Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa
MSI FAN DAY Komputronik Poznań
Valkiria - Polub nas na Fejsie
  
Witaj, Rekrucie! Witamy serdecznie na naszym forum. Musisz się zarejestrować, by móc korzystać z forum. Jeżeli jesteś już zarejestrowany biegnij się zameldować!
Pseudonim Zapisz login
Hasło
   
Forum
 Pion Gier Fabularnych > Dzikie Pola
        Petycyja szlachty pomorskiej (i nie tylko) do Króla Jegomości i stanów Rzeplitej
Początek Wstecz 10 11 12 13 Koniec
Petycyja szlachty pomorskiej (i nie tylko) do Króla Jegomości i stanów Rzeplitej
Autor Post
13.01.2010 10:06

Użytkownik jest offline ARTUT
Admirał
Dowództwo


Liczba postów: 4410
Stara Gwardia
Sądzę, że zbliżająca się premiera gry figurkowej "Ogniem i Mieczem" może być momentem wzmożonego zainteresowania XVII wiekiem :)


__________________________________________________
Artur "ARTUT" Machlowski | Redaktor Naczelny | Valkiria Network | www.valkiria.net

Jak już tu ktoś kiedyś wspomniał, wszyscy powiedzą co sądzą, pokłócą się, poobrażają, poprzepraszają a ARTUT i tak zrobi swoje...

18.01.2010 21:07

Użytkownik jest offline Tomasz M.
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Założyciel tematu

Liczba postów: 366
Żołdak
Jak na przykładzie mych dawnych graczy widać (o czym powyżej) Veto i Nordcony też odgrywają pozytywną rolę w propagowaniu szeroko rozumianego sarmatyzmu :) Oby tak dalej... Jak Bóg da i chęci i czasu starczy na luty planujemy w Gdańsku sejmik by całość naszej gdańskiej ekipy podjęła nieco decyzji, ustaliła co nieco, a jak to jeszcze w oprawie LARPopwej da się zrobić zacnie będzie...Oby wyszło...


__________________________________________________
19.08.2011 00:26

Użytkownik jest offline Tomasz M.
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Założyciel tematu

Liczba postów: 366
Żołdak
Po 1,5 roku zajrzałem tu do tego tematu - eh burzliwe dysputy, czasem zbyt nerwowe komentarze - wiadomo jak to bywa - mea culpa jeślim kogoś wtedy uraził.
Niestety towarzystwo gdańskie zdecydowanie jest mniej aktywne niż wtedy - czasu mało mają wszyscy, bardzo sprawami nauki i życiem rodzinno - towarzyskim zajęci... Pojawiły się pewne niesnastki, zapał opadł wielce, przynajmniej ja tak to odbieram i szkoda wielka, że wtedy jednak nie udało się poprzez owe nieszczęsne tytuły/urzędy docenić i połechtać mile tak wówczas pełnej zapału gdańskiej, młodej, sarmackiej braci... Niezręcznie to wszystko jak dla mnie wyszło i mimo wszystko został jakiś niesmak, bo zawód to chyba za dużo powiedziane. I niestetyż od tamtego czasu wszystko psuć się zaczęło co nieco, nad czym ubolewam, bo zawsze żal mi tego, że DP nie mają licznego grona zwolenników i że mało, bardzo mało młodych, nowych ludzi w ten system wchodzi... Ale już po ptakach - sprawy nie ma - kto ma grać tu w Gdańsku, a grono nadal liczne, ten gra we wszystko - tylko nie w DP - no i tym samym kwestia tytułów/urzędów wszystkim zwisa i powiewa... Ja też wszedłem w inne systemy i w innych klimatach erpegowych się wyżywam - coś się tam niby mówi, o tym by na jesieni znów jakąś sesję jedną czy drugą DP rozegrać i oby to wyszło, będę nad tym pracował, ale zapowiada się chyba to jako jakaś jednorazówka, tak więc i u mnie DP śmiercią powolną dogorywają - aczkolwiek i tak mam tą satysfakcję, żem długo naprawdę, bo z przerwami od 1997 do 2010 r. ludzi tu w Trójmieście zbierał, DP prowadził, drużyny organizował (i to takie co lata całe grały wybornie się bawiąc). Ale cóż - wszystko ma swój początek - i koniec. Nawet DP w moim tak wszak rozbudowanym gronie.


__________________________________________________
10.11.2011 21:35

Użytkownik jest offline Noares
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 5
Kot
A bo to zapał mniejszy? Młodym jeszcze i nauki pobierającym, a włączyć bym chciał się w dzieło oyczyzny wspierania, lecz nie wiem, z kim i gdzie mógłbym grać. Sam w nieodległej przyszłości planuje zorganizować sobie podręcznik i kompaniję.


__________________________________________________
17.11.2011 14:43

Użytkownik jest offline Tomasz M.
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Założyciel tematu

Liczba postów: 366
Żołdak
To jeżeli jesteś z Gdańska i grać chcesz daj znać - skontaktować się wszak można z tutejszymi miłośnikami RPG i DP. Na prv pisz śmiało.


__________________________________________________
09.12.2011 19:03

Użytkownik jest offline hetman_wielki_koronny
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 268
Żołdak
A ja myslę że i tytuły by onych młodych nie zatrzymłały przy DP. - Bo tak to już jest z zapałem młodzieży, że na krótko głęboko wejdą, a potem zmieniają potrzeby na inne. Takie prawo młodych czupryn. szukają swych sysyemów i drogi ku przyszłości. Tylko prawdziwi Sarmaci mimo inszych zajęć, braku czasu etc. zostają w temacie/ okresie / Fascynacji. I nie zważajać na przeszkody swego umiowania się nie wyprą.



__________________________________________________
POZDRAWIAM Z SERCA GŁĘBOKOŚCI
Tomasz Wolski h. Junosza
HETMAN WIELKI KORONNY
i błazen jego skromny sługa
17.12.2011 21:25

Użytkownik jest offline Tomasz M.
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Założyciel tematu

Liczba postów: 366
Żołdak
Z tego co mi wiadomo aż tak źle nie jest i owa grupa młodych miłośników DP w mniejszym, lub większym stopniu w klimacie siedzi, choć grywają z rzadka, a w rekonstrukcje się raczej nie zaangażowali - co nie zmienia faktu, że mamy w nich (i bardzo dobrze!) sympatyków i entuzjastów i DP i XVII wieku.
Po części "osłabienie zapału" jest i moją winą, albowiem ja jak to ja co jakiś czas zmieniam systemy - teraz mam okres fascynacji Klanarchią, pomału wracam do Legendy 5 Kręgów 2 ed., cały czas mą pasją jest Zew Cthulhu itd, itp. Dzikie Pola to tylko jeden z erpegów, z którymi jestem związany - owszem jeden z 5 ulubionych (i tak zostanie na wieki), ale jeden z kilku... Tym samym, gdy mi DP się "przejadły" (co mi się zdarza z każdym systemem RPG) nasi młodzi dzikopolowcy stracili we mnie towarzysza sesyjnego - oni bowiem absolutnie nie akceptują z tego co wiem innych systemów RPG - a ja wręcz przeciwnie. A że nie mam czasu ani środków na rekonstrukcje, których znaczenie doceniam, ale w które nigdy nie wszedłem to i w tym kierunku nie udało mi się owej zacnej grupy popchnąć. Karciankami się nigdy nie pasjonowałem, więc i w Veto nie jestem partnerem czy kimś "mobilizujacym"... I tak to wygląda. Słowem sarmatyzm to jedna z wielu, a nie jedyna moja pasja, co się i na współpracę z młodymi Sarmatami przekładać musi.


__________________________________________________
02.02.2012 13:11

Użytkownik jest offline Zerwikaptur
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 60
Oferma batalionowa
Czołem Waszmościom!

Musiałem zmienić konto, bo za... nie mogę dostać się do poprzedniego. Moje poprzednie konto to Stanisław.

Najpierwej nawiążę do owej dysputy, co tu się 1,5 roku temu toczyła. Jak tak teraz patrzę na to, co wypisywałem to własnym oczom nie wierzę, że takie głupoty mogły mi się przez klawiaturę przecisnąć. Istny troll wtedy ze mnie był. Także Waszmościów serdecznie i z całego serca przepraszam za owe niedogodności i słowa przeze mnie wyklikane. Na swoje usprawiedliwienie mam jedynie młodą, gorącą głowę.

Co do słów Mości Hetmana i imć Tomasza. Z naszej kompaniji de facto wykruszyła się jedna osoba, ale reszcie nawet przez myśl nie przeszło Sarmatyzmu porzucać! Dowodem tego chociażby strona o I Rzeczpospolitej i Dzikich Polach ([URL]www.diariusz.com.pl[/URL]), którą przez cały 2011 rok z powodzeniem prowadziliśmy. Teraz znikła, bo zabrakło w nowym roku pieniędzy na utrzymanie serwera, ale baza danych jest zachowana i strona tylko czeka na fundusze, aby się podnieść. Mniejsza ilość czasu na granie w ostatnim czasie (od września 2011) wynika z prostej przyczyny - jesteśmy w klasie maturalnej i mamy mniej czasu. Ale gramy! Mieliśmy pół roczną przerwę w DP, ale z powodzeniem graliśmy w Arkonę, więc nie rozumiem Twego osądu Tomaszu odnośnie absolutnego odrzucenia innych systemów przez nas (wszakże i w L5K wspólnie graliśmy i swój system stworzyliśmy, który jest gotowy, czeka nas jedynie opis świata). A jutro mamy cało nocną biesiadę przy piwie, miodzie i Dzikich Polach. W materii rekonstrukcji historycznej - ja mam dwa żupany domowej roboty, a pełny strój jest w przygotowaniu, szabelka jest (co prawda paradna, ale zawsze to coś na początek). Nawiązaliśmy kontakt z Muzeum Tradycji Szlacheckiej w Waplewie i współpraca zapowiada się znakomicie. W szkole mamy regularne prelekcje o Sarmatyzmie i historii RON. W pokoju to już nie mam, gdzie kłaść książek o historii RON.

To, że nie wchodziliśmy na to forum (choć ja co jakiś czas zaglądałem) wynika chyba z bardzo niefortunnego początku, a mianowicie owej dysputy w tymże temacie. Ale to się teraz zmieni. Mądrość z wiekiem przychodzi (mam nadzieję :P ).

Veto porzuciliśmy (nawet handlowaliśmy kartami z imć Hetmanem :) ) ze względu na to, iż uważamy, że popsuło się w raz z kolejnymi dodatkami i wielką ilością kart. Gramy sobie czasem jeszcze w stare, dobre demodeki i czasem nas nachodzi chęć powrotu do Veta nawet.

Zapewniam Waszmościów, że Sarmatyzmu żeśmy nie porzucili (i broń nas Panie Boże przed tym!), a że nasza kompanija jest trochę na uboczu głównego nurtu to inna rzecz. Nie braliśmy udziału w tworzeniu Dzikich Pól, mieliśmy 14-15 lat, gdy zaczynaliśmy z Dzikimi Polami, a więc byliśmy ledwie w gimnazjum, ponadto dochodzi ten nieprzyjemny zgrzyt na tymże forum no i także brak pewnej samodzielności finansowej, która przeszkadza w udawaniu się na konwenty i pełnemu zaangażowaniu w rekonstrukcję historyczną.



__________________________________________________
www.diariusz.com.pl -> chwilowo niedostępny
02.02.2012 13:49

Użytkownik jest offline Don Cristo
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 26
Żółtodziób
Imć Stanisław rzeczywiście odgrzebał temat, w związku z czasem wolnym (są w pomorskiem ferie)... Od Sarmatii w żadnym względzie się nie odcięliśmy, zapał być może i czasowo słabł, ale nigdy nie zgasł na amen. Przynajmniej o sobie mówię.

Racja to, że i w arkonę próbowaliśmy swych sił, a to ze względu na brata mego rodzonego, który ze swoimi ziomkami wszedł w ten system (nawiasem mówiąc, bardziej wkręcili się w warhammera). I mieliśmy nawet sesję wspólną, a i takie w "starym" gronie bywały. Co nie zmienia faktu, że przez ostatnie 1,5 roku mieliśmy kilka sesji DP w Inflanciech - nie wiem czy Tomasz pamięta, ale pan Fryderyk Iłgowski nadal nieprzytomny po wybuchu, który pod stołem przeżył... Wielce pamiętna sesja, szkoda że jedna z ostatnich...

Bywały wszak i próby wspólnego spotkania na DP, choć te kończyły się ot - zwyczajnym spotkaniem, połączonym z dysputą zwykłą...

No i co jak co, ale powiedzieć o tym trzeba, że kilkaset godzin zapewne przeznaczyliśmy na "Ogniem i mieczem: Dzikie pola", tj. grę multiplayer komputerową... W Veto graliśmy też sporadycznie, jeno demodeckami... Hehehe, ciekawe też czy hetman zdaje sobie sprawę, że (nie wiem z jakim skutkiem) grał w Veto kartami, którymi ongiś bawiła się Gdańska Kompanija :D

A Dzikie Pola, jak każde RPG to sposób na dobry odpoczynek od tego co w szkole czeka, swoiste "ładowanie akumulatorów" przed maturą czy inszymi egzaminami, bardzo przy tym pożyteczne. I tak też je stosujemy... Nikt z nas nie lubi scenariuszów "jednostrzałówek", a mimo to wychodzi jak wychodzi... Niestety, taki czas, wypełniony także obowiązkami domowymi, rodzinnymi, szkolnymi, towarzyskimi czy innymi czy innymi zainteresowaniami...DP w tej przestrzeni pozostaje na dalszym planie w grafiku wielu kompanionów i często się do nich wraca sentymentalnie z powodu braku wspólnej synchronizacji wolnego czasu przy jednoczesnym natłoku innych zajęć.

Oczywiście bywają takie momenty jak teraz, w ferie, i są osoby, które o DP, jak my, myśleć nie przestają, i nawet jeśli do DP nie wracają w namacalnym sensie praktycznym gry, to dysputy, tak o DP, jak i o innych grach czy historii, tak szeroko pojętej, jak i Rzeczypospolitej Obojga Narodów, nie mijają i często trwają do długich godzin nocnych. Właściwie, w tych przypadkach nie chodzi o momenty. To jest niejako ustawiczne i wypełnia czas i poza feriami. Nie odcinamy się więc od Sarmatii ni od historii w żaden sposób.

Biorąc pod uwagę skład kompaniji w 2009 roku, mocno się ona okroiła. Ostatnio w tematach DP nie więcej jak 4 osoby się wgłębiały. Tyle też przewiduję na sesji jutrzejszej (choć mój brat dokooptowany pierwszy raz będzie w DP grał)...

Gdy zaś przypominam sobie dawne sesje lat 2009-2010, gdzie nawet do 9 osób grać próbowalimy, łezka się w oku kręci. Prawda to, początki to były moje w RPG i poruszać się dobrze nie umiałem w takim gronie, zresztą zbyt mało chyba sesji przebyłem, by wyjść na jakiegoś wytrawnego gracza, ale samo przygotowanie się do sesji jest już przyjemnością samą w sobie, a to co na sesji się dzieje zawsze będzie pewnym doświadczeniem (dla postaci i dla gracza). No i przede wszystkim coś się działo wśród dzikopolowców. Tak właśnie odbieram na dzień dzisiejszy nasz dawny apel o urzędy. Zważcie jaka żywa dyskusja przy tym powstała. A teraz jak widzę, najnowsze aktualności na stronie to właśnie rok 2009. Oczywiście nie mówię o sejmiku, lecz o traktatach, diariuszach... Sami w międzyczasie więcej na diariusz.com.pl zamieściliśmy, ale i na to zabrakło czasu, aczkolwiek zdecydowanie wiedzy przybyło.

Reasumując, nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.




__________________________________________________
"(...)(co jest czerń? Dzisiaj nie ma czerni)" J.Kaczmarski
14.02.2012 20:42

Użytkownik jest offline Tomasz M.
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Założyciel tematu

Liczba postów: 366
Żołdak
Cieszy mnie bardzo to o czym zawsze byłem przekonany - że nawet nie znajdując czasu na częste grywanie, nie porzucicie zainteresowań sarmatyzmem i że wszystko to co związane z RON pozostanie waszą pasją.

Co nie zmienia faktu, że aktywność nieco podupadła. Naturalnie, jak wspomniałem powyżej i z mojej winy - nadal jednak DP pozostają w kręgu mych zainteresowań. Kto wie, czy czasu się trochę nie znajdzie, by nieco pograć - mam taką nadzieję... Jednocześnie, jak zawsze, apeluję o to byście w razie czego młodych ludzi w jakimś stopniu grami RPG zainteresowanych starali się ku DP przeciągać - jak kogoś takiego znajdziecie, dajcie znać - spróbujemy go z wolna z systemem "oswoić" i przekonać, że by dobrze bawić się w DP i pokochać sarmatyzm nie trzeba mieć ani doktoratu z historii, ani nawet na siłę czytać, tak nielubianej przez młodzież Trylogii... Osobiście zawsze wierzę, że DP nie muszą być systemem obumierającym i niszowym - takim "fajnym trupkiem", ze zacytuję zdanie z jednej z recenzji dodatku "Pan Brat".


__________________________________________________
14.02.2012 21:52

Użytkownik jest offline Zerwikaptur
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 60
Oferma batalionowa
Już żeśmy jednego młodszego brata na sesję wzięli i chyba dobrze się bawił. Czasu mniej jak pisałem wyżej ze względu na maturę, głupia sprawa, ale tak już jest, że w obecnych realiach jeden egzamin decyduje prawie o życiu i śmierci. Już nawet do pracy w Mcdonaldzie nie biorą bez matury, a jak komuś się studia marzą to trzeba tę maturę jeszcze dobrze zdać. Ale już tylko 8 tygodni zostało i koniec.

Problemem jest miejscówka zawsze. Gdy się znajdzie stałe miejsce do gry to i spotkania będą częstsze, a przede wszystkim nie będziemy zaczynać na każdej sesji nowego scenariusza ;)


__________________________________________________
www.diariusz.com.pl -> chwilowo niedostępny
18.06.2015 14:31

Użytkownik jest offline kujawiak
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 116
Mięso armatnie
Zacne rozprawy bywały na sejmiku kiedyś :). Fajnie to przeczytać po Latach :).


__________________________________________________
W Anglii śmierć tańczyła jak jeden pisze.Lecz kiedy ja o kujawskich biesiadach słyszę.Mowie,ze tam śmierć tańczy i wesoła bywa.Gdy ludzi i od kufli i w tańcu porywa...
Skocz do:
Początek Wstecz 10 11 12 13 Koniec  
Forum
 Pion Gier Fabularnych > Dzikie Pola
        Petycyja szlachty pomorskiej (i nie tylko) do Króla Jegomości i stanów Rzeplitej