiana Anakina do bani w pare minut za sprawą Sidiousa przechodzi na Ciemna Stronę.Wiem,że były wcześniej tzn. w Ataku Klonów przesłanki o jego "nietypowym" jak dla Jedi postępowaniu ale to nie powód żeby zaraz tak wszystko uprościć.A teraz coś pozytywnego bo podobały mi się sceny walki i ogólnie film jest git.



__________________________________________________
26.06.2006 23:09





Masz racje ale jak mówiłeś akcja z lawą nie była przesadzona on mógł się tak naprawde podpiec. Myśę, że jak Padme urodziła Luke'a i Leię to dzieci nie mogły pamiętać jak wyglądała ich matka.
27.06.2006 09:42

Użytkownik jest offline Drag
Kontradmirał
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 87
Oferma batalionowa
Cytat
Co do buggów to mnie zastanawia jakim cudem gen. Grevorius mogł się nauczyć od Dooku sztuki walki czterema mieczami świetnlymi naraz? Siłą rzeczy Dooku ma dwie ręce.


Rece opadaja. A kto powiedzial ze Dooku tez musial walczyc 4? Trenowal z nim normalnie 1 lub 2 mieczami, damn..

Cytat
Więc w momencie gdy oklaskuje go Senat zacząć bić brawa i wiwatować. ;-) To dopiero wyjście na wariata.


Jak ja bylem to z ludzmi w kinie bilismy brawo i z krzywym usmiechem gdy Palpatine wypowiadal slowa: "I love the democracy. I love the republic".

Cytat
rzemiana Anakina do bani w pare minut za sprawą Sidiousa przechodzi na Ciemna Stronę


Snilo mu sie ze Padme umrze, a jedynym wyjsciem bylaby Ciemna Strona, to nie bylo hop siup, on sie z tymk meczyl w sobie od dluzszego czasu. Nie byl zdecydowany, az do domemntu zalatwienia Windu w apartamencie Palpatine'a.

Cytat
Myśę, że jak Padme urodziła Luke'a i Leię to dzieci nie mogły pamiętać jak wyglądała ich matka.


Luke i Leia miały moc, a moc daje takie mozwliwosci. Skoro Leia twierdzi, ze pamieta a Padme w chwili smierci umiera to znaczy ze to moc.. Chyba, ze Organa puszczal jej filmy jak matka wystepuje w senacie ;).


__________________________________________________
- Drag -
We only came to kick some ass.
Rock the f**kin house and kick some ass.
What we gonna do with all the cash?
Smoke hash, and then we thrash.
;)

02.12.2006 18:34

Użytkownik jest offline 2faces
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 17
Kot
Cytat
Cytat użytkownika: Nasstar
hmm mi (i koleżance z którą oglądałem film) nasunęła się jedna wątpliwośc. Pamiętacie jak w Starej Trylogii Leia rozmawiała z Lukiem o matce? Luke spytał Leię czy ją pamięta, a LEia odpowiedziałą że tak i że była bardzo smutna. A przecież Padme zmarła przy porodzie. Ot nieścisłośc jak się patrzy.


Nio dobra.A i Anakin widział tez smierc Padme zanim ona umarła i to jak wołała jego o pomoc,tyle ze w snach...tylko czemu Luke nie pamieta tego...


__________________________________________________
Skocz do:
Początek Wstecz 1 2 3 Koniec  
Forum
 Pion Filmowy > Gwiezdne Wojny
        Epizod III