Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa
Empik.com
  
Witaj, Rekrucie! Witamy serdecznie na naszym forum. Musisz się zarejestrować, by móc korzystać z forum. Jeżeli jesteś już zarejestrowany biegnij się zameldować!
Pseudonim Zapisz login
Hasło
   
Forum
 Pion Gier Fabularnych > Warhammer FRP
        co do dlugobrodych kurdupli :P
Początek 1 2 Dalej Koniec
co do dlugobrodych kurdupli :P
Autor Post
23.03.2009 09:27

Użytkownik jest offline Guaranga
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 306
Żołdak
Naszly mnie ostatnio mysli przewrotne. Z krasiami zwiazane, jak to w temacie :)
W kazdym systemie fantazy, gdzie te zakompleksione istoty wystepuja, podkresla sie na kazdym kroku, ze brody maja pokazne, geste, a zlozonosc fryzur na tymze zaroscie wprowadzila by niejednego strzepa z Nowej Huty w zaklopotanie. Sa z nich dumni i takie tam duperele.

I tu dochodze do sedna. Pija popaprancy (jak to sie lubi uwydatniac na sesjach :P) w nadmiarze, wiec ogolic by takiego niezauwazenie sie dalo (i czmychnac, bo jak raz ogolilem i zaczekalem, to zginalem od razu :P). No ale po pierwsze, nie kazdy kras kazdemu zagrozic moze, po drugie nie kazdy z zalozenia jest utajonym berserkerem. Totez, gdyby juz mu takie uslugi sprezentowac, a nie bylby on stereotypowym zabojca trolli, czy innym kapitanem najemnikow, to co by sie stalo? Wyobrazcie sobie, ze jako dumni brodacze, budzicie sie na naprawde ciezkim kacu, ogoleni, a wokul was banda smiejacych sie drabow w pancerzach i z bronia. Raczej bez sensu krzyknac "szaza".

Wiec jak myslicie, co z krasnoludami, ktorzy ten swoj "najwiekszy skarb" utracili? Golenie to jedno, ale wypadki np. w gornictwie, z metanem radosnie wybuchajacym, to juz bardziej prozaiczna sprawa. Przeciez nie zostaja wszyscy rzeczonymi krasnoludzkimi zabojcami, chocby dlatego, ze jaj by nie mieli w wiekszosci wystarczajacych.

Macie jakies przemyslenia, czy autoryzowane (lub ciekawe po prostu) informacje, co sie dzieje w takich "tragicznych" wypadkach? Dajcie znac, bo trapi mnie to ;)


__________________________________________________
The END is near!
23.03.2009 11:22

Użytkownik jest offline Q-big
Kapral
Rezerwa


Liczba postów: 118
Mięso armatnie
Po pierwsze zabójca pisze się przez "ó". :)

Po drugie.
Co stałoby się z brodą krasnoluda, któremu ogień poszedł po twarzy? To samo co, z lutnią barda, który poturbował się w skałach; to samo co z eleganckim, elfim kucykiem, po operacji rany głowy i to samo co z wiernym psem-towarzyszem, który niechcący dostał się pole rażenia firaballa. Czyli moim zdaniem, zupełnie nic :)

To fantastyka, bajka. Ja wiem, że "dark fantasy" i "realizm" i, że "nie ma przebacz", ale krasnolud bez brody? Kaman. To jak smok, który nie zionie ogniem (ani w ogóle niczym), zombie, który nie mówi "uuuu" albo nimfa, która jest brzydka :)

Pewnie, NPC, który ma nieco przyplaoną brodę, opowiadający w barze o jakimś wypadku, to fajny motyw. Ale ogolony? Jako postać epizodyczna, nieważna. Ale jako istotny koleś w kampanii... e... Albo co gorsza grać takim.

Nazwij mnie przebrzydłym konserwatystą, ale kanon, to kanon. Oto moje zdanie :)




__________________________________________________
Ot co.
23.03.2009 11:45

Użytkownik jest offline Guaranga
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Założyciel tematu

Liczba postów: 306
Żołdak
Poprawilem przebrzydle bledy konserwatysto :P

Chodzi o to, ze te ich brody az sie prosza, zeby zostac sciete :P

Edit:
a tak w ogule, to o ile chodzi o smoka, ok, ale zombie moze mowi eghhhhhhhh, a Nimfa mogla poznac niemilych panow, ktorzy to postanowili jej buzie kozikeim drastycznie zeszpecic :P


__________________________________________________
The END is near!
23.03.2009 15:38

Użytkownik jest offline Smigol94
Szeregowy
Służba Zasadnicza

Liczba postów: 9
Kot
Z krasnalami jest tak... Najlepiej co umieją robić to: KRYĆ URAZY!!! A więc jeśli znajdzie w sytuacji, że nie da rady kolesiom to się wkurwi pofarbuje włosy na pomarańczowo postawi se irokeza i będzie ich ścigał i zabijał jednego po drugim lub wszystkich tam naraz czy coś... Będzie chciał się zemścić!


__________________________________________________
23.03.2009 20:13

Użytkownik jest offline ARTUT
Admirał
Dowództwo


Liczba postów: 4426
Stara Gwardia
Ja tam wolę przaśne krasnoludy niż te lalusiowate elfy, które golą nogi :)

A motyw z krasnoludem, który stracił brodę w wypadku albo został z niej po prostu "okradziony" jest bardzo miodny. Świetny wstęp do scenariusza albo "smaczek" do sesji :)


__________________________________________________
Artur "ARTUT" Machlowski | Redaktor Naczelny | Valkiria Network | www.valkiria.net

Jak już tu ktoś kiedyś wspomniał, wszyscy powiedzą co sądzą, pokłócą się, poobrażają, poprzepraszają a ARTUT i tak zrobi swoje...

28.03.2009 19:10

Użytkownik jest offline Mitrodziej
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 117
Mięso armatnie
A Zoltan - najemnik ze sławnej gry "The Witcher" miał całkiem krótką brodę i chyba nie wyglądał źle? Może krasnoludy jako ludek praktyczny uznają że wykonukąc niektóre profesje brak okazałego zarostu jest wygodniejszy żeby nie powiedzieć praktyczniejszy.


__________________________________________________
Indes to ostre słowo, którym mistrzowie wycinają serca ignorantów
30.03.2009 15:28

Użytkownik jest offline XeroBoy
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 2689
Stara Gwardia
Cytat
te lalusiowate elfy, które golą nogi :)


Jak oszukujesz, że ich nie lubisz to chociaż rób to z sensem ^^


__________________________________________________
XeroBoy | Dowódca Wywiadu MSV www.valkiria.net

QcV!



30.03.2009 17:12

Użytkownik jest offline Stalowy
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 15
Kot
Użynanie brody krasnoludowi to jeden z najgorszych pomysłów. Lepiej od razu po takim czynie go zabić. Czemu?

Bo efekt będzie taki jakbyś obraził jakość krasnoludzkiego piwa, jakbyś rzekł, że matka Bugman'a była elfem lub jakbyś spoliczkował bez przyczyny krasnoludzkiego mędrca.

Banda zakutych pał uzbrojonych po zęby? Pewno że jeden krasnolud w morderczym szale nie da rady... ale banda rozwścieczonych krasnoludów?

Brodaty lud jest na tyle solidarny, że zamiast śmiać się z nieszczęśnika stanie po jego stronie, zaś obcięcie brody wezmę za obrazę wymierzoną całej krasnoludzkiej społeczności. Wszyscy wiemy czym była Wojna o Zemstę. Jeżeli w mieście ktoś by obciął krasnoludowi brodę, reszta zaczęłaby polowanie... na tego kogoś... na jego rodzinę... przyjaciół... bez względu jak wysokie stanowisko zajmuje. Z resztą... im wyżej postawiony gnój tym większa zemsta... nawet takie WAAAAGH! nie dorówna krasnoludzkiej furii.




__________________________________________________
No mercy! No respite! No retreat!
31.03.2009 01:25

Użytkownik jest offline Q-big
Kapral
Rezerwa


Liczba postów: 118
Mięso armatnie
Hm.. chyba bym się do takiego scenariusza nawet przychylił. W sensie, że ucięta broda, to powód do zkrzyknięcia kumpli i szukania odwetu. To raczej zbyt błachy powód, żeby zostać Slayerem.


__________________________________________________
Ot co.
22.06.2009 18:29

Użytkownik jest offline avakarian
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 65
Oferma batalionowa
Z tą błahością to bym nie przesadzał!
Mojego krasnala spotkał taki właśnie los, to znaczy, banda h...... powiesiła go za brodę na drzewie. Wybór miałem taki, albo wisieć tam, aż zdechnę albo szarpać się kołysać i gibać tak aż spadnę wyrywając sobie spory fragment brody wraz ze skórą. Jak się domyślacie wybrałem tą drugą opcję. I jako osoba która nie lubi grać szablonowo czy też konserwatywnie nie szukałem wendety. Mój kras po prostu zamknął się w sobie. Stał się cichy i małomówny. Oczywista ukrył się na czas jakiś by wylizać rany, a później znalazł się w kompanii z dwiema elfkami. Razem stworzyli świetną drużynę. Koniec :)


__________________________________________________
jestem żołnierzem, potomkiem wojowników, co przed mną przewalali krew, a teraz jest ten czas- więc walczę do tego zostałem stworzony!
22.06.2009 20:51

Użytkownik jest offline Q-big
Kapral
Rezerwa


Liczba postów: 118
Mięso armatnie
Jakbym trafił na dwie elfki, też bym z nimi chętnie stworzył świetną drużynę :p I to nie raz i nie dwa :D


__________________________________________________
Ot co.
23.06.2009 22:59

Użytkownik jest offline avakarian
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 65
Oferma batalionowa
no nie o taką dokładnie mi zażyłość chodziło, jak Tobie chodzi po głowie(a przynajmniej tak wnoszę z kontekstu). Takie rzeczy to ja wole w realu.
A propos co sądzicie o kontaktach elficko- krasnoludzkich ?
czy jesteście zwolennikami konserwatywnego betonu i ,,wojny o brodę" ?
czy raczej optujecie za układem np. Gimli- Legolas ?


__________________________________________________
jestem żołnierzem, potomkiem wojowników, co przed mną przewalali krew, a teraz jest ten czas- więc walczę do tego zostałem stworzony!
23.06.2009 23:23

Użytkownik jest offline dark kaczuszka
Komandor
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 1738
Weteran
Gimli i legolas tylko z dużą dawką złośliwości, uszczypliwych uwag itp


__________________________________________________
24.06.2009 19:53

Użytkownik jest offline Q-big
Kapral
Rezerwa


Liczba postów: 118
Mięso armatnie
Ja bym chyba optował za tą batrdziej konserwatywną konwencją. Chłód, niechętne spojrzenia, nieufność i zwyczajne unikanie wzajemnych kontaktów. Elf wśród krasnali tak samo gardzony i wyśmiewany, jak krasnal wśród elfów. Ma to o tyle dobre podłoże, że budowanie wzajemnych relacji PC-NPC czy PC-PC ma o wiele silniejszy wydźwięk i za każdym razem zaczyna się od nowa. I nie chodzi mi tu o ciaganie za brodę, czy wieszanie na drzewie za uszy, ale nieco bardziej dojrzałe podejście do sprawy. Krasnoludzki kowal sprzeda elfowi broń (jesli ten w ogóle zdecyduje się ją kupić), ale albo nie wypowie słowa przez całą transakcję, albo z podejrzliwością dokładnie przeliczy każdą monetę. Mówię tu o niechęci a nie złośliwości czy celowym utrudnianiu sobie życia.


__________________________________________________
Ot co.
25.06.2009 21:21

Użytkownik jest offline avakarian
Szeregowy
Służba Zasadnicza


Liczba postów: 65
Oferma batalionowa
No pozwolę sobie zauważyć, że z tym światopoglądem się zgadzam w pełni i właśnie tak to widzę. Co nie znaczy, że po dłuższym czasie pierwsze lody pękną i może się nawiązać nić porozumienia, a ostatecznie i przyjaźń jak we wcześniej podanym przykładzie literackim


__________________________________________________
jestem żołnierzem, potomkiem wojowników, co przed mną przewalali krew, a teraz jest ten czas- więc walczę do tego zostałem stworzony!
Skocz do:
Początek 1 2 Dalej Koniec  
Forum
 Pion Gier Fabularnych > Warhammer FRP
        co do dlugobrodych kurdupli :P